muvon200
09.10.08, 15:31
OK. Czysto postawiona sprawa. Nie chcą sąsiedzi sie zrzucić i ja to
rozumiem. Marszałka tez rozumiem, przepisy, wola itp. Prosze jednak
nie uczestniczyć w podziale zysków, które zapewne niedługo sie
pojawią. Pewnie jeszcze do tego momentu trochę czasu uplynie ale
nastąpi. Torunianie i mieszkańcy regionu i tak bedą korzystac z tych
połaczeń, więc będą pośrednio dotować nasze lotnisko. I o to chodzi,
tzn. o wiekszą ilość chętnych do latania. Bez względu na to czy
panowie z Torunia chcą sie dorzucać (czyli podnosić rentowność
lotniska przez zwiększenie ilości lotów i połączeń) czy nie,
lotnisko bedzie sie rozwijać i mieszkańcy obu miast bedą z niego
korzystać. Marszałkuniu i tak zbuduje kolejke do portu albo zapewni
inny dojazd. Tak więc spoko. Nic sensacyjnego w tym nie widzę. Na
sposobie finansowania lotniska sie nie znam więc o tym pisac nie
będę. Nie wiem czy to sie praktuje czy nie. Jesli nas jednak na to
stac to czemu nie. Całbecki nie może się dorzucić, bo pewnie musi
kupic jeszcze jeden przegubowiec :))))))