Co sadzimy w Bydgoszczy na temat czlonkostwa w UE? Powaznie

IP: *.swipnet.se 01.08.01, 15:24
Ja jestem za. Chetnie podejme dyskusje.
    • krotoss Re: Co sadzimy w Bydgoszczy na temat czlonkostwa w UE? Powaznie 01.08.01, 15:33
      Tez jestem bezwzglednie za bo inaczej bedziemy na marginesie zjednoczonej
      Europy.Jest to tak konieczne jak kiedys przyjecie przez nasz kraj
      chrzescijanstwa(moze zle porownanie ale jego nieprzyjecie tez zepchnelo by nas
      na ubocze Europy).Wejscie do Unii nie bedzie jednak tak rozowe chocby dla
      rolnikow ktorym probuje sie wmowic ze bedzie im lepiej. Bedzie lepiej ale tym
      ktorzy sie utrzymaja bardzo duza czesc(szczegolnie tych drobnych-do 5ha ziemi)
      gospodarstw bedzie musiala sie przestawic a doplaty obejma nasze rolnictwo
      dopiero w pozniejszym okresie-przynajmniej tak chce Unia.Dlatego moim zdaniem
      nawet kosztem opoznienia wejscia nawet o rok czy dwa powinnismy stawiac twarde
      warunki przy negocjacjach w koncu jestesmy dla Unii jednym z wiekszych
      importerow ich towarow.Ale wejscie do Unii jest nieuniknione i potrzebne
      naszemu krajowi i mam nadzieje ze stanie sie to juz w 2004 roku (bo 2003 to
      chyba nasi dali aby miec z czego spuszczac ;)).
      • Gość: Pontus Re: Co sadzimy w Bydgoszczy na temat czlonkostwa w UE? Powaznie IP: *.swipnet.se 01.08.01, 15:45
        Pewnie, ze czlonkostwo bedzie mialo i minusy, jest to poniekad transakcja
        wiazana. Ale jak powiedzial kiedys Zbig Brzezinski nie mozna byc w polowie w
        ciazy. Bierze sie caly pakiet. Martwi mnie zbiurokratyzowanie Unii, ale na to
        jak na razie nie ma rady. Szczegolne znaczenie beda mialy fundusze regionalne
        (tzw. strukturalne) i dlatego wazne jest aby polskie regiony byly przygotowane
        do ich odbioru.
        Niestety temat UE moze okazac sie ponetny dla demagogow. Zobaczymy jak
        przebiegnie kampania wyborcza.
        • krotoss Re: Co sadzimy w Bydgoszczy na temat czlonkostwa w UE? Powaznie 01.08.01, 16:21
          Tak biurokracja i przepisy(np.dotyczace wymiarow bananow i ogorkow) sa bolaczka
          Unii ale cos sie tam ostatnio ruszylo i sa proponowane zmiany na lepsze. Taka
          propozycje wysunol Lionel Jospe(napewno zle napisalem a i samego czlowieka nie
          jestem pewien bo sluchalem audycji w radiu pik-przewodnik europejski BBC
          ok.23.30 w niedziele-zawsze leci).
          • Gość: Thomek Re: Co sadzimy w Bydgoszczy na temat czlonkostwa w UE? Powaznie IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 01.08.01, 21:34
            Tez nieraz slucham BBC w niedzile, gdy cwicze.

            Wracajac do tematu. Jestem za, chciaz wolalbym do Nafta. W UE jest wielka
            biurokracja. Na przyklad ostatnio toczyly się powazne negocjacje czy Polska
            bedzie mogla lowic jakies male rybki-udalo sie. Drugie jest jeszcze lepsze
            dotyczy ogorkow malosolnych. Na zachodzie nie wiedzieli co to poza tym, że jest
            male. Nie zgadzali sie na produkcje, dopiero po kilku dniach uznali to za
            "tożsamość narodową" czy jakos tak i mozemy robic ogórasy malosolne! Musi byc
            jednak na słoiku napisane "male ogorki" czy jakos tak.

    • radca Re: Co sadzimy w Bydgoszczy na temat czlonkostwa w UE? Powaznie 01.08.01, 21:36
      Gość portalu: Pontus napisał(a):

      > Ja jestem za. Chetnie podejme dyskusje.

      "JESTEM ZA, A NAWET PRZECIW "

      radca

      • Gość: Kevin Re: Co sadzimy w Bydgoszczy na temat czlonkostwa w UE? Powaznie IP: *.telia.com 01.08.01, 22:34
        Czlonkostwo w Nafta to bajka a la Korwin-Mikke. To niepowazny facio. Pewnie byl na wagarach w czasie lekcji
        geografii. Proponuje MERCOSUR, to moze przodowalibysmy w statystyce na jednego mieszkanca.
        NIepowazna propozycja.
        • Gość: Thomek Re: Co sadzimy w Bydgoszczy na temat czlonkostwa w UE? Powaznie IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 01.08.01, 22:57
          Odleglosć nie ma najwiekszego znaczenia.
          Zreszta jesli obliczycby odlegość Alaski od przyladka Horn to......
          • Gość: Kevin Re: Co sadzimy w Bydgoszczy na temat czlonkostwa w UE? Powaznie IP: *.telia.com 01.08.01, 23:14
            A czy slyszales o blokadzie kontynentalnej Napoleona. Wyjscie z Baltyku na Ocean Atlantycki jest w rekach Unii
            Europejskiej. Norwegia, ktora nie weszla do Unii i tak musi sie dostoswywac do wszystkich decyzji Brukseli nie
            majac na nie wlasciwie wplywu.
            Pamietasz jak bylo za komuny. Niby to byla zlotowka, ale tak naprawde o wszystkim decydowal dolar. Teraz 75%
            mamy z Unia Europejska, a ze Stanami ponizej 10%. Dlatego to euro i UE sa dla nas najwazniejsze. Takie sa realia.
            Nie mowie przy tym, ze UE ma tylko wspanale strony. Ale wyboru to my nie mamy.
            • Gość: Thomek Re: Co sadzimy w Bydgoszczy na temat czlonkostwa w UE? Powaznie IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 01.08.01, 23:18
              Dlatego znając te realia jestem za wstąpieniem do EU.
              Chociaz wolalbym do Nafta, bo to wlasnie ona rozwija sie najszybciej na swiecie
              i daje wieksze mozliwosci.
    • Gość: Weto!!!! Re: Co sadzimy w Bydgoszczy na temat czlonkostwa w UE? Powaznie IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 01.08.01, 23:49
      Uwaga!!!
      Dyskusja sprowokowana przez urzędnika Biura Propagandy Europejskiej z Urzędu
      Wojewódzkiego. Przynajmniej tak to można odebrać.
      Na szczęście do Unii nie wejdziemy. 100%.
      Po co nam Kraj Rad inaczej?. Trzeba się samemu brać do roboty i porządek zrobić u
      siebie. Unia to przede wszystkim Niemcy, których polityka wobec tzw. Mitteleuropy
      od stuleci jest taka sama, a Unia jako twór bizantynizmu niemieckiego
      pomieszanego z socjalistyczną utopią musi się rozpaść.
      Stać nas na własną drogę do pomyślności. By współpracować z Unią nie trzeba do
      niej wchodzić. A owczy pęd urzędasów i polityków do koryta europejskiego jest aż
      nadto widoczny i obleśny.
      Rozwaliliśmy komunę jako kuriozum, to rozwalimy i Unię, tylko po co marnować
      czas. Nikt nam nic nie da. Albo sami weźmiemy się do roboty, albo bedziemy
      białymi murzynami u Helmutów, jak zawsze butnych i nienawidzących Polaków.

      • Gość: Kevin Re: Co sadzimy w Bydgoszczy na temat czlonkostwa w UE? Powaznie IP: *.telia.com 02.08.01, 00:16
        Jezyk jak z bydgoskiego odlamu Grupy Baader-Meinhof.
        Unia to wlasnie nie tylko Niemcy. Niemcy poza UE bylyby grozniejsze. Ten Pan chce nas napowrot
        wepchnac w szczeki Nemcy-Rosja. Nie dla powrotu w XiX i XX w. Czy historia Twojego bydgoskiego
        podworka niczego Ciebie nie nauczyla?
    • cmd26 Re: Do Kevina 02.08.01, 01:16
      Witaj!
      Madrze prawisz, ale nie bierzesz pod uwage jednej rzeczy. Korwin nie mowil
      abysmy sie zamkneli na UE. Mamy wstapic do NAFTA po to aby przyjac system
      prawny tam panujacy (czytaj: niskie podatki). NAFTA i UE handluja ze soba az
      milo, wiec nie rozumiem stwierdzenia, ze jak wejdziemy do NAFTA nie mamy szans
      na handel z Europa Zachodnia.
      Swoja droga JKM (Janusz Korwin-Mikke - Jego Krolewska Mosc:)) jest za swobodnym
      przeplywem towarow, kapitalu, uslug, ludzi z UE. Aby podpisac uklad o
      przeplywie ludzi nie potrzeba byc w UE.
      Warto sobie dokladnie to przeanalizowac a nie opierac sie na tym co powiedziala
      TV :)
      Z checia odpowiem na kazde pytanie (zakladajac, ze bede na nie znal odpowiedz).
      Pozdrawiam
      • krotoss Re: Do Kevina 02.08.01, 11:35
        Nafta jest moze alternatywa dl UE ale mysle ze wieksze korzysci daje UE,
        poniewaz bedziemy mieli wplyw na to co sie bedzie dzialo w Europie a rzady na
        kntynencie amerykanskim.Ponadto jak zauwazyl slusznie Kevin i tak Unia ma na
        nas wplyw a wchodzac tam my bedziemy mieli wplyw na nia, wspolna waluta takze
        daje nam wieksze korzysci i Unia na pewno bedzie nas bardziej zauwazala niz
        Nafta bo dla Uni jestesmy jednym z wiekszych importerow a dla Nafty jednym z
        wielu mniejszych.Zreszta w dobie globalizacji moze dojdzie kiedys do polaczenia
        Nafty i UE aby nie dac sie konkurencji ze strony Azji gdzie fachowcy widza w
        pozniejszym okresie najwieksze mozliwosci rozwoju.
        • cmd26 Re: Do Kevina 02.08.01, 15:33
          Nafta narazie rozwija sie nie w kierunku Europy tylko Ameryki Poludniowej -
          bardziej prawdopodobne zamiast polaczenia jest wojna handlowa miedzy UE a NAFTA :)
          Wchodzac do UE przyjmujemy tysiace bzdurnych jej regulacji.
          Jezeli ktos jest zwlennikem socjalizmu to bedzie goracym zwolennikiem UE, jak
          ktos jest bardziej liberalny to pomysli o NAFTA :)
          Wplyw na UE nie bedzie mieli za duzy (wystarczy policzyc ilosc glosow).
          W NAFTA kazdy sobie rzepke skrobie i nie robi roznicy czy ktos jest duzy czy
          maly. To tylko w Europie trwa nieustanny konflikt interesow (wy dostaniecie na
          rolnictwo, a wy na stocznie itd.)
          Pozdrawiam
          • krotoss Re: Do Kevina 02.08.01, 16:55
            No ale tak samowolka jak mowisz o Nafcie to mogla by sie nam odbic czkawka.A
            unia ma juz program jak zmienic swoje skostniale struktury wiec zobaczymy moze
            cos z tego wyjdzie, poczekajmy to zobaczymy.
            • cmd26 Re: Do Kevina 02.08.01, 17:55
              krotoss napisał(a):

              > No ale tak samowolka jak mowisz o Nafcie to mogla by sie nam odbic czkawka.

              dlaczego tak uwazasz?????

              > A
              > unia ma juz program jak zmienic swoje skostniale struktury wiec zobaczymy moze
              > cos z tego wyjdzie, poczekajmy to zobaczymy.

              hehehehe, wierzysz w to, ze ogranicza ilosc urzednikow, zmniejsza ilosc
              obowiazujacych norm (ogorki, banany, truskawki itd.:)) i obniza vat??????
              • krotoss Re: Do Kevina 02.08.01, 19:56
                No wlasnie wyraznie mowia ze mosza skonczyc z "wymiarami banana" i zbytnio
                skostniala struktora.A co do czkawki to chodzi mi o to ze po prostu mielibysmy
                owiele gorszy bilans z Nafta a UE tez starala by sie nam w jakis sposob(cła)
                uswiadomic nam ze lepiej by bylo wejsc jednak do nich.Jestem bezwzglednie za UE
                ale obecnosc alternatywy w postaci Nafty uwazam za dobra sprawe bo panowie z
                brukseli beda czuli chocby troche konkurencje w swoich staraniach o nasza
                reke ;))).

                KroTosS
                • cmd26 Re: Do Kevina 02.08.01, 21:39
                  krotoss napisał(a):

                  > No wlasnie wyraznie mowia ze mosza skonczyc z "wymiarami banana" i zbytnio
                  > skostniala struktora.

                  mowia? hehehe, kazdy sobie moze mowic (a w PRLu nie mowili jak to bedzie dobrze?)

                  > A co do czkawki to chodzi mi o to ze po prostu mielibysmy
                  > owiele gorszy bilans z Nafta a UE tez starala by sie nam w jakis sposob(cła)
                  > uswiadomic nam ze lepiej by bylo wejsc jednak do nich.

                  Tylko, ze teraz mamy ujemny bilans z UE, wiec to oni zaczeli by bardziej tracic
                  na chwilowym przymknieciu granic.
                  Trzeba wzmocnic gospodarke i zaatakowac wschod - to jest dopiero potezny rynek.

                  > Jestem bezwzglednie za UE
                  >
                  > ale obecnosc alternatywy w postaci Nafty uwazam za dobra sprawe bo panowie z
                  > brukseli beda czuli chocby troche konkurencje w swoich staraniach o nasza
                  > reke ;))).

                  to swoja droga tez by nam pomoglo w negocjacjach
Inne wątki na temat:
Pełna wersja