Prezydent Bydgoszczy: Strajk był nielegalny

21.01.08, 19:10
Oglądałem dzisiaj w telewizji wywiad z panem Dombrowiczem. Już dawno
nie widziałem takiej arogancji. Jest właścicielem spółki MZK a nic o
niej nie wie. Z głupim uśmiechem i szyderstwem eksponuje swoje hasło
wyborcze - "Każdego dnia dla mieszkańców Bydgoszczy"? O co tu
chodzi? Komu chce się przysłużyć?
    • kaza12 Re: Prezydent Bydgoszczy: Strajk był nielegalny 21.01.08, 19:25
      Więcej pokory!!!.Toć Wy go wybraliście a ,to teraz spijajcie ten
      kieliszek co sobie wlaliście.Uśmiech Was fascynował ,a teraz
      odcinacie się od tego!!.Czy Wy wiecie co chcecie????
    • chrisbdg Prezydent Bydgoszczy: Strajk był nielegalny 21.01.08, 20:25
      Pierwsze słyszę, że Prezydent miasta jest właścicielem którejś ze spółek.
      Właścicielem każdej spółki jest miasto, które reprezentują Rady Nadzorcze i to
      one w każdej ze spółek decydują o wszystkim w stosunku do prezesów,
      wiceprezesów, itd.

      Poza tym taka prawda - mieszkańcy tego miasta go wybrali, więc musimy się z tym
      pogodzić. Mi też jest z tym ciężko, ale cóż nic na to nie poradzę.
      • goudapl Re: Prezydent Bydgoszczy: Strajk był nielegalny 21.01.08, 21:17
        Każdy ma prawo
      • acotynato Re: Prezydent Bydgoszczy: Strajk był nielegalny 21.01.08, 22:30
        Miasto reprezentuje Prezydent a nie Rady Nadzorcze.To w kwestii
        formalnej. Rady Nadzorcze sprawują nadzór oraz wypełniają niektóre
        inne funkcje , które własciciel im powierzył m.in odwołują i
        powołują zarząd spółki.Członków Rady Nadzorczej ustanawia
        prezydent,więc w swoich działaniach nie są de facto
        autonomiczne.Rada nie odważy się odwołać prezesa bez konsultacji z
        prezydentem
        • chrisbdg Re: Prezydent Bydgoszczy: Strajk był nielegalny 21.01.08, 23:24
          do acotynato:
          1. Jeśli nie zrozumiałeś to wyjaśniam - Prezydent nie może reprezentować miasta
          osobiście w każdej z iluś tam spółek (choćby fizycznie to niemożliwe), więc ma
          od tego Rady Nadzorcze, które nie dość, że powinny się składać z fachowców w
          danych dziedzinach, to właśnie one poprzez reprezentacje miasta sprawują nadzór
          nad tymi spółkami. Prezydent jak piszesz "REPREZENTUJE" Miasto, owszem, ale
          tylko na tzw. arenie zewnętrznej.
          2. sam zrozum jedno: właścicielem spółek jest miasto a nie Prezydent, chociażby
          dlatego, że dziś jeden jest prezydentem, a niedługo będzie ktoś inny.
          3. Co do członków Rady Nadzorczej. Kilka lub kilkanaście lat temu chciano dać
          pracownikom akcje spółki co dałoby im możliwość posiadania swojego członka w
          Radzie Nadzorczej, ale propozycja ta została ówcześnie przez pracowników
          odrzucona. Więc kto do kogo może mieć teraz pretensje?
Pełna wersja