Bohaterscy żołnierze Izraela mordują 12 latka!

10.09.03, 16:51
Izraelski atak na dom w Gazie - 3 osoby nie żyją.

Izraelskie samoloty zaatakowały dom mieszkalny należący do jednego z liderów
Hamasu Mamouda Zahara raniąc go i zabijając trzech członków jego rodziny -
podały źródła szpitalne.

Rakieta uderzyła w budynek znajdujący się gęsto zaludnionej dzielnicy Rimal
w mieście Gaza zamieniając budynek w kupę gruzu i uszkadzając wiele
sąsiednich. Trzy osoby są zabite a 20 jest rannych w tym przedstawiciel
Hamasu.

Jest to już drugi Izraelski atak w przeciągu 24 godzin, w którym giną
ludzie. Wczoraj w Hebronie Izraelscy okupanci zabili dwóch członków Hamasu i
12 letniego chłopca.

Źródło: viva.palestyna.pl/news/news.php?news=092003/100920031.php
    • Gość: Ted® Re: Bohaterscy żołnierze Izraela mordują 12 latka IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 10.09.03, 16:59
      najbardziej nam zal bohaterskich bojownikow hamasu
      w odwecie nasi waleczni zolnierze allaha wysadza restauracje z okupantami
      izraelskimi
      • genuine44 Re: Bohaterscy żołnierze Izraela mordują 12 latka 10.09.03, 17:02
        I przy okazji nasi hamasowi bohaterowie, wysla do Allacha
        jaks mloda dziewczyne palestynska ktora moglaby zostac
        np. lekarzem. Po co ma sie meczyc.
        • tyciarek Re: Bohaterscy żołnierze Izraela mordują 12 latka 10.09.03, 17:44

          --najważniejsze, że zabierze ze sobą grupkę wrogów. nie ważne czy w pieluchach,
          czy nie.
          .......................................................

          .......................................................
          • oti Re: Bohaterscy żołnierze Izraela mordują 12 latka 10.09.03, 18:02
            szkoda gadać, moim zdaniem okupant Izrael przystąpił do ostatecznego natarcia
            na Palestynę i Naród Palestyński, myślę że rozochocony "podbojem" Iraku przez
            swego sojusznika. Dzieje sie dużo, Żydzi mordują, niszczą domy...
            Palestyńczycy są bezsilni, zmęczeni 50 letnią okupacją, a zarazem wściekli na
            bezwzgldnego, krwawego i podstępnie kłamliwego agresora, bronią się tym co im
            pozostało - walką partyzancką. I to wszystko na naszych oczach od wielu lat.
            Tym bardziej bolą i drażnią bezmyślne opinie forumowych omnibusów z pod
            znaku "za... Arabów" - powodują obniżenie świadomości naszego społeczeństwa na
            temat tragedii Palestyńczyków i nikczemności Izraelskiego okupanta, a zarazem
            są dowodem na słabość społeczeństwa - bezmyślność, brak wrażliwości i potrzeby
            docierania do prawdy i budowania na jej bazie swojego światopoglądu
            • empucy Re: Bohaterscy żołnierze Izraela mordują 12 latka 10.09.03, 18:15
              Po pierwsze
              oti napisał:
              > Palestyńczycy są bezsilni, zmęczeni 50 letnią okupacją

              Oczywiscie masz na mysli okupacje trwająca od 1967 (36 lat!) - tę izraelska,
              oraz dodatkowo wczesniejsza 20-letnia okupacje jordanską i egipską, podjętą
              przez rzekomych arabskich sojusznikow Palestyny w 1947 roku? Chyba nie
              zapomniales, ze to Palestynczycy nie wypelnili mandatu ONZ i nie stworzyli
              swego panstwa na obszarach gdzie stanowili wiekszosc? Podjudzeni przez Lige
              Arabska postanowili odlozyc budowe swego panstwa na czas po wrzuceniu Zydow do
              morza i w efekcie sami sie zobaczyli poddanymi krola Jordanii.

              Po drugie:
              oti napisał
              > docierania do prawdy i budowania na jej bazie swojego światopoglądu

              Daję ci uroczyste słowo, że będąc absolutnie dalekim od postulatu ''za...ać
              Arabów'' i będąc admiratorem pradawnej arabskiej kultury, jednoczesnie, własnie
              na bazie mego swiatopogladu, uważam iż państwo Izrael ma wszelkie prawa by
              podejmować wyprzedzające uderzenia w celu uchronienia swych obywateli przed
              zmasowanym terrorem i przed jego pochodną: agresją wrogo nastawionych sąsiadów.
              • oti Re: Bohaterscy żołnierze Izraela mordują 12 latka 10.09.03, 19:29
                empucy napisała:

                ) Po pierwsze

                coś o tym

                Tadeusz Binek
                Deir Yassin - "holocaust" arabski

                Po I wojnie światowej Palestynę zamieszkiwało ok. 755 tys. ludności, w tym 55
                tys. Żydów, czyli niespełna 8 proc. ogółu, z tego do 5 proc. urodzonych w
                samej Palestynie. Po II w. światowej w 1947 r., w wyniku zorganizowanej przez
                światowy ruch syjonistyczny migracji Żydów, głownie ze Środkowej Europy, w
                Palestynie było już 510 tys. populacji żydowskiej wobec 1130 tys. innych
                mieszkańców, to jest ok. 32 proc. ogółu.

                Po wieloletnich sporach o przyszłość Palestyny, znajdującej się od 1920 r. pod
                mandatowym zarządem Wlk. Brytanii, Zgromadzenie Ogólne ONZ w dniu 29 listopada
                1947 r. zadecydowało o jej podziale na dwa odrębne państwa, jako siedziby
                narodowe Arabów i Żydów. Wkrótce po tym Brytyjczycy wytyczyli granice podziału
                na te dwa państwa. Państwu żydowskiemu miało przypaść ok. 56 % terytorium
                Palestyny, zamieszkałej przez prawie całą populację żydowską i ok. 407 tys.
                Arabów, to jest ok. 37 % ludności arabskiej w Palestynie.

                Był to więc podział raczej korzystny dla społeczności żydowskiej i umiarkowane
                koła syjonistyczne go zaakceptowały. Natomiast wszystkie ościenne państwa
                arabskie oraz Wysoki Komitet Arabski, czyli arabski samorząd Palestyny,
                zdecydowanie zaprotestowały, uważając że jest to zamach na narodowe prawa
                palestyńskich Arabów itp. Proklamowany został wówczas generalny strajk
                ludności arabskiej, którego efektem stały się wnet krwawe rozruchy we
                wszystkich ośrodkach o mieszanej ludności arabsko-żydowskiej.

                Faktycznie w pierwszych miesiącach 1948 r., przy prawie całkowitej bierności
                mandatowych władz brytyjskich, rozgorzała w Palestynie zaciekła wojna domowa.
                Rychło szale zwycięstwa zaczęły przechylać się jednak wyraźnie na stronę
                żydowską, lepiej zorganizowaną, dysponującą znacznymi, dobrze uzbrojonymi,
                oddziałami paramilitarnymi i mającą jednolite kierownictwo. Jednym z celów,
                jakie to kierownictwo zdecydowanie i konsekwentnie realizowało, było
                usunięcie, możliwie w maksymalnym stopniu, ludności arabskiej z przyznanych
                terenów. Rzeczywiście w krótkim czasie zaistniał masowy exodus ludności
                arabskiej ze strefy żydowskiej do arabskiej, a nawet poza granice Palestyny.

                Przez lata Żydzi sami siebie i społeczność międzynarodową przekonywali, że
                ludność arabska uciekała z Palestyny, gdyż nie chciała mieszkać w Izraelu i że
                zmusiły ją do tego rozkazy jordańskiego Legionu Arabskiego, wspierającego
                arabskich Palestyńczyków. Są to oczywiste nonsensy. Natomiast prawdą jest to,
                że były różne powody ucieczki arabskiej ludności. Część z niej ewakuowała się
                po prostu przed działaniami wojennymi na spokojniejsze tereny, lub według
                swych możliwości, nawet do sąsiednich krajów arabskich. Jednak najwięcej
                uchodźców powodowało się strachem przed śmiercią z rąk izraelskich bojówek,
                jak to miało miejsce w Dajr Jassin (Deir Yassin); a znaczna część została siłą
                wysiedlona przez wojska izraelskie. Prawdą jest też to, że uciekając w panice
                i zostawiając cały swój dorobek życia: domostwa, ziemię, inwentarz, rzeczy
                osobiste - wszyscy oni byli przekonani, że wkrótce powrócą do swych wsi i
                miast. Po zakończeniu działań wojennych Izrael zamknął jednak szczelnie swe
                granice, nie pozwalając na powrót uchodźców.

                Dajr Jassin była to nieduża wioska nieopodal Jerozolimy. Dowództwu żydowskich
                organizacji paramilitarnych, znajdujących się w tym mieście wydawało się, że
                może ona stanowić zagrożenie dla nich, ze względu na położenie na wzgórzu,
                choć dysponowała jedynie niewielkim oddziałem samoobrony. Postanowiono więc
                zająć wioskę i przy zgodzie kierownictwa Hagana, głównej żydowskiej
                organizacji obronnej, zaplanowany został atak na Dajr Jassin. Doszło do niego
                w dniu 10 kwietnia 1948 r., to jest miesiąc przed proklamacją państwa Izrael.
                Atak przeprowadziło 120 bojowników terrorystycznych organizacji Irgun i Lehi
                (Banda Sterna). Dowódca akcji Bencjon Cohen ujawnił potem, że zdecydowano się
                na likwidację wszystkich, którzy będą stawiać opór i że akcja miała na celu
                przede wszystkim przerazić mieszkańców okolicznych arabskich wiosek i nakłonić
                ich do zaniechania oporu i do ucieczki.

                W rzeczywistości uzbrojeni mieszkańcy Dajr Jassin bronili się bardzo mocno i
                zabili pięciu napastników, a 35 ranili. Po wzmocnieniu atakujących przez
                oddział Hagany z karabinem maszynowym i moździerzem, opór arabski został
                jednak szybko przełamany. Doszło wówczas do masakry całej ludności wioski.
                Napastnicy zajmowali dom po domu, wrzucając do nich granaty ręczne i
                strzelając do wszystkich: kobiet, starców, dzieci. Rozstrzelano też na skraju
                wsi ponad 80 mężczyzn wziętych do niewoli. Oszczędzono tylko niewielką grupę
                Arabów, których wożono potem na skrzyni ciężarówki, z zawiązanymi rękoma i
                oczami, po ulicach Jerozolimy. Późniejsze szacunki Czerwonego Krzyża określiły
                liczbę ofiar w Dajr Jassin na 240-250 osób.

                Przywódca organizacji Irgun, Monachem Begin, późniejszy premier, przebywał w
                dniu zdobycia Dajr Jassin w Tel Awiwie. Stamtąd też przesłał gratulacyjny list
                dla swego oddziału, uczestniczącego w akcji, pisząc w nim: -"Przyjmijcie moje
                gratulacje z powodu dokonania wspaniałego podboju. Przekażcie słowa uznania
                wszystkim dowódcom i żołnierzom. Ściskamy wasze dłonie. Dumni jesteśmy z
                doskonałego przywództwa i ducha bojowego, jakie towarzyszyły temu wielkiemu
                atakowi. Czcimy pamięć tych, którzy polegli. Z miłością ściskamy dłonie
                rannym. Powiedzcie żołnierzom: Przeprowadzając ten atak i dokonując podboju,
                weszliście do historii Izraela. Postępujcie tak aż do zwycięstwa. Wszędzie tak
                jak w Dajr Jassin będziemy atakować i gromić wroga. Boże, Boże, Ty wybrałeś
                nas na zdobywców." Nadając tę depeszę Begin najprawdopodobniej nie znał
                szczegółów masakry i nie był jej aranżerem. Jednakże nie tłumaczył się potem
                nigdy z treści swej depeszy gratulacyjnej dla jej sprawców.

                Oficjalny opis wydarzeń przedstawiony po latach przez propagandę izraelską na
                użytek własny i obcych ośrodków przekazu, także oparty został na relacji
                Begina. Według niego ".... ludność wioski nawoływano przez megafony do jej
                opuszczenia. Gdy apel został zlekceważony, trzeba było zdobywać dom po domu",
                przy czym niestety "ludność cywilna poniosła ciężkie straty. (...) Bez
                zwycięstwa w Dajr Jassin nie byłoby państwa Izrael. "

                Dla nas, Polaków casus Dajr Jassin wiąże się z podobnymi praktykami,
                stosowanymi przez faszystów niemieckich w czasie II wojny światowej. Lecz nie
                z pacyfikacjami wsi polskich, czy rosyjskich, ze względu na ich masowy
                charakter, ale zwłaszcza z czeskimi Lidice i francuskim Oradour. We wsi Lidice
                w 1942 r. rozstrzelani zostali wszyscy mężczyźni od lat 15, kobiety wywiezione
                do obozu koncentracyjnego w Rawensbrueck, a dzieci do Niemiec. W Oradour w
                1944 r. oddział SS wymordował wszystkich 600 mieszkańców wsi, którą następnie
                spalono. W obu wypadkach terror niemiecki miał na celu zastraszenie okupowanej
                ludności oraz zniechęcenie jej do prób oporu i uzasadniany był odwetem. Terror
                izraelski w Dajr Jassin dodatkowo nacelowany był na wywołanie popłochu i
                zmuszenie arabskiej ludności do ucieczki z Palestyny. Co też udało się w
                rzeczywistości, gdyż już na kilka tygodni przed proklamowaniem państwa Izrael,
                zaczął się exodus arabskiej ludności Palestyny na wielką skalę. Hajfę i Jaffę
                opuściło wówczas 95 proc. ludności arabskiej i Żydzi mogli zająć wszystkie
                większe miasta już w pierwszych dniach wojny. Zaś ilość uchodźców arabskich w
                tej pierwszej fazie wojny wynosiła ok. 300 tys. ludzi.

                Mógł więc Begin napisać potem w swej książce "The Revolt" z wielką
                satysfakcją: -"Zło wyszło na dobre. Propaganda arabska szerzyła wśród wojsk
                arabskich i Arabów legendę o żydowskim terrorze. Arabowie na sama wzmiankę o
                oddziale Irgun wpadali w panikę. Dla armii Izraela legenda ta warta była siły
                wielu batalionów. (...)
                • oti Re: Bohaterscy żołnierze Izraela mordują 12 latka 10.09.03, 19:33
                  oti napisał:

                  > empucy napisała:
                  >
                  > ) Po pierwsze
                  >
                  >

                  cd...

                  W końcowym efekcie pomogła nam. W Erec Izrael Arabów ogarnęła panika. Wioskę
                  Kolonia (...) ewakuowano w ciągu jednej nocy (...). Ewakuowano także Beit-
                  Isla". Przy czym zaznaczyć należy, że podobne operacje jak w Dajr Jassin, choć
                  na nieco mniejszą skalę, miały jeszcze miejsce już wcześniej 14 lutego 1948 r.
                  we wsi Sasa, gdzie oddział Hagany wysadził w powietrze 20 domów wraz z 60
                  mieszkańcami, zaś później jesienią 1948 r. we wioskach Ikrit i Biram nad
                  granicą libańską, w Ilaboun i Dueima w Galilei, oraz w miejscowości Hula,
                  gdzie z broni maszynowej rozstrzelano w meczecie 70 cywilnych Palestyńczyków.

                  Palestyńczycy nie pozostawali dłużni. Już 4 dni po masakrze w Dajr Jassin
                  rozbili konwój , zdążający do Jerozolimy, złożony z ambulansów z rannymi w
                  Jassin bojownikami Irgun i Lehii, autobusami z personelem medycznym, kilkoma
                  ciężarówkami z zaopatrzeniem dla Hagany i dwoma autami pancernymi osłony.
                  Zabitych zostało wówczas 75 osób, głównie z personelu medycznego. W dniu 12
                  maja 1948 r. oddział żołnierzy Legionu Arabskiego i palestyńskich ochotników
                  po dwudniowych walkach zajął żydowską kolonię Kfor Etzion, po czym pozostali
                  przy życiu osadnicy (50 osób), w tym kobiety i dzieci, zostali rozstrzelani
                  lub zakłuci bagnetami, przy okrzykach "Deir Yassin".

                  Mandat Wlk. Brytanii w Palestynie wygasł 14 maja 1947 r. i w tym dniu
                  Brytyjczycy wycofali swe wojska, policję i personel administracyjny z
                  Palestyny, a przewodniczący Żydowskiej Rady Narodowej David Ben Gurion
                  proklamował powstanie państwa Izrael. Równocześnie powołany został prezydent i
                  rząd nowego państwa oraz przekształcono dotychczasowe oddziały żydowskiej
                  samoobrony Hagana, Irgun i Lehii w regularną armię. W następnych dniach wojna
                  domowa rozgorzała więc z nową siłą, a wojska izraelskie przystąpiły na dużą
                  skalę do przymusowego wysiedlania ludności arabskiej z terenów Izraela.

                  Wtedy ościenne państwa arabskie Egipt, Liban, Syria, Transjordania i Irak
                  otwarcie zaangażowały się w konflikt palestyński i zaatakowały zbrojnie
                  Izrael. Wojska interwentów wkraczały do walk po kolei i bez jakiejkolwiek
                  koordynacji swych działań i w konsekwencji zostały kolejno pobite przez armię
                  izraelską, z wyjątkiem jordańskiego Legionu Arabskiego. Ta pierwsza wojna
                  palestyńska zakończyła się w 1949 r. podpisaniem rozejmów na aktualnych
                  liniach frontów. Okazało się że Żydzi w wyniku działań wojennych zdobyli
                  dodatkowe obszary, poza wyznaczone im przez mandatariuszy brytyjskich. W
                  szczególności opanowali całą Pustynię Negew, część Galilei i połowę
                  Jerozolimy, która miała stanowić enklawę międzynarodową. Tereny te przyłączyli
                  zaraz po wojnie do Izraela.

                  Spór żydowsko-arabski o ostateczny kształt Palestyny trwał jednakże nadal i w
                  latach 1956, 1967, 1969, 1973, 1982 (Liban) miały miejsce kolejne wojny
                  izraelsko-arabskie. Wszystkie one, z wyjątkiem wojny 1973 r. z Egiptem,
                  inicjowane były przez Izrael i realizowane poprzez agresję armii izraelskiej
                  według starannie opracowanych planów. Po każdej z tych wojen następowało
                  masowe, przymusowe wysiedlania ludności arabskiej z zajętych terytoriów.

                  Przez długie lata cenzura izraelska nie pozwalała na żadne wzmianki o
                  przymusowych wysiedleniach. Gdy Icchak Rabin, były premier Izraela, dowódca
                  jednej z brygad Hagany w 1948 r., napisał w 1978 r. książkę wspomnieniową -
                  cenzura skrzętnie wycięła w niej wszystko co dotyczyło przymusowych wysiedleń.
                  Ukazało się to później w "The New York Times". Autor opisał m. in. ekspulsję
                  około 50 tys. mieszkańców miast Lod i Ramle, pędzonych pieszo w pustynnym
                  upale, bez dostatecznych zapasów wody i żywności. Pełniejszą informację o
                  przymusowych wysiedleniach zebrał potem dziennikarz angielski Benny Morris,
                  dokumentując wysiedlenia dziesiątek tysięcy ludności arabskiej z Filuja, Ad
                  Dumejra, Chirbet-Azun, Miska, Arab an-Nufejat, Nadż, Samsum, Zarnugi, Kaukaby,
                  Rubin, Chirbet as-Sarkat itd.

                  Te przymusowe wysiedlenia palestyńskich Arabów wielokrotnie potępiała ONZ w
                  swych licznych rezolucjach. Zmuszona też została do roztoczenia opieki nad
                  wypędzonymi z Izraela Palestyńczykami i zorganizowania dla nich
                  szeregu "tymczasowych" obozów osiedleńczych, głownie w Jordanii, Libanie i
                  Syrii. Dla realizacji tego celu stworzona została w 1949 r. specjalna Agencja
                  ds. Pomocy i Zatrudnienia Uchodźców Palestyńskich. Zajmuje się ona odtąd
                  nieprzerwanie zarządzaniem tych obozów, szkolnictwem i dostawami żywności. Wg
                  jej danych ilość uchodźców w 1949 r. wynosiła 726 tys., w 1963 - 1103 tys, w
                  1967 doszło dalszych kilkaset tys. Dziś ilość uchodźców palestyńskich, wraz z
                  potomstwem, szacuje się na nieco ponad 3 mln. osób, z tego ok. 1 mln mieszka
                  ciągle w tychże prowizorycznych obozach, gdyż faktycznie nie było większej
                  woli i możliwości ze strony ościennych państw arabskich przejęcia i
                  zasymilowania wyrzuconej z Izraela ludności palestyńskiej.

                  Obecnie, na starcie III tysiąclecia n.e., dylemat uchodźców palestyńskich jest
                  jednym z najważniejszych i zarazem najtrudniejszych problemów cywilizowanego
                  świata.


                  Po drugie:

                  Wybij swoich sąsiadów to potencjani mordercy !!!
    • lokator Re: Bohaterscy żołnierze Izraela mordują 12 latka 10.09.03, 23:32
      "Czarny Wrzesień - radykalne ugrupowanie palestyńskie, zawiązane w 1970 roku.
      Nazwa na pamiątkę rozbicia przez wojska jordańskie baz fedainów palestyńskich
      we wrześniu tegoż roku (zginęło 20 tys. Palestyńczyków, choć źródła jordańskie
      mówią jedynie o 1,5 tys. zabitych). Grupa organizowała liczne zamachy na
      polityków i dyplomatów; w Kairze w roku 1971 jej bojownicy zastrzelili premiera
      Jordanii Wasfiego al-Tala. Podczas igrzysk olimpijskich w Monachium w 1972 roku
      członkowie ugrupowania zabili dwóch zawodników Izraela, a jako zakładników
      wzięli pozostałych dziewięciu izraelskich sportowców. Żądali przy tym
      uwolnienia 250 palestyńskich więźniów w Izraelu. Gdy na lotnisku strzelcy
      wyborowi zabili dwóch terrorystów, Palestyńczycy w odpowiedzi zamordowali
      wszystkich zakładników i wysadzili w powietrze helikopter. W sumie zginęło 11
      reprezentantów Izraela, 5 terrorystów, niemiecki policjant i pilot helikoptera,
      którym teroryści mieli odlecieć."
    • lokator Re: Bohaterscy żołnierze Izraela mordują 12 latka 10.09.03, 23:42
      trsm.w.interia.pl/page_6.htm
      Terroryzm nie jest sposobem na życie.
      Ten kto usprawiedliwia zamachy palestyńskie popiera także zabicie Indiry
      Ghandi, Hansa Martina Schleyera, Aldo Moro, Olafa Palmego, Gabriela
      Narutowicza. Bierze na siebie także krew zabitych na wyspie Bali, W Omaha, w
      Teatrze na Tagance.
      Wszędzie tam mordercy mieli jakiś powód, mniej lub bardziej słuszny, żeby
      zabijać.


      PS. Oti, mógłbyś w czynie społecznym, całkowicie bezinteresownie, jako
      chrześcijanin, załatwić sobie granat i zdetonować się przed ambasadą izraelską.
      Było by jednego walniętego fanatyka mniej. Średni polski iloraz inteligencji
      skoczyłby wyraźnie w górę.
      • oti Re: Bohaterscy żołnierze Izraela mordują 12 latka 11.09.03, 09:06
        lokator napisał:

        > trsm.w.interia.pl/page_6.htm
        > Terroryzm nie jest sposobem na życie.
        > Ten kto usprawiedliwia zamachy palestyńskie popiera także zabicie Indiry
        > Ghandi, Hansa Martina Schleyera, Aldo Moro, Olafa Palmego, Gabriela
        > Narutowicza. Bierze na siebie także krew zabitych na wyspie Bali, W Omaha, w
        > Teatrze na Tagance.
        > Wszędzie tam mordercy mieli jakiś powód, mniej lub bardziej słuszny, żeby
        > zabijać.
        >
        >
        > PS. Oti, mógłbyś w czynie społecznym, całkowicie bezinteresownie, jako
        > chrześcijanin, załatwić sobie granat i zdetonować się przed ambasadą
        izraelską.
        >
        > Było by jednego walniętego fanatyka mniej. Średni polski iloraz inteligencji
        > skoczyłby wyraźnie w górę.

        gratuluje wspaniałego toku rozumowania, nie odpisze nic bo z głupotą sie nie
        dyskutuje, może jeszcze kiedyś będziesz miał okazje sie wstydzić swoich
        niezwykle inteligentnych wypowiedzi
        • Gość: gosc nie zaMORDOWALI, ALE PRZYPADKOWO ZABILI IP: *.atr.bydgoszcz.pl 11.09.03, 12:27
          PALANCIE JEDEN
          • ivica Re: nie zaMORDOWALI, ALE PRZYPADKOWO ZABILI 11.09.03, 12:35
            yezu fin !!!!!


            :)))))))))
            • Gość: fin Re: nie zaMORDOWALI, ALE PRZYPADKOWO ZABILI IP: *.atr.bydgoszcz.pl 11.09.03, 15:06
              ivica napisał:

              > yezu fin !!!!!

              Po pierwsze: piszę wyłącznie pod własnym nickiem.
              Po drugie: może czasem napiszę cos głupiego, ale na pewno nie aż tak głupiego.

              Pozdr
              • ivica Re: nie zaMORDOWALI, ALE PRZYPADKOWO ZABILI 11.09.03, 15:11
                wiem, tak sobie zartuje :))
          • polynomial Re: nie zaMORDOWALI, ALE PRZYPADKOWO ZABILI 11.09.03, 14:36
            ... i przypadkowo robią to od kilkudziesięciu lat.
            Tak tam się rachunek prawdopodobieństwa brzydko zapętlił.

            Polynomial-C
        • lokator Re: Bohaterscy żołnierze Izraela mordują 12 latka 12.09.03, 00:09
          oti napisał:

          > gratuluje wspaniałego toku rozumowania, nie odpisze nic bo z głupotą sie nie
          > dyskutuje, może jeszcze kiedyś będziesz miał okazje sie wstydzić swoich
          > niezwykle inteligentnych wypowiedzi

          Wyślij na mnie jakichś "bojowników", których "słuszną" walkę nazywam
          mordowaniem.
          Jak Twoi bojownicy rozprawią się już z Żydami, to przyjdzie kolej na
          chrześcijan. Chcesz iść do nieba oddając życie za wiarę?
          Jesteś na dobrej drodze...
    • lokator Re: Bohaterscy żołnierze Izraela mordują 12 latka 13.09.03, 00:09
      Uuuu!!!
      Oti! Poly!
      Chcecie mi przywalić (w słusznej sprawie)?
      Tu jestem!

















      Precz z palestyńskimi mordercami!
      • polynomial A żyj sobie! 14.09.03, 11:44
        lokator napisał:

        > Uuuu!!!
        > Oti! Poly!
        > Chcecie mi przywalić (w słusznej sprawie)?
        > Tu jestem!
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        > Precz z palestyńskimi mordercami!


        Nie, nie jestem (-śmy) nieprzytomnym (-i) z debilizmu amerykańskim (-i)
        prezydentam (-i).

        Precz z preczem!


        Polynomial-C

    • Gość: Ernest Re: Bohaterscy żołnierze Izraela mordują 12 latka IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 14.09.03, 11:12
      A to, jak "bohaterscy bojownicy o wolność Palestyny" rozwalili ładunkiem
      wybuchowym autobus z dziećmi, to już ci nie przeszkadzało?
      • polynomial Ernest idzie na wojnę! :) 14.09.03, 12:04
        Gość portalu: Ernest napisał(a):

        > A to, jak "bohaterscy bojownicy o wolność Palestyny" rozwalili ładunkiem
        > wybuchowym autobus z dziećmi, to już ci nie przeszkadzało?


        Przeszkadzało mi jak cholera! Wierz mi!

        Polynomial-C
Pełna wersja