Dodaj do ulubionych

Kobieta sprzedała noworodka za 2 tys. zł

16.09.08, 13:23
no i co? teraz dziecko będzie osierocone w przytułku. a tak- pewnie nie byłoby
mu źle. błąd tkwi w prawie- powinni takie matki kontrolować i sterylizować.
chociaż lepiej, że sprzedała a nie porzuciła w śmietniku.
Obserwuj wątek
    • nightdream Kobieta sprzedała noworodka za 2 tys. zł 16.09.08, 13:26
      handle żywymi ludzmi - coś strasznego...
      ale nie mogę oprzeć się myśli, że dzieciak miałby lepiej z nowymi rodzicami
      niż w Polsce.. matka go nie chce więc co dalej? trafi do domu dziecka i ot..
      taki jego los...
      chociaż forma załatwienia tego wszystkiego jest haniebna, a nowi rodzice
      wyraźnie podejrzani skoro zamiast normalnie adoptować to kombinują...
      świat staje na krawędzi...
      i ciekawe jeszcze kiedy mamusia znowu zajdzie w ciążę...
    • peilin Re: Kobieta sprzedała noworodka za 2 tys. zł 16.09.08, 13:28
      Zawsze mogla zglosic sie do osrodka adopcyjnego i legalnie sie
      zrzec. Teraz też może dobrowolnie się zrzec praw do dziecka i jak
      tylko to zrobi, to dziecko trafi do rodziny. W Polsce bardzo duzo
      rodzin bardzo dlugo czeka na dziecko i zadne małe, zdrowe dziecko z
      uregulowana sytuacja prawną nie przebywa w domu dziecka.
      Pozdrawiam
      • krytykantka07 Re: Kobieta sprzedała noworodka za 2 tys. zł 17.09.08, 10:51
        Skoro wszyscy katolicy wyznają religię miłości bliźniego to powinni
        dać tego dowód. Proponuję na początek zamianę dzieci w szpitalu, tak
        aby żadna rodzina katolicka nie miała swojego dziecka. Jezus
        powiedział: " kto jest moją matką, kto jest moimi braćmi? Ci co
        słuchają słowa Bożego i wypełniają je są moją matką i moimi
        braćmi " . Co to oznacza? Nie ma więzów rodzinnych w religii
        chrześcijańskiej, skoro jest to religia miłości bliźniego. Cudze
        dzieci kocha sie tak samo jak własne. Co wyznają katolicy? Wyznają
        religię miłości bliźniego. Jeśli będą ją wypełniać, będą mogli mieć
        zaufanie do innych katolików. A więc spokojnie mogą powierzyć innym
        swoje dzieci na wychowanie: każdemu wg. potrzeb, a opiekę społeczną
        tudzież sądy rodzinne i nieletnich oraz ośrodki adopcyjne wyślemy na
        bezrobocie! Co do 2 tysięcy nikt nie jest w stanie udowodnić matce,
        że sprzedała dziecko. Może upierać się przy tym, że ojcem jest ten
        co je kupił ;))). A pieniądze dostała w prezencie...Dziecko tu nie
        ma nic do rzeczy. Jeśli matka decyduje, żeby ojciec zabrał dziecko
        do innego kraju to policji i sądom nic do tego! Tym bardziej gdy
        tyle w prasie jest przypadków molestowania dzieci przez własnych
        ojców. A co z takim przypadkiem?

        wiadomosci.onet.pl/1826753,449,1,1,item.html
      • fordoniak-z Re: 16.09.08, 13:35
        skąd wiecie co działoby się z dzieckiem dalej? jesteście pewni że
        miałoby lepiej? a może sprzedano by je dalej, albo wychowywano nie
        wiem gdzie w burdelach czy cos, nie bądźcie tacy pewni, że dziecko
        miałoby lepiej
        • iluminacja256 Re: 16.09.08, 13:44
          do burdelu to mozna sobie kupić odchowaną Chinkę czy Hinduskę mającą
          10-12 lat. Przerazajace, ale taka prawda. Po co ktoś ma się na tyle
          meczyć, zeby wychowywać niemowlę do burdelu?

          Smutna sprawa - ilt to musi być dla kogoś kasy 2 tysiace...

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka