mąż mój wyjechał:(((

16.09.08, 10:32
i mam depresje:((długo mnie tutaj niebyło,ale komus sie wyzalic
musze:(((.W sobote pojechal do pracy do Londynu na 3 miesiace,ja
zostałam sama z prawie 4 latkiem olusiem i 7 miesieczną jagódka,noi
kotem:(((.Do tego musze sama wesele załatwiac,mąż wraca 13 grudnia a
25 biezemy ślub.Ach jak mi smutno........
    • jusiadyk Re: mąż mój wyjechał:((( 16.09.08, 23:00
      Nos do góry, pomyśl jakie korzyści płyną z wyjazdu męża:
      - nikt Ci głowy nie suszy, że coś tam nie zrobione, nie posprzątane
      - nie musisz się przejmowa jego żołądkiem
      - to co w tym czasie załatwiasz (np organizację ślubu) nie musisz z
      nim konsultowac, w myśl zasady "nieobecnie nie mają racji"
      - a jednoczesnie możesz snuc radosne myśli jak to fajnie będzie jak
      wróci.
      • karola2314 jusiadyk 17.09.08, 08:46
        z jednej strony masz racje,ale tak jakos mi ciezko sie przyzwyczaic
        do jego nieobecności,tymbardziej ze synus tak strasznie teskni:((((.
    • andzina Re: mąż mój wyjechał:((( 17.09.08, 17:09
      zawsze możesz pomyśleć, że to "tylko" 3 m-ce i "tylko" londyn, nie? moja
      koleżanka ma chłopa w afganistanie i aż do kwietnia i nie pojechał tam zrywać
      ogórków...

      a poza tym - możesz pouskarżać się mamie i/lub teściowej, że taka jesteś biedna,
      może zajmą się dziećmi w weekend a ty skoczysz na zakupy. możesz nie sprzątać w
      domu, bo przecież jest tyle roboty z dziećmi, że nie masz kiedy. możesz sama
      wybrać ślubne dekoracje, menu, muzykę i nikt się nie będzie wtrącać :)

      no, no, no, zaraz zacznę ci zazdrościć ;)

      głowa do góry, a jak będziesz potrzebować wbić gwóźdź w ścianę to pisz - napiszę
      ci instrukcję. mimo, że mój chłop w domie to i tak sama gwoździe wbijam.

      powodzenia
      • karola2314 Re: mąż mój wyjechał:((( 18.09.08, 09:30
        z tą pomoca to niejest zle,mieszkam z rodzicami,wiec czasem tato
        wezmie bombla na spacer czy w domu sie nim zajmie,z młoda jest
        gorzej bo to mały cycocholik i zawsze i wszedzie jest ze mna ,bo bez
        cyca ani rusz:(((.Najbardziej denerwuje mnie to ze mamy
        niedokonczone remonty a mój cywilny małżonek,wraca pare dni przed
        swietami i ślubem:((a wesele w domku robimy wiec remonty trza
        dokonczyc:(((.
        Ale własnie mysle ze wsumie faktycznie to jest tylko londyn,i tylko
        3 miesiace,jakos chyba sobie poradze:)))
        • jusiadyk Re: mąż mój wyjechał:((( 02.02.09, 11:14
          Karola - nie pochwaliłaś się jak ślub?!?!
Pełna wersja