KP Polonia - drużyna seniorów sezon 2008/2009

10.08.08, 17:08
Pierwszy ligowy mecz w tym sezonie rozegrali występujący w klasie
okręgowej piłkarze Polonii Bydgoszcz. Podopieczni grającego trenera
Artura Góreckiego wysoko pokonali w Sicienku miejscowego Gryfa 4:0.

Przed spotkaniem zdecydowanym faworytem meczu wydawali się biało-
czerwoni, którzy udowodnili swoją wyższość także na boisku. Zdaniem
szkoleniowca tej ekipy cały zespół zasłużył na wyróżnienie, jednak
dodatkowe słowa uznania należą się także Karolowi Machowiczowi.
Pomocnik Polonii był bardzo widoczny na przekroju całego spotkania i
angażował się w grę zespołową.

Porażka 0:4 to najmniejszy wymiar kary dla Gryfa. Przyjezdni mieli
wiele okazji do zdobycia jeszcze większej ilości bramek. "Cieszy
mnie wynik, tym bardziej, że był to mój debiut w roli szkoleniowca.
Zawsze można grać lepiej. Sytuacji było co niemiara i mogło być
nawet 8:0" - kończy, Artur Górecki.

Już przed spotkaniem prezes KP Polonii - Przemysław Napierała
zaznaczył w rozmowie z nami, iż ważnym czynnikiem do odnoszenia
zwycięstw może okazać się klimat, który stworzył się w zespole, o
czym świadczy chociażby frekwencja na treningach. Jak widać praca
popłaca...

Gryf Sicienko - Polonia Bydgoszcz 0:4
bramki strzelali: Dariusz Gliniewicz, Jarosław Nowicki, Krzysztof
Krajniak, Jarosław Brończyk.

Skład Polonii Bydgoszcz: Matysiak- Szulakowski, Górecki (Krakowski),
Podraza (Wierzbanowski) - Betkhe, Brończyk, Machowicz, Nowakowski
(Grochowicz) , Krajniak - Gliniewicz, Nowicki (Marciniak)


KP POLONIA BYDGOSZCZ
    • kp_polonia Re: KP Polonia - drużyna seniorów sezon 2008/200 17.08.08, 12:08
      Polonia Bydgoszcz pokonala Cyklon Kończewice 1:0 (1:0) w meczu
      drugiej kolejki klasy okręgowej (grupa I kujawsko-pomorska).
      Zwycięstwo podopiecznym grającego trenera Artura Góreckiego zapewnił
      Dariusz Gliniewicz, który trafił do siatki w 38 minucie.
      Bydgoszczanie odnieśli drugie zwycięstwo w tym sezonie i nadal
      pozostają zespołem, który w obecnych rozgrywkach nie stracił bramki.

      W pierwszej połowie bydgoszczanie próbowali kontrolować grę, jednak
      to goście stwarzali sobie więcej sytuacji do strzelenia bramki.
      Najbardziej widoczny w szeregach przyjezdnych był Szymon
      Lewandowski, który już w czwartej minucie spotkania był bliski
      pokonania bramkarza biało-czerwonych. Po nie jedynym jak się
      następnie okazało błędzie obrońców miejscowych, wyszedł sam na sam z
      Marcinem Matysiakiem, który jednak popisał się świetną interwencją.

      Kończewiczanie grali bardzo "prostą piłkę". Skupiali się na
      przyjmowaniu na własnej połowie przeciwnika, aby w pewnym momencie
      wykorzystać nieuwagę podopiecznych grającego trenera - Artura
      Góreckiego. Jednak zarówno wspomniany Lewandowski oraz Mariusz
      Szugajew pudłowali w dogodnych sytuacjach lub znajdowali się na
      pozycji spalonej.

      Stare porzekadło mówi, iż niewykorzystane sytuacje się mszczą i tak
      rzeczywiście było, bo w 38 minucie meczu bramkę dla polonistów
      strzelił Dariusz Gliniewicz. Następnie gospodarzy cechował spokój,
      co pozwoliło im kontrolować sytuację na boisku. Biało-czerwoni
      szukali swoich kolejnych szans między innymi ze stałych fragmentów
      gry, jednak ostatecznie nie udało im się podwyższyć prowadzenia.
      Choć już na początku drugiej połowy okazje miał Jarosław Nowicki,
      zaś w samej końcówce w dogodnej okazji do siatki nie trafił Ariel
      Podgórski. Druga połowa ogólnie do najlepszych w wykonaniu obu
      zespółów nie należała, o czym świadczy chociażby mała ilość strzałów
      na bramkę.

      "Zagraliśmy słabiej, wygraliśmy różnicą jednej bramki, co jest
      skromnym zwycięstwem. Cieszą jednak kolejne trzy punkty na naszym
      koncie" - komentuje Artur Górecki. "Nazwa Cyklon Kończewice może na
      pierwszy rzut oka śmieszyć, jednak w zespole tym gra wielu piłkarzy,
      którzy w przeszłości reprezentowali chociażby Legię Chełmża." -
      kończy.

      Polonia Bydgoszcz - Cyklon Kończewice 1:0 (1:0)
      Bramka: Gliniewicz 38'

      Polonia: Matysiak, Bethke, Wierzbanowski, Szulakowski, Brończyk,
      Machowicz, Grochowicz, Górecki A., Gliniewicz(Podgórski), Krajniak
      (Nowakowski), Nowicki(Marciniak)

      Cyklon: Pilecki, Szewczyk, Rybacki(Urbański), Ewert, Marcinkowski,
      Piotrowski, Siłakowski, Owczarczyk(Prost), Zając, Szugajew,
      Lewandowski

      KP POLONIA BYDGOSZCZ
      • Gość: markokoro Re: KP Polonia - drużyna seniorów sezon 2008/200 IP: 77.252.47.* 21.08.08, 11:19
        Rywale typu Gryf Sicienko czy Cyklon Kończewica nie zmuszają do
        zbytniego wysiłku, a przypominam, że poziom V ligi zdecydowanie się
        obniżył gdyż najlepsi awansowali do IV ligi. Proponuję zapisać
        dziecko do Piłkarskiego Przedszkola - może wtedy wyrosną godni
        następcy Norkowskiego czy choćby Stachowicza
        • kp_polonia Re: KP Polonia - drużyna seniorów sezon 2008/200 21.08.08, 20:47
          W prawie 90 kilometrową podróż wybrali się dziś piłkarze Polonii
          Bydgoszcz, którzy w meczu w ramach trzeciej kolejki klasy okręgowej
          zmierzyli się z Wisłą Nowe. Ekipa z miasta nad Brdą zdaniem wielu
          osób niespodziewanie przegrała 1:2. Była to pierwsza porażka
          podopiecznych Artura Góreckiego w tym sezonie.

          Mecz mógł znakomicie ułożyć się dla bydgoszczan już na samym
          początku, gdyż w czterdziestej sekundzie w sytuacji sam na sam
          znalazł się Jarosław Nowicki. Jeden z filarów drużyny niestety
          spudłował. "Gdyby udało mu się trafić do siatki, to mecz mógłby
          potoczyć się zupełnie inaczej." - komentuje trener biało-czerwonych.

          Mimo przewagi optycznej Polonii,to miejscowi zdołali w późniejszej
          fazie meczu pokonać dwukrotnie Marcina Matysiaka. Mieli przy tym
          wiele szczęścia, wszak kluczem do zwycięstwa okazały się stałe
          fragmenty gry, a w zasadzie błędy w czasie ich egzekwowania w
          ustawieniu bydgoszczan. O ile w pierwszej sytuacji była to rażąca
          pomyłka, to w drugiej golkiper, który jeszcze w ubiegłym sezonie
          bronił barw bydgoskiej Gwiazdy nie miał nic do powiedzenia. "To była
          tzw. bramka życia." - relacjonuje Górecki.

          Po dwóch trafieniach z rzutów wolnych Dawida Wesołowskiego poloniści
          zdecydowali się na zmianę ustawienia z 1-3-5-2 na 1-3-4-3. Dało to
          tylko połowiczny efekt, ponieważ jak się okazało tylko honorową
          bramkę zdołał strzelić Karol Machowicz.

          Nie bez znaczenia pozostaje fakt, iż konfrontacja ta odbyła się w
          dzień powszedni, a jak wiadomo większość z piłkarzy biało-czerwonych
          na co dzień pracuje. "Wiadomo, iż tracą tam trochę sił, jednak nie
          miało to priorytetowego znaczenia. Zawiodła mnie zaś młodzież." -
          kończy Górecki.

          Wisła Nowe - Polonia Bydgoszcz 2:1 (1:0)
          Bramki: Dawid Wesołowski (dwie), Karol Machowicz

          Polonia: Matysiak - Szulakowski, Wierzbanowski, Betkhe - Krakowski
          (Marciniak), Grochowicz(Nowakowski), Brończyk, Machowicz - Krajniak -
          Gliniewicz, Nowicki (Podgórski)
          www.sportowabydgoszcz.pl
          KP POLONIA BYDGOSZCZ
      • Gość: kp_polonia Re: KP Polonia - drużyna seniorów sezon 2008/200 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.08, 06:37
        Zwycięstwo biało-czerwonych
        Trzecie zwycięstwo w klasie okręgowej odnieśli dziś piłkarze Polonii
        Bydgoszcz. Podopieczni Artura Góreckiego po bardzo zaciętym i
        ciekawym spotkaniu zdołali pokonać Start Pruszcz Pomorski 3:1. Tym
        samym udowodnili, iż porażka w Nowem była tylko wypadkiem przy
        pracy.


        Dość niespodziewanie to goście w początkowej fazie meczu objęli
        inicjatywę. Szczególnie po lewej stronie aktywny był, jak się
        następnie okazało strzelec pierwszej bramki - Łukasz Bobola. Po
        jednym z jego rajdów został sfaulowany przez powracającego po
        kontuzji do składu bydgoskiej Polonii - Remigiusza Podrazę. Pu
        uderzeniu jednego z przyjezdnych z rzutu wolnego, piłkę zdaniem jego
        trenera ręką dotknął Dariusz Gliniewicz. Całe zamieszanie
        wykorzystał wspomniany Bobola i goście zdołali strzelić
        niespodziewanie pierwszego gola.

        Następnie to bydgoszczanie próbowali przejąć inicjatywę, jednak w
        ich szeregach panował chaos. "Graliśmy środkiem, lecz nie otwierały
        nam się boczne sektory. Dopiero w drugiej połowie to się udawało." -
        tłumaczy w rozmowie z nami przyczynę słabszej postawy szkoleniowiec
        Polonii - Artur Górecki. W 32 minucie Karol Machowicz wykorzystał
        dośrodkowanie na środek pola karnego, tym samym doprowadzając do
        remisu. Goście domagali się odgwizdania przez sędziego pozycji
        spalonej, a bramkarz - Adam Góral, został ukarany żółtym kartonikiem
        za dyskusję z arbitrami. Sytuacja ta miała jednak znaczący wpływ na
        dalszą część spotkania, ponieważ piłkarze Startu zamiast zajmować
        się kopaniem piłki, wspominali ich zdaniem błąd arbitra. Trener tego
        zespołu po spotkaniu nie był chętny do rozmowy, a jedyne słowa,
        które wypowiedział brzmiały - "To skandal. Sędziowie ustawili ten
        mecz."

        Mimo to jego podopieczni mieli jeszcze wiele czasu na poprawę
        rezultatu, a przed szansą na strzelenie bramki stanął Łukasz
        Kubanek. Piłka po jego uderzeniu wylądowała jednak obok twierdzy
        strzeżonej przez Marcina Matysiaka i ostatecznie pierwsza połowa
        zakończyła się remisem 1:1.

        Od początku drugiej odsłony pojedynku biało-czerwoni rzucili się do
        ataku. Pierwszy sygnał dał Dariusz Gliniewicz jednak trafił z rzutu
        wolnego prosto w mur. Chwilę później swoich szans nie wykorzystali
        Jakub Bethke, a po technicznym uderzeniu piłki przez Jarosława
        Nowickiego musnęła ona tylko słupek.

        Szybko zareagował jednak Artur Górecki, który dokonał już w 60
        minucie drugiej zmiany. Po tym jak wprowadził do gry po przerwie
        Marcina Marciniaka, desygnował na plac boju tym razem szybkiego
        Ariela Podgórskiego, w miejsce Bethke. Był to przysłowiowy strzał w
        dziesiątkę, gdyż jego ekipa zaczęła grać z dużo większą ambicją i
        agresywnością w pozytywnym tego słowa znaczeniu.

        Nagrodą za zaangażowanie były cztery okazje trafienia do siatki
        przez Dariusz Gliniewicza. Ten jednak nie potrafił zachować spokoju
        i pudłował wręcz w stuprocentowych okazjach. Na szczęście dla niego,
        nieco lepiej celownik ustawiony mieli Michał Wierzbanowski oraz
        Ariel Podgórski. To właśnie dzięki nim bydgoszczanie zdołali
        wysforować się na prowadzenie 3:1, tym samym udokumentowali swoją
        znaczącą przewagę w drugiej połowie.

        "Mieliśmy wiele szans i mogliśmy zwyciężyć znacznie wyżej. Jeszcze
        raz zaznaczam, iż gdy rywal ma w początkowej fazie mało punktów to
        nastawia się na każdy mecz i będzie ich szukał wszędzie. Tak było
        także dzisiaj, dlatego też nie było wcale łatwo." - podsumowuje
        Górecki.

        Polonia Bydgoszcz - Start Pruszcz Pomorski 3:1 (1:1)
        Gole: Machowicz 31', Wierzbanowski 79', Podgórski 83' - Bobola
        Łukasz 9'
        Polonia Bydgoszcz: Matysiak, Wierzbanowski, Podraza, Szulakowski,
        Bethke, Brończyk, Machowicz, Nowakowski, Krajniak, Gliniewicz,
        Nowicki oraz Grochowicz, Podgórski, Marciniak
        Start Pruszcz Pomorski: Góral A., Góral P., Kubanek, Kozłowski,
        Nowakowski Ł., Bobola Ł., Bobola S., Pawka, Ostrowski, Niedbalski,
        Bęc oraz Kutha, Pałys, Batnik

        sportowabydgoszcz.pl

        KP POLONIA BYDGOSZCZ
        • Gość: żużel Nikogo to nie obchodzi - jakaś 7 liga IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.09.08, 10:21
          Kolego nie zaśmiecaj forum bo nikogo to nie interesuje.Jakaś 7 liga.Weź lepiej
          żużel opisuj.Bo Polonia to tylko żużel.
          • Gość: kp_polonia Re: Nikogo to nie obchodzi - jakaś 7 liga IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.09.08, 18:09
            Polonia Bydgoszcz pokonała Tucholankę Tuchola 3:2 (3:0) w meczu
            szóstej serii gier piłkarskiej klasy okręgowej (grupa I). Poloniści
            koncertowo zagrali przed przerwą, strzelając rywalom trzy bramki. W
            drugiej fazie spotkania prym wiedli jednak przyjezdni, którzy byli o
            krok od wywiezienia punktu z grodu nad Brdą.

            Gospodarze pierwszą dogodną sytuację do zdobycia bramki stworzyli
            sobie w jedenastej minucie, kiedy to Karol Machowicz przedostał się
            do pola karnego gości. Pomimo pilnujących go obrońców zdecydował się
            na uderzenie, jednak zbyt ostry kąt uniemożliwił mu pokonanie
            Waldemara Dąbrowskiego.

            Chwilę później, po rażącym błędzie w środku pola, od opieki
            defensorów Polonii uwolnił się Patryk Kaszczyszyn. Jak się następnie
            okazało to biało-czerwoni dyktowali w najbliższej przyszłości
            warunki gry. Starali się utrzymywać jak najdłużej przy piłce i
            konstruować akcję lewą stroną boiska, wykorzystując chociażby
            Remigiusz Podrazę. Po jednym z jego rajdów, goście wybili piłkę poza
            linię końcową boiska, a sędzia zdecydował, iż poloniści wykonają
            rzut rożny.

            Dariusz Gliniewicz natychmiast dośrodkował piłkę w kierunku pola
            karnego, a tam czekał już dobrze ustawiony Jarosław Brończyk, który
            głową skierował piłkę w kierunku bramki gości, jednak ta o
            centymetry minęła twierdzę strzeżoną przez Dąbrowskiego. Był to
            jednak dobry prognostyk na przyszłość dla bydgoskiej ekipy.

            Bo już 28 minucie bramkę strzelił popularny "Glinek", który wygrał
            pojedynek biegowy i na jedenastym metrze spotkał rozpaczliwie
            wychodzącego z bramki bramkarza i nie pozostało mu nic innego, jak
            przerzucić piłkę nad jego głową i otworzyć wynik spotkania. Jak się
            następnie okazało defensywa Tucholanki miała ciągle kłopoty z
            zatrzymaniem jednego z najlepszych strzelców ekipy z miasta nad
            Brdą, gdyż w podobnej sytuacji kilka minut później Gliniewicz
            również okazało się nieomylny i zmienił wynik spotkania na 2:0 na
            korzyść biało-czerwonych.

            Bydgoszczanie nadal grali koncertowo i próbowali wykorzystać swoją
            przewagę szybkościową nad rywalami. Prawostronne dośrodkowanie piłki
            w pole karne wykorzystał kapitan Polonii - Jarosław Brończyk. Po
            jego kolejnym tego dnia uderzeniu głową, piłka znalazła miejsce
            między nogami Dąbrowskiego i wpadła do bramki.

            Bydgoszczanie wyszli więc na drugą połowę prowadząc już 3:0. Nie
            obniżyli jednak lotów i nadal konstruowali ciekawe akcje, jednak
            przypomniał o sobie największy mankament podopiecznych Artura
            Góreckiego w tym sezonie, a mianowicie skuteczność. Wynik podwyższyć
            mógł między innymi Dariusz Gliniewicz, który stanął również przed
            szansą zdobycia hattricka, jednak trafił w słupek z szóstego metra.

            Ostatnie pół godziny były bardzo nerwowe w wykonaniu polonistów,
            gdyż w ich szeregi wkradł się chaos. "Na początku stworzyliśmy sobie
            stuprocentową okazję do zdobycia bramki. Gdyby udało się podwyższyć
            rezultat mecz pewnie ułożyłby się inaczej, a tak wysokie prowadzenie
            nas uśpiło." - komentuje trener miejscowych, Artur Górecki.

            Tak rzeczywiści było, gdyż bramki dla przyjezdnych zdołali strzelić,
            dzięki głównej mierze dekoncentracji biało-czerwonych, Tomasz
            Klundel oraz Patryk Kaszczyszyn. Ten drugi miał jeszcze szansę na
            umieszczenie piłki w bramce w samej końcówce, jednak jego uderzenie
            było zbyt słabe, aby zaskoczyć Marcina Matysiaka.

            Należy zaznaczyć, że bydgoszczanie wystąpili dziś w nieco innym
            zestawieniu niż do tej pory. Warto również odnotować chociażby fakt,
            iż na ławce rezerwowych znaleźli się chociażby Jarosław Nowicki oraz
            Krzysztof Krajniak."Nie skreślam nikogo. Nie wprowadziłem Krajniaka,
            gdyż chcę wprowadzić rywalizacje wśród młodzieży. Nikt nie może być
            pewny miejsca w składzie, a to tylko może podnieś poziom sportowy
            piłkarzy oraz zmusić do większego zaangażowania na treningach. Już
            dziś z dobrej strony pokazał się Wonorski." - tłumaczy w rozmowie z
            nami Górecki.






            1. Unifreeze Miesiączkowo 6 18 6 0 0 21 - 1
            2. Drwęca Golub-Dobrzyń 6 12 4 0 2 15 - 12
            3. Polonia Bydgoszcz 6 12 4 0 2 12 - 9
            4. Pomorzanin Toruń 5 10 3 1 1 14 - 5
            5. Flisak Złotoria 5 10 3 1 1 15 - 8
            6. Cyklon Kończewice 6 10 3 1 2 12 - 11
            7. Strażak Przechowo 6 10 3 1 2 9 - 13
            8. Victoria II Koronowo 5 9 3 0 2 20 - 9
            9. Victoria Lisewo 5 8 2 2 1 13 - 7
            10. Chełminianka Chełmno 5 8 2 2 1 14 - 10
            11. Tucholanka Tuchola 6 7 2 1 3 11 - 14
            12. Pomorzanin Serock 6 4 1 1 4 7 - 11
            13. Victoria Śliwice 5 4 1 1 3 6 - 16
            14. Wisła Nowe 5 3 1 0 4 2 - 12
            15. Start Pruszcz Pomorski 5 1 0 1 4 6 - 17
            16. Gryf Sicienko

        • Gość: kp_polonia Re: KP Polonia - drużyna seniorów sezon 2008/200 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.10.08, 09:02
          Poloniści wyruszyli do Miesiączkowa z chęcią zwyciężenia
          niepokonanego dotąd lidera. Dosłownie sekund zabrakło, by
          zrealizować ten plan. „Wielka szkoda, że nie udało się wygrać tego
          spotkania. W przypadku naszego zwycięstwa tabela bardzo by się
          spłaszczyła” – analizuje Górecki.

          Spotkanie w pierwszej jego części było bardzo wyrównane. Pierwsi na
          prowadzenie wyszli jednak gospodarze. Strzelcem gola okazał się
          Sebastian Brzóska. Minęło ledwie kilkanaście minut, a po technicznym
          strzale Dariusza Gliniewicza, którego prostopadłym podaniem
          uruchomił Rafał Szulakowski mieliśmy już 1:1. Takim też rezultatem
          zakończyła się pierwsza połowa.

          Tuż po przerwie w obozie Polonii zapanowała prawdziwa euforia.
          Lepszego początku drugich 45-minut gracze Artura Góreckiego nie
          mogli sobie wymarzyć. W 46 minucie w dogodnej sytuacji znalazł się
          ponownie Gliniewicz i ładnym lobem umieścił piłkę w siatce. Niestety
          dla polonistów - liderowi z Miesiączkowa i tym razem udało się
          doprowadzić do wyrównania. Marcina Matysiaka ponownie pokonał
          aktywny Brzóska.

          Nie zniechęciło to jednak teamu z ulicy Sportowej. „Chłopcy pokazali
          dzisiaj charakter i zostawili na boisku dużo zdrowia” – podkreśla
          opiekun biało-czerwonych. Zaangażowanie opłaciło się. W 74 minucie
          na odważne uderzenie z dystansu zdecydował się Jarosław Brończyk i
          chyba nawet sam strzelec nie spodziewał się, iż znajdzie ono drogę
          do bramki gospodarzy. Fatalny błąd popełnił jednak golkiper
          Unifreeze i przepuszczając piłkę między nogami skapitulował po raz
          trzeci. Warto zaznaczyć, że przy trafieniu Brończyka asystę zaliczył
          rozgrywający bardzo dobre zawody Dariusz Gliniewicz.

          Od tego momentu na murawie toczyła się zacięta walka o każdy
          centymetr boiska. Walce tej towarzyszyły często nieprzepisowe
          zagrania. Szkoda, że wówczas na wysokości zadania nie potrafił
          stanąć arbiter. „Sędzia zauważał urojone faule, widział je tam gdzie
          ich absolutnie nie było” – nie kryje wzburzenia A.Górecki.

          W 84 minucie poziom adrenaliny opiekuna Polonii wzrósł diametralnie.
          Wtedy to właśnie wprowadzony w przerwie Maciej Plewiński ujrzał
          drugi żółty kartonik i ostatnie minuty spotkania musiał spędzić w
          szatni. Siły były jednak wyrównane, ponieważ w tym samym czasie
          czerwony kartonik za… oplucie Plewińskiego obejrzał jeden z graczy
          gospodarzy. Sytuacja zrobiła się więc niezwykle nerwowa. Miała w tym
          udział, wspomniana już kiepska postawa sędziego Kowalewskiego i jego
          asystentów. „Decyzje trójki sędziowskiej były niezrozumiałe”- dodaje
          Górecki.

          Mimo nerwowości w końcowej fazie pojedynku, trzy punkty wydawały się
          na wyciągnięcie ręki. Nadeszła jednak nieszczęsna 92 minuta. Po raz
          trzeci zabłysnął wówczas Brzóska i strzałem rozpaczy skompletował
          hat tricka, ratując swoją drużynę przed niespodziewaną porażką. „W
          przekroju całego spotkania to Unifreeze było minimalnie lepsze. Z
          wyniku możemy być zadowoleni, jednak pozostaje wielki niedosyt.
          Bramki stracone w końcowych minutach bolą przecież szczególnie.”

          Unifreeze Miesiączkowo – Polonia Bydgoszcz 3:3 (1:1)

          Bramki: Brzóska 25’, 54’, 92’ – Gliniewicz 43’, 46’, Brończyk 74’

          Polonia: Matysiak: Gabruś, M.Górecki, Bethke (46’Wierzbanowski),
          Wonorski – Machowicz, Szulakowski (75’ Nowicki), Podraza (46’
          Plewiński), Krajniak – Gliniewicz, Brończyk

          Żółte kartki (dla Polonii): Machowicz, Gliniewicz, Wonorski,
          Plewiński (x2)

          Czerwona kartka (dla Polonii): Plewiński (za dwie żółte)

          www.sportowabydgoszcz.pl
          • Gość: KP_POLONIA Re: KP Polonia - drużyna seniorów sezon 2008/200 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.09, 20:12
            W hali oraz w miarę możliwości w terenie szlifują formę przed rundą
            rewanżową piłkarze bydgoskiej Polonii. Niebawem, bo już w najbliższą
            sobotę rozpoczną natomiast serię gier kontrolnych. Na pierwszy ogień
            pójdzie Victoria Koronowo. W spotkaniu tym nie powinno zabraknąć
            nowych twarzy. „Prowadzimy rozmowy z kilkoma zawodnikami, jednak na
            tym etapie nie chciałbym mówić o konkretnych nazwiskach” – zaznacza
            szkoleniowiec polonistów, Artur Górecki.

            Wiadomo natomiast jacy piłkarze prawdopodobnie pożegnają się z
            klubem z ulicy Sportowej. Niemal na pewno w biało-czerwonych barwach
            nie zobaczymy na wiosnę Mariusza Krakowskiego, który nie podjął po
            przerwie świątecznej treningów z drużyną. Podobnie uczynił bramkarz
            Marcin Matysiak. „Marcin do tej pory nie zgłosił się do klubu. Nie
            poinformował mnie nawet telefonicznie o powodach swojej
            nieobecności. Nie wiadomo więc czy będzie z nami wiosną” – przyznaje
            Górecki.

            Niewykluczone zatem, że bluzę bramkarską z numerem "1" ubierze w
            rundzie rewanżowej Dominik Suchowski. Miejsca w kadrze pierwszego
            zespołu może natomiast zabraknąć dla innego golkipera Patryka
            Grajka - dotychczas numeru trzy w bydgoskiej bramce. Luki na tej
            pozycji jednak nie będzie, bowiem klub ma już na oku innego
            perspektywicznego bramkarza. Arturowi Góreckiemu bardzo zależy, by
            mieć go w swojej drużynie i możliwe, że już niebawem życzenie
            szkoleniowca się spełni. Ponadto w orbicie zainteresowań trenera
            bydgoszczan znalazł się czołowy zawodnik Toru Laskowice oraz
            doświadczony pomocnik mający za sobą występy m.in. w Sparcie
            Janowiec Wlkp. i Strażaku Przechowo.

            Upadł natomiast temat transferu wychowanka AZS-u UKW Bydgoszcz,
            aktualnie napastnika Gwiazdy – Tomasza Bruskiego. Obecny pracodawca
            piłkarza zażądał bowiem sporej jak na czwartoligowe realia kwoty –
            10 tysięcy złotych. „Tomek chciałby do nas przyjść. Ma jednak
            związane ręce, ponieważ naturalnie nie stać nas na wyłożenie takiej
            sumy” - kończy A. Górecki.

            WWW.SPORTOWABYDGOSZCZ.PL
    • Gość: kazik Re: KP Polonia - drużyna seniorów sezon 2008/200 IP: *.cpe.cableone.net 19.01.09, 04:41
      zyczymy takich wynikow w kazdym ligowym meczu!!!mieszkancy miasta.
      • Gość: KP_POLONIA Prawdziwa historia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.09, 21:10
        www.youtube.com/watch?v=twyTh4Api_4
        • kp_polonia Re: Prawdziwa historia 01.03.09, 19:07
          W niedziele 14 marca o godzinie 14:00 przy ulicy Sportowej 2
          odbędzie sie mecz Pucharu Polski na szczeblu okręgu w piłce nożnej
          Polonia Bydgoszcz - Chemik Bydgoszcz.Wszystkich chętnych zapraszamy
          na mecz.Bedzie to mecz otwarcia sezonu na stadionie Polonii.
          Sympatycy Polonii przygotowali moc atrakcji.Zapraszamy wszystkich
          kibiców.!![/b]
Pełna wersja