Gość: bydgoszczanka IP: 65.38.217.* 21.08.03, 22:02 Gratuluje powaznej polemiki.TAKA JEST NAM NAJBARDZIEJ POTRZEBNA.Mam nadzieje,ze uslyszymy wiecej szczegolow od innych badaczy.Temat jest bardzo interesujacy. Propaganda dzialala z obu stron. Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: YMCA Co za nieszczęście dla tego miasta - ludzie tego IP: *.dip.t-dialin.net 22.08.03, 07:09 pokroju, jak pan Jastrzębski zawsze ciągnęli to nieszczęsne miasto w dół. I żeby nie wiem ile dmuchał w propagandową tubę prezydent Dombrowicz - nie da się stworzyć w Bydgoszczy uniwerstyteu, jeśli rektorami nawet tak cherlawych uczelni jak Akademia Bydgoska są nieodpowiedzialni dyletanci, leniwi frustraci i oportuniści. Przecież to hańba dla tego miasta! Hańba dla wszystkich absolwentów tej "alma mater", która kształci przyszłych NAUCZYCIELI!!! Jeśli się ma takiego nauczyciela, jak Jastrzębski, czego można nauczyć młodzież? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rotella Re: Mam poważne wątpliwości - polemika z prof. Ja IP: 217.11.133.* 22.08.03, 15:27 Nie mogę wyjść ze zdumienia. W jednym tygodniu czytam to, co z taką pewnością mówi profesor i brzmi to tak wiarygodnie. A teraz czytam, że najbardziej wstrząsające szczegóły albo są znane badaczom od dawna, albo oparte zostały na cytatach wyrwanych z kontekstu. Pasjonujące, że tyle nadal niejasności w historii. Ale nie jestem teraz mądrzejsza po lekturze obu tekstów. Na razie przekonano mnie (chyba, bo już wszystkiego można się spodziewać), że profesor zbliżył się do wersji niemieckiej. Ale już nie jestem przekonana, czy jest ona bliższa prawdy niż wersja polska. Odpowiedz Link Zgłoś
genuine44 Re: Mam poważne wątpliwości - polemika z prof. Ja 22.08.03, 15:32 > Ale już nie jestem przekonana, czy jest ona > bliższa prawdy niż wersja polska. wertsja psora jest zwyklym klamstwem . Odpowiedz Link Zgłoś
otto_von_bismarck Re: Mam poważne wątpliwości - polemika z prof. Ja 22.08.03, 16:01 genuine44 napisał: > wertsja psora jest zwyklym klamstwem . to ty kłamiesz Odpowiedz Link Zgłoś
genuine44 Re: Mam poważne wątpliwości - polemika z prof. Ja 22.08.03, 16:05 > > wertsja psora jest zwyklym klamstwem . > > to ty kłamiesz > > Drogi Otto, czyzbys byl jednym z poszkodowanych? Odpowiedz Link Zgłoś
bator1 Re: Mam poważne wątpliwości - polemika z prof. Ja 22.08.03, 16:56 Wypowiedzi Leszka Moczulskiego i red. Lewandowskiego (oprócz niewątpliwej przyjemności czytania rzetelnych tekstów) obnażają niestety kilka prymitywnych chwytów, jakimi posłużył się prof. Jastrzębski dla ubarwienia swej "teorii". Żeby daleko nie szukać - o braku przygotowań do dywersji ze strony niemieckiej ma świadczyć to, że placówka wywiadu majora Żychonia niczego nie odkryła w tej mierze. Dobrze, ze wyjaśniono panu prof. publicznie czym sie różni wywiad od kontrwywiadu (czym się mjr Żychoń nie zajmował). Czemu jednak trzeba takie oczywistości wykładać autorowi książeczki "Major Żychoń i bydgoska ekspozytura wywiadu" W. Jastrzębskiemu? Ano dlatego, że taka jest niestety metoda naukowa pana profesora: pod teorię dobiera się przykłady, a wszysko co w tym przeszkadza po prostu się przemilcza. To jest dobre w publicystyce politycznej, ale z nauką ma niewiele wspólnego. To oczywiście tylko drobniutki przykładzik, ale gdyby tak zacząć wytykać to by się forum zapchało. Dziwi tylko jak starannie GW oddzieliła "manifest" Jastrzebskiego od polemik. Gramy tutaj jakąś własną gierkę? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Prusak Tak trzymać , rotella! W niepewności! W niejasności! IP: *.dip.t-dialin.net 23.08.03, 07:25 Gość portalu: rotella napisał(a): > Nie mogę wyjść ze zdumienia. W jednym tygodniu czytam to, > co z taką pewnością mówi profesor i brzmi to tak > wiarygodnie. A teraz czytam, że najbardziej wstrząsające > szczegóły albo są znane badaczom od dawna, albo oparte > zostały na cytatach wyrwanych z kontekstu. > Pasjonujące, że tyle nadal niejasności w historii. > Ale nie jestem teraz mądrzejsza po lekturze obu tekstów. > Na razie przekonano mnie (chyba, bo już wszystkiego można > się spodziewać), że profesor zbliżył się do wersji > niemieckiej. Ale już nie jestem przekonana, czy jest ona > bliższa prawdy niż wersja polska. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bromberger mam powazne podejrzenia IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 23.08.03, 02:49 Tak sie sklada ze interesowalem sie problematyka "bromberger blutsonntag" z niemieckiego punktu widzenia. Co latwo zauwazyc, tezy prof. Jastrzębskiego sa zerzniete zywcem z niemieckich opracowan na ten temat. Tak na marginesie, zdaje sie ze nie pierwszy to raz jak naukowiec tak "szacownej" uczelni jak AB "posilkuje" sie w swoich wywodach cudzymi opracowaniami. Proceder ten okreslany jest w jezyku polskim mianem plagiatu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: V1 Plagiat z Goebbelsa IP: *.dip.t-dialin.net 23.08.03, 07:22 Gość portalu: bromberger napisał(a): > ze nie pierwszy to raz jak > naukowiec tak "szacownej" uczelni jak AB "posilkuje" sie w > swoich wywodach cudzymi opracowaniami. Proceder ten okreslany > jest w jezyku polskim mianem plagiatu. Z Goebbelsa.Bo właśnie goebbelsowska wersja jest od 60 przeszło lat nagłaśniana. Jest też rzetelne obiektywne historyczne opracowanie Guentera Schuberta, które wydał w książce w 1989 roku, w Niemczech kompletnie przemilczane ( nazistowskie lobby jest silne!) ale dotąd (!!!!!) na polski nie przetłumaczone . Znaczy to, że władze Bydgosczczy, jakie by nie były , mają to w dooopie! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kujawianka Re: Plagiat z Goebbelsa IP: 62.148.87.* 26.08.03, 05:42 Może warto przytoczyć relację prof. Raszewskiego (Pamiętnik gapia. Bydgoszcz jaka pamietam z lat 1930-1945): "Gdańską szedł akurat - w absolutnym porządku - duży oddział polskiej piechoty. Żołnierze mieli pełne wyposażenie polowe. Szli pod scianami domów, bo tak nakazywał rozsądek, nie zdradzali jednak swoim zachowaniem żadnego niepokoju. Gdańska nie była ostrzeliwana w tym momencie. Co innego, gdy znaleźlismy się na Kujawskiej. Tam ogień był tak gwałtowny, ze trzeba było opuścić samochód. Nie ulegało najmniejszej wątpliwości, że ostrzeliwano piechotę. która i tu cofała się ulicami miasta. Ostrzeliwujący, co również oczywiste, musieli znajdować się w domach mieszkalnych. Po wojnie znaleźli się niemieccy autorzy, którzy utrzymywali, ze polskie oddziały w panice postrzelały sie nawzajem, a potem zaczęto wyciągać z domu Volksdeutschów jako winnych rzekomej napasci. Jest to absurdalny pomysł.(...) Wojsko nie mogło dalej maszerować, więc na ogien odpowiedziało ogniem. Cele albo same się zdradzały, albo były wskazywane przez miejscową ludność, która tłumnie wyległa na ulicę. Ogień napastników był naprawdę gęsty. Gdy tylko wchodzilismy na jezdnię kule gwizdały nam koło uszu." Dalej Raszewski wspomina, że na pl. Wolnosci z wieży kościoła ewangelickiego strzelano z karabinu maszynowego do przechodniów; a także, że jego matka widziała z okien jak w nocy jakiś cywil strzelał z pistoletu do polskich zaprzęgów wojskowych. Dalej pisze, że nie wiadomo, kto wydał rozkaz tej akcji. Przypuszcza też, że była dziełem rzekomych uciekinierów, którzy przybyli do Bydgoszczy, a nie Volksdeutschów. Dopuszcza sąsiedzkie porachunki, jednak odrzuca tezę o masakrze ludności niemieckiej.s.40-44 Z jego opisu wynika, że jest wiele niewiadomych dotyczących przebiegu wydarzeń. Nie próbuje też ocenić, jaka była skala "sąsiedzkich porachunków", a więc były akcje odwetowe na ludności niemieckiej. Może należałoby podjąć badania i spróbować dotrzeć do nieznanych dokumentów, które być może gdzies leżą w archiwach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wątpiacy Pozazdrościł Grossowi IP: 213.199.197.* 30.08.03, 12:24 Ta sama metoda co u Grossa;wiele hałasu, przesadne i niepotwierdzone dane, jednostronna argumentacja(u Grossa pojawiło się 1600 zabitych Żydów, śledztwo ustaliło 300, brak wzmianek o inspiracji niemieckiej i o tym, że w Polsce ktoś już sprawców tego mordu skazał)- są Niemcy ktorzy taki matriał wypromują i nagłosnią, a za "dzieła" tego "uczonego" chętnie zapłacą.Zanim się Polaczkowie wytłumaczą wieść z Polski pójdzie w świat.I okaże się ,że to Polacy rozpoczęli drugą wojnę światową oraz wymordowali miliony Żydów i Niemców(tych ostatnich jeszcze wypędzili!)! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jdo Re: Mam poważne wątpliwości - polemika z prof. Ja IP: *.warszawa.tktelekom.pl 09.09.03, 21:15 Czy "profesor" Jastrzębski przybysz z tzw. kresów ma prawo mówić cokolwiek na temat 1939 r.Panie "profesorze" zajmnij się Wilnem.Zostaw Bydgoszcz tym którzy na tym sie znają tzn bydgoszczanom. Odpowiedz Link Zgłoś
lokator Re: Mam poważne wątpliwości - polemika z prof. Ja 10.09.03, 01:54 Wersja niemiecka sprowadza się do stwierdzenia: "My nie chcieliśmy tej wojny, ale gdy Polacy 3 września zaczęli zabijać w Brombergu Niemców, to musieliśmy się bronić." Odpowiedz Link Zgłoś