GINEKOLOG czy SWINIA !???

23.08.03, 11:54
"
http://bydgoszcz.naszemiasto.pl/wydarzenia/294341.html


" Dziecko na fotelu

Sobota, 23 sierpnia 2003r.

5 sierpnia do Zespołu Przychodni Specjalistycznych we Włocławku przyszła 14-
letnia Magda. Weszła do gabinetu ginekologicznego doktora K. Wcześniej
odwiedzała go już kilkakrotnie. Tym razem jednak badanie wyglądało inaczej
niż zwykle. Doktor K., zdaniem dziewczynki, zadał pytanie: czy mogę cię
pocałować? Dziewczynka leżąc na fotelu ginekologicznym nie odpowiedziała.
Lekarz miał się nachylić i całować intymne miejsca 14-latki.

Po kilku minutach "badania", lekarz zakomunikował, że musi jeszcze w
sąsiednim gabinecie przeprowadzić badanie USG. Do gabinetu jednak dziewczynka
weszła wraz ze swoim chłopakiem. Doktor był tym wyraźnie zdenerwowany.
Później, kiedy badał starszą koleżankę Magdy, miał powiedzieć "ja się z nimi
za to policzę".

- O tym, co się stało w tym gabinecie, dowiedziałem się dopiero po południu -
mówi ojciec Magdy. - Dobrze, że tak późno, bo mógłbym zrobić temu człowiekowi
krzywdę. Przed tym, żeby od razu do niego pojechać i obić mu gębę,
powstrzymała mnie żona.

14-letnia Magda nie od razu poskarżyła się rodzicom. Do ginekologa poszła, bo
bała się, że jest w ciąży. Matce swojego chłopaka przyznała się, że współżyje
z nim od pewnego czasu. Rodzice obojga nastolatków skontaktowali się ze sobą
tego samego dnia. Ojciec Magdy natychmiast pojechał na policję i złożył
doniesienie o popełnieniu przestępstwa. W protokole zapisano, że doktor K.
doprowadził nieletnią Magdę do "poddania się innej czynności seksualnej".
Zgodnie z art. 200 kodeksu karnego może grozić mu za to kara od roku do
dziesięciu lat.

Koleżanki też

Policja wszczęła dochodzenie pod nadzorem prokuratury. Zgodnie z nowym
kodeksem karnym nieletnia osoba, która padła ofiarą przemocy seksualnej,
składa zeznania tylko raz - przed sądem i w obecności prokuratora. Magda
kilka dni temu już została przesłuchana. Podtrzymała wszystko to, co mówiła
wcześniej.

Rodzice Magdy zaczęli wypytywać koleżanki córki i znajomych o doktora K.
Okazało się, że jedna z koleżanek ich córki przeżyła w gabinecie ginekologa
K. podobną przygodę. Podczas badania doktor K. miał się na niej położyć, choć
nie odbył z nią stosunku płciowego. Zaś znajoma matki Magdy przypomniała
sobie dokładnie taki sam przypadek sprzed czternastu lat. Wówczas również
doktor K. miał zachowywać się podczas badania bardzo dwuznacznie.

Świetny fachowiec

- Moje życie nagle się zmieniło w koszmar - stwierdza matka Magdy. - Jednego
dnia dowiedziałam się, że moja córka współżyje i była molestowana przez
ginekologa. Nie popieram tego, że w tak młodym wieku rozpoczęła życie
seksualne. Traktuję to jako moją osobistą porażkę. Ale fakt, że była
molestowana przez lekarza, jest dla mnie czymś niepojętym.

Magda pochodzi z porządnej rodziny i jest dobrą uczennicą. Oboje jej rodzice
pracują, są wykształceni i cieszą się bardzo dobrą opinią wśród sąsiadów.
Równie dobrą opinię ma doktor K., który w przeszłości piastował nawet
stanowisko kierownicze we Włocławku.

- Nie wiem dlaczego rodzice tej dziewczynki nie przyszli do mnie złożyć
oficjalnej skargi - mówi Józef Beciński, dyrektor Zespołu Przychodni
Specjalistycznych we Włocławku. - Gdybym o czymś takim został poinformowany,
miałbym podstawy do przeprowadzenia rozmowy z panem doktorem. Owszem, krążą
na ten temat różne plotki, ale ja się nimi nie zajmuję. Doktor K. jest
znakomitym lekarzem i wydaje mi się, że cała ta sprawa to jedno wielkie
pomówienie.

Gwałcona nierządnica

Doktor K. spędza obecnie urlop w Tatrach. Udało się nam jednak z nim
porozmawiać. Był bardzo zaskoczony, że sprawą jego pacjentki zajmuje się
prokuratura. Zapewniał, że o niczym nie wie - choć w lokalnej prasie ukazała
się krótka wzmianka na temat dotyczącej go sprawy.

- Mam tylko jedną 14-letnią pacjentkę i domyślam się, że to ona jest sprawcą
tego zamieszania - mówi doktor K. - Na podstawie przeprowadzonych przeze mnie
badań stwierdziłem, że była ona od ładnych paru lat gwałcona przez swojego
starszego kolegę. Była też najprawdopodobniej karmiona narkotykami i zmuszana
do nierządu. Złożyłem w tej sprawie doniesienie do prokuratury. Nie wiem czy
sąd powinien tę sprawę ujawniać, bo to, co się działo z życiem tej
dziewczynki to wielka tragedia.

Ginekolog jednak nie powiedział skąd wie o nierządzie i narkotykach. Nie
wyjaśnił też dlaczego zdecydował się na poinformowanie organów ścigania
dopiero teraz, a nie już po pierwszym badaniu Magdy, które miało miejsce
kilka miesięcy temu?

Milczenie śledczych

Czy doniesienie takie rzeczywiście zostało złożone, nie udało nam się
potwierdzić. Informacji w tej sprawie nie chciał nam udzielić nikt. Ani Marek
Makowiecki, Prokurator Rejonowy we Włocławku, ani rzecznik prasowy policji we
Włocławku, podinspektor Dariusz Słomski, nie pomogła też interwencja u
zastępcy Prokuratora Okręgowego, Zbigniewa Górskiego. Nie zmieniła nic też
argumentacja, że nie chcemy pytać o szczegóły śledztwa, a tylko o
potwierdzenie faktu złożenia doniesienia przez lekarza.

- Na tym etapie sprawy nie ma możliwości udzielania jakichkolwiek informacji
z uwagi na charakter i dobro sprawy - stwierdza Marek Makowiecki, Prokurator
Rejonowy we Włocławku. - Nie ma powodu, dla którego ta sprawa mogłaby być
komentowana. Chodzi o dobro osób pokrzywdzonych.

Tymczasem, w opinii rodziny Magdy, policja i prokuratura robi wiele, aby
doktora K. oczyścić z wszelkich zarzutów. Ma on bowiem bardzo rozległe
znajomości w środowisku prawniczym. Jego siostra jest sędzią.

Znajomości mogą zaszkodzić?

- Nie wierzę, aby jakiekolwiek względy rodzinne miały jakikolwiek wpływ na
właściwe rozpoznanie sprawy - uważa Zbigniew Siuber, rzecznik prasowy Sądu
Okręgowego we Włocławku. - Wręcz przeciwnie, często jest tak, że sprawa osoby
posiadającej w rodzinie sędziego czy prokuratora jest badana o wiele
wnikliwiej, niż w innych przypadkach.

Tymczasem podczas rozmów z osobami zaangażowanymi w rozwiązanie tej sprawy,
prawie za każdym razem padały sugestie, że opowieść Magdy została wymyślona i
jest zwykłym pomówieniem. Pojawiają się plotki o próbie wyłudzenia pieniędzy
od K., których sam doktor K. nie potwierdza. Magda przed sądem przesłuchiwana
była bez obecności rodziców. Kurator sądowy odwiedziła Magdę w domu wtedy,
kiedy nie było jej rodziców.

- Wygląda na to, że wszystkim zależy na ukręceniu tej sprawy - załamuje ręce
matka Magdy. - Pan doktor ma takie szerokie plecy, że załatwić będzie w
stanie wszystko. A tym, którzy mu w tym pomagają, mimo wszystko życzę, aby
swoich dzieci na badania do niego nie musieli wysyłać.

Seks zabroniony

Andrzej Leciak, Prokurator Okręgowy w Toruniu: - Jeżeli chłopak, który ma
ukończone 17 lat odbywa stosunek płciowy z 14-letnią dziewczyną, popełnia
przestępstwo. Mówi o tym art. 200 kodeksu karnego. 14-latka nie ponosi
konsekwencji tego czynu. Mogą natomiast za to odpowiadać jej rodzice. Jeśli
zaś chłopak nie ma ukończonego 17 roku życia, również może odpowiadać za swój
czyn, jednak z ustawy o nieletnich, a więc bezpośrednio przed sądem. Z kolei
lekarz, który podczas badania ma uzasadnione podejrzenie, że popełnione
zostało przestępstwo, ma obowiązek poinformować organy ścigania.

Wachlarz kar

Doktor Maciej Czerwiński, prezes Okręgowej Izby Lekarskiej w Toruniu: -
Wystarczy, że Rzecznik Odpowiedzialności Zawodowej przy Okręgowej Izbie
Lekarskiej poweźmie wiadomość, że mogło dojść do molestowania seksualnego,
automatycznie wszczyna w tej sprawie postępowanie. Po jego zakończeniu sprawa
może zostać skierowana do Sądu Lekarskiego, który ma cały wachlarz kar - od
upomnienia, czy nagany, aż po zawieszenie lub pozbawienie prawa do
wykonywania zawodu.

PS Personalia dziewczynki i pierwsza litera nazwiska ginekologa zostały
zmienione.

Radosław Rzeszotek - Express Bydg
    • t.king Re: GINEKOLOG czy SWINIA !??? 23.08.03, 12:21
      kolejny "doktor" tfu lekarzyna niedouczony i w dodatku zboczeniec
      • radca Re: GINEKOLOG czy SWINIA !??? 23.08.03, 12:55
        t.king napisał:

        > kolejny "doktor" tfu lekarzyna niedouczony i w dodatku zboczeniec

        - chcialoby sie "bluzgnac " na to, ale mi nie wypada

        wiecie... dziwie sie tylko tym calym policjantom,ze go tak kryja.Lecz jak
        kiedys trafi tak na corke policjanta - to moze dopiero wtedy zrobia porzadek
        z tym lobuzem.

        i jeszcze z dziewczyny chce taki " doktorek" zrobic narkomanke.

        tfu....

        radca
    • Gość: Touluse~Lautrec Ten ginekolog to praktykujący katolik ! IP: *.chello.pl 23.08.03, 12:21
      I członek (!) PiS !!!

      Odczepcie się bydlaki od Niego !
      • Gość: Pilu Re: Ten ginekolog to praktykujący katolik ! IP: *.net / 192.168.0.* 23.08.03, 15:22
        Szkoda, że nie można tu używać klienta news. Wpadłbyś do mojej PLONKownicy.
        • Gość: MM Re: Ten ginekolog to praktykujący katolik ! IP: *.w81-49.abo.wanadoo.fr 23.08.03, 21:18
          Jaka jest prawda ???
      • Gość: MM Re: Ten ginekolog to praktykujący katolik ! IP: *.w81-49.abo.wanadoo.fr 23.08.03, 21:32
        Katlik, co to znaczy ? Jest w jakejs sekcie katlickej lub innej, to to samo.
        Ile jest Katolikuw w Polsce ? Ile krimnalow ? Religia lub sekta niema nic
        wspolnego z tym pszestepstwem. (W Polce jest chyba 99 % katolikow)
        pszepraszam za bledy ale muj jezyk Polski nie uprawiam od 1976 roku.
        Touluse pisze sie TOULOUSE po francusku !

        Co dotyczy tego lekarza i tej 14 latki, gdzie jest prawda ???
        • radca GINEKOLOG czy SWINIA !??? zatrzymana 26.08.03, 16:23
          " pomorska" donosi :

          " SĄD. Zatrzymanie podejrzanego o molestowanie
          Tajemnica gabinetu

          Znany włocławski ginekolog, podejrzany o czyny lubieżne wobec 14-letniej
          pacjentki, został wczoraj zatrzymany.

          O tej sprawie "Pomorska" informowała już w połowie sierpnia. Uznany lekarz
          ginekolog z Włocławka został oskarżony przez 14-letnią pacjentkę, że podczas
          badania dopuścił się wobec niej czynu, określanego w kodeksie karnym jako "inna
          czynność seksualna". Sprawę molestowania córki przez lekarza zgłosili policji
          jej rodzice, wkrótce potem sprawą zajęła się Prokuratura Rejonowa we Włocławku.
          Prowadzący czynności dochodzeniowe w tej sprawie byli bardzo ostrożni; nie
          wykluczali, że mogło dojść do pomówienia. W gabinecie bowiem, poza 14-letnią
          pacjentką i lekarzem nikogo nie było, zaś ginekolog kategorycznie twierdził, że
          wykonywał tylko rutynowe badania dziewczyny.
          Wczoraj jednak nastąpił zwrot w sprawie. Lekarz został zatrzymany i
          doprowadzony do prokuratury. - Został przesłuchany, przedstawiliśmy mu zarzut
          doprowadzenia osoby małoletniej do obcowania płciowego lub poddania się innej
          czynności seksualnej, za co grozi do 10 lat pozbawienia wolności - mówi
          prokurator Krzysztof Baranowski, kierujący wydziałem śledztw w Prokuraturze
          Rejonowej we Włocławku.
          Prokuratura skierowała do sądu wniosek o zastosowanie wobec lekarza
          aresztu tymczasowego. Posiedzenie sądu w tej sprawie zaplanowano na dziś.

          (wa)

          26 Sierpnia 2003 "
    • lokator Re: GINEKOLOG czy SWINIA !??? 27.08.03, 14:01
      Z tej historyjki wynika niezbicie, że PRZED rozprawą sądową mamy do czynienia z
      dwiema świniami:
      1. Gówniarz, który zbałamucił nieletnią i doprowadził ją do obcowania
      płciowego, co jest czynem karalnym.
      2. Radca, który wywleka takie sprawy i domyślnie przypisuje winę lekarzowi, dla
      niepoznaki używając określenia "GINEKOLOG czy SWINIA !???"

      O tym czy lekarz będzie trzecią świnią czyli czy winien jest zarzucanego czynu
      (całowanie w miejsca intymne) zadecyduje dopiero sąd.
      • genuine44 Re: GINEKOLOG czy SWINIA !??? 27.08.03, 14:05

        > 2. Radca, który wywleka takie sprawy i domyślnie
        przypisuje winę lekarzowi, dla
        >

        Boj sie Boga Lokator. Radca ma dzis wolne i juz wie jak
        uzywac ctrl c-v. :)
        • lokator Re: GINEKOLOG czy SWINIA !??? 27.08.03, 14:10
          genuine44 napisał:

          >
          > > 2. Radca, który wywleka takie sprawy i domyślnie
          > przypisuje winę lekarzowi, dla
          > >
          >
          > Boj sie Boga Lokator. Radca ma dzis wolne i juz wie jak
          > uzywac ctrl c-v. :)

          Radcowego wklejania się nie boję. Przed ostatnim zawieszeniem broni (jakiś
          miesiąc - dwa temu) robił mi to i na końcu wyszło mu, że jestem równy gość.
          Rozbawił mnie do łez....
          • radca artykul GAZETY WYBORCZEJ 27.08.03, 15:23
            www1.gazeta.pl/kraj/1,34309,1636990.html

            " Ginekolog aresztowany za molestowanie seksualne


            kw, hoł 26-08-2003, ostatnia aktualizacja 26-08-2003 19:36

            Sąd Okręgowy we Włocławku na dwa miesiące posłał do aresztu ginekologa,
            podejrzanego o molestowanie seksualne 14-letniej pacjentki

            Wszystko zaczęło się 5 sierpnia, gdy rodzice dziewczyny zjawili się na policji
            ze skargą na Tomasza M., 51-letniego ginekologa pracującego w Zespole
            Przychodni Specjalistycznych we Włocławku. Dziewczyna odwiedziła go tego dnia,
            ponieważ obawiała się, że jest w ciąży. U specjalisty chciała rozwiać swoje
            wątpliwości. Miała do niego zaufanie, bo lekarz uchodzi we Włocławku za
            świetnego fachowca. Bardzo dobrze też jego pracę oceniają przełożeni.

            O nierutynowym badaniu dziewczyna opowiedziała najpierw matce swojego chłopaka,
            a potem zwierzyła się swoim rodzicom. Oskarżyła lekarza, że podczas badania
            nadużył swoich kompetencji i zaczął ją molestować.

            Lekarz odpiera zarzuty, twierdząc, że dziewczyna - owszem była molestowana -
            ale przez swojego starszego kolegę i to od dłuższego czasu.

            Sprawą wykorzystania seksualnego zajęła się prokuratura. Jednak prowadzący
            czynności śledczy byli ostrożni w formułowaniu różnych tez. Nie wykluczali, że
            mogło dojść do pomówienia, ponieważ oprócz dziewczyny i ginekologa,
            twierdzącego, że wykonywał tylko podstawowe badania, nie było żadnego innego
            świadka.

            Sprawa jednak się skomplikowała, kiedy po nagłośnieniu jej przez media do
            prokuratury zgłosiła się 21-letnia kobieta, oskarżając lekarza o podobne czyny.

            Ginekolog został zatrzymany w poniedziałek. Po jego przesłuchaniu Prokuratura
            Rejonowa we Włocławku przedstawiła mu zarzut wykorzystywania seksualnego
            nieletniej. Skierowała też do sądu wniosek o tymczasowe aresztowanie doktora.
            Po zapoznaniu się z dokumentacją i wynikami śledztwa sąd postanowił zastosować
            wobec niego dwumiesięczny areszt.

            Za molestowanie seksualne Tomaszowi M. grozi do 10 lat pozbawienia wolności. "


            radca
            • lokator Re: artykul GAZETY WYBORCZEJ 27.08.03, 15:36
              radca napisał:

              > www1.gazeta.pl/kraj/1,34309,1636990.html
              >
              > " Ginekolog aresztowany za molestowanie seksualne
              >
              >
              > kw, hoł 26-08-2003, ostatnia aktualizacja 26-08-2003 19:36
              >
              > Sąd Okręgowy we Włocławku na dwa miesiące posłał do aresztu ginekologa,
              > podejrzanego o molestowanie seksualne 14-letniej pacjentki
              >
              > Wszystko zaczęło się 5 sierpnia, gdy rodzice dziewczyny zjawili się na
              policji
              > ze skargą na Tomasza M., 51-letniego ginekologa pracującego w Zespole
              > Przychodni Specjalistycznych we Włocławku. Dziewczyna odwiedziła go tego
              dnia,
              > ponieważ obawiała się, że jest w ciąży. U specjalisty chciała rozwiać swoje
              > wątpliwości. Miała do niego zaufanie, bo lekarz uchodzi we Włocławku za
              > świetnego fachowca. Bardzo dobrze też jego pracę oceniają przełożeni.
              >
              > O nierutynowym badaniu dziewczyna opowiedziała najpierw matce swojego
              chłopaka,
              >
              > a potem zwierzyła się swoim rodzicom. Oskarżyła lekarza, że podczas badania
              > nadużył swoich kompetencji i zaczął ją molestować.
              >
              > Lekarz odpiera zarzuty, twierdząc, że dziewczyna - owszem była molestowana -
              > ale przez swojego starszego kolegę i to od dłuższego czasu.
              >
              > Sprawą wykorzystania seksualnego zajęła się prokuratura. Jednak prowadzący
              > czynności śledczy byli ostrożni w formułowaniu różnych tez. Nie wykluczali,
              że
              > mogło dojść do pomówienia, ponieważ oprócz dziewczyny i ginekologa,
              > twierdzącego, że wykonywał tylko podstawowe badania, nie było żadnego innego
              > świadka.
              >
              > Sprawa jednak się skomplikowała, kiedy po nagłośnieniu jej przez media do
              > prokuratury zgłosiła się 21-letnia kobieta, oskarżając lekarza o podobne
              czyny.
              >
              >
              > Ginekolog został zatrzymany w poniedziałek. Po jego przesłuchaniu Prokuratura
              > Rejonowa we Włocławku przedstawiła mu zarzut wykorzystywania seksualnego
              > nieletniej. Skierowała też do sądu wniosek o tymczasowe aresztowanie doktora.
              > Po zapoznaniu się z dokumentacją i wynikami śledztwa sąd postanowił
              zastosować
              > wobec niego dwumiesięczny areszt.
              >
              > Za molestowanie seksualne Tomaszowi M. grozi do 10 lat pozbawienia wolności. "
              >
              >
              > radca


              A teraz podaj link do artykułu, w którym dziennikarz napisał, że ginekolog
              został skazany prawomocnym wyrokiem w wyniku UDOWODNIENIA mu winy.
              Pozdrawiam
              • genuine44 Re: artykul GAZETY WYBORCZEJ 27.08.03, 15:42

                > A teraz podaj link do artykułu, w którym dziennikarz
                napisał, że ginekolog
                > został skazany prawomocnym wyrokiem w wyniku
                UDOWODNIENIA mu winy.

                Kto by sie tym przejmowal. Winny i juz. Radca wie.

                pozdrawiam
                • radca Re: artykul GAZETY WYBORCZEJ 27.08.03, 15:46
                  " Ludzki wymiar

                  Środa, 27 sierpnia 2003r.

                  Sprawiedliwość jest pojęciem dość względnym. Wszystko bowiem zależy od tego,
                  kto o niej mówi. Według sędziów, na przykład, ich orzeczeń się nie kwestionuje,
                  ponieważ są one wydawane w absolutnej zgodzie z literą prawą. W dodatku
                  dyskutowanie z wyrokami byłoby podważaniem konstytucyjnie zagwarantowanej
                  niezawisłości naszych sądów. Okazuje się jednak, że te orzeczenia czasami
                  rozmijają się z odczuciem obywateli, którzy uważają, że nasz wymiar
                  sprawiedliwości zbyt często ze sprawiedliwością nie ma nic wspólnego. I sypią
                  jak z rękawa przykładami. W istocie, w prawnych niuansach można się czasami
                  pogubić.

                  Co obywatela porusza? Porusza na przykład to, że do więzienia trafił 21-letni
                  chłopak, który podrobił legitymację szkolną i potem nie pojawił się na
                  rozprawie. Aresztowano go na trzy miesiące i osadzono razem z zatwardziałymi
                  przestępcami. Ludzi to porusza, bo chłopak dotąd był czysty jak łza, a
                  przestępstwo, którego się dopuścił, polegało na tym, że pokazał konduktorowi
                  PKP legitymację szkolną młodszego brata z wklejonym swoim zdjęciem.

                  Sąd prawdopodobnie ocenił, że przestępstwo popełnione zostało z premedytacją i
                  że zamierza on jeszcze niejednokrotnie naciągnąć PKP na ulgowy bilet. "Gazeta
                  Wyborcza" przepytała na okoliczność tego aresztowania wiceministra
                  sprawiedliwości i usłyszała, że "pod względem formalnym sąd nie popełnił
                  błędu". Wiceminister co prawda dorzucił jeszcze, że sprawa ma wymiar formalny,
                  ale i ludzki i postępowanie sądu jest przestrogą dla tych, którzy lekceważą
                  wezwania do sądu.

                  I jest to bardzo ciekawa refleksja, bo biorąc problem na logikę, nasuwa się
                  nieodparcie pytanie, co ciągle robią na wolności posłowie Hojarska, Łyżwiński
                  czy Lepper, którzy na rozprawach nie pojawiają się w ogóle? A czym różni się
                  sfałszowanie przepustki do więzienia przez posłankę Hojarską od sfałszowania
                  legitymacji szkolnej? O innych "podejrzanych" z poselskim immunitetem już nie
                  wspomnę.

                  W tym właśnie momencie następuje rozdźwięk pomiędzy poczuciem sprawiedliwości
                  sądowej z poczuciem sprawiedliwości przeciętnego obywatela. W poczuciu
                  sprawiedliwości przeciętnego obywatela nie mieści się również i to, że sąd w
                  Starachowicach postanowił utajnić proces byłego starosty oskarżonego o
                  usiłowanie wyłudzenia odszkodowania oraz byłego wiceprzewodniczącego Rady
                  Powiatu, któremu zarzucono wyłudzenie odszkodowania i łapówkarstwo. Obaj
                  panowie (byli członkowie SLD) są ponadto podejrzani o kontakty z grupą
                  przestępczą. Sąd utajnił rozprawę, aby chronić ich... prywatność. Troska w
                  istocie wzruszająca, chociaż na ochronę ich dóbr osobistych jest już
                  zdecydowanie za późno. Trudno też dostrzec, w jaki sposób utajnienie rozprawy
                  miałoby chronić interes państwa. Zdaniem jednego z bydgoskich prawników,
                  decyzja o wyłączeniu jawności jawności "nie współgra z nastrojami i
                  oczekiwaniami społecznymi".

                  Temida, jak wiadomo, jest ślepa. Problem rodzi się wtedy, kiedy robi się w
                  dodatku głucha. Może wymiarowi sprawiedliwości przydałby się od czasu do czasu
                  ten ludzki wymiar.

                  . - Express Bydgoski "

                  radca
                  • genuine44 Re: artykul GAZETY WYBORCZEJ 27.08.03, 15:56
                    Byl tu taki watek Jak sobie wyobrazam..

                    Nie wiem dlaczego ale gdy zamkne oczy i wyobraze sobie
                    Radce, widze niewysokiego, lysawego goscia w czapce
                    leninowce, skorzanej kurteczce, podkutych butach. Z
                    tylnej kieszeni wystaje ubrudzony rabek gazety z ledwo
                    czytelnym nadrukiem SUP.R EX...S. Na zuzytym pasku wisi
                    na dlugim sznurku Nagan. .....


                    Skad to? Widzenie?
                  • lokator Re: artykul GAZETY WYBORCZEJ 27.08.03, 16:16
                    radca napisał:

                    > " Ludzki wymiar
                    > [..........]
                    > . - Express Bydgoski "

                    To jeszcze nie jest wytłumaczenie dlaczego przytaczając w paru linkach tę
                    historię, położyłeś nacisk na DOMNIEMANĄ winę lekarza, a zignorowałeś EWIDENTNĄ
                    winę chłopaczka, który czternastolatkę zbałamucił i praktycznie doprowadził do
                    owego ginekologa.

                    Z bałamucenia małolat zawsze wynikają jakieś problemy.
                    (To akurat wiem z prasy, a nie z doświadczenia ;-).
                    • Gość: Touluse~Lautrec Tylko praktykujący katolik postąpiłby tak ! IP: *.chello.pl 27.08.03, 18:29
                      Szkoda, że wierzących jest tak mało.
                      • tyciarek Re: Tylko praktykujący katolik postąpiłby tak ! 27.08.03, 18:41
                        Gość portalu: Touluse~Lautrec napisał(a):

                        > Szkoda, że wierzących jest tak mało.


                        --radca jest wierzący. ale on wierzy tylko w swoja mądrość i niesprawiedliwosć
                        jaka go na kazdym kroku spotyka przez tą mądrość :-)



                        .......................................................

                        .......................................................
Pełna wersja