ivica
23.08.03, 22:30
Jak prezydent Bydgoszczy kupował działkę
Uczciwość adwokata Romana Jasiakiewicza
Adwokat Roman Jasiaiewicz zoatał ukarany przez Sąd Dyscyplinarny Izby
Adwokackiej w Bydgoszczy za postępowanie niezgodne z etyką zawodową. Jego
teczka personalna jest jednak "czysta", gdyż trzy lata po wyroku dokonuje
się tzw. zatarcie skazania.
W 1985 roku państwu Kowalskim marzyła się działka nad jeziorem. Pojechali do
Borówna i oglądali tamtejsze działki. Szukali terenu zaniedbanego, co by
wskazywało, iż jego właściciel nie jest do swojej własności szczególnie
przywiązany. W końcu wypatrzyli dziłkę, na której stał podniszczony domek.
Należał do braci Ostrowskich, którzy jak sie okazało - bardziej woleli
zaglądać do kielicha niż zajmować się ogrodem. Nie trzeba było wielu starań,
by bracia wyrazili zgodę na sprzedaż działki.
Państwo Kowalscy byli uszczęśliwieni. Mieli stać się właścicielami
wymarzonej działki nad jeziorem i to wcale nie małej - 1000 m. Pozostał
jedynie załatwić formalności.
Ponieważ sprawy własnościowe nie były upoządkowane konieczna stała się pomoc
prawnicza. kowalscy udali się do zespołu adwokackiedo nr 1, gdzie ich sprawą
zajął się Roman Jasiakiewicz. Wtedy zaczeły się problemy. Sprawę z pozoru
prosta adwokat zaczął komplikować. Kiedy klienci do niego przychodzil,
okazywało się, że muszą dostarczyć jeszcze jakies dokumenty. Odnosili
wrażenie, że ich po prostu zbywa.
Żeby ostatecznie wyjaśnić sytuację, udali się do braci Ostrowskich. Wtedy
dowiedzieli się, że nie maja o co sie starac, gdyż działka została
sprzedana. kupił ją ... adwokat Roman Jasiakiewicz.
kowalscy byli początkowo rozgoryczeni, ale wkrótce górę wzieła złośc - jak
to mozliwe, żeby adwokat postępował tak nieuczciwie. Zamiast doprowadzic
swoich klientów do zakupienia wskazanej przez nich nieruchomości, sam stał
się jej nabywcą. To im się w głowach nie mieściło. Napisali skargę do Izby
Adwokackiej.
Podczas rozprawy przed Sadem Dyscyplinarnym przesłuchano i adwokata i jego
klientów. Mimo iz Jasiakiewicz wił się jak piskorz, doatał wyrok skazujący.
Państwo Kowalscy byli jednak rozczarowani, gdyz mieli nadzieję, iz sąd zmusi
nieuczciwego adwokata do anulowania transakcji i umozliwi im nabycie działki
w Borównie. Tymczasem dla Jasiakiewicza orzeczono jedynie karę pieniężną.
Adwokat mógł sie cieszyć nabytą w tak nieetycznych okolicznościach działką.
Z rozmachem zaczął rozbudowywać domek po braciach Ostrowskich. Z małej
chałupki zrobiła się ponad 300-metrowa dacza.
Również ma nowego wlaściciela. Jest nim b. wojewoda bydgoski Wiesław
Olszewski.
Ewa Starosta
Nazwisko b.klientów adwokata Jasiakiewicza zostało zmienione.
25-27.10.2002r.
Ilustrowany Kurier Polski str. 1