List Otwarty - do Rzecznika Bydgoskiej Izby Lekars

15.06.08, 15:05
Do Pana Rzecznika Bydgoskiej Izby Lekarskiej
Pana dra Wojciecha Szczesnego

Szanowny Panie doktorze

Z wielka uwaga sledze informacje i daje sie zauwazyc niezwykla
aktywnosc Pana - jako Rzecznika Bydgoskiej Izby Lekarskiej.Aktywnosc
bardzo szeroka w Mediach.Kreuje sie rowniez Pan - Panie doktorze
Wojciechu Szczesny - jako niestrudzony " bojownik " o tzw. Prawa
Pacjenta. W Mediach daje Pan wyraz,ze walczy Pan o Dobro Pacjenta...
i temu w wiekszosci sluza Panskie wypowiedzi.

Byc moze jest tak w rzeczywistosci - jak Pan siebie przedstawia ?
Byc moze poprzez kreowanie swojej osoby - dla takich celow, pragnie
Pan pokazac tzw. " Dobre Imie Bydgoskiej Izby Lekarskiej " ?

czy to jest tylko gra pozorow ? ... czy Pan jest czlowiekiem otwartym
i rzeczywiscie kieruje sie Pan Prawda, Dobrem Pacjenta oraz Prawami
Pacjenta ? Pytanie wtedy - czy Instytucja - ktorej Pan rzecznikuje
i ktora to Pan reprezentuje Medialnie...czyli Bydgoska Izba Lekarska
- rowniez kieruje sie tymi wartosciami ?...o ktore Pana posadzam ?

Jesli tak jest i kieruje sie Pan Prawda - to czy jest Pan na tyle
przygotowany,zeby wykazac sie tzw. " odwaga cywilna " w ukazaniu
Prawdy ze Strzyzawy ? Ukazaniu - tylko tego, co jest poparte dowodami
i dokumentami ?..... poprostu - tylko tego.... i powiedziec oraz
przyznac - jako Bydgoska Izba Lekarska : " tak, tak porostu bylo...."

W mysl,ogromnie waznego Przeslania - Naszego Umilowanego
Ojca Swietego - Swietego Jana Pawla II , ze
" PRAWDA - WAS WYZWOLI "

czy jest Pan gotow - by podjac to Wyzwanie ? Szanowny Panie doktorze
Wojciechu Szczesny - Rzeczniku Bydgoskiej Izby Lekarskiej

z Powazaniem i z wielka nadzieja na odpowiedz
pozdrawiam Serdecznie
Andrzej Kaniecki
    • radca Re: List Otwarty - do Rzecznika Bydgoskiej Izby L 16.06.08, 18:35
      Panie Rzeczniku Bydgoskiej Izby Lekarskiej ...
      ???

      radca
      • wojszcz5 Re: List Otwarty - do Rzecznika Bydgoskiej Izby L 18.06.08, 13:33
        Szanowny Panie Kaniceki!
        Wkrótce odpowiem Panu!
        Pozdrawiam
        Wojciech Szczęsny
        • radca Re: List Otwarty - do Rzecznika Bydgoskiej Izby L 18.06.08, 19:50
          wojszcz5 napisał:

          > Szanowny Panie Kaniecki!
          > Wkrótce odpowiem Panu!
          > Pozdrawiam
          > Wojciech Szczęsny


          Szanowny Panie doktorze Wojciechu Szczesny
          Dziekuje za odpowiedz oficjalna i otwarta dla Spoleczenstwa.
          Po ponownym - dokladnym przeczytaniu,jeszcze dzisiaj odpowiem Panu.
          Odpowiem - tym bardziej,ze sa punkty - gdzie moge Pana zrozumiec,ale
          w kilku sprawach Pan ...Panie doktorze bardzo pomylil pojecia i
          poprostu pomieszal fakty.

          Pisze,ze Pan " pomylil " i " pomieszal fakty " .... mam nadzieje,ze
          chyba nieswiadomie.... albo z niewiedzy ? Jedno jest jednak pewne ...
          Pan - panie doktorze....jako Rzecznik Bydgoskiej Izby Lekarskiej -
          " mowi ustami BIL "..... i jednak musze stwierdzic stanowczo i z
          cala pewnoscia.....

          .....pomylone zostaly i blednie przedstawione fakty ze Strzyzawy
          oraz bledna interpretacja dotyczaca lekarzy - ktorzy popelnili
          przestepstwa w zwiazku z tragedia w Strzyzawie.

          dokladnie odnosze sie do Panskiej odpowiedzi ....jeszcze dzisiaj-
          za chwile nawet

          pozdrawiam Pana Rzecznika Bydgoskiej Izby Lekarskiej
          z wyrazami szacunku
          Andrzej Kaniecki
          • wojszcz5 Re: List Otwarty - do Rzecznika Bydgoskiej Izby L 18.06.08, 20:17
            Szanowny Panie !
            Chciałbym zebyśmy się dobrze zrozumieli a więc:
            1. Walczę z "cudotwórcami" jako lekarz i człowiek nie zaś jako
            Rzecznik Izby
            2. Walczę podobnie jak Pan o przestrzeganie w naszym kraju prawa, a
            szarlatani łamią je nagminnie
            3. Za mojej kadencji BIL nie rozpatrywała zadnej sprawy zwiazanej z
            tragedią w Strzyżawie, nie miałem więc okazji sie wypowiadac
            4. Jeszce raz podkreślę, że sprawa strzyżawska nijak ma sie do mojej
            walki z szarlatanami i wyciąganie jej przy każdej okzaji kiedy
            pojawiam się (lub inny lekarz) w gazecie jest chyba nieuzasadnione.
            Nie miałem bowiem żadnego ale to żadnego zwiazku z ową tragedią.
            5. Nie znam dokumentacji sprawy wiec nie będę komentował wyroków
            niezawisłych sądów, jakie by one nie były. Tego będe sie trzymmał i
            prosze nie wymagać tego ode mnie. Moje prywatne zdanie , którego nie
            będę tu publikował jest panu znane z naszych rozmów.
            6. Pan jako ojciec Dawida ma prawo mieć własne zdanie, a takze
            możliwości prawne jak mniemam odwoływania sie do wyższych instancji
            itp.
            7. Proszę jasno napisać czy popiera Pan praktyki uzdrowicielskie w
            hotelach za cięzkie pieniądze lub wsadzanei ludzi do klatek z
            prądem, bo już zgubiłem sie w interpretacji pańskich opinii
            8. Co do mojego osądu środowiska lekarskiego (nie chodzi o wyrok
            sądu w sprawie Stryżawy podkreślam, ani Pana zdanie na tem temat) to
            pisałem sporo w periodykach , których tytuły Panu podałem. Pisałem o
            alkoholiźmie, łapówkach, itp. Periodyki te dostępne są w
            Internecie. Nie jestem jak może zechce Pan przeczytać jednostronnym
            aplegetą moich Kolegów.
            9. Wreszczie na końcu. Staram sie mój zawód wykonywać zgodnie z moim
            sumieniem. Dotyczy to równeiż "rzecznikowania" w Izbie, gdzie czasmi
            poczytywany jestem jako główny polemista.
            Pozdrawiam
            i wyrazy szacunku
            WS
    • wojszcz5 Re: List Otwarty - do Rzecznika Bydgoskiej Izby L 18.06.08, 14:08
      radca napisał:

      > Do Pana Rzecznika Bydgoskiej Izby Lekarskiej
      > Pana dra Wojciecha Szczesnego
      >
      > Szanowny Panie doktorze
      >
      > Z wielka uwaga sledze informacje i daje sie zauwazyc niezwykla
      > aktywnosc Pana - jako Rzecznika Bydgoskiej Izby
      Lekarskiej.Aktywnosc
      > bardzo szeroka w Mediach.Kreuje sie rowniez Pan - Panie doktorze
      > Wojciechu Szczesny - jako niestrudzony " bojownik " o tzw. Prawa
      > Pacjenta. W Mediach daje Pan wyraz,ze walczy Pan o Dobro
      Pacjenta...
      > i temu w wiekszosci sluza Panskie wypowiedzi.
      Szanowny Panie Kaniecki!
      Ja nie kreuję się na "bojownika o prawa pacjenta" lecz walczę z
      nieuczciwością szarlatanów i oszustów, którzy wykorzystujac luki w
      polskim prawie i niechęć wielu instrytucji do działania zbieraja
      zniwo w naszym kraju.
      Chodzi mi przede wszystkim o warunki w jakich pracują dotykając ciał
      pacjentów (pokoje hotelowe, domy kultury itp). Chyba zgodzi sie pan
      ze mną, ze nie sa to miejsca odpowiednie.
      Po wtóre ich działania opóźniaja leczeniee onkologiczne u wielu
      chorych.

      >
      > Byc moze jest tak w rzeczywistosci - jak Pan siebie przedstawia ?
      > Byc moze poprzez kreowanie swojej osoby - dla takich celow,
      pragnie
      > Pan pokazac tzw. " Dobre Imie Bydgoskiej Izby Lekarskiej " ?
      >
      > czy to jest tylko gra pozorow ? ... czy Pan jest czlowiekiem
      otwartym
      > i rzeczywiscie kieruje sie Pan Prawda, Dobrem Pacjenta oraz Prawami
      > Pacjenta ? Pytanie wtedy - czy Instytucja - ktorej Pan rzecznikuje
      > i ktora to Pan reprezentuje Medialnie...czyli Bydgoska Izba
      Lekarska
      > - rowniez kieruje sie tymi wartosciami ?...o ktore Pana posadzam ?

      Doniesienia do Prokuratury i innych organów o czym juz pisałem (nie
      wiem czemu pan z uporem nie zauważa tego)kierowałem jako osoba
      prywatna a nie rzecznik Izby! Jesze raz podkreślam to.

      >
      > Jesli tak jest i kieruje sie Pan Prawda - to czy jest Pan na tyle
      > przygotowany,zeby wykazac sie tzw. " odwaga cywilna " w ukazaniu
      > Prawdy ze Strzyzawy ? Ukazaniu - tylko tego, co jest poparte
      dowodami
      > i dokumentami ?..... poprostu - tylko tego.... i powiedziec oraz
      > przyznac - jako Bydgoska Izba Lekarska : " tak, tak porostu
      bylo...."

      Jak wiadomo walczy pan o "prawdę ze Strzyżawy"
      Panie Andrzeju!
      Podobnie jak pan ja walczę o prawdę o oszustach. To nas chyba łaczy.
      Nie potrafię jednak zrozumieć , co moja (prywatna!) walka z
      oszustami ma do wypadku. Może to, że w obu przypadkach nie do końca
      realizowano prawo. Przypomnę jednak, że po pierwsze sprawa
      dotyczyła lekarzy wojskowych , którzy zrzeszeni są w Wojskowej
      Izbie, której nie reprezentuje, po drugie zaś w czasie tragedi Pana
      Syna nie pełnilem w BIL , zadnej funkcji. Sprawa znalazła swój
      koniec w wyrokach sadowych, których prosze mi wybaczyć, komentować
      nie zamierzam. Pan prywatnie ma oczywiście prawo do wyrażania opinii
      o zarówno lekarzach jak i prawnikach.
      Na zakonczenie chciałbym jeszce raz zwrócić uwagę, że walka z
      zagrażajacymi zdrowiu społeczeństwa oszustami w moim pojęciu nijak
      ma się do sprawy Pana Syna. Jeżeli oficjalnie ktoś zapyta mnie o
      stanowisko Izby w jakiejś sparwie lub moja prywatną opinię zawsze
      staram sie mówić zgodnie z moim sumieniem. Prosiłem Pana o lekturę
      moich atrykułów skierowanych do srodowiska w Primum non Nocere lub
      Wiadomosciach Akademickich. Jeśli zechce Pan poświecić troche czasu,
      przekona się Pan, że nie zawsze bronię lekarzy a wręcz przeciwnie
      > W mysl,ogromnie waznego Przeslania - Naszego Umilowanego
      > Ojca Swietego - Swietego Jana Pawla II , ze
      > " PRAWDA - WAS WYZWOLI "
      >
      > czy jest Pan gotow - by podjac to Wyzwanie ? Szanowny Panie
      doktorze
      > Wojciechu Szczesny - Rzeczniku Bydgoskiej Izby Lekarskiej

      Podejmę każde wyzwanie jeśli tylko mam w odpowiednią wiedze i
      umiejętnosci , zeby je realizować. Nie mam pełnej wiedzy co do
      wypadku Pana Syna i postepowania sądowego. Nie mam zamiaru równeiz
      komentować owych wyroków jak równeiż wspomiałem wyżej.
      I jeszce jedno. Czemu Pan nigdy nie skomentował sukcesu bydgosakich
      lekarzy. A jest ich niemało. Pionierskie operacje, liczne zjazdy
      naukowe. Nie wszyscy moi koledzy jeżdza w Pogotowiu do Stryzżwy.
      >
      Z wyrazami szacunku
      Wojciech Szczęsny
      > z Powazaniem i z wielka nadzieja na odpowiedz
      > pozdrawiam Serdecznie
      > Andrzej Kaniecki
      • radca [...] 18.06.08, 20:47
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • wojszcz5 Re: List Otwarty - do Rzecznika Bydgoskiej Izby L 18.06.08, 21:56
          Panie Andrzeju!
          Znam wiele takich osób, część z nich już nie zyje, częśc wstydzi sie
          że korzystała z usług szarlataów. A poza tym Panie Andrzeju jest Art
          58 Ustawy o Zawodzie Lekarza i Ustawy Sanitarne określajace warunki
          wykonywania takich usług. Chyba że pan ignoruje polskie prawo...
          Moja osobiste zaangażowanie ma na celu eliminację zagrożenia jakim
          sa Ci ludzie i tyklko tyle. Mój wizerunek jako lekarza budują moi
          pacjenci, a nie wypowiedzi w mediach.
          Nie mam zamaru odwracać niczyjej uwagi od niczego, jeszce raz
          zachęcam do lektury moich tekstów.
          To nie ja chiałem wynajać firmę, a jedynie taki pomysł przemknął jak
          meteor poprzez środowisko lekarskie (pomysł wyszedł bodaj z Łodzi
          czy Warszawy, Bydgoszcz szczerze mówiac była sceptyczna). Zwołałem
          wtedy konferencje prasową w celu nawiazania lepszych kontaktów z
          mediami.
          O ile niektórzy lekarze odpowiadaja za błędy w sztuce (oczywiscie
          mozemy dyskutowac czy wszyscy itp) to szarlatani sa kompletnie
          bezkarni.
          Ja nie boję sie pisać o alkoholiźmie moich kolegów czy błędach. Nie
          boję sie również utraty mojego stanowiska w Izbie (nawiasem mówiąc
          społecznego. To media przedstawiaja mnie z mojej funkcji.
          Muszę znowu Panu przypomnieć, że gdy wspomniany przez pana lekarz
          popełniał owe czyny nie pełniłem żadnych funkcji w Izbie. Nie wiem
          czy Izba w jakikolwiek sposób broniła tego człowieka. Poza tym
          lekarze z BIL nie są moimi "podoopiecznymi". Jeśli wie pan o jakiś
          przestępstwach popełnionych obecnie przez członków BIL proszę
          zgłosić to Rzecznikowi Odpowiedzialności Zawodowej lub Prokuraturze.
          Rozmowa na poziomie ogólności, że są tacy a owacy, roią to czy owo
          itp urąga nam obu. Prosze zwrócić uwagę, ze ja pisze konkretnie o
          jednym szarlatanie wskazujac dość jasno na jego poczynania.
          Co do Strzyżawy to jednak będę upierł się, że powinien Pan walczyć w
          organach prawa nie zas winić jakieś enigmatyczne układy w BIL.
          Przepraszam czy sądzie w ogóle ktokolwiek reprezentował BIL? Jeśli
          jest Pan niezadowolony z wyroku czemu wini pan lekarzy a nie sedziów.
          Ne mówię oczywiscie o winie tych którzy zostali skazani.
          Pozdrawiam
          WS
          • radca Re: List Otwarty - do Rzecznika Bydgoskiej Izby L 20.06.08, 21:09
            wojszcz5 napisał:

            > Panie Andrzeju!
            > Znam wiele takich osób, część z nich już nie zyje, częśc wstydzi
            > sie że korzystała z usług szarlataów.

            - Panie doktorze Wojciechu Szczesny - Rzeczniku Bydgoskiej Izby
            Lekarskiej.......

            Znane sa czeste i zbyt czeste przypadki usmiercania,okaleczania
            pacjentow ... i to wlasnie przez lekarzy. Tych lekarzy - ktorych
            Pan - Panie Rzeczniku Bydgoskiej Izby Lekarskiej ...nie raczy
            zauwazac.Znane sa tez przerozna przypadki upojenia alkoholowego
            podczas dyzurow w pogotowiach ratunkowych i gabinetach ...ktorych
            rowniez Pan Rzecznik Bydgoskiej Izby Lekarskiej - nie chce zauwazyc
            i nie chce sie do tego problemu odniesc.

            Panie doktorze Wojciechu Szczesny..... Pan wie doskonale - bo sie
            Pan obraca wsrod tych ludzi,ze te " lamania prawa leakrskiego" -
            to sie akurat zdarza.... ale wlasnie w Panskim srodowisku....
            ..i nie jest to moj wymysl i moje zmyslone sytuacje.... to sa fakty
            i Pan wie - ilu wlasnie w Panskim srodowowisku " lamie prawo
            i etyke zawodowa " ..... etyke lekarska.... ktora powinna byc
            chluba i przynosic chwale i powszechny szacunek.....

            .......niestety zbyt wiele jest negatywnych przykladow...i nadaja
            tylko waszemu srodowisku - odczucia nieufnosci i obawy....czy,aby nie
            popsujecie zdrowia lub nie spowodujecie smierci.... w wyniku
            ignorancji, fuszerancwa lub stanu upojenia alkoholowego.....

            ... a dlaczego takie sa obawy i czy nie uzasadnione ?

            ..otoz w pelni sa one uzasadnione i poparte niejednym juz przykladem
            i przypadkiem....bo....

            ..bo - wtedy,gdy stanie sie nieszczescie i tragedia... dokonuje sie
            matactwa na szeroka skale.Falszuje sie dokumenty.skladane sa
            falszywe zeznania.Montuje sie falszywe ekspertyzy.Do tego wszystkiego
            nieudostepnia sie dokumentacji pokrzywdzonym i poszkodowanym.

            Organizowane sa akcje pomagania przestepcom w bialych kitlach - by
            za wszelka cene unikneli odpowiedzialnosci karnej.

            ...tak,tak - Panie doktorze.....niech Pan przyzna otwarcie i
            Publicznie ....ile Skarg wplywa rocznie i ile zostalo rozpatrzone
            po stronie pokrzywdzonego ? Ile zostalao ukaranych i jakie to byly
            kary ?

            Interesuje mnie rowniez - czy istnieje Spoleczna Kontrola odnosnie
            Sadu i Skarg Pacjenta ? Czy my - jako Obywatele i spoleczenstwo -
            mamy dostep do Spolecznej Kontroli Etyki Lekarskiej i Skarg
            Pacjentow ?

            pozdrawiam
            Andrzej Kaniecki
          • radca Re: List Otwarty - do Rzecznika Bydgoskiej Izby L 20.06.08, 21:31
            wojszcz5 napisał:

            > Panie Andrzeju!
            > ...... A poza tym Panie Andrzeju jest Art 58 Ustawy o Zawodzie
            > Lekarza i Ustawy Sanitarne określajace warunki
            > wykonywania takich usług.

            - OK...Pan - Panie doktorze...nazywa takie prywatne osoby-ktore lecza
            lub staraja sie leczyc...nazywa Pan takie osoby " szarlatanami "
            lub " szamanami " . Ktos inny nazywa takie lub podobne osoby -
            " uzdrowicielami ".... wiec rozne sa odczucia i rozne reakcje.

            Art. - na ktory sie Pan powoluje ...jak sam Pan okreslil ..odnosi
            sie do lekarzy.....ale nie do uzdrowicieli.Same takie osoby -
            nie nazywaja sie lekarzami...okreslaja sie,ze " uzdrawiaja " , ale
            nigdy nie slyszalem,ze ktos z takich osob - gwarantowal i zapewnial
            ze chory bedzie zdrowy i choroba bedzie zlikwidowana na tzw.100%

            ....wiec jak mi sie wydaje,to moze byc tez pewna terapia i dawanie
            pewnej nadzieji....oraz wywolywanie pewnej reakcji organizmu ...
            i niejraz bywa tak,ze nastepuje tzw. " autosugestia " i " reakcja
            organizmu " ze sam zaczyna uruchamiac pewne mechanizmy - ktore
            staraja sie zwalczyc chorobe i pewne dolegliwosci.

            ..takie cos napewno jest Panu znane...i naukowcy do dzisiaj sie nad
            tym zastanawiaja....a wytlumaczenia na to jeszcze nie ma.Mozliwosci
            organizmu czlowieka sa ogromne..i do dzisiaj medycyny nie potrafi
            wytlumaczyc pewnych zjawisk.

            ...jesli nie okalecza ktos i nie usmierca - to nie widze w tym
            zadnego zagrozenia.....warunki higieniczne ,o ktore tak Pan walczy...
            to juz sprawa osobista i akceptacji szukajacych nadzieji na poprawe
            swojego stanu zdrowotnego..... jesli bym byl, gdzies - gdzie by mnie
            przerazal brud i nielad.... wycofalby, sie w pore...i drugi raz - by
            mnie juz tam nie widziano

            pozdrawiam
            Andrzej Kaniecki
          • radca Re: List Otwarty - do Rzecznika Bydgoskiej Izby L 20.06.08, 21:43
            wojszcz5 napisał:

            > Panie Andrzeju!
            > ............Chyba że pan ignoruje polskie prawo...

            - nie ignoruje polskiego prawa...chociaz poznalem zbyt dobrze
            co tak znaczy " polski wymiar sprawiedliwosci " a szczegolnie
            " wojskowy wymiar niesprawiedliwosci "....i powtorze tylko slowa
            Pani Olewnik... gdy powiedziala otwarcie i to nie tylko w swoim
            imieniu...ale byl to glos Spoleczenstwa ,ze " ja nie wierze
            w zadne Panstwo . Ja nie wierze w Polske "....

            ... wiec Panie doktorze Wojciechu Szczesny - Rzeczniku Bydgoskiej
            Izby Lekarskiej .....to dlaczego tak marne szanse maja osoby
            pokrzywdzone i poszkodowane przez lekarzy ? Dlaczego tak wiele
            lekarzy-przestepcow..... zostaja tak lagodnie traktowani przez
            "polski wymiar sprawiedliwosci "..... gdy zwykly czlowiek - moze byc
            ukarany za nawet najmniejsza drobnostke.... i za przeproszeniem
            " pies z kulawa noga sie o niego nie upomni "......ale gdy okaze
            sie,ze przestepstwo zostalo popelnione przez leakrza....uruchamia
            sie ogromna maszyne..... " maszyne niesprawiedliwosci " ?

            ...a wie Pan dlaczego ?....napewno Pan wie

            pozdrawiam
            Andrzej Kaniecki
            > Moja osobiste zaangażowanie ma na celu eliminację zagrożenia jakim
            > sa Ci ludzie i tyklko tyle. Mój wizerunek jako lekarza budują moi
            > pacjenci, a nie wypowiedzi w mediach.
            > Nie mam zamaru odwracać niczyjej uwagi od niczego, jeszce raz
            > zachęcam do lektury moich tekstów.
            > To nie ja chiałem wynajać firmę, a jedynie taki pomysł przemknął
            jak
            > meteor poprzez środowisko lekarskie (pomysł wyszedł bodaj z Łodzi
            > czy Warszawy, Bydgoszcz szczerze mówiac była sceptyczna). Zwołałem
            > wtedy konferencje prasową w celu nawiazania lepszych kontaktów z
            > mediami.
            > O ile niektórzy lekarze odpowiadaja za błędy w sztuce (oczywiscie
            > mozemy dyskutowac czy wszyscy itp) to szarlatani sa kompletnie
            > bezkarni.
            > Ja nie boję sie pisać o alkoholiźmie moich kolegów czy błędach.
            Nie
            > boję sie również utraty mojego stanowiska w Izbie (nawiasem mówiąc
            > społecznego. To media przedstawiaja mnie z mojej funkcji.
            > Muszę znowu Panu przypomnieć, że gdy wspomniany przez pana lekarz
            > popełniał owe czyny nie pełniłem żadnych funkcji w Izbie. Nie
            wiem
            > czy Izba w jakikolwiek sposób broniła tego człowieka. Poza tym
            > lekarze z BIL nie są moimi "podoopiecznymi". Jeśli wie pan o
            jakiś
            > przestępstwach popełnionych obecnie przez członków BIL proszę
            > zgłosić to Rzecznikowi Odpowiedzialności Zawodowej lub
            Prokuraturze.
            > Rozmowa na poziomie ogólności, że są tacy a owacy, roią to czy owo
            > itp urąga nam obu. Prosze zwrócić uwagę, ze ja pisze konkretnie o
            > jednym szarlatanie wskazujac dość jasno na jego poczynania.
            > Co do Strzyżawy to jednak będę upierł się, że powinien Pan walczyć
            w
            > organach prawa nie zas winić jakieś enigmatyczne układy w BIL.
            > Przepraszam czy sądzie w ogóle ktokolwiek reprezentował BIL? Jeśli
            > jest Pan niezadowolony z wyroku czemu wini pan lekarzy a nie
            sedziów.
            > Ne mówię oczywiscie o winie tych którzy zostali skazani.
            > Pozdrawiam
            > WS
          • radca Re: List Otwarty - do Rzecznika Bydgoskiej Izby L 20.06.08, 21:58
            wojszcz5 napisał:

            > Panie Andrzeju!

            ............
            > Moja osobiste zaangażowanie ma na celu eliminację zagrożenia jakim
            > sa Ci ludzie i tyklko tyle.

            - jak Pan napisal w odpowiedzi wczesniejszej,ze " dzialamy podobnie -
            tak Pan jak i ja ...." OK. ...kazdy z nas ma pewien cel...i tutaj
            jestesmy troche ze soba powiazani.

            ...tylko teraz zadajmy sobie pytanie i dokonajmy pewnej analizy :

            Pan jest lekarzem i Rzecznikiem Bydgoskiej Izby Lekarskiej.
            Ja jestem tylko zwyklym obywatelem.Obywatelem RP,ktory ma przekonanie
            ...a raczej powinien miec przekonanie,ze Panstwo bedzie stalo po
            stronie obywatela.....oraz bedzie stalo na strazy,ze w razie krzywdy
            i uszczerbku na zdrowiu,kalectwa lub smierci - spowodowane przez
            drugiego czlowieka lub instytucji publicznych ...czy prywatnych....
            bedzie scigalo sprawcow i postawi ich do odpowiedzialnosci....
            poprzez odpowiednie Organy - do tego powolane.

            To obywatel naszego kraju....bez wzgledu na status spoleczny...
            bez wzgledu na pochodzenie i stanowisko..... powinien liczyc na
            Panstwo.Powinien miec to poczucie,ze godnosc jego zostanie zachowana.

            Niestety, okazuje sie...ze pokrzywdzony i poszkodowany przez Sluzbe
            Zdrowia..... ma tak znikome szanse.... a takie Organa Panstwowe-
            majace Sluzyc Dobru Powszechnemu... Stac na Strazy Praworzadnosci
            oraz chronic Obywatela ( kim by to nie byl ).... zbyt czsto
            wspoluczestnicza w pomaganiu przestepcom w uniknieciu
            odpowiedzialnosci karnej.....

            pozdr.
            Andrzej Kaniecki


            Mój wizerunek jako lekarza budują moi
            > pacjenci, a nie wypowiedzi w mediach.
            > Nie mam zamaru odwracać niczyjej uwagi od niczego, jeszce raz
            > zachęcam do lektury moich tekstów.
            > To nie ja chiałem wynajać firmę, a jedynie taki pomysł przemknął
            jak
            > meteor poprzez środowisko lekarskie (pomysł wyszedł bodaj z Łodzi
            > czy Warszawy, Bydgoszcz szczerze mówiac była sceptyczna). Zwołałem
            > wtedy konferencje prasową w celu nawiazania lepszych kontaktów z
            > mediami.
            > O ile niektórzy lekarze odpowiadaja za błędy w sztuce (oczywiscie
            > mozemy dyskutowac czy wszyscy itp) to szarlatani sa kompletnie
            > bezkarni.
            > Ja nie boję sie pisać o alkoholiźmie moich kolegów czy błędach.
            Nie
            > boję sie również utraty mojego stanowiska w Izbie (nawiasem mówiąc
            > społecznego. To media przedstawiaja mnie z mojej funkcji.
            > Muszę znowu Panu przypomnieć, że gdy wspomniany przez pana lekarz
            > popełniał owe czyny nie pełniłem żadnych funkcji w Izbie. Nie
            wiem
            > czy Izba w jakikolwiek sposób broniła tego człowieka. Poza tym
            > lekarze z BIL nie są moimi "podoopiecznymi". Jeśli wie pan o
            jakiś
            > przestępstwach popełnionych obecnie przez członków BIL proszę
            > zgłosić to Rzecznikowi Odpowiedzialności Zawodowej lub
            Prokuraturze.
            > Rozmowa na poziomie ogólności, że są tacy a owacy, roią to czy owo
            > itp urąga nam obu. Prosze zwrócić uwagę, ze ja pisze konkretnie o
            > jednym szarlatanie wskazujac dość jasno na jego poczynania.
            > Co do Strzyżawy to jednak będę upierł się, że powinien Pan walczyć
            w
            > organach prawa nie zas winić jakieś enigmatyczne układy w BIL.
            > Przepraszam czy sądzie w ogóle ktokolwiek reprezentował BIL? Jeśli
            > jest Pan niezadowolony z wyroku czemu wini pan lekarzy a nie
            sedziów.
            > Ne mówię oczywiscie o winie tych którzy zostali skazani.
            > Pozdrawiam
            > WS
          • radca Re: List Otwarty - do Rzecznika Bydgoskiej Izby L 20.06.08, 22:32
            wojszcz5 napisał:

            > Panie Andrzeju!
            .............
            ...Mój wizerunek jako lekarza budują moi
            > pacjenci, a nie wypowiedzi w mediach.

            - prywatnie Panie doktorze....inaczej to wszystko wyglada,ale my
            teraz dyskutujemy Otwarcie i Publicznie...i dyskusja jest nie
            z prywatnym lekarzem - lecz z Rzecznikiem Bydgoskiej Izby
            Lekarskiej.... wiec rozpatrujemy tutaj srodowisko i dziallnosc
            Bydgoskiej Izby Lekarskiej..... jako instytucji Publicznej -
            o szerokiej ochronie lekarskiej srodowiska....

            .. i teraz pytanie dodatkowe : na ile Sluzacej Prawu Pacjenta ?
            Na ile Sluzacej Prawdzie ? - gdzie otrzymuje informacje ,ze dokonana
            zostala szkoda na zdrowiu lub zyciu pacjenta ?

            ... jak wyglada Prawda w " wydaniu " i srodowisku Bydgoskiej Izby
            Lekarskiej ?...... komu sluzy i kogo chroni i ma ochraniac BIL ?

            .... czy Bydgoska Izba Lekarska jest to instytucja Sprawiedliwa ?


            > Nie mam zamaru odwracać niczyjej uwagi od niczego, jeszce raz
            > zachęcam do lektury moich tekstów.

            - ok.... to jest to o czym Pan pisze... ale pisze Pan o ogolach....
            nie wypowiada sie Pan o konkretnych przypadkach,przykladach
            i konkretych lekarzach.....


            > To nie ja chiałem wynajać firmę,a jedynie taki pomysł przemknąłjak
            > meteor poprzez środowisko lekarskie (pomysł wyszedł bodaj z Łodzi
            > czy Warszawy, Bydgoszcz szczerze mówiac była sceptyczna).

            - z calym szacunkiem do Pana.... ale jednak.... dziwi mnie fakt,ze
            Pan " nie pamieta " skad ten pomysl wyszedl ? ..jak Pan pisze ?
            " pomysl wyszedl *bodaj* z Lodzi " ?.....

            ...Panie doktorze- Rzeczniku Bydgoskiej Izby Lekarskiej.... takie
            rzeczy sie pamieta...a tym bardziej,ze Pan uczstniczyl w tych
            wszystkich konferencjach......

            ..nie wierze,ze Pan nie pamieta i nie moze pamietac ?

            .....ja pamietam doskonale i pamietam kazdy przypadek opisywany w
            Mediach.Kazda sprawe - ktora poruszyla Opinie Publiczna, gdzie
            zostalo zagrozone zycie lub zdrowie czlowieka.... w wyniku
            przetepczych czynow w Sluzbie Zdrowia.

            Pamietam tez jak dzisiaj.... ten pomysl wyszedl wlasnie z lodzi.
            Z tej Lodzi ( bez urazy do Mieszkancow, ale mowa tutaj o Ukladach
            i przestepczych powiazan w bialych kitlach ...)z tej Lodzi- gdzie
            zbrodnie popelniane byly przez " lowcow skor ". Z tej Lodzi -
            skad sami " lowcy skor " przybyli nawet do Bydgoszczy...zrobili
            sobie kilka zdiec z elita wladzy naszego miasta.Lowcy skor chcieli
            podjac nawet wspolprace z Centrum Powiadamiania Ratunkowego w
            Bydgoszczy.Z tej Lodzi - gdzie dzialala najsilniejsza placowka UB...
            druga po lodzkim UB... byla wlasnie Bydgoszcz.W tej Lodzi - byla
            Wojskowa Akademia Medyczna.....i stamtad " wyplywaly rozmaite *elity"
            srodowiska lekarzy..... gdzie pozniej haniebnie sie pokazywaly ...
            a dzialajalnosc ich byla tak wielce bezkarna,ze " mundur oficera
            wojska polskiego " stawal sie " parasolem ochronnym " - przy
            popelnianiu przestepstw.

            .. to wlasnie tez w sprawie Strzyzawy .... zmanipulowano Proces w
            Garnizonowym Sadzie Wojskowym .... i zaadano by powolac ekspertow
            z Lodzi........


            > Zwołałem
            > wtedy konferencje prasową w celu nawiazania lepszych kontaktów z
            > mediami.

            - " lepszych kontaktow z Mediami ?..... o co to takiego bylo przedtem
            niedobrego i niekorzystnego,ze trzeba bylo poszukac tych - jak to
            Pan okresla " lepsze kontakty z Mediami " ???

            ... czy chodzilo o to,aby Media nie stawaly w obronie pacjenta ?
            by nie stawaly w obronie pokrzywdzonych przez lekarzy ?

            w jakim celu ktos szuka sposobu na " lepsze kontakty z Mediami "???

            .... bo ja widzialbym,ze lepiej by bylo - gdyby lekarz i Rzecznik
            Bydgoskiej Izby Lekarskiej .... szukal lepszego kontaktu z pacjentami


            Andrzej Kaniecki

          • radca Re: List Otwarty - do Rzecznika Bydgoskiej Izby L 21.06.08, 21:37
            wojszcz5 napisał:

            > Panie Andrzeju!

            > ........Nie
            > boję sie również utraty mojego stanowiska w Izbie (nawiasem mówiąc
            > społecznego.

            - nie boi sie Pan, ale odwagi i bezstronnosci swojej nie moze Pan
            pokazac....bo musi i obowiazkiem Pana - jako Rzecznika BIL....
            jest mowic poprostu " glosem Bydgoskiej Izby Lekarskiej "....
            wiec mozna sie domyslac,ze nie moze byc Pan bezstronny i niezalezny


            > To media przedstawiaja mnie z mojej funkcji.

            - ale sam Pan napisal wczesniej,ze szukal Pan dobrych kontaktow
            z Mediami - jako Rzecznik Bydgoskiej Izby Lekarskiej.... wiec
            chyba logicznym jest,ze tak jest Pan okreslany - jak Pan sie
            przedstawial

            > Muszę znowu Panu przypomnieć, że gdy wspomniany przez pana lekarz
            > popełniał owe czyny nie pełniłem żadnych funkcji w Izbie. Nie
            > wiem czy Izba w jakikolwiek sposób broniła tego człowieka.

            - to dziwne - bo ja,jako Rzecznik musialbym wiedziec co i jak bylo
            wtedy w Izbie Lekarskiej ? Musialbym wiedziec - by wyciagac wnioski
            na przyszlosc.Musialbym tez wiedziec kto i jak to ocenil - oraz
            sam ze swojego punktu widzenia ....dokonalbym wlasnej oceny...

            ...i nie wierze,ze Pan - Panie doktorze Wojciechu Szczesny nie wie
            i nie wiedzial i nic na ten temat - nie slyszal....gdy cala Polska
            byla tymi przestepstwami zszokowana i zbulwersowana.....

            ..tym bardziej,ze Pan -panie doktorze Wojciechu Szczesny 7 lat
            pracowal na dyzurach w Pogotowiu Ratunkowym w Bydgoszczy.....

            .. wiec prosze...niech Pan przynajmniej nie....( reszte prosze sie
            domyslec )

            Andrzej Kaniecki



      • radca [...] 18.06.08, 21:47
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • wojszcz5 Re: List Otwarty - do Rzecznika Bydgoskiej Izby L 18.06.08, 22:05
          Panie Andrzeju!
          Jeszce raz przypomnę, że spraw miał miejsce kilka lat temu. Proszę
          wystapić z oficjalnym zapytanien do Rzecznika Odpowiedzialności
          Zawodowej ( choć obecny tez nie pełnił wówczss tej funcji) z
          zapytaniem o sprawe dr Cz. Każdy organ jest zobowiazany do
          udzielenia odpowiedzi, Jeśli ma Pan zatem potwierdzony wpływ
          dokumentu z zapytaniem powiniemn Pan otrzymać odpowiedź.
          Jeśli ma Pan tak bogaty i jednoznaczny materiał dowodowy to każdy
          adwokat ucieszy się z wygranej w "krótkich abcugach" sprawy. Dziwię
          sie doprawdy,że jeszce Pan tego nie uczynił.
          Obiecuję Panu, że jesli niezawisły sąd potwierdzi Pana tezy za
          własne pieniądze wydrukuje na ten temat artykuł.
          • radca Re: List Otwarty - do Rzecznika Bydgoskiej Izby L 18.06.08, 22:31
            wojszcz5 napisał:

            > Panie Andrzeju!
            > Jeszce raz przypomnę, że spraw miał miejsce kilka lat temu. Proszę
            > wystapić z oficjalnym zapytanien do Rzecznika Odpowiedzialności
            > Zawodowej ( choć obecny tez nie pełnił wówczss tej funcji) z
            > zapytaniem o sprawe dr Cz. Każdy organ jest zobowiazany do
            > udzielenia odpowiedzi, Jeśli ma Pan zatem potwierdzony wpływ
            > dokumentu z zapytaniem powiniemn Pan otrzymać odpowiedź.
            > Jeśli ma Pan tak bogaty i jednoznaczny materiał dowodowy to każdy
            > adwokat ucieszy się z wygranej w "krótkich abcugach" sprawy.
            Dziwię
            > sie doprawdy,że jeszce Pan tego nie uczynił.
            > Obiecuję Panu, że jesli niezawisły sąd potwierdzi Pana tezy za
            > własne pieniądze wydrukuje na ten temat artykuł.


            - szukalem adwokatow....i niestety,ale w samej Bydgoszczy nikt nie
            chcial sie podjac sprawy - odnosnie Strzyzawy.

            Szukalem gdzie sie tylko dalo i rozne otrzymywalem powody odmowy.
            Najuczciwiej postawil sprawe mlody adwokat pochodzacy z Poznania,
            ale mieszkajacy w Bydgoszczy,ze " ma kontakty szerokie z lekarzami
            i moglbym go posadzac o stronniczosc- wiec odmowil "

            Adwokatka z Chelmna ( bo i tam szukalem " ... znala dobrze to
            srodowisko i znala obronce pijanego kapitana - plk Koryckiego...
            bylego Prezesa Garnizonowego Sadu Wojskowego... ktora powiedziala:
            " wie pan co ? ja tez mam tylko jedno zycie "

            Jeden z bydgoskich adwokatow ( byl swego czasu gwiazda medialna
            BTV... ktorego przypadkowo mi przedstawiono ...mowil,ze moze
            mnie reprezentowac.Zazadal 18.000 zlotych ....a kiedy zapytalem:
            * co pan bedzie robil * ?...odpowiedzai : " jak to co ? mowe
            koncowa trzeba powiedziec "

            W koncu udalem sie do Torunia...i tam trafilem na pewnego adwokata.
            Zazadal 700 zlotych za kazdy dzien procesowy. Mowil,ze " az go
            ponosi ".Kiedy zapytylem dlaczego taka cena ? odpowiedzial:
            " bo tyle mam za kazdy dzien udzielania porad - 700 zlotych "
            Odmowilem bo za drogo. Poprosilem o kilka porad i podpowiedzi-
            co i jak mam dzialac ? Otrzymalem je i mialem zaplacic 300 zl.
            .... w koncu stanelo na 150 zlotych.... bo jak powiedzial :
            " za takie wazne porady - to i tak bardzo tanio "

            Skontaktowalem sie z pewnym prawnikiem - znajomym sprzed lat.On to
            sam nie chcial sie wlaczyc, ale skontaktowal mnie konspiracyjnie i w
            zaufaniu ze swoim kolega - ktory darmo i w pelnej konspiracji
            udzielil szkolenia.....zastrzegajac sobie anonimowosc ( co
            oczywiscie pozostalo tylko i wylacznie moja tajemnica )........
            ...po samotnym uczestnictwie w Procesie wojskowego sadu ....
            tenze adwokat spotkawszy mnie na Starym Rynku powiedzial w przelocie
            -tak,by nie zatrzymywac i by sie nikt nie domyslil o naszych
            kontaktach.... powiedzial: " slyszalem,ze pan popsul szyki obroncom-
            gratuluje i niech pan sie nieda "

            ... coz z tego....coz z tego,ze popsul szyki ?...a moze wlasnie ?

            Bo przeciez ja publicznie mowilem ..i podtrzymuje to nadal,ze ja
            nie chcialem nikogo " wsadzac do wiezienia " i nikomu tez wiezienia
            nie zycze i niezyczylem..... wiec nie o surowy wyrok kary chodzilo mi
            i do dzisiaj mi nie chodzi..... ale o to,aby uczciwie zostalo
            ukazane,ze.... byo tak i tak.....ale to byly robota wlasnie
            policji,prokuratury,sadu i srodowiska lekarskiego......

            .. niestety takie instytucje - pomagaly za wszelka cene przestepcom..
            a Dawid czyniony byl glownym sprawca " pokrzywdzonych lekarzy "

            radca

            radca
            • radca Re: List Otwarty - do Rzecznika Bydgoskiej Izby L 19.06.08, 22:06
              przepraszam,ale dzisiaj nie jestem w stanie odpowiedziec na tematy
              poruszone przez Pana doktora.... powodem jest brak czasu i potworne
              zmeczenie.....

              .. wiec - jesli Pan doktor pozwoli....odpowiem bardzo chetnie, ale
              jutro

              pozdrawiam Pan Rzecznika BIL- doktora Wojciecha Szczesnego
              Andrzej Kaniecki
              • wojszcz5 Re: List Otwarty - do Rzecznika Bydgoskiej Izby L 21.06.08, 22:35
                Szanowny Panie!
                Jak sądzę dyskusja nasza obiera zły kierunek. Postaram sie wyjaśnić
                dlaczego:
                1. Ja nie zabraniam nikomu chodzić do szarlatanów czy jak pan
                woli "uzdrowicieli" (ciekawe czy zna Pan naukowo tak naukowo
                potwierdzony dowód uzdrowienia?)a jedynie żądam, aby ich kontakt z
                ciałem pacjenta odbywał sie w odowiednich warunkach określonych i
                zaakceptowanych przez Sanepid. Panie Andrzeju warunki higieniczne
                nie sa prywatną sprawą pcajentów szarlatanów, gdyż może w ten sposób
                (np masaż pacjenta z gronkowcem i na tym samym łożku bez
                sterylizacji nastepny) powstać zakazenie wielu osób. A co Pan wie o
                zdrowiu pana Clavera? Ja przykładowo służę badaniami okresowymi u
                lekarza zakładowego.Dlacego wszyscy panicznie boją sie sepsy a nie
                tych praktyk? To że nie wszedzie w przychodnaich są odpowiednie
                warunki jest prawdą ale nie powinno byc argumentem za akceptacja
                szarlatanów.Pamieta pan to słynne zdanie : "a u was biją murzynów"
                prawda. Jak sądzę pozoim naszej dyskusji (nie piszę o tych którzy
                mnie tu obrażaja) nie pozwala na takie argumenty.
                2, Błędy lekarskie zdarzają się i bedą się zdarzać tak jak błedy
                kierowców. Zawsze byłem za surowym karaniem lekarzy pracujących pod
                wpływem alkoholu (prosze przeczytać w Primum!). Zawsze jednak musze
                poznać dokładnie okoliczności zdarzenia. Proszę mi wierzyć, że
                niektóre oskarżenai sa krzywdzące dla nas , inne zaś nie. Nie
                uważam, że sam nie popełniłem żadnego błędu. Czy Pan zna kogoś kto
                przez powiedzmy 30 lat pracy nie pomylił sie nigdy? Problem polega
                na tym, że lekarze pracują nad ciałem pacjenta... I jeszce jedno,
                nikt z lekarzy nie idzie na salę operacyjną czy nie wsiada do
                karetki z zamiarem szkodzenia choremu (moze opórcz kanalii z
                Łodzi)
                2. Panie Andrzeju!
                Wiem, że sprawa strzyżawska była dla pana tragedią. Wiedzą to chyba
                wszyscy "forumowicze " Wyborczej. Nie wiem jednak, czy przy każdej
                okazji , nawet takiej jak moja wypowiedź o szarlartnach skadinąd jak
                sądzę słuszna, należy o niej mówić. Czy kiedyś skomentował Pan coś
                dobrego w bydgoskiej służbie zdrowia? Pisałem już że jest tego sporo
                (zjazdy, ciekawe zabiegi, nagrody). Nie wszyscy jeżdżą po pijaku
                pogotowiem. Jednak każde środowisko (pana również) ma swój margines.
                Nie ma Pan kolegów pijaków i ogólnie sk..nów? Ja mam.
                3. Proszę nie wymagać ode mnie abym nagle po kilku dorych latach
                jako Rzecznik Izby wypowiadał sie o tamtych sprawach. Nie mam prawa
                komentować wyroków niezwisłych sądów, czy postepowania funkcyjnych
                Izby w owym czasie. Mam nadzieję, że Pan to rozumie. Nie chodzi tu o
                żaden strach, bo szczerze mówiać "wisi" mi czy ów pan nosił mundur
                oficera WP czy strażaka, czy leśnika. Po prostu w owym czasie nie
                miałem styczności z tą sprawa . I tyle.
                4. Czy ma Pan odpis zapytania o karę jaką poniósł Jarosław Cz. do
                Izby? (jak zrozumiałem złożył Pan takie zapytanie i w ogóle
                zawiadomienei o przestępstwie).Jeśli tak prosze ponowić zapytanie do
                Rzecznika Odpowiedzialności Zawodowej. Składa on coroczne
                sprawozdanie dostępne w Primum non Nocere. Czy jest społeczna
                kontrola? Jaką ma Pan na myśli? A czy komisję Rewizyjną np. Straży
                Pożarnej ktoś kontroluje spoza ich środowiska?
                5. Nadal uważam i tu zdania nie zmienię, że powinien Pan domagać sie
                (jeśli czuje Pan że kara nie jest sprawidliwa) rewizji wyroków przed
                sądami wyższej instancji. Nie pamietam aby wymieniał pan z nawiska
                sędziów, którzy wydali owe rażące pana zdaniem wyroki. Natomiast
                dość czesto podaje pan nazwiska ze środowiska służby zdrowia.
                Zachodze w głowę czemu.
                6. Ustalmy, że afera łowców skór ma mało wspólnego z naszą dyskusją
                podobnie jak kradziez Moneta w Poznaniu z pana obecnym zajeciem.
                Jeszcze raz powiem że kanalie są wszedzie co nie znaczy że musi Pan
                mieszać moją słuszną i powtórzę jeszcze raz prywatną walkę o zdrowie
                społeczne z tragedią Pana Syna.
                7. Rzecznikiem Izby jestem od 3 lat i chętnie odpowiem na pytania
                związane z bieżącą działalnoscią BIL.
                8. Na zakończenie proszę jeszcze raz przemyśleć to co napisałem i
                doprawdy nie łączyć wszystkiego ze Strzyżawą.
                Wyrazy szacunku i podziękowania za dyskusję
                Wojciech Szczęsny
                • radca Re: List Otwarty - do Rzecznika Bydgoskiej Izby L 23.06.08, 19:25
                  wojszcz5 napisał:

                  > Szanowny Panie!
                  > Jak sądzę dyskusja nasza obiera zły kierunek. Postaram sie
                  wyjaśnić
                  > dlaczego:
                  > 1. Ja nie zabraniam nikomu chodzić do szarlatanów czy jak pan
                  > woli "uzdrowicieli" (ciekawe czy zna Pan naukowo tak naukowo
                  > potwierdzony dowód uzdrowienia?)a jedynie żądam, aby ich kontakt z
                  > ciałem pacjenta odbywał sie w odowiednich warunkach określonych i
                  > zaakceptowanych przez Sanepid. Panie Andrzeju warunki higieniczne
                  > nie sa prywatną sprawą pcajentów szarlatanów, gdyż może w ten
                  sposób
                  > (np masaż pacjenta z gronkowcem i na tym samym łożku bez
                  > sterylizacji nastepny) powstać zakazenie wielu osób. A co Pan wie
                  o
                  > zdrowiu pana Clavera? Ja przykładowo służę badaniami okresowymi u
                  > lekarza zakładowego.Dlacego wszyscy panicznie boją sie sepsy a nie
                  > tych praktyk? To że nie wszedzie w przychodnaich są odpowiednie
                  > warunki jest prawdą ale nie powinno byc argumentem za akceptacja
                  > szarlatanów.Pamieta pan to słynne zdanie : "a u was biją murzynów"
                  > prawda. Jak sądzę pozoim naszej dyskusji (nie piszę o tych którzy
                  > mnie tu obrażaja) nie pozwala na takie argumenty.
                  > 2, Błędy lekarskie zdarzają się i bedą się zdarzać tak jak błedy
                  > kierowców. Zawsze byłem za surowym karaniem lekarzy pracujących
                  pod
                  > wpływem alkoholu (prosze przeczytać w Primum!). Zawsze jednak
                  musze
                  > poznać dokładnie okoliczności zdarzenia. Proszę mi wierzyć, że
                  > niektóre oskarżenai sa krzywdzące dla nas , inne zaś nie. Nie
                  > uważam, że sam nie popełniłem żadnego błędu. Czy Pan zna kogoś kto
                  > przez powiedzmy 30 lat pracy nie pomylił sie nigdy? Problem polega
                  > na tym, że lekarze pracują nad ciałem pacjenta... I jeszce jedno,
                  > nikt z lekarzy nie idzie na salę operacyjną czy nie wsiada do
                  > karetki z zamiarem szkodzenia choremu (moze opórcz kanalii z
                  > Łodzi)

                  - i znowu Pan manipuluje....panie rzeczniku bydgoskiej izby
                  lekarskiej ....bo nie tylko kanalie byly w Lodzi...ale tez
                  w Bydgoszczy.Lecz tego juz pan nie wspomina...a byly takie
                  kanalie i jedna z nich panska IZBA LEKARSKA rozpatrywala i jak
                  wiela kare nalozyla - czyli " UPOMNIENIE "

                  Panie Rzeczniku BIL....to,ze Pan manipuluje i ucieka od konkretow
                  z waszego srodowiska.... to swiadczy o panskiej " rzetelnosci " -
                  co widac , az nazbyt wyraznie....poprostu pokazal pan swoje " ja "

                  > 2. Panie Andrzeju!

                  - tak Panie Wojciechu ?......

                  > Wiem, że sprawa strzyżawska była dla pana tragedią. Wiedzą to
                  chyba
                  > wszyscy "forumowicze " Wyborczej.

                  - wie pan co ? pan by sie wstydzil - jeszcze watpic w to . Nie zycze
                  panu sie znalesc w takiej sytuacji.... bo moze pan na moim miejscu -
                  by ich poprostu zabil.... jak wielu ludzi tak wlasnie mowi,ze " oni
                  by ich poprostu zabili za to - co zrobili "

                  .. ale pan - to jako " czlowiek " - z tego otoczenia..manipuluje
                  i spycha temat w inna strone

                  Panie Rzeczniku....Bydgoskiej Izby Lekarskiej.....nie wierze,ze sie
                  pan kiedys zmieni...i stanie sie czlowiekiem.... jest pan poprostu
                  g........ ( niech sobie pan wstawi co panu pasuje- bo pasuje tutaj
                  kilka okreslen )....mdlo sie robi - jak pomysle o takich jak pan
                  i panskie cale to otoczenie....


                  > Nie wiem jednak, czy przy każdej
                  > okazji , nawet takiej jak moja wypowiedź o szarlartnach skadinąd
                  jak
                  > sądzę słuszna, należy o niej mówić.

                  - skancz pan z ta cala " szarlataneria " - bo juz sie pan smieszny
                  staje....... popytaj sie pan zony - bo moze obsesja rosnie u pana
                  i maniakalne urojenia ?

                  .. a wiesz pan co ? panie rzeczniku bydgoskiej izby lekarskiej ?
                  wez pan sie za swoje podworko....i za tych przestepcow - ktorzy
                  zeruja na pacjentach,upijaja sie na dyzurach, falszuja dokumety
                  medyczne,biora lapowki oraz uszukuja chorych i cierpiacych....
                  to sa prawdziwi szarlatani i zbrodniarze....

                  .. panie naglasniajacy pod publike - rzeczniku bydgoskiej izby
                  lekarskiej.....


                  > Czy kiedyś skomentował Pan coś
                  > dobrego w bydgoskiej służbie zdrowia? Pisałem już że jest tego
                  sporo
                  > (zjazdy, ciekawe zabiegi, nagrody).

                  - ja slysze duzo, ale akurat z negatywnej strony....i niechciej pan-
                  abym to zaczal wymieniac.... bo wlosy sie jeza....

                  zjazdy i populizm oraz pazernosc....a nie potrafi pan zrobic porzadku
                  na swoim podworku.....zreszta - co ja wymagam od pana ?
                  pan - jestes " wtej calej izbie - za psa....i musi pan szczekac tak
                  jak panu kazali kumple "

                  Andrzej Kaniecki
                  • radca Re: List Otwarty - do Rzecznika Bydgoskiej Izby L 26.06.08, 22:08
                    " Prawda Was wyzwoli"....
                    ale jak widac - Rzecznik Bydgoskiej Izby Lekarskiej - dr Wojciech
                    Szczesny ....nie potrafil sie zmierzyc z Prawda

                    ....no coz....

                    Andrzej Kaniecki
                    • porucznikzubek Re: List Otwarty - do Rzecznika Bydgoskiej Izby L 27.06.08, 18:20
                      Radca!
                      Przeczytaj uważnie post doktorka z 21. Pisze tam wyraźnie o co mu
                      chodzi. Facet chyba nie odpowiada za swoich kolesi nawalonych ze
                      Strzyżawy. Pisze że jest Rzecznikiem od 3 lat a kiedy był ten
                      wypadek, Koleś wyluzuj.
                      Pozdro
                      por. Zubek
                      PS
                      Nie byłem w tej piwnicy bo na służbie jestem od czasujak prowadziłem
                      TW Bolka

                      • radca Re: List Otwarty - do Rzecznika Bydgoskiej Izby L 20.07.08, 19:12
                        a jednak nie potrafi powiedziec konkretnie - jaka to "kare " otrzymal
                        lekarz-przestepca....z Bydgoskiej Izby Lekarskiej

                        Andrzej Kaniecki
                        • porucznikzubek Re: List Otwarty - do Rzecznika Bydgoskiej Izby L 22.07.08, 21:40
                          Radco!
                          Przecież pisałeś sam jak został ukarany ten lekarz. Więc chcesz żeby
                          powtarzał Ciebie. Kumam że uważasz że kara była za mała. Poza tym
                          zwróć uwagę, że sam też nie za bardzo odpowiadasz za to co robił
                          gostek który poprzednio zajmował Twoje stanowisko. Wyobraź sobei że
                          ktoś opier...la Ciebie za czyny Twojego poprzednika. Wyluzuj.
                          Porucznik Zubek
                          (stara szkoła UB)
    • bimek75 Re: List Otwarty - do Rzecznika Bydgoskiej Izby L 22.07.08, 21:42
      Jesteś dla mnie już kłamcą :( Uwierzyłem Tobie, inni się ze mnie na forum
      śmiali, ale wyszło, że rację mieli!

      Nie podałeś wyroku sądu, a ten brzmi: Dawid Kaniecki pił alkohol.
      • radca Re: List Otwarty - do Rzecznika Bydgoskiej Izby L 22.07.08, 22:01
        bimek75 napisał:

        > Jesteś dla mnie już kłamcą :( Uwierzyłem Tobie, inni się ze mnie
        na forum
        > śmiali, ale wyszło, że rację mieli!
        >
        > Nie podałeś wyroku sądu, a ten brzmi: Dawid Kaniecki pił alkohol.

        - Dawid Kaniecki ? ....nigdy nie bylo zadnego Wyroku -odnosnie Dawida
        Kanieckiego. Nigdy tez - Dawid Kaniecki nie mial zadnego Wyryku.
        Nigdy tez Dawid Kaniecki - nie byl o nic oskarzony przez Sad - czy
        Prokurature.

        ..nigdy tez Dawid Kaniecki - nie byl sprawca i przestepca....

        .. a jesli chcialbys sugerowac - odnosnie sprawcy wypadku drogowego
        w Strzyzawie....czyli kierowcy pojazdu - to swoje pretensje zgosic
        powinienes - do czlowieka,ktory popelnil przetepstwo - czyli:
        " Dariusz Klos "....

        ....wiec prosze tutaj nie obrazac i nie oczerniac ofiary i
        pokrzywdzonego Sp Dawida

        radca
        • porucznikzubek Re: List Otwarty - do Rzecznika Bydgoskiej Izby L 22.07.08, 22:45
          Wsiadł z nawalonym do samochodu. To tak sie kończy Radco. Nie miał
          14 lat, niktgo nie wciągał tam siłą. Chyba ze powiesz że Kłos był
          trzeżwiutki, to sorka....
          Coś mi sie widzi że Bimek 75 ma słuszność.
          Porucznik Zubek
          (stara szkoła UB)
          • radca [...] 22.07.08, 22:55
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
            • porucznikzubek Re: List Otwarty - do Rzecznika Bydgoskiej Izby L 22.07.08, 23:03
              To sorka!
              Jak masz papiery to je ujawnij. Najlepiej w Naszym Dzienniku. Tam są
              ludzie uczciwi, nie związani z żadnymi układami, prawdziwi Polacy a
              nie jacyż zydzi czy masoni. Bo pewnie cały ten wymiar
              sprawiedliwości, lekarze i inni to spisek żydowsko-masoński przeciw
              Polakom.
              Radco, zrozum że Twój syn umarłby nawet gdyby karetką przyjechał
              trzeźwy Jezus a nie nawalony Znyj czy jak mu tam.
              Pozdro
              Porucznik Zubek
              (stara szkoła UB)
            • radca Re: List Otwarty - do Rzecznika Bydgoskiej Izby L 22.07.08, 23:06
              Dariusz Klos.....kierowca pojazdu i sprawca wypadku drogowego....
              gdyby mial odwage oraz honor - jak i oblicze czlowieka... to
              powiedzialby prawde o tym co sie dzialo w pijanej erce.

              Jego tam wsadzono do erki - bo kierowca erki Andrzej Kosmider
              i sanitariusz erki Wojciech Szatkowski - interesowali sie " tym
              drugim " ....i gdy Pani B. - swiadek wykrzyknela :" ten lekarz jest
              pjany " ...gdy sie pijany Zmyj zatoczyl i buchnela silna won alkoholu
              ... wsadzili siedzacego na poboczu Dariusza Klosa...i uciekli tak
              -szybko jak to bylo mozliwe.Uciekali prze scigajaca ich policja oraz
              kontaktowali sie - gdzie i jak zmylic tropy oraz oklamac - do jakiego
              szpitala jada zawiesc Dariusza Klosa.

              ..Dariusz Klos .... slyszal wszystko i widzial...i mogl byc swiadkiem
              PRAWDY....ale wolal chronic przestepcow....bo sam stal sie wczesniej
              przestepca.....

              ...nie wzruszyly Dariusza Klosa - nawet tragiczne dalsze
              okolicznosci smierci Dawida.....gdzie tak wiele popelniano kolejnych
              przestepstw......wolal chronic przestepcow z erki

              ...byc moze obiecano jemu,ze 2 wina za wypadek obarczy sie zmarlego
              Dawida Kanieckiego " ???

              .....i tak tez moglo byc - bo czyniono co tylko mozna ...by pomagac
              sprawcom przestepstwa....i to ze strony policji jak i prokuratury
              rejonowej

              radca
            • bimek75 Re: List Otwarty - do Rzecznika Bydgoskiej Izby L 22.07.08, 23:43
              radca napisał:
              > - nie ma slusznosci....( poprostu ma inters w tym - by mnie atakowac
              > i co jest szczegolnie hanibne i swiadczy o kanalii - oczernia
              > i bezczesci niewinnie zmarlego Dawida - ktory musial umrzec przez
              > takich przestepcow jak : Dariusz Klos, Dariusz Zmyj i Jaroslaw
              > Czerniak ......

              Tyle, że ich nie skazano. Badanie natomiast wykazało, że Twój syn jechał z
              pijaną osobą! Wiesz, że za coś takiego teraz grozi kara? Jadąc z pijanym
              bierzesz winę również na siebie.

              W świetle prawa zatem to przestępca.
Pełna wersja