Londynek, czyli wypas w niekochanej dzielnicy

19.09.08, 14:26
nie straszcie ludzi!!! artykul napisany tak, ze teraz kazdy mysli,
ze tam tylko brod, smrod i ubostwo, autor artykulu robi wielka
krzywde normalnym, pracujacym tam ludziom....nowa infrastruktura na
pewno pomoze mieszkancom tej dzielnicy, byc moze pojawi sie jakis
klub, kawiarenka internetowa, sala do cwiczen, jakis osrodek kultury
ale nie od razu...trzeba sporo inwestowac w sprawy sosjalne a bedzie
na pewno lepiej...na Okolu, Starym Fordonie, blokowiskach na
Kapusciskach czy Fordonie jest podobnie.....jak nie patologia to
pseudokibice
    • hymurt Re: Londynek, czyli wypas w niekochanej dzielnicy 19.09.08, 23:21
      A tam takie durne gadanie, że nie jest tam źle. Postaw samochód na noc a się przekonasz jak jest! Co do mieszkań to wszystko zależy od ceny… Jeżeli będzie przystępna to wszystko się sprzeda (zna ktoś szacowane ceny? Proszę o podane). A jak będzie z kosmosu to plajta. Swoją drogą to mam pewne zastrzeżenia co do tego budynku, to tak jak z wiaduktami Warszawskimi, trochę rozebrali trochę podmalowali i ma być super, no…. jakoś mi się nie wydaje. Ale jak kto woli, jednakże jakbym to ja miał wydać 5tys za metr to wolał bym być pewny, że budynek jest nowy i zbudowany w nowej technologii, a nie reaktywowanym do życia trupem z poprzedniej epoki.

      P.S. Co ty bredzisz, że nowa infrastruktura pomoże tym ludziom, rozkradną i porąbią w drobny mak wszystko co zostanie tam postawione. Otwórz oczy!
      • swiniopas6 Re: Londynek, czyli wypas w niekochanej dzielnicy 20.09.08, 07:31
        Jeszcze i za czasow mojej mlodosci Londynek najlepiej bylo
        przejechac na rowerze szybko, ogladajac sie na boki czy ktos
        nie czeka oportunistycznie z cegla aby mnie od rowerka uwolnic.
        To zadna perla architektury ale ohydny pruski mur a w srodku ludzkie
        karaluchy i szczury. Jedyna wartosc to bliskosc terenu do centrum
        miasta. Takie cos sprawilo przed laty, ze Waszyngton, District
        Columbia, przeksztalcil sie z murzynskiego slumsu pelnego biedy i
        grozy w prawdziwie stoleczne amerykanskie centrum. Ja tam bylem i
        widzialem. Ale kto dzis wybierze sie do tego Londynku na kawe czy do
        kina? Chyba co jedynie jakis wariat albo masochista.
        Jesli miasto nie ma szmalu na renowacje tej dzielnicy to ja bym
        proponowal sprowadzic tam tysiac rosyjskich Zydow. Takiego
        eksperymentu dokonalo miasto Nowy Jork w dzielnicy Brooklyn. Pas nad
        Atlantykiem, tzw Brighton Beach, tetni dzis zyciem a nocna pora,
        biorac sie pod rece przechadzaja sie przy ksiezycu mlode panienki.
        W restauracjach spiewaja teskne odeskie romanse.I to tam gdzie kiedys
        mozna latwo bylo stracic zycie bo odbywala sie regularna jatka
        handlarzy narkotykow walczacych o swoja grzadke.
        Sekretem powodzenia jest oczywiscie wypchniecie lokalnego elementu
        kryminogennego przez malych podrabinkow. Dyzurny podrabinek widzi, ze
        Portorykanczyk na rogu sprzedaje jakies swinstwo. Narkotyk, kradzione
        zegarki- niewazne. Wazne ze Czarny i tak haraczu synagodze nie
        zaplaci. No wiec wyciaga nasz dyzurny pistolet, bach-bach i juz
        portorico lezy i zdycha. Ludzie wokolo sie odwracaja, nic nie
        widzieli. Dzisiaj Brighton Beach moga odwiedszac turysci i ja po
        takiej kuracji tez bym chetnie znowu odwiedzil bydgoski Londynek.
    • michowata Londynek, czyli wypas w niekochanej dzielnicy 22.09.08, 18:37
      moze lepiej do gazu zaraz !jeszcze troche to biedronka odleci (sklep)
      bo powie ze tutaj śmierdzi a pokazcie mi dzielnice w naszym miescie
      gdzie nie ma patologii?jestem normalną mieszkanka tego miejsca jak
      wielu innych ludzi !wszedzie piją ,ćpają ,kradną.Czuje sie obrazona
      taka trescia artykułu,moze lepiej radni niech zadadza sobie pytanie -
      co zrobić zeby zmniejszyc patologie? a nie czychac jak hieny i
      zbijac kokosy na Londynku!młodych ludzi trzeba nauczuac a nie ganic -
      skoro rodzice nie zrobili tego -skoro miasto wie ze tak jest to sie
      pytam..dlaczego nic nie robi w tym kierunku?..i jeszcze jedno pan ze
      sklepiku tz; żyd wszystkim sprzedaje piwo ,papierosy i niech nie
      mowi zle o mieszkancach bo zaprzecza sam sobie!
    • porucznikzubek Londynek, czyli wypas w niekochanej dzielnicy 28.09.08, 21:04
      Trzeba mieć chyba naj...ne w głowie żeby tam mieszkać. 100 m za 12
      tys to jest 1200000. Za taka kase można zbudowac dom pod Bydgoszcza
      i nie mieszkac z chołotą jako sąsiadami
      Czuwaj
      Zubek
    • robert-karol Re: Londynek, czyli wypas w niekochanej dzielnicy 11.03.16, 00:48
      Kiedyś było na Londynku inaczej.Obecnie za ten stan rzeczy odpowiadają gospodarze miasta Bydgoszcz.Z Londynka zrobili mieszkania socjalne i spedzają tam wszystkich tych których gdzie indziej nie chcą...Więc jak może być inaczej?Inna sprawa to brak jakichkolwiek wiekszych remontów od 40 lat W Fordonie widziałem blok który niebył remontowany chyba z 5 lat i widok też był nieciekawy....powyrywane porecze na klatkach schodowych,dziury w ścianach,wybite szyby i bazgroły na ścianach...
    • robert-karol Re: Londynek, czyli wypas w niekochanej dzielnicy 11.03.16, 00:51
      pseudokibice to gorsza szarańcza niż patologia....
    • zintegrowany31 Re: Londynek, czyli wypas w niekochanej dzielnicy 11.03.16, 06:08
      Jacy gospodarze takie miasta. Decydują o tym ci co dzielą kasą publiczna.
      • bydgoszczanin_z_lesnej Re: Londynek, czyli wypas w niekochanej dzielnicy 11.03.16, 08:57
        Co narzekasz , przeciez sam tam mieszkasz.
        • zintegrowany31 Re: Londynek, czyli wypas w niekochanej dzielnicy 11.03.16, 10:45
          bydgoszczanin_z_lesnej napisał:

          > Co narzekasz , przeciez sam tam mieszkasz.

          Nie, ja mieszkam w mieście A
Pełna wersja