ser.86
14.02.08, 00:15
Staramy się o największy mityng lekkoatletyczny na świecie, 2
kwietnia rozstrzygnięcie. To ogromnej rangi wydarzenie prawdziwie
światowym znaczeniu. Z czym to mozna porównać ?
-Z finałem siatkarskiej Ligi Światowej? -no dobrze, ale starania
Katowic o to były szeroko relacjonowane w mediach
-Z Mistrzostwami Świata w narciarstwie? być może, ale nieudane nawet
starania Zakopanego o to też miały duży rozgłos
Tymczasem o naszych staraniach o imprezę o ogromnym znaczeniu nikt w
Polsce nie ma pojęcia. Szykuje się kolejne przemilczenie.
Żal mi czasem tego kraju- zwłaszcza mediów-tyle w nich totalnego
zakompleksienia i takiego łapczywego leczenia go informacjami, które
mają podbudować narodowe ego: gole rasiaka w 2 angielskiej,
relacjonowanie godzinami (nawet tych odwołanych) konkursów na
Krokwii i tworzenie jakiejś nadrzeczywistości dla narodu, że to
ważne w skali świata wydarzenia. A ważne są głównie dla Polaków. I
potem jest dziwienie się- dlaczego na siatkówkę kobiet w Chorwacji
przyszło 100 osób, a na skoki w Japonii 500. Cały świat staje się
dziwny że nie interesuje się sportami, w których czasami jesteśmy
dobrzy.
A tymczasem staramy się o imprezę, która jest ważna i już, nie
dlatego, że Polacy, że Małysz, Gollob czy Glinka, tylko naprawdę
istotna w skali świata, jakieś 300 razy ważniejsza niż konkursy na
Krokwii. Ale zakompleksione media są zbyt mało mobilne, żeby to
dostrzec.