Izraelski akt terroru w Gazie.

27.08.03, 11:54

We wtorek Izraelskie siły okupacyjne dokonały kolejnego od tygodnia ataku
rakietowego na Strefę Gazy. Celem był jeden z działaczy Hamasu kto jednak
tak naprawdę zginął lub został ciężko ranny ?

"Zlikwidowano" 70 letniego Hassan Al-Hamalawi - zapewne był na "czarnej
liście" izraelskich egzekutorów. Zabity staruszek podczas Izraelskiego ataku
jechał na ośle.

Około 26 osób jest ciężko rannych w tym 4 w stanie krytycznym. Wśród ciężko
rannych jest 8 letnia dziewczynka, która cały czas walczy o życie.

Od początku wybuchu drugiej Intifady (wrzesień 2000) do 31 lipca 2003
Izraelskie siły okupacyjne dokonały 241 egzekucji używając helikopterów lub
specjalnie wyszkolonych do tego typu działań jednostek. Pośród zabitych 241
osób aż 70 było przypadkowych lub zabitych przez pomyłkę.

Palestinian National Information Center 27.08.03
    • Gość: Ted® Re: Izraelski akt terroru w Gazie. IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 27.08.03, 12:30
      ciekawe ilu niewinnych zydkow zabili palestynscy bandyci
      kto by tam liczyl, jeden mniej czy wiecej
      • lokator Re: Izraelski akt terroru w Gazie. 27.08.03, 13:06
        Gość portalu: Ted® napisał(a):

        > ciekawe ilu niewinnych zydkow zabili palestynscy bandyci
        > kto by tam liczyl, jeden mniej czy wiecej

        Sto kobiet, czy sto dzieci. Paru młodych ludzi na dyskotece, jakie to ma
        znaczenie wobec śmierci przypadkowego staruszka?
        Palestyńczycy (Arabowie) wierzą, że za pozbawienie życia niewiernego (Żydzi i
        chrześcijanie są dla nich niewiernymi) pójdą do raju, w którym będą mieli
        wielkie haremy. Oparłbyś się Oti pokusie, gdybyś był na ich miejscu?
        Nie dość, że zabijesz znienawidzonego Żyda, to jeszcze czekają na Ciebie same
        przyjemności i chwała należna bohaterom...

        A cóż to oznacza od strony praktycznej? Oznacza to, że Palestyńczycy będą
        zabijać zawsze. Zawsze znajdzie się jakiś religijny maniak, który za obiecaną
        po śmierci nagrodę zabije siebie i innych. Jakie jest wyjście? Czy jest jakieś
        wyjście?
        Jest, ale nie dla Twojego pojmowania kultury Oti. I piszę to nie złośliwie.
        Wyjście to jest nie do przyjęcia dla chrześcijańskiego pojmowania
        człowieczeństwa.

        Po pierwsze: należy sobie uświadomić, że aby się z kimś porozumieć najlepiej
        jak można, trzeba mówić jego językiem. Językiem muzułmanów jest KORAN. I tam
        trzeba szukać argumentów.
        Po drugie: kultura arabska jest odmienna od naszej, ale nie wystarczy o tym
        wiedzieć, trzeba to pojąć.
        Jakie więc motywy kierują zamachowcami?
        Walka o wolność? Nie, bo samobójcze ataki nie przyniosły Palestynie wolności.
        Jeżeli ktoś się upiera, że wolność dla Palestyny można zdobyć terrorem jest
        głupcem.
        Nienawiść? Tak. Palestyńczycy upokorzeni i pozbawieni ojczyzny nienawidzą tych,
        którzy nie pozwolili im stworzyć swojego państwa.
        Nagroda? Tak. Nagroda dla ich rodzin wypłacana przez Saddama, albo przez
        arabskich szejków. Tak. Nagroda dla nich samych po śmierci - raj.

        Trzeba zlikwidować motywy, dla których Palestyńczycy (ogólnie: terroryści
        arabscy) zabijają kobiety i dzieci żydowskie (a w jakiejś przyszłości
        chrześcijańskie). Jedno już zostało osiągnięte: Saddam nie finansuje rodzin
        samobójców. Ale to nie wszystko. Co należy zrobić, aby samobójcza śmierć nie
        była bohaterska? Co zrobić, żeby poległy terrorysta nie stawał się
        męczennikiem? Jak skłonić Allaha do tego, żeby nie brał do raju terrorystów?
        Otóż rozwiązanie jest tak proste jak i zarazem brutalne - dla kultury
        chrześcijańskiej:
        DO MUZUŁMAŃSKIEGO RAJU ALLAH NIE ZABIERA KASTRATÓW.
        Każdego złapanego terrorystę przed zabiciem trzeba wykastrować.
        • polynomial Re: Izraelski akt terroru w Gazie. 27.08.03, 13:43
          lokator napisał:

          > Gość portalu: Ted® napisał(a):
          >
          > > ciekawe ilu niewinnych zydkow zabili palestynscy bandyci
          > > kto by tam liczyl, jeden mniej czy wiecej
          >
          > Sto kobiet, czy sto dzieci. Paru młodych ludzi na dyskotece, jakie to ma
          > znaczenie wobec śmierci przypadkowego staruszka?
          > Palestyńczycy (Arabowie) wierzą, że za pozbawienie życia niewiernego (Żydzi
          i
          > chrześcijanie są dla nich niewiernymi) pójdą do raju, w którym będą mieli
          > wielkie haremy. Oparłbyś się Oti pokusie, gdybyś był na ich miejscu?
          > Nie dość, że zabijesz znienawidzonego Żyda, to jeszcze czekają na Ciebie
          same
          > przyjemności i chwała należna bohaterom...
          >
          > A cóż to oznacza od strony praktycznej? Oznacza to, że Palestyńczycy będą
          > zabijać zawsze. Zawsze znajdzie się jakiś religijny maniak, który za
          obiecaną
          > po śmierci nagrodę zabije siebie i innych. Jakie jest wyjście? Czy jest
          jakieś
          > wyjście?
          > Jest, ale nie dla Twojego pojmowania kultury Oti. I piszę to nie złośliwie.
          > Wyjście to jest nie do przyjęcia dla chrześcijańskiego pojmowania
          > człowieczeństwa.
          >
          > Po pierwsze: należy sobie uświadomić, że aby się z kimś porozumieć najlepiej
          > jak można, trzeba mówić jego językiem. Językiem muzułmanów jest KORAN. I tam
          > trzeba szukać argumentów.
          > Po drugie: kultura arabska jest odmienna od naszej, ale nie wystarczy o tym
          > wiedzieć, trzeba to pojąć.
          > Jakie więc motywy kierują zamachowcami?
          > Walka o wolność? Nie, bo samobójcze ataki nie przyniosły Palestynie
          wolności.
          > Jeżeli ktoś się upiera, że wolność dla Palestyny można zdobyć terrorem jest
          > głupcem.
          > Nienawiść? Tak. Palestyńczycy upokorzeni i pozbawieni ojczyzny nienawidzą
          tych,
          >
          > którzy nie pozwolili im stworzyć swojego państwa.
          > Nagroda? Tak. Nagroda dla ich rodzin wypłacana przez Saddama, albo przez
          > arabskich szejków. Tak. Nagroda dla nich samych po śmierci - raj.
          >
          > Trzeba zlikwidować motywy, dla których Palestyńczycy (ogólnie: terroryści
          > arabscy) zabijają kobiety i dzieci żydowskie (a w jakiejś przyszłości
          > chrześcijańskie). Jedno już zostało osiągnięte: Saddam nie finansuje rodzin
          > samobójców. Ale to nie wszystko. Co należy zrobić, aby samobójcza śmierć nie
          > była bohaterska? Co zrobić, żeby poległy terrorysta nie stawał się
          > męczennikiem? Jak skłonić Allaha do tego, żeby nie brał do raju terrorystów?
          > Otóż rozwiązanie jest tak proste jak i zarazem brutalne - dla kultury
          > chrześcijańskiej:
          > DO MUZUŁMAŃSKIEGO RAJU ALLAH NIE ZABIERA KASTRATÓW.
          > Każdego złapanego terrorystę przed zabiciem trzeba wykastrować.


          Piszesz tak jakbyś nie wiedział, że to Izrael jest najeźdźcą w tym konflikcie.
          To Izrael buduje osiedla żydowskie na ziemiach palestyńskich, a nie odwrotnie.
          I to izraelskie czołgi i śmigłowce patrolują palestyńskie ziemie, a izraelscy
          żołnierze rewidują palestyńskich cywili na izraelskich punktach kontrolnych,
          znajdujących się na palestyńskich ziemiach okupowanych. Czy to tak ciężko
          zrozumieć?!
          Rozumiem, że propaganda izrealską-amerykańska próbuje twierdzić co innego, ale
          samemu też wcale nie jest trudno dotrzeć do źródeł konfliktu.


          Polynomial-C

          p.s. Mniej musisz słuchać Bushołoma.
          • Gość: Ted® Re: Izraelski akt terroru w Gazie. IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 27.08.03, 13:46
            lokator pisal o palestynczykach, nie przeczytales i zmieniasz temat
            • polynomial Re: Izraelski akt terroru w Gazie. 27.08.03, 13:52
              Gość portalu: Ted® napisał(a):

              > lokator pisal o palestynczykach, nie przeczytales i zmieniasz temat

              Dlaczego nie mogę? Bo niepochlebnie piszę o Izraelitach bezkarnie mordujących
              Palestyńczyków. Jak mam to rozumieć?! Trzeba to ukrywać i pisać posty "jedynie
              słuszne"??? No, to już przerabialiśmy!
              Zresztą topic, to "Izraelski akt terroru w Gazie". Przedstawiłem problem w
              szerszym kontekście.

              Polynomial-C
              • Gość: Ted® Re: Izraelski akt terroru w Gazie. IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 27.08.03, 13:54
                polynomial napisał:

                > Gość portalu: Ted® napisał(a):
                >
                > > lokator pisal o palestynczykach, nie przeczytales i zmieniasz temat
                >
                > Dlaczego nie mogę? Bo niepochlebnie piszę o Izraelitach bezkarnie mordujących
                > Palestyńczyków. Jak mam to rozumieć?! Trzeba to ukrywać i pisać
                posty "jedynie
                > słuszne"??? No, to już przerabialiśmy!
                > Zresztą topic, to "Izraelski akt terroru w Gazie". Przedstawiłem problem w
                > szerszym kontekście.
                >
                > Polynomial-C

                alez pisz ile chcesz
                tylko jesli uzywasz 'odpowiedz cytujac' to sugerujesz, ze chodzi o te konkretna
                wypowiedz przedmowcy a nie OT
                • polynomial Re: Izraelski akt terroru w Gazie. 27.08.03, 14:05
                  Gość portalu: Ted® napisał(a):

                  "ciekawe ilu niewinnych zydkow zabili palestynscy bandyci
                  kto by tam liczyl, jeden mniej czy wiecej"

                  lokator napisał:
                  Jakie więc motywy kierują zamachowcami?
                  Walka o wolność? Nie, bo samobójcze ataki nie przyniosły Palestynie
                  wolności.
                  Jeżeli ktoś się upiera, że wolność dla Palestyny można zdobyć
                  terrorem jest
                  głupcem.

                  Odniosłem się, może faktycznie niezbyt precyzyjnie, do tych dwóch cytatów.

                  Polynomial-C
                  • lokator Re: Izraelski akt terroru w Gazie. 27.08.03, 14:28
                    Niezależnie od tego "kto zaczął", miejsce gówniarzy jest w szkołach, a nie w
                    izraelskich autobusach pełnych kobiet i dzieci. To w szkołach buduje się
                    przyszłość swoich narodów. Jeżeli palestyńczycy nie myślą o niczym innym jak o
                    dawaniu Żydom pretekstów do ataków to niech się tak bawią do ostatniego Araba.
                    Masz wątpliwości co do tego kto dłużej wytrzyma? Ja nie mam. Jeżeli chce się
                    coś osiągnąć to należy używać środków, które do celu prowadzą, a nie od celu
                    oddalają. Palestyńczycy używają tych drugich. nienawiść jest silniejsza od
                    rozumu. Jedyną skuteczną strategią, na dłuższą metę, jest dla Palestyńczyków
                    nie prowokowanie Izraela. Natomiast użalanie się nad nimi przez cały świat
                    odbierają oni jako potwierdzenie słuszności swojego postępowania. A tymczasem
                    Palestyńczyków jest coraz mniej, są coraz ubożsi, coraz mniej wykształceni, a
                    Izrael nadal ma się dobrze i, co więcej, będzie się miał coraz lepiej.
                    Proste?
                    • ivica Re: Izraelski akt terroru w Gazie. 27.08.03, 14:37
                      NIech przykladem dla przywódców palestynskich bedzie Michael Collins. Tak jak
                      oni walczyl z Brytyjczykami za pomocą terroru ale w odpowiednim momencie
                      wiedzial kiedy trzeba przystopowac i ulozyc sie z Angolami. Czyz nie bylo tam
                      rowiniez roznicy w wierze, najezdzcy ktory wielesetseci gnebil autochtonow??
                      tylko ze Republika Irlandii nie poierala IRA i walczyal z nimi (a przynajmniej
                      nie robila tego otwarcie). Niestety Collins za swoja wizje Irlandii musial
                      zaplacic zyciem
                    • genuine44 Re: Izraelski akt terroru w Gazie. 27.08.03, 14:38
                      Pomijajac wszystko inne, wysylanie nastolatkow na swmierc
                      samobojcza nie da sie w ZADEN sposob wytlumaczyc.
                      • Gość: fin Re: Izraelski akt terroru w Gazie. IP: *.atr.bydgoszcz.pl 27.08.03, 14:51
                        genuine44 napisał:

                        > Pomijajac wszystko inne, wysylanie nastolatkow na swmierc
                        > samobojcza nie da sie w ZADEN sposob wytlumaczyc.

                        Powiedz to tym z Powstania Warszawskiego.
                        Pozdr
                        • genuine44 Re: Izraelski akt terroru w Gazie. 27.08.03, 14:58

                          > Powiedz to tym z Powstania Warszawskiego.
                          > Pozdr

                          Wiesz, bylem pewien, ze ktos dokona tej pieknej
                          hiperboli. Nie widzisz roznicy pomiedzy regularna bitwa
                          uliczna na smierc i zycie w wawie 1944 r a Jerozolima
                          2003? Chlopcy w wawie po prostu nie mieli innego wyjscia
                          (zreszta mam takze moralne zastrzezenia do ich dowodcow)
                          chlopiec/dziewczyna wsiadajaca do autobusu w jerozolimie
                          ma taki wybor (a raczej go nie ma bo jej umysl zostal juz
                          wyprany przez nauczycieli nienawisci.)
                          • Gość: fin Re: Izraelski akt terroru w Gazie. IP: *.atr.bydgoszcz.pl 27.08.03, 15:14
                            genuine44 napisał:

                            >
                            > > Powiedz to tym z Powstania Warszawskiego.
                            > > Pozdr
                            >
                            > Wiesz, bylem pewien, ze ktos dokona tej pieknej
                            > hiperboli. Nie widzisz roznicy pomiedzy regularna bitwa
                            > uliczna na smierc i zycie w wawie 1944 r a Jerozolima
                            > 2003?

                            Różnicy nie ma żadnej. Palestyńczycy w swoim czasie także walczyli w
                            regularnych bitwach z Izraelem. Ale przegrali, bo Izrael miał potężnych
                            sojuszników. Teraz został im tylko taki sposób walki. Tak jak wielu chłopców z
                            AK jeszcze przez kilka lat po wojnie walczyło z "władzą ludową" także z
                            zasadzki, zza węgła strzelając i to nie tylko do "mundurowych".
                            No ale to trzeba nie spać na lekcjach historii i samemu troche kojarzyć.
                            Pozdr
                            • lokator Re: Izraelski akt terroru w Gazie. 27.08.03, 15:28
                              Gość portalu: fin napisał(a):

                              > Różnicy nie ma żadnej. Palestyńczycy w swoim czasie także walczyli w
                              > regularnych bitwach z Izraelem. Ale przegrali, bo Izrael miał potężnych
                              > sojuszników. Teraz został im tylko taki sposób walki. Tak jak wielu chłopców
                              > z AK jeszcze przez kilka lat po wojnie walczyło z "władzą ludową" także z
                              > zasadzki, zza węgła strzelając i to nie tylko do "mundurowych".
                              > No ale to trzeba nie spać na lekcjach historii i samemu troche kojarzyć.

                              Różnicy nie ma żadnej?
                              Cele polityki niemieckiej wobec Polaków (Słowian) i Izraela wobec
                              Palestyńczyków, mimo pozorów, są inne. Mamy do czynienia z wyniszczaniem
                              narodów w jednym i w drugim przypadku, ale wyniszczanie Polaków było
                              bezwarunkowe, a wyniszczanie Palestyńczyków może być zatrzymane.
                              Kwestią sporną jest tylko sposób zatrzymania Izraelskiego walca. Ja twierdzę,
                              że jest to rezygnacja z terroryzmu. Rozumiem, że Ty (i pewnie miłosierny
                              chrześcijanin Oti) jesteś za "słuszną walką".
                              Trzeba też wziąć pod uwagę fakt, że Niemcy były w stanie wojny z pozostałą
                              częścią Europy (prawie). Izrael jest w stanie wojny formalnie tylko z
                              terrorystami. Giną przypadkowi ludzie? Owszem, giną. I to jest najlepszy
                              argument za tym, żeby dziaciaki poszły do szkoły, a nie nadstawiały się
                              niepotrzebnie Żydom.

                              Znasz ten kawał (inna wersja - współczesna):
                              Palestyńczycy będą walczyć o pokój tak długo, aż nie zostanie kamień na
                              kamieniu....
                              Niestety, jest to wyjątkowo czarny humor....
                              • Gość: fin Re: Izraelski akt terroru w Gazie. IP: *.atr.bydgoszcz.pl 27.08.03, 15:47
                                lokator napisał:

                                > Różnicy nie ma żadnej?
                                > Cele polityki niemieckiej wobec Polaków (Słowian) i Izraela wobec
                                > Palestyńczyków, mimo pozorów, są inne. Mamy do czynienia z wyniszczaniem
                                > narodów w jednym i w drugim przypadku, ale wyniszczanie Polaków było
                                > bezwarunkowe, a wyniszczanie Palestyńczyków może być zatrzymane.

                                Wyniszczenie Polaków było bezwarunkowe tylko na terenach przyłącznonych do
                                Rzeszy. W GG było zupełnie inaczej. W końcu niewolnicza siła robocza była
                                potrzebna.


                                > Kwestią sporną jest tylko sposób zatrzymania Izraelskiego walca. Ja twierdzę,
                                > że jest to rezygnacja z terroryzmu. Rozumiem, że Ty (i pewnie miłosierny
                                > chrześcijanin Oti) jesteś za "słuszną walką".

                                Obecnie nie ma możliwosci powstrzymania Izraela, bo z utrzymywania obecnego
                                stanu zbyt wielu ludzi ciągnie tam korzysci. Ja nie jestem za walką, którą
                                toczą Palestyńczycy ale rozumiem, że są przyparci do sciany i praktycznie nie
                                mają dobrego wyjscia.
                                Izrael czuje się obecnie zbyt silny by był gotów na jakis sensowny kompromis
                                więc go nie zaoferuje.


                                > Trzeba też wziąć pod uwagę fakt, że Niemcy były w stanie wojny z pozostałą
                                > częścią Europy (prawie). Izrael jest w stanie wojny formalnie tylko z
                                > terrorystami.

                                Lokator, Ty też nie znasz historii?? No to informuję Cię, że AK-owcy po wojnie
                                nie walczyli z Niemcami, tylko ze zwycięskim mocarstwem: ZSRR i jego
                                przedstawicielami w Polsce ("władzą ludową"). ZSRR także nie był wtedy w stanie
                                wojny z nikim, tylko walczył "z reakcyjnymi bandami" (Ukaina np.).


                                > Znasz ten kawał (inna wersja - współczesna):

                                Sam go tu przytaczałem ze 2 miesiące temu.

                                > Palestyńczycy będą walczyć o pokój tak długo, aż nie zostanie kamień na
                                > kamieniu....

                                Ale w przytoczonej (wymyslonej na poczekaniu) przez Ciebie wersji nie ma on
                                najmniejszego sensu. Bo Palestyńczycy w przeciwieństwie do ZSRR nigdy nie
                                mówili, że walczą o pokój, tylko o wolnosc i swoją ziemię.
                                Pozdr
                                • lokator Re: Izraelski akt terroru w Gazie. 27.08.03, 16:03
                                  Mogłem się potknąć w jakimś miejscu, ale nie będę toczył piany o drobiazgi.

                                  ------------------------------------------------------------------------------
                                  Gość portalu: fin napisał(a):

                                  > Izrael czuje się obecnie zbyt silny by był gotów na jakis sensowny kompromis
                                  > więc go nie zaoferuje.

                                  I tu nie masz racji. Pamiętasz jak w czasie pierwszej wojny w Zatoce Izrael
                                  zobowiązał się do nieodpowiadania na irackie ataki rakietowe? Chodziło wówczas
                                  o niezadrażnianie układów z Arabią Saudyjską (i innymi państwami arabskimi,
                                  które stanęły po stronie USA).
                                  Jest precedens. Mogą zaistnieć takie sytuacje, że Izrael, jeśli nie z własnej
                                  woli to przymuszony, będzie skłonny do ustępstw. I, wydaje się, że to jedyna
                                  droga do pokoju i powstania państwa palestyńskiego. Droga trudna, bo jak
                                  nietrudno zauważyć, Izrael wyjątkowo łatwo daje się sprowokować do odwetu....
                                  • Gość: fin Re: Izraelski akt terroru w Gazie. IP: *.atr.bydgoszcz.pl 27.08.03, 16:23
                                    lokator napisał:

                                    > Mogłem się potknąć w jakimś miejscu, ale nie będę toczył piany o drobiazgi.

                                    He, he.

                                    > I tu nie masz racji. Pamiętasz jak w czasie pierwszej wojny w Zatoce Izrael
                                    > zobowiązał się do nieodpowiadania na irackie ataki rakietowe?

                                    To było dla Izraela jedyne wyjscie, Amerykanie nie zyczyli sobie wojny z całym
                                    Swiatem Arabskim i wpłynęli na swoich sojuszników.


                                    > Jest precedens. Mogą zaistnieć takie sytuacje, że Izrael, jeśli nie z własnej
                                    > woli to przymuszony, będzie skłonny do ustępstw.

                                    Ha, ha, ha. W końcu zajarzyłes. Ależ oczywiscie. Potęgi padają, sytuacja się
                                    zmienia i na taki układ, że Izrael będzie przez okolicznosci kiedys zmuszony do
                                    ustępstw Palestyńczycy własnie liczą. I dlatego walczą (to znaczy częsć z nich,
                                    częsc walczy, bo nic innego nie potrafią i nieżle na tym zarabiają).
                                    Jesli dzisiaj zawrą pokój na skrajnie niekorzystnych dla siebie warunkach (a
                                    takie oferuje Izrael) to ich sprawa będzie przegrana, nastanie pokój,
                                    Palestyńczycy dostaną jakies żałosnie małe i bezwartosciowe tereny i KONIEC i
                                    żadne okolicznosci już tego nie zmienią (chyba że nowa wojna). A poki trwa opór
                                    i walka Palestyńczyków, sprawa jest otwarta i cały czas można liczyć
                                    na "sprzyjające okolicznosci" które zmuszą Izrael do kompromisu.
                                    Na razie niestety na takie okolicznosci widoków nie ma, ale "wszyskto płynie"
                                    jak powiedział Pan Terej. ;)
                                    Pozdr

                                    • lokator Re: Izraelski akt terroru w Gazie. 27.08.03, 16:38
                                      Gość portalu: fin napisał(a):

                                      > Ha, ha, ha. W końcu zajarzyłes. Ależ oczywiscie. Potęgi padają, sytuacja się
                                      > zmienia i na taki układ, że Izrael będzie przez okolicznosci kiedys zmuszony
                                      > do
                                      > ustępstw Palestyńczycy własnie liczą. I dlatego walczą (to znaczy częsć z
                                      > nich,
                                      > częsc walczy, bo nic innego nie potrafią i nieżle na tym zarabiają).
                                      > Jesli dzisiaj zawrą pokój na skrajnie niekorzystnych dla siebie warunkach (a
                                      > takie oferuje Izrael) to ich sprawa będzie przegrana, nastanie pokój,
                                      > Palestyńczycy dostaną jakies żałosnie małe i bezwartosciowe tereny i KONIEC i
                                      > żadne okolicznosci już tego nie zmienią (chyba że nowa wojna). A poki trwa
                                      > opór
                                      > i walka Palestyńczyków, sprawa jest otwarta i cały czas można liczyć
                                      > na "sprzyjające okolicznosci" które zmuszą Izrael do kompromisu.
                                      > Na razie niestety na takie okolicznosci widoków nie ma, ale "wszyskto płynie"
                                      > jak powiedział Pan Terej. ;)

                                      1. Jesteś Arabem? Ja nie i dlatego nie jest mi do śmiechu gdy piszesz
                                      o "sprzyjających okolicznościach" dla Palestyńczyków. Oznacza to bowiem
                                      jednocześnie niesprzyjające okoliczności dla świata zachodniego, w którym i my
                                      się usytuowaliśmy.
                                      Twoja argumentacja jest logiczna i Ci, którzy wierzą w dobre intencje
                                      Palestyńczyków (czyli w pokój na Bliskim Wschodzie), powinni sobie Twój post
                                      dobrze przeanalizować.
                                      2. Ale też, będąc zupełnie w zgodzie z tym co napisałeś, mogę powiedzieć, że
                                      Palestyńczycy kopią sobie grób własnymi rękami. Bo propozycje będą tylko
                                      gorsze. Palestyńczycy nie doczekają zmiany koniunktury międzynarodowej, która
                                      odmieniła by ich los.
                                      He, he, he....



                                      :-(
                                    • lokator Re: Izraelski akt terroru w Gazie. 27.08.03, 17:10
                                      Gość portalu: fin napisał(a):

                                      > Ha, ha, ha. W końcu zajarzyłes. Ależ oczywiscie. Potęgi padają, sytuacja się
                                      > zmienia i na taki układ, że Izrael będzie przez okolicznosci kiedys zmuszony
                                      > do
                                      > ustępstw Palestyńczycy własnie liczą. I dlatego walczą (to znaczy częsć z
                                      > nich,
                                      > częsc walczy, bo nic innego nie potrafią i nieżle na tym zarabiają).
                                      > Jesli dzisiaj zawrą pokój na skrajnie niekorzystnych dla siebie warunkach (a
                                      > takie oferuje Izrael) to ich sprawa będzie przegrana, nastanie pokój,
                                      > Palestyńczycy dostaną jakies żałosnie małe i bezwartosciowe tereny i KONIEC i
                                      > żadne okolicznosci już tego nie zmienią (chyba że nowa wojna). A poki trwa
                                      > opór
                                      > i walka Palestyńczyków, sprawa jest otwarta i cały czas można liczyć
                                      > na "sprzyjające okolicznosci" które zmuszą Izrael do kompromisu.
                                      > Na razie niestety na takie okolicznosci widoków nie ma, ale "wszyskto płynie"
                                      > jak powiedział Pan Terej. ;)


                                      Aaa... Byłbym zapomniał...
                                      Egipt podpisał porozumienie pokojowe z Izraelem i odzyskał Synaj. Długopis
                                      okazał się silniejszą bronią od rakiet i granatów, a nie można powiedzieć, żeby
                                      Egipt zrobił zły interes.
                            • lokator Re: Izraelski akt terroru w Gazie. 27.08.03, 15:33
                              Gość portalu: fin napisał(a):

                              > Palestyńczycy w swoim czasie także walczyli w
                              > regularnych bitwach z Izraelem. Ale przegrali, bo Izrael miał potężnych
                              > sojuszników.

                              To jest dobry argument na poparcie tezy, że droga do pokoju, w tym wypadku, nie
                              prowadzi przez wojnę.
                              Dzięki Fin
                            • genuine44 Re: Izraelski akt terroru w Gazie. 27.08.03, 15:39
                              Gość portalu: fin napisał(a):

                              > genuine44 napisał:
                              >
                              > >
                              > > > Powiedz to tym z Powstania Warszawskiego.
                              > > > Pozdr
                              > >
                              > > Wiesz, bylem pewien, ze ktos dokona tej pieknej
                              > > hiperboli. Nie widzisz roznicy pomiedzy regularna bitwa
                              > > uliczna na smierc i zycie w wawie 1944 r a Jerozolima
                              > > 2003?
                              >
                              > Różnicy nie ma żadnej. Palestyńczycy w swoim czasie
                              także walczyli w
                              > regularnych bitwach z Izraelem. Ale przegrali, bo
                              Izrael miał potężnych
                              > sojuszników. Teraz został im tylko taki sposób walki.
                              Tak jak wielu chłopców z
                              > AK jeszcze przez kilka lat po wojnie walczyło z "władzą
                              ludową" także z
                              > zasadzki, zza węgła strzelając i to nie tylko do
                              "mundurowych".
                              > No ale to trzeba nie spać na lekcjach historii i samemu
                              troche kojarzyć.
                              > Pozdr
                            • genuine44 Re: Izraelski akt terroru w Gazie. 27.08.03, 15:39
                              > Różnicy nie ma żadnej.

                              Podobienstw nie ma zadnych (prawie).
                              Chlopcy w wawie nie szli na pewna smierc (to my dzisiaj
                              tak to odbieramy) oni walczyli w czasie gdy za Wisla juz
                              nie bylo niemcow i wydawalo sie, ze wolnosc jest w
                              zasiegu reki.

                              Ci co wysylaja studenta palestynskiego aby sie wysadzil w
                              powietrze razem z paroma Zydami to bandyci. Nie ma
                              zadnego innego okreslenia dla nich.
                    • oti Re: Izraelski akt terroru w Gazie. 27.08.03, 16:45
                      lokator napisał:

                      > Niezależnie od tego "kto zaczął", miejsce gówniarzy jest w szkołach, a nie w
                      > izraelskich autobusach pełnych kobiet i dzieci. To w szkołach buduje się
                      > przyszłość swoich narodów. Jeżeli palestyńczycy nie myślą o niczym innym jak
                      o
                      > dawaniu Żydom pretekstów do ataków to niech się tak bawią do ostatniego
                      Araba.

                      dajesz dowód swojej ignorancji wobec problemu i swojej permanentnej niewiedzy.

                      1) dawno nie słyszałem o zamachu którego sprawcom było by dziecko
                      2) Izrael zamyka, niszczy i demoluje szkoły, jak i wszelkie budynki
                      użyteczności publicznej które należą do Palestyny
                      3) ciężko sie chyba przemyka do szkoły podczas gdy trwa godzina policyjna i
                      nikomu przykładowo przez 2 tygodnie nie wolno nosa z domu wychylać
                      4) ok 85 % Palestyńskich dzieci jest nie dożywionych, co jest wyraźnym
                      skutkiem wojny, blokady ekonomicznej, wyniszczania rolnictwa, gospodarki...
                      5) Izrael niszczy domy
                      6) Izrael morduje ludzi, w sposób bezpośredni, lub pozbawiając przykładowo
                      możliwości opieki medycznej
                      7) przeprowadzone badania dowodzą że wszystkie dzieci Palestyńskie w wieku
                      szkolnym często w bardzo zaawansowanym stopniu cierpią na przeróżne nerwice i
                      urazy psychiczne związane z ciągłym zagrożeniem przemocą i brakiem normalnego
                      dzieciństwa
                      ...

                      Tak sie wyniszcza naród ...

                      Zastanów więc się co wypisujesz, o jakich szkołach ??
                      tym ludziom Żydzi odbierają możliwość normalnego życia, nie mówiąc już o
                      dostatku, edukacji i postępie.

                      • lokator Re: Izraelski akt terroru w Gazie. 27.08.03, 16:54
                        oti napisał:

                        > Tak sie wyniszcza naród ...
                        >
                        > Zastanów więc się co wypisujesz, o jakich szkołach ??
                        > tym ludziom Żydzi odbierają możliwość normalnego życia, nie mówiąc już o
                        > dostatku, edukacji i postępie.
                        >

                        Jeden z moich ulubionych autorów
                        Gość portalu: fin napisał(a):

                        > Potęgi padają, sytuacja się
                        > zmienia i na taki układ, że Izrael będzie przez okolicznosci kiedys zmuszony
                        > do
                        > ustępstw Palestyńczycy własnie liczą. I dlatego walczą (to znaczy częsć z
                        > nich,
                        > częsc walczy, bo nic innego nie potrafią i nieżle na tym zarabiają).
                        > Jesli dzisiaj zawrą pokój na skrajnie niekorzystnych dla siebie warunkach (a
                        > takie oferuje Izrael) to ich sprawa będzie przegrana, nastanie pokój,
                        > Palestyńczycy dostaną jakies żałosnie małe i bezwartosciowe tereny i KONIEC i
                        > żadne okolicznosci już tego nie zmienią (chyba że nowa wojna). A poki trwa
                        > opór
                        > i walka Palestyńczyków, sprawa jest otwarta i cały czas można liczyć
                        > na "sprzyjające okolicznosci" które zmuszą Izrael do kompromisu.
                        > Na razie niestety na takie okolicznosci widoków nie ma, ale "wszyskto płynie"
                        > jak powiedział Pan Terej. ;)

                        Zgodzisz się z tym, że dobrej woli nie ma po obu stronach?
                    • polynomial Re: Izraelski akt terroru w Gazie. 27.08.03, 17:01
                      lokator napisał:

                      >> Masz wątpliwości co do tego kto dłużej wytrzyma? Ja nie mam.

                      Ja też nie. Będzie to trwało ( dominacja Izraela) tak długo, jak Amerykanie
                      będą potrzebowali mieć "niezatapialny lotniskowiec" w Azji Mniejszej.
                      Gdy go potrzebować przestaną, o! to wtedy będziemy świadkami największej od
                      IIWW masakry Żydów na Ziemi!

                      Polynomial-C

                      • lokator Re: Izraelski akt terroru w Gazie. 27.08.03, 17:07
                        polynomial napisał:

                        > lokator napisał:
                        >
                        > >> Masz wątpliwości co do tego kto dłużej wytrzyma? Ja nie mam.
                        >
                        > Ja też nie. Będzie to trwało ( dominacja Izraela) tak długo, jak Amerykanie
                        > będą potrzebowali mieć "niezatapialny lotniskowiec" w Azji Mniejszej.
                        > Gdy go potrzebować przestaną, o! to wtedy będziemy świadkami największej od
                        > IIWW masakry Żydów na Ziemi!
                        >
                        > Polynomial-C
                        >

                        Coś mi się wydaje, że Izrael już wygrywał wojny z Arabami bez pomocy
                        amerykanów....
                        • polynomial Re: Izraelski akt terroru w Gazie. 27.08.03, 17:27
                          Kiedy i która? Sueska, Sześciodniowa czy Jom Kippur? Z tego co wiem, to żadna
                          z nich nie zakończyła się jednoznacznym zwycięstwem Izraela. Nie wspominając o
                          tym, że żadna z nich nie była prowadzona bez pomocy państw Zachodnich.

                          Polynomial-C
                          • lokator Re: Izraelski akt terroru w Gazie. 27.08.03, 17:31
                            polynomial napisał:

                            > Kiedy i która? Sueska, Sześciodniowa czy Jom Kippur? Z tego co wiem, to żadna
                            > z nich nie zakończyła się jednoznacznym zwycięstwem Izraela. Nie wspominając
                            o
                            > tym, że żadna z nich nie była prowadzona bez pomocy państw Zachodnich.
                            >
                            > Polynomial-C

                            Jeżeli dajesz do zrozumienia, że Arabowie zakryliby Izrael czapkami, to masz
                            rację....
                            • polynomial Re: Izraelski akt terroru w Gazie. 27.08.03, 17:43
                              1. Raczej "turbanami", czy jak się to nazywa, co naszą na głowie (ręczniczek w
                              kratkę owinięty wokół okrągłej czapeczki- inaczej "arafatka"). :P
                              2. Daję do zrozumienia, ze bez pomocy Zachodu "niezatapialny lotniskowiec" nie
                              przetrwałby trzech dni.

                              Polynomial-C
                              • lokator Re: Izraelski akt terroru w Gazie. 27.08.03, 17:51
                                polynomial napisał:

                                > 1. Raczej "turbanami", czy jak się to nazywa, co naszą na głowie (ręczniczek
                                w
                                > kratkę owinięty wokół okrągłej czapeczki- inaczej "arafatka"). :P
                                > 2. Daję do zrozumienia, ze bez pomocy Zachodu "niezatapialny lotniskowiec"
                                nie
                                > przetrwałby trzech dni.
                                >
                                > Polynomial-C

                                Pewnie masz rację, zważywszy na to, że mięsa armatniego mają Arabowie pod
                                dostatkiem.

                                Ale tak na marginesie, trochę się Arabów wykruszyło ostatnio z tej teoretycznej
                                antyżydowskiej koalicji. Dawno temu Egipt, Arabia Saudyjska, w sferze
                                werbalnej, nie jest zinteresowana, Liban się nie liczy, Jordania nie jest godna
                                zaufania, Irak się wykruszył całkiem niedawno, Syria się jeszcze trzyma, ale to
                                już nie to co kiedyś, Kadafi ostatecznie wymiękł, do Tunezji i Maroka jeździ
                                się tylko na wczasy, Algieria nie jest zainteresowana, Iran to już nie
                                Arabowie, a Emiraty mają interes do zrobienia i nie mają czasu. Kogo pominąłem?
                                Jemen?
                                • polynomial Koalicja przeciwko "Wielkiemu Szatanowi Ameryce" 27.08.03, 22:37
                                  lokator napisał:

                                  >
                                  > Ale tak na marginesie, trochę się Arabów wykruszyło ostatnio z tej
                                  teoretycznej
                                  >
                                  > antyżydowskiej koalicji. Dawno temu Egipt, Arabia Saudyjska, w sferze
                                  > werbalnej, nie jest zinteresowana, Liban się nie liczy, Jordania nie jest
                                  godna
                                  >
                                  > zaufania, Irak się wykruszył całkiem niedawno, Syria się jeszcze trzyma, ale
                                  to
                                  >
                                  > już nie to co kiedyś, Kadafi ostatecznie wymiękł, do Tunezji i Maroka jeździ
                                  > się tylko na wczasy, Algieria nie jest zainteresowana, Iran to już nie
                                  > Arabowie, a Emiraty mają interes do zrobienia i nie mają czasu. Kogo
                                  pominąłem?
                                  >
                                  > Jemen?

                                  Raczej w grę wchodzą państwa muzułmańskie w ogóle, niż arabskie.

                                  Arabia Saudyjska - główny sponsor Osamy Ben Ladena ,przez lata wspierała
                                  finansowo rozmaite organizacje islamskie w Tunezji, Algierii, Afganistanie,
                                  Egipcie, Palestynie. Zamożne saudyjskie rodziny kupieckie wspierają rozmaite
                                  ugrupowania muzułmańskie, kierując się przekonaniami religijnymi lub osobistym
                                  interesem. Członkowie rozległej rodziny ben Ladena utrzymują bliskie stosunki
                                  z rodziną królewską.
                                  Sudan - centrum szkoleniowym dla fundamentalistów egipskich, palestyńskich,
                                  algierskich, tunezyjskich, irańskich i libańskich; Baza Osamy ben Ladena, ma
                                  tam swoje biura (Amerykańscy mordercy zbombardowali zakłady chemiczne w
                                  Sudanie w 1998);
                                  Syria - obozy treningowych kurdyjskiej partyzantki marksistowskiej w
                                  libańskiej dolinie Bekaa i baza wypadowa Hezbollahu (na ziemi niczyjej,
                                  graniczącej z Izraelem, sprawna i dobrze wyposażona partyzantka Hezbollahu ma
                                  pełną swobodę działania);
                                  Pakistan - wylęgarnią Talibów i Mudżahedinów (Harakat ul-Mudżahidin )
                                  Albania - do połowy lat 90. baza wypadowa Osamy Ben Ladena, dzisiaj Dżihad
                                  Tirana;
                                  Algieria - Islamski Front Ocalenia (FIS), Islamska Grupa Zbrojna (GIA);
                                  Iran - polityczne zaplecze dla palestyńskiego Hamasu i Dżihadu (a także, na co
                                  nie ma oficjalnych dowodów, azyl dla Osamy Ben Ladena)

                                  Powyższe państwa (nieoficjalnie) wchodzą w skład Panarabskiej Konferencji
                                  Ludowej i Islamskiej i konsekwentnie realizują jej postanowienia, walcząc
                                  przeciwko "Wielkiemu Szatanowi Ameryce" i Izraelowi.

                                  Polynomial-C





        • t.king Re: Izraelski akt terroru w Gazie. 27.08.03, 14:58
          lokator napisał:

          > Gość portalu: Ted® napisał(a):
          >
          > > ciekawe ilu niewinnych zydkow zabili palestynscy bandyci
          > > kto by tam liczyl, jeden mniej czy wiecej
          >
          > Sto kobiet, czy sto dzieci. Paru młodych ludzi na dyskotece, jakie to ma
          > znaczenie wobec śmierci przypadkowego staruszka?
          > Palestyńczycy (Arabowie) wierzą, że za pozbawienie życia niewiernego (Żydzi i
          > chrześcijanie są dla nich niewiernymi) pójdą do raju, w którym będą mieli
          > wielkie haremy. Oparłbyś się Oti pokusie, gdybyś był na ich miejscu?
          > Nie dość, że zabijesz znienawidzonego Żyda, to jeszcze czekają na Ciebie same
          > przyjemności i chwała należna bohaterom...
          >
          > A cóż to oznacza od strony praktycznej? Oznacza to, że Palestyńczycy będą
          > zabijać zawsze. Zawsze znajdzie się jakiś religijny maniak, który za obiecaną
          > po śmierci nagrodę zabije siebie i innych. Jakie jest wyjście? Czy jest
          jakieś
          > wyjście?
          > Jest, ale nie dla Twojego pojmowania kultury Oti. I piszę to nie złośliwie.
          > Wyjście to jest nie do przyjęcia dla chrześcijańskiego pojmowania
          > człowieczeństwa.
          >
          > Po pierwsze: należy sobie uświadomić, że aby się z kimś porozumieć najlepiej
          > jak można, trzeba mówić jego językiem. Językiem muzułmanów jest KORAN. I tam
          > trzeba szukać argumentów.
          > Po drugie: kultura arabska jest odmienna od naszej, ale nie wystarczy o tym
          > wiedzieć, trzeba to pojąć.
          > Jakie więc motywy kierują zamachowcami?
          > Walka o wolność? Nie, bo samobójcze ataki nie przyniosły Palestynie wolności.
          > Jeżeli ktoś się upiera, że wolność dla Palestyny można zdobyć terrorem jest
          > głupcem.
          > Nienawiść? Tak. Palestyńczycy upokorzeni i pozbawieni ojczyzny nienawidzą
          tych,
          >
          > którzy nie pozwolili im stworzyć swojego państwa.
          > Nagroda? Tak. Nagroda dla ich rodzin wypłacana przez Saddama, albo przez
          > arabskich szejków. Tak. Nagroda dla nich samych po śmierci - raj.
          >
          > Trzeba zlikwidować motywy, dla których Palestyńczycy (ogólnie: terroryści
          > arabscy) zabijają kobiety i dzieci żydowskie (a w jakiejś przyszłości
          > chrześcijańskie). Jedno już zostało osiągnięte: Saddam nie finansuje rodzin
          > samobójców. Ale to nie wszystko. Co należy zrobić, aby samobójcza śmierć nie
          > była bohaterska? Co zrobić, żeby poległy terrorysta nie stawał się
          > męczennikiem? Jak skłonić Allaha do tego, żeby nie brał do raju terrorystów?
          > Otóż rozwiązanie jest tak proste jak i zarazem brutalne - dla kultury
          > chrześcijańskiej:
          > DO MUZUŁMAŃSKIEGO RAJU ALLAH NIE ZABIERA KASTRATÓW.
          > Każdego złapanego terrorystę przed zabiciem trzeba wykastrować.


          Szare komórki tanio sprzedam-myślę,że jedna wystarczy żeby takich głupot nie
          wypisywać!!!
          • Gość: Ted® Re: Izraelski akt terroru w Gazie. IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 27.08.03, 15:11
            i nic ci nie zostanie
            niewielka strata
          • lokator Re: Izraelski akt terroru w Gazie. 27.08.03, 15:12
            t.king napisał:

            > Szare komórki tanio sprzedam-myślę,że jedna wystarczy żeby takich głupot nie
            > wypisywać!!!

            Nie zawsze utarta droga jest drogą najkrótszą bądź najlepszą. Nie namawiam
            Ciebie, żebyś kastrował każdego napotkanego Araba, ale żebyś do myślenia używał
            dużo więcej niż jednej komórki mózgowej, niż to czyniłeś do tej pory, bo
            problemu palestyńskiego, być może, nie da się rozwiązać ograniczając swoje
            horyzonty do chrześcijańskiego rozumienia świata jako jedynie słusznego.
            • t.king Re: Izraelski akt terroru w Gazie. 27.08.03, 15:45
              lokator napisał:

              > t.king napisał:
              >
              > > Szare komórki tanio sprzedam-myślę,że jedna wystarczy żeby takich głupot n
              > ie
              > > wypisywać!!!
              >
              > Nie zawsze utarta droga jest drogą najkrótszą bądź najlepszą. Nie namawiam
              > Ciebie, żebyś kastrował każdego napotkanego Araba, ale żebyś do myślenia
              używał
              >


              > dużo więcej niż jednej komórki mózgowej, niż to czyniłeś do tej pory, bo
              > problemu palestyńskiego, być może, nie da się rozwiązać ograniczając swoje
              > horyzonty do chrześcijańskiego rozumienia świata jako jedynie słusznego.

              no widzisz już częściowo poprzedniej swojej głupocie zaprzeczyłeś jeszcze
              troche wysiłku to może pojmiesz konflikt arabsko - izraelski
              • lokator Re: Izraelski akt terroru w Gazie. 27.08.03, 15:54
                t.king napisał:

                > no widzisz już częściowo poprzedniej swojej głupocie zaprzeczyłeś jeszcze
                > troche wysiłku to może pojmiesz konflikt arabsko - izraelski

                Bredzisz chłopcze i masz omamy. Pokaż mi to miejsce, gdzie zaprzeczyłem swoim
                wcześniej przedstawionym poglądom. Ciasnota umysłowa ma to do siebie, że bez
                zawahania usuwa wątki nie pasujące do światopoglądu. Przedstawiłem pewien punkt
                widzenia, aby unaocznić, że chrześcijanin i muzułmanin nie mówią tym samym
                językiem, że to co dla jednych dobre dla drugich dobre nie jest i odwrotnie.
                Odrzucenie całości mojego przekazu, bez próby rozpatrzenia problemu w szerszym
                kontekście, stawia Cię na równi z wyznawczyniami Ojca Rydzyka.
                (Czy chcesz tego czy nie.)
                • t.king Re: Izraelski akt terroru w Gazie. 27.08.03, 16:02
                  lokator napisał:

                  > t.king napisał:
                  >
                  > > no widzisz już częściowo poprzedniej swojej głupocie zaprzeczyłeś jeszcze
                  > > troche wysiłku to może pojmiesz konflikt arabsko - izraelski
                  >
                  > Bredzisz chłopcze i masz omamy. Pokaż mi to miejsce, gdzie zaprzeczyłem swoim
                  > wcześniej przedstawionym poglądom. Ciasnota umysłowa ma to do siebie, że bez
                  > zawahania usuwa wątki nie pasujące do światopoglądu. Przedstawiłem pewien
                  punkt
                  >

                  a jednak przeceniłem Cię
                  > widzenia, aby unaocznić, że chrześcijanin i muzułmanin nie mówią tym samym
                  > językiem, że to co dla jednych dobre dla drugich dobre nie jest i odwrotnie.
                  > Odrzucenie całości mojego przekazu, bez próby rozpatrzenia problemu w
                  szerszym
                  > kontekście, stawia Cię na równi z wyznawczyniami Ojca Rydzyka.
                  > (Czy chcesz tego czy nie.)
      • Gość: €uropejka Re: Izraelski akt terroru w Gazie. IP: *.dip.t-dialin.net 27.08.03, 13:25

        Celem polityki israelskiej nie jest dazenie do zawarcia
        pokoju, lecz zdobycie jak najwiecej obszarow dla nowych
        osadnikow. Pisal juz o tym Kapuscinski, twierdzac, ze
        zakladane nowe osiedla israelskie "spychaja" coraz dalej
        Palestynczykow; jednak do morza zepchnac ich nie mozna.
        A walczyc golymi rekoma przeciwko nowoczesnej armii?
        Coz innego pozostaje, jak bycie "terrorysta"?
        Zadne panstwo nie chce byc okrzykniete antysemickim, dlatego
        wszyscy milcza. Do zlego tonu nalezy krytykowanie Zydow.
        Uwazam, ze uzasadnione jest widzenie roznicy pomiedzy
        antysemityzmem a imperialistyczna polityka panstwa israelskiego.
        • Gość: €uropejka Re: Izraelski akt terroru w Gazie. IP: *.dip.t-dialin.net 27.08.03, 15:43
          Gość portalu: €uropejka napisał(a):

          >
          > Celem polityki israelskiej nie jest dazenie do zawarcia
          > pokoju, lecz zdobycie jak najwiecej obszarow dla nowych
          > osadnikow. Pisal juz o tym Kapuscinski, twierdzac, ze
          > zakladane nowe osiedla israelskie "spychaja" coraz dalej
          > Palestynczykow; jednak do morza zepchnac ich nie mozna.
          > A walczyc golymi rekoma przeciwko nowoczesnej armii?
          > Coz innego pozostaje, jak bycie "terrorysta"?
          > Zadne panstwo nie chce byc okrzykniete antysemickim, dlatego
          > wszyscy milcza. Do zlego tonu nalezy krytykowanie Zydow.
          > Uwazam, ze uzasadnione jest widzenie roznicy pomiedzy
          > antysemityzmem a imperialistyczna polityka panstwa israelskiego.

          Cytuje sama siebie, ale chcialam skorygowac moj blad: Izrael
          napisany przeze mnie blednie przez "s", sorry!
    • oti Raport Specjalny: Intifada Update 27.08.03, 13:22
      Straty Palestyńskie w ludziach i rzeczach wyrządzone przez Izrael podczas
      trwania Intifady
      Wrzesień 28 - 2000 / Czerwiec 19 - 2003





      Palestyńczycy zabici przez Izraelską armię i osadników:
      Wszyscy zabici: 2416
      Liczba zabitych Palestyńczyków przez osadników żydowskich: 40
      Zabici przez ostrzał Izraelskiej Armii: 535

      Zabici z powodu restrykcji związanych z okupacją: 113
      Z powodu utrudnionego dostępu do szpitala i pomocy medycznej: 58
      Niejasne okoliczności: 55

      Liczba zabójstw w tym egzekucji: 156

      Całkowita liczba zabitych przez Izraelską Armię: 1971
      Dzieci: 506
      Kobiety: 124
      Mężczyźni: 1341

      Zabici podczas walk: 315
      Zamachowcy samobójcy: 130

      Podział ofiar ze względu na obszar:
      Zachodni Brzeg: 1265
      Gaza: 971
      Jerozolima: 54
      Izrael i okolice: 126

      Liczba rannych przez Armię Izraelską lub Osadników żydowskich: 23105
      Ostra amunicja: 5864
      Metalowe kule otoczone gumą: 5730
      Gaz łzawiący: 5419
      Inne: 6092

      Konfiskata ziem
      Dunum= 1 1000 metra kwadratowego)
      Liczba Dunum Palestyskiej ziemi skonfiskowanej przez Izrael: 848155
      Liczba Dunum Palestyńskiej ziemi zniszczonej przez Izarelską Armię: 18521
      Liczba zniszczonych drzew: 227995
      Liczba zniszczonych szklarni: 475

      Liczba zupełnie zniszczonych domów: 1162
      Bezdomni z powodu zniszczenia domu: 40415

      Edukacja:
      Liczba zabitych studentów/uczniów: 265
      Liczba rannych studentów/uczniów: 2981
      Liczba więzionych studentów/uczniów: 458



    • oti Getto - eksterminacja Palestyńczyków 27.08.03, 13:27
      www.getto.w.pl/
      • lokator Re: Getto - eksterminacja Palestyńczyków 27.08.03, 15:04
        oti napisał:

        > www.getto.w.pl/

        I co wynika z tej mapki? Że po oddaniu ziemi Palestyńczykom Izrael w najwęższym
        miejscu nie będzie miał nawet PIĘTNASTU kilometrów.
        Ale to Izrael ma teraz siłę i to Izrael rozdaje teraz karty. Jeżeli ktoś chce
        grać, to według ich zasad. Taka jest (smutna?) prawda. Kto o zdrowych zmysłach,
        będąc na miejscu Żydowskich strategów zgodziłby się, aby nienawistny im żywioł
        arabski był w stanie przepołowić państwo w godzinę?

        To tylko jeden naiwny Oti wierzy, że jak z kumplami popłacze nad niedolą
        Palestyńczyków, przytoczy parę cyfr i może jeszcze wyśle maila, to Izrael się
        zawstydzi i wycofa swoje wojska.
        • oti Re: Getto - eksterminacja Palestyńczyków 27.08.03, 16:52
          lokator napisał:

          > I co wynika z tej mapki? Że po oddaniu ziemi Palestyńczykom Izrael w
          najwęższym
          >
          > miejscu nie będzie miał nawet PIĘTNASTU kilometrów.
          > Ale to Izrael ma teraz siłę i to Izrael rozdaje teraz karty. Jeżeli ktoś
          chce
          > grać, to według ich zasad. Taka jest (smutna?) prawda. Kto o zdrowych
          zmysłach,
          >
          > będąc na miejscu Żydowskich strategów zgodziłby się, aby nienawistny im
          żywioł
          > arabski był w stanie przepołowić państwo w godzinę?

          najpierw wróć na geografię, naucz sie czytać mapy


          >
          > To tylko jeden naiwny Oti wierzy, że jak z kumplami popłacze nad niedolą
          > Palestyńczyków, przytoczy parę cyfr i może jeszcze wyśle maila, to Izrael
          się
          > zawstydzi i wycofa swoje wojska.

          eeeh, nie chce mi sie nic odpisywać na takie tkliwe wypociny
          • lokator Re: Getto - eksterminacja Palestyńczyków 27.08.03, 17:00
            oti napisał:

            > najpierw wróć na geografię, naucz sie czytać mapy
            >

            1.
            www.getto.w.pl/
            Plan zakłada stworzenie 2 wielkich enklaw (kliknij by zobaczyć całą mapę):

            2. Patrz: podziałka w lewym, dolnym rogu powiększonej mapy.

            3. Oszacuj odległość od miasta Qualqiliya do morza (zaznaczone kolorem
            niebieskim).
    • genuine44 Gaza? Gdzie to? 27.08.03, 13:48
      Czy to dzielnica Bydgoszczy?
    • Gość: Ted® Re: Izraelski akt terroru w Gazie. IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 27.08.03, 13:52
      zydzi sa walnieci
      nikt i tak ich nielubi wiec po cholere sie pieprza tyle lat z banda fanatykow
      rozjechac w cholere czolgami i po klopocie, to nie powinno byc trudne dla tak
      wyposazonej i licznej armii
      wtedy przestane byc antysemita
      • polynomial Re: Izraelski akt terroru w Gazie. 27.08.03, 16:54
        Gość portalu: Ted® napisał(a):

        > zydzi sa walnieci
        > nikt i tak ich nielubi wiec po cholere sie pieprza tyle lat z banda fanatykow
        > rozjechac w cholere czolgami i po klopocie, to nie powinno byc trudne dla
        tak
        > wyposazonej i licznej armii
        > wtedy przestane byc antysemita

        Ted&oryginal&, ja już zupełnie nie wiem, z czym Ciebie jeść?!

        Polynomial-C
        • lokator Re: Izraelski akt terroru w Gazie. 27.08.03, 17:05
          polynomial napisał:

          > Gość portalu: Ted® napisał(a):
          >
          > > zydzi sa walnieci
          > > nikt i tak ich nielubi wiec po cholere sie pieprza tyle lat z banda fanaty
          > kow
          > > rozjechac w cholere czolgami i po klopocie, to nie powinno byc trudne dla
          > tak
          > > wyposazonej i licznej armii
          > > wtedy przestane byc antysemita
          >
          > Ted&oryginal&, ja już zupełnie nie wiem, z czym Ciebie jeść?!
          >
          > Polynomial-C

          Poczytaj (i spróbuj zrozumieć) moje posty. Myślę, że tam znajdziesz klucz do
          oceny postaw ludzkich, które z zaściankowością nie mają nic wspólnego.
          (Może trochę zadzieram nosa, niedużo ;-)

          • polynomial Re: Izraelski akt terroru w Gazie. 27.08.03, 17:18
            lokator napisał:

            > polynomial napisał:
            >
            > > Gość portalu: Ted® napisał(a):
            > >
            > > > zydzi sa walnieci
            > > > nikt i tak ich nielubi wiec po cholere sie pieprza tyle lat z banda f
            > anaty
            > > kow
            > > > rozjechac w cholere czolgami i po klopocie, to nie powinno byc trudne
            > dla
            > > tak
            > > > wyposazonej i licznej armii
            > > > wtedy przestane byc antysemita
            > >
            > > Ted&oryginal&, ja już zupełnie nie wiem, z czym Ciebie jeść?!
            > >
            > > Polynomial-C
            >
            > Poczytaj (i spróbuj zrozumieć) moje posty. Myślę, że tam znajdziesz klucz do
            > oceny postaw ludzkich, które z zaściankowością nie mają nic wspólnego.
            > (Może trochę zadzieram nosa, niedużo ;-)
            >


            Czegoś tu nie rozumiem! :)

            Polynomial-C
            • lokator Re: Izraelski akt terroru w Gazie. 27.08.03, 17:24
              polynomial napisał:

              > Czegoś tu nie rozumiem! :)

              Nie przejmuj się...
              Nie pierwszy i nie ostatni raz....
              ;-)
            • lokator Re: Izraelski akt terroru w Gazie. 27.08.03, 17:27
              polynomial napisał:

              > Czegoś tu nie rozumiem! :)


              A tak serio, myślę, że tak samo jak mnie, Teda wkurza bezsensowne, uporczywe,
              nie przynoszące żadnego efektu (dla ich sprawy), palestyńskie walenie głową w
              mur.
              Jest tylko drobna różnica w środkach wyrazu...
        • Gość: Ted® Re: Izraelski akt terroru w Gazie. IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 27.08.03, 20:23
          polynomial napisał:

          >
          > Ted&oryginal&, ja już zupełnie nie wiem, z czym Ciebie jeść?!
          >
          > Polynomial-C

          a co cie zdziwilo, ze jestem antysemita?
          ano jestem, nie wstydze sie tego
          uwazam, ze zydow jak i amerykanow (niewielka roznica) nie da sie lubic (powodow
          chyba nie trzeba wymieniac, jest ich az nadto)
          i ja ich nie lubie

          tylko, ze ja swoj antysemityzm trzymam na wodzy aby nie poddac sie logice
          panienki z dobrego domu (bo to takie wzruszajace, oni tacy biedni, uciskani,
          slabsi - bronmy ich przed tyranami)

    • lokator Podsumowanie, pewnie nie ostatnie... 27.08.03, 17:22
      Nie bronię Żydów, ale rozumię ich postawę. Wiedzą, że Arabowie ich nienawidzą i
      tak budują państwo, aby byle atak arabski nie spowodował jego całkowitej
      zagłady. Nie dziwię się im, że zagrożenie upatrują w przewężeniach terytorium
      swojego państwa. Ze strategicznego punktu widzenia jest to miejsce prawie nie
      do obrony.
      Nie atakuję Palestyńczyków, ale dziwię się ich postawie. Stoją na z góry
      przegranej pozycji, bo nie interesuje ich pokojowe współistnienie i nie
      wyrażają woli zrozumienia obaw Żydów co do zagrożeń dla ich państwa.
      A układ sił przemawia na korzyść Izraela. Trzeba dostosować się więc do swoich
      możliwości i nie rzucać się z motyką na słońce, bo to grozi totalnym
      wyniszczeniem narodu. Tam gdzie Izrael będzie widział swoje interesy, tam gdzie
      będzie dostrzegał niebezpieczeństwo utraty integralności swojego państwa, tam
      nie ustąpi ani na milimetr. Czas działa na niekorzyść Palestyny.
      • oti Re: Podsumowanie, pewnie nie ostatnie... 27.08.03, 19:06
        lokator napisał:

        > Nie bronię Żydów, ale rozumię ich postawę. Wiedzą, że Arabowie ich
        nienawidzą i
        >
        > tak budują państwo, aby byle atak arabski nie spowodował jego całkowitej
        > zagłady. Nie dziwię się im, że zagrożenie upatrują w przewężeniach
        terytorium
        > swojego państwa.


        świetne teorie dorabiasz



        > Ze strategicznego punktu widzenia jest to miejsce prawie nie
        > do obrony.


        ze strategicznego punktu widzenia przyswój sobie pewne fakty
        od powstania Izraela na terytoriach Palestyny wielokrotnie Żydzi dopuszczali
        sie masakr, łącznie z użyciem broni chemicznej, zajmowali coraz to większe
        terytoria, eksterminując miejscową ludność, budując swoje osiedla, mordując
        wszystkich jak leci, łącznie z kobietami w ciąży...

        > Nie atakuję Palestyńczyków, ale dziwię się ich postawie. Stoją na z góry
        > przegranej pozycji, bo nie interesuje ich pokojowe współistnienie i nie
        > wyrażają woli zrozumienia obaw Żydów co do zagrożeń dla ich państwa.

        odnosze wrażenie że rozmawiamy o zupełnie innych sprawch, działania żydowskie
        nie mają raczej podłoża obaw, są to ciągłe akcje zbrojne, uciakanie i
        poniżanie Palestyńczyków nie jakiś niepokornych w Izraelu, ale tych którzy
        mieszkają w Palestynie (w tym co z niej dziś jeszcze zostało)

        myśle że nie powienieneś sie dziwić tylko zapoznać sie z faktami i dokumentami,
        zapewne każdy z nas pamięta od wielu lat powtarzające się relacje w TV -
        izraelscy i Palestyńscy przyódcy w obecności perzydenta USA podpisali
        porozumienie pokojowe, określające kształt państwa Izrael i Palestyńskiego...
        niemal przy każdym z takich porozumień Palestyńczycy zgadzali sie na
        zmiejszenie swojego państwa w zamian za zakończenie okupcji i wolność i
        niepodległość, niestety po kolejnych przyklepaniach aneksji pewnych ziem,
        krwawa jatka - godziny policyjne, punkty kontrolne itd rozpoczynały sie na nowo

        daleko nie szukać - Mapa Drogowa przewidywała likwidacje nielegalnych osiedli
        żydowskich na terenie Palestyny, pogonili kilku - na drugi dzień na
        znak "protestu" grupa osadników wraz z ministrem rządu Izraela wdarła się do
        palestyńskiego domu pobiła domowników i wyrzuciła ich na ulicę, kilka dni
        później Szaron wyasygnował miliony dolarów na pomoc dla osadników - na
        papierze i w telewizji swoje, a na ulicy swoje

        dążenie Żydów do pokoju można przyrównać do walki z bezrobociem w wykonaniu
        Millera

        > A układ sił przemawia na korzyść Izraela. Trzeba dostosować się więc do
        swoich
        > możliwości i nie rzucać się z motyką na słońce, bo to grozi totalnym
        > wyniszczeniem narodu. Tam gdzie Izrael będzie widział swoje interesy, tam
        gdzie
        >
        > będzie dostrzegał niebezpieczeństwo utraty integralności swojego państwa,
        tam
        > nie ustąpi ani na milimetr. Czas działa na niekorzyść Palestyny.

        podobnie jak w Iraku na korzyść USA, co zatym idzie nie zobaczą ani centa za
        sprzedaną ropę.

        czas działa na niekorzyść całego świata - dziś Palestyna i Irak, a jutro inny
        kraj popadnie w niełaske US-Izr i nikt tak jak dziś nie będzie miał odwagi
        interweniować

        na koniec może wspomne raz jeszcze że przykładowo ten dzielny wg Lokatora
        Izrael doczekał sie kilkudziesięciu rezolucji ONZ w sprawie zaprzestania
        łamania praw człowieka, działań ludobójczych etc...
        • t.king Re: Podsumowanie, pewnie nie ostatnie... 27.08.03, 20:28
          oti napisał:

          > lokator napisał:
          >
          > > Nie bronię Żydów, ale rozumię ich postawę. Wiedzą, że Arabowie ich
          > nienawidzą i
          > >
          > > tak budują państwo, aby byle atak arabski nie spowodował jego całkowitej
          > > zagłady. Nie dziwię się im, że zagrożenie upatrują w przewężeniach
          > terytorium
          > > swojego państwa.
          >

          i tak tego nie zrozumie L.
          >
          > świetne teorie dorabiasz
          >
          >
          >
          > > Ze strategicznego punktu widzenia jest to miejsce prawie nie
          > > do obrony.
          >
          >
          > ze strategicznego punktu widzenia przyswój sobie pewne fakty
          > od powstania Izraela na terytoriach Palestyny wielokrotnie Żydzi dopuszczali
          > sie masakr, łącznie z użyciem broni chemicznej, zajmowali coraz to większe
          > terytoria, eksterminując miejscową ludność, budując swoje osiedla, mordując
          > wszystkich jak leci, łącznie z kobietami w ciąży...
          >
          > > Nie atakuję Palestyńczyków, ale dziwię się ich postawie. Stoją na z góry
          > > przegranej pozycji, bo nie interesuje ich pokojowe współistnienie i nie
          > > wyrażają woli zrozumienia obaw Żydów co do zagrożeń dla ich państwa.
          >
          > odnosze wrażenie że rozmawiamy o zupełnie innych sprawch, działania żydowskie
          > nie mają raczej podłoża obaw, są to ciągłe akcje zbrojne, uciakanie i
          > poniżanie Palestyńczyków nie jakiś niepokornych w Izraelu, ale tych którzy
          > mieszkają w Palestynie (w tym co z niej dziś jeszcze zostało)
          >
          > myśle że nie powienieneś sie dziwić tylko zapoznać sie z faktami i
          dokumentami,
          > zapewne każdy z nas pamięta od wielu lat powtarzające się relacje w TV -
          > izraelscy i Palestyńscy przyódcy w obecności perzydenta USA podpisali
          > porozumienie pokojowe, określające kształt państwa Izrael i Palestyńskiego...
          > niemal przy każdym z takich porozumień Palestyńczycy zgadzali sie na
          > zmiejszenie swojego państwa w zamian za zakończenie okupcji i wolność i
          > niepodległość, niestety po kolejnych przyklepaniach aneksji pewnych ziem,
          > krwawa jatka - godziny policyjne, punkty kontrolne itd rozpoczynały sie na
          nowo
          >
          > daleko nie szukać - Mapa Drogowa przewidywała likwidacje nielegalnych osiedli
          > żydowskich na terenie Palestyny, pogonili kilku - na drugi dzień na
          > znak "protestu" grupa osadników wraz z ministrem rządu Izraela wdarła się do
          > palestyńskiego domu pobiła domowników i wyrzuciła ich na ulicę, kilka dni
          > później Szaron wyasygnował miliony dolarów na pomoc dla osadników - na
          > papierze i w telewizji swoje, a na ulicy swoje
          >
          > dążenie Żydów do pokoju można przyrównać do walki z bezrobociem w wykonaniu
          > Millera
          >
          > > A układ sił przemawia na korzyść Izraela. Trzeba dostosować się więc do
          > swoich
          > > możliwości i nie rzucać się z motyką na słońce, bo to grozi totalnym
          > > wyniszczeniem narodu. Tam gdzie Izrael będzie widział swoje interesy, tam
          > gdzie
          > >
          > > będzie dostrzegał niebezpieczeństwo utraty integralności swojego państwa,
          > tam
          > > nie ustąpi ani na milimetr. Czas działa na niekorzyść Palestyny.
          >
          > podobnie jak w Iraku na korzyść USA, co zatym idzie nie zobaczą ani centa za
          > sprzedaną ropę.
          >
          > czas działa na niekorzyść całego świata - dziś Palestyna i Irak, a jutro inny
          > kraj popadnie w niełaske US-Izr i nikt tak jak dziś nie będzie miał odwagi
          > interweniować
          >
          > na koniec może wspomne raz jeszcze że przykładowo ten dzielny wg Lokatora
          > Izrael doczekał sie kilkudziesięciu rezolucji ONZ w sprawie zaprzestania
          > łamania praw człowieka, działań ludobójczych etc...
          • lokator Re: Podsumowanie, pewnie nie ostatnie... 28.08.03, 10:46
            t.king napisał:

            > [.......]


            ----------------------------------------------------
            lokator napisał:

            > Aaa... Byłbym zapomniał...
            > Egipt podpisał porozumienie pokojowe z Izraelem i odzyskał Synaj. Długopis
            > okazał się silniejszą bronią od rakiet i granatów, a nie można powiedzieć,
            > żeby
            > Egipt zrobił zły interes.
    • lokator Re: Izraelski akt terroru w Gazie. 28.08.03, 10:57
      Palestyńczycy nie zasługują na własne państwo ponieważ nie potrafią wyłonić
      spośród siebie jednolitej reprezentacji narodu, która stała by się rządem i
      której podporządkowały by się wszystkie ugrupowania. Izrael nie ma z kim
      rozmawiać o pokoju, bo Arafat i jego premier nie sprawują nad nikim kontroli.
      Do zawarcia pokoju są potrzebne dwie strony, które sprawują suwerenną władzę
      nad swoim terytorium. Arafat tekiej władzy nie miał i nie ma. Nie dlatego, że
      rządzi tem Izrael, ale dlatego, że spora część Palestyńczyków jego władzy nie
      uznaje. Izrael nie będzie wchodził w układ, który nie zapewni mu
      bezpieczeństwa. Piłeczka jest więc nadal po stronie Palestyńczyków. Sytuacja z
      Egiptem była klarowna. Egipt chciał odzyskać półwysep Synaj, Izrael chciał
      zapewnienia spokoju ze strony Egiptu na poziomie traktatu pokojowego. Zarówno
      Izrael jak i Egipt sprawują suwerenną władzę nad swoim terytorium. Porozumienie
      między rządami tych państw jest prawnie wiążące. Takiej sytuacji nie ma w
      przypadku Palestyny, bo nie ma rządu, który reprezentuje cały naród, nie ma
      takiej sytuacji w przypadku Syrii, bo Syria chce odzyskać wzgórza Golan, ale
      nie chce zapewnić Izraelowi bezpieczeństwa ze swojej strony.
      • polynomial Re: Izraelski akt terroru w Gazie. 28.08.03, 11:29
        Jakże mają wyłonić przywódcę, skoro każdy kolejny pretendent do tej funkcji
        jest mordowany przez Siły Bezpieczeństwa Izraela?!
        Piszesz, że Izrael "nie ma z kim gadać". A oczym tu gadać?! Niech po prostu
        wycofają się ze Wzgórza Golan, Zachodniego Brzegu (Jordanu) i Wschodniej
        Jerozolimy, które bezprawnie zagarnęli podczas Wojny Sześciodniowej. Tylko
        tyle...
        Po za tym, ile warte są rozmowy ze zbrodniczym państwem Żydowskim, każdy
        widzi. Vide: "Mapa Drogowa".

        Polynomial-C
        • lokator Re: Izraelski akt terroru w Gazie. 28.08.03, 15:01
          polynomial napisał:

          > Jakże mają wyłonić przywódcę, skoro każdy kolejny pretendent do tej funkcji
          > jest mordowany przez Siły Bezpieczeństwa Izraela?!

          Przecież jest Arafat i ten jego premier. Nie przesadzaj. Inna sprawa, że mało
          kto ich słucha.

          > Piszesz, że Izrael "nie ma z kim gadać". A oczym tu gadać?! Niech po prostu
          > wycofają się ze Wzgórza Golan, Zachodniego Brzegu (Jordanu) i Wschodniej
          > Jerozolimy, które bezprawnie zagarnęli podczas Wojny Sześciodniowej. Tylko
          > tyle...
          > Po za tym, ile warte są rozmowy ze zbrodniczym państwem Żydowskim, każdy
          > widzi. Vide: "Mapa Drogowa".

          Znowu wykręcasz kota ogonem. Ja piszę, że trzeba na tamtą sytuację patrzeć
          przez pryzmat tego jaki kto ma interes, co ma do zyskania, a co do stracenia i
          kto ma siłę, a kto jest słaby. A Ty znów z pobożnymi życzeniami: "niech się
          wycofają". To dość naiwne podejście gdy się rozmawia o relacjach
          międzynarodowych, dyplomacji i wszelkiej zakulisowej walce. To w mięsnym możesz
          powiedzieć: "ta pani jest w ciąży, trzeba jej ustąpić miejsca". I będzie to
          sprawiedliwe. A na Bliskim Wschodzie trwa walka o wizerunek tego regionu na
          dziesiątki lat naprzód. Tu sprawiedliwość ma małe znaczenie. Im później to
          zrozumiesz (nie tylko Ty) tym większą pokażesz naiwność. To jest targ i
          przepychanka (wyjątkowo łagodne określenia). Chodzi o to, żeby się dobrze
          ustawić. Izrael chce kupić pokój, ale sprzedawca wystawia cenę zaporową. Jeśli
          Izrael nie kupi, to ukradnie. Palestyńczycy nie rozumieją, że mają sporo do
          stracenia, albo niewiarygodnie wiele. I, bez względu na to, kto i ile się
          będzie nad nimi użalał, wybór jest tylko taki. O przemówieniach ministrów przed
          kamerami zapomnij.
          • polynomial Re: Izraelski akt terroru w Gazie. 28.08.03, 15:21
            Kolego Lokator!
            Wyszło szydło z worka! Mówimy o dwóch różnych sprawach.
            Co to ma znaczyć: "Ja piszę, że trzeba na tamtą sytuację patrzeć przez pryzmat
            tego jaki kto ma interes, co ma do zyskania, a co do stracenia i kto ma siłę,
            a kto jest słaby." ?
            Dlaczego od razu nie napisz, że ze uprawiasz jakiś "makiawelizm"?
            Ja piszę o sprawiedliwośći, o mordowaniu niewinnych, o agresji międzynardowej,
            a Ty mi tutaj o "interesach". Żydem jakimś jesteś (nie w obraźliwym tego słowa
            znaczeniu)? Politykiem (j.w.)?
            Ależ pewnie! Patrząc z punktu interesu państwa Izrael, to najlepiej gdyby
            Palestyńczyci sami wysadzili się w powietrze, albo jeszcze lepiej, na ich
            Święty Półksiężyc.
            Póki co,ja pozostanę przy moich "pobożnych życzeniach". Trzeba stawiać tamę
            złu i niegodziwości. Nie wiem czy to rozumiesz, ale wnioskuję, że uważasz to
            za mrzonki.

            Polynomial-C
            • lokator Re: Izraelski akt terroru w Gazie. 28.08.03, 15:35
              polynomial napisał:

              > Kolego Lokator!
              > Wyszło szydło z worka! Mówimy o dwóch różnych sprawach.
              > Co to ma znaczyć: "Ja piszę, że trzeba na tamtą sytuację patrzeć przez
              pryzmat
              > tego jaki kto ma interes, co ma do zyskania, a co do stracenia i kto ma siłę,
              > a kto jest słaby." ?
              > Dlaczego od razu nie napisz, że ze uprawiasz jakiś "makiawelizm"?
              > Ja piszę o sprawiedliwośći, o mordowaniu niewinnych, o agresji
              międzynardowej,
              > a Ty mi tutaj o "interesach". Żydem jakimś jesteś (nie w obraźliwym tego
              słowa
              > znaczeniu)? Politykiem (j.w.)?
              > Ależ pewnie! Patrząc z punktu interesu państwa Izrael, to najlepiej gdyby
              > Palestyńczyci sami wysadzili się w powietrze, albo jeszcze lepiej, na ich
              > Święty Półksiężyc.
              > Póki co,ja pozostanę przy moich "pobożnych życzeniach". Trzeba stawiać tamę
              > złu i niegodziwości. Nie wiem czy to rozumiesz, ale wnioskuję, że uważasz to
              > za mrzonki.

              Ani ja nie mam do ciebie żalu, ani Ty nie powinieneś mieć żalu do mnie. Bo o
              co?. Określiłeś się teraz tak wyraźnie, że nie ma wątpliwości co do Twoich
              intencji. Przy czym nie oceniam ich. Ale różnica między naszymi intencjami jest
              ciut mniejsza niż można by sądzić po pozorach.
              Ja tylko twierdzę (do znudzenia), że Palestyńczycy przeprowadzając samobójcze
              zamachy działają wbrew swojemu interesowi czyli sabotują możliwość utworzenia
              własnego państwa.



              > Ależ pewnie! Patrząc z punktu interesu Palestyny, to najlepiej gdyby
              > Żydzi sami wysadzili się w powietrze, albo jeszcze lepiej, na ich
              > Świętą Gwiazdę Dawida.
              (Mogli by też sami utopić się w morzu).
              • oti Re: Izraelski akt terroru w Gazie. 28.08.03, 15:50
                > Ja tylko twierdzę (do znudzenia), że Palestyńczycy przeprowadzając
                samobójcze
                > zamachy działają wbrew swojemu interesowi czyli sabotują możliwość
                utworzenia
                > własnego państwa.

                które są aktem desperacji - odpowiedzią na 48 lat agresji, okupacji,
                dewastacji i eksterminacji wszystkiego co Palestyńskie ze strony Izraela


                • oti Wczoraj Gaza dziś Nablus, Qabatia i tak w kółko... 28.08.03, 15:58
                  ... 48 lat - Lokator , wytrzymał byś ???

                  Nowe operacje militarne w Palestynie.
                  Zmarła kolejna ofiara Izraelskiego ataku terrorystycznego w Gazie.

                  Wczoraj wieczorem zmarł ciężko ranny Palestyński nastolatek - 17 letni
                  Mohammad Ibrahim Ba'lousha. Jest on już drugą przypadkową ofiarą po 70 letnim
                  Palestyńczyku, Izraelskiego ataku rakietowego na miasto Gaza. Nastolatek miał
                  bardzo ciężkie obrażenia głowy.

                  W szpitalu jest wciąż także 8 letnia dziewczynka Palestyńska - jej stan jest
                  również bardzo poważny.

                  Izraelskie siły okupacyjne wtargnęły też w nocy do obozu dla uchodźców
                  znajdującego się w Nablus na Zachodnim Brzegu. Na miasto została nałożona
                  godzina policyjna. Wg świadków podczas najazdu ostrzelano gęsto zaludnione
                  tereny. Izraelscy snajperzy zajęli pozycje na wielu dachach, przeprowadzono
                  też kampanię przeszukiwań domów.

                  W Qabatia niedaleko Jenin wysadzono w powietrze dom należący do Palestyńczyka.
                  Zajęto też dwa sklepy niszcząc zawartość.

                  W Strefie Gazy Izraelscy żołnierze otworzyli ogień w kierunku pojazdów
                  chcących przekroczyć punkt kontrolny w Abu Holi - punk na trasie łączącej
                  północ Strefy Gazy z południem. Nie zanotowano rannych.


                  International Press Center 28.08.03


                  Tylko mi nie mów że to odpowiedź na to czy tamto bo w przeszłości Izrael
                  dopuszczał sie wielu gorszych zbrodni i masakr bez powodu, poprostu napadając
                  na miasta i osady i bestialsko mordując ludzi. Wszystko poprostu wróciło
                  do "normalności" - Izrael pracuje nad tworzeniem wielkiego Izraela.
            • lokator Re: Izraelski akt terroru w Gazie. 28.08.03, 16:01
              polynomial napisał:

              > Kolego Lokator!
              > Wyszło szydło z worka! Mówimy o dwóch różnych sprawach.

              Wyobraź sobie, że jesteś młodym Palestyńczykiem. Rodzice od maleńkości uczyli
              Cię nienawiści do Żydów. Ta nienawiść to cel Twojego życia, ale do tej pory nie
              miałeś okazji, a może też odwagi, żeby temu uczuciu dać taki upust, ja paru
              Twoich kolegów, których już koło Ciebie nie ma. Dookoła, jak okiem sięgnąć,
              zgliszcza i bieda. Nie znasz nikogo, kto nie poniósłby jakiejkolwiek straty
              spowodowanej przez Izrael. Arafat, który był idolem Twoich rodziców i pod
              którego komendą zginął Twój wujek, jest dla Ciebie zdrajcą i mięczakiem. To
              samo myślisz o tym marionetkowym premierze. Policjantów palestyńskich
              traktujesz jak kapo, którzy wysługują się Arafatowi, a on sam wysługuje się
              Żydom. Masz w domu kałacha i pięć magazynków od kumpla, który przekazał Tobie,
              zanim poszedł na żydowską stronę i zabił aż dziesięć żydowskich bękartów. Nie
              oddasz kałacha, bo musisz pomścić kumpla - obiecałeś mu to. Dla Araba taka
              obietnica to najwyższa świętość.

              Wyobraź sobie, że jesteś żydowskim generałem. Twój ojciec, który walczył o
              Izrael powiedział Ci przed śmiercią, że może nie było warto tak się zabijać.
              Ale Ty nie masz już innego miejsca na Ziemi niż to. I będziesz swój dom
              chronił, bez względu na koszty. Co dzień dostajesz od premiera polecenie
              wycofania wojska z różnych rejonów i co dzień dostajesz dane od Mossadu o
              planowanych akcjach terrorystycznych. Rok temu zginęła w autobusie szkolnym
              Twoja wnuczka, ale Ty nie kierujesz się zemstą - jesteś żołnierzem. Zanim
              zostałeś generałem wielokrotnie wjeżdżałeś czołgiem między Palestyńczyków. Nic
              nie przeraża Cię tak jak nienawiść widziana w ich oczach. Nie masz dokąd się
              wycofać, za plecami masz morze. W szufladzie masz pistolet. Ale żyć masz
              jeszcze dla kogo. W autobusie była jeszcze Twoja druga wnuczka. Straciła tylko
              stopę.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja