Gość: kaczuszek
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
13.08.03, 11:16
Ładne rzeczy, wielki wojownik o przejrzystość w życiu publicznym i jego
partia wpadła na fałszywym oświadczeniu majątkowym. Taki autorytet, pogromca
aferzystów, klarowna postać i tak umoczył siebie i dzielny PiS.
Czyż to nie on podpierał się znaną maksymą - dura lex, sed lex?
Jego tłumaczenia są żenujące. Przecież to nie SLD kazał mu sfałszować
oświadczenie majątkowe. Profesor prawa, wstyd.
Zawsze z dystansem podchodzę do stachanowców uczciwości, sprawiedliwości i
prawości. Czyż to nie złodziej krzyczy najczęściej - łapaj złodzieja.
Ciekawe czy Lech K. wyciągnie stosowne wnioski i poda się do dymisji. Odwagi
panie Kaczyński, odwagi panowie PiS-owcy, naród patrzy na was.