Dzisiaj wyzwałem pewną kobiete...

02.07.08, 11:03
bo szła "scieżką rowerową". Dałem upust swej frustracji hahahah.
    • mc_pele Re: Dzisiaj wyzwałem pewną kobiete... 02.07.08, 11:45
      heeehehe, ja tam ciągle daję upust swojej frustracji na tym samym punkcie, robię
      to jednak w trochę inny sposób - widząc ludzi idących na ścieżce w kierunku
      przeciwnym po prostu grzeję ile sił w nogach prosto na nich ( dla staruszków
      stosuję raczej taryfę ulgową i po prostu wymijam ), jak patrzą się w inną stronę
      lub udają że nie widzą to używam dzwonka, nie zdarzyło mi się jeszcze żeby ktoś
      nie zszedł mi z drogi hehe, gorzej z ludźmi idącymi w tym samym kierunku,
      niehumanitarnie jest komuś wjechać w cztery litery nawet jeśli osoba ta
      świadomie utrudnia mi życie więc po prostu wymijam, nie ma innego wyjścia,
      używanie dzwonka w takich przypadkach mija się z celem - wtedy zazwyczaj stają
      tak że w ogóle nie da się przejechać
      • zonc Re: Dzisiaj wyzwałem pewną kobiete... 02.07.08, 12:15
        Ja raz wjechałem w pewna osobę na ścieżce. Facet trzymał mnie uparcie za rękaw i
        zadzwonił po policję.

        Dostał mandat - do przyjazdu wozu nie uświadomiłem go, że cały czas stoimy na
        ścieżce. On opowiedział cała historię policji, jak to w niego wjechałem. Pan
        spytał: "chce Pan coś dodać". Powiedziałem, że nie. (widziałem uśmiech
        policjanta, prawie parsknął ze śmiechu).

        Koleś o mało co nie zjechał :D
        • jenny_xx_ Re: Dzisiaj wyzwałem pewną kobiete... 02.07.08, 12:25
          Nie ma to jak poprawić sobie nastrój w podły dzień:)))) I przynajmniej wiem, że
          uczenie córki, że ścieżka rowerowa jest dla rowerzystów nie poszło na
          marne;-))))) Co nie zmienia faktu, że rowerzyści na chodnikach bez ścieżek też
          potrafią się zachowywać niefajnie:) Nawalanie na mnie dzwonkiem na chodniku
          doprowadza mnie do szału...
          • intervention Re: Dzisiaj wyzwałem pewną kobiete... 02.07.08, 12:28
            EEE, ja tam dzwonka nie mam, więc strzeżcie się ;)
            • muvon200 Re: Dzisiaj wyzwałem pewną kobiete... 02.07.08, 13:44
              wracałem w tłumie z koncertu w Warszawie. Chodnik miał wydzieloną
              ścieżkę dla rowerów. Tylko jedna rodzinka poplała czerwony paskiem,
              no i mandacik zapłacili :). Reszta mimo tłumy szła po siwym :).
    • krychu-2 Re: Dzisiaj wyzwałem pewną kobiete... 04.07.08, 09:11
      A jak my jeździmy chodnikami bo jak niema ścieżki to ja jeżdżę miałem wypadek na
      ulicy prawie bym stracił życie nie będę drugi raz ryzykował wolę zęby mnie ktoś
      wyzwał lub zapłacił mandat niż 8 miesięcy walczył o zdrowie bo panowie kierowcy
      są tylko oni nikt inny
Inne wątki na temat:
Pełna wersja