19.X.1984 - SB zamordowalo ksiedza Jerzego

19.10.03, 14:06
" Popiełuszko Jerzy (1947-1984), duchowny, kapelan Niezależnego Samorządnego
Związku Zawodowego "Solidarność". Po święceniach kapłańskich wikary w Żabkach
i Aninie. Od 1978 w kościele Św. Anny w Warszawie, gdzie rozpoczął pracę z
młodzieżą.

Podczas dwóch pierwszych pielgrzymek papieża Jana Pawła II do Polski (1979 i
1983) organizator opieki medycznej w Warszawie. Od 1980 kapelan robotników
huty Warszawa. Rok później kapelan warszawskiej służby zdrowia.

W czasie stanu wojennego odprawiał comiesięczne msze święte za Ojczyznę w
kościele Św. Stanisława Kostki w Warszawie. W kazaniach podejmował problemy
moralne i polityczne, mówił o wolności i godności człowieka. Atakowany i
szykanowany przez władze i propagandę państwową.

19 X 1984 zamordowany przez oficerów Służby Bezpieczeństwa. Pochowany 3 XI
1984 obok kościoła Św. Stanisława Kostki. Jego pogrzeb zgromadził kilkaset
tys. osób, a grób otoczony został kultem. W 1997 rozpoczął się proces o jego
beatyfikację. "


- ilu jeszcze chodzi bezkarnie po tym swiecie ?

radca
    • polynomial Re: 19.X.1984 - SB zamordowalo ksiedza Jerzego 19.10.03, 17:05
      radca napisał:

      > " Popiełuszko Jerzy (1947-1984), duchowny, kapelan Niezależnego
      Samorządnego
      > Związku Zawodowego "Solidarność". Po święceniach kapłańskich wikary w
      Żabkach
      > i Aninie. Od 1978 w kościele Św. Anny w Warszawie, gdzie rozpoczął pracę z
      > młodzieżą.
      >
      > Podczas dwóch pierwszych pielgrzymek papieża Jana Pawła II do Polski (1979 i
      > 1983) organizator opieki medycznej w Warszawie. Od 1980 kapelan robotników
      > huty Warszawa. Rok później kapelan warszawskiej służby zdrowia.
      >
      > W czasie stanu wojennego odprawiał comiesięczne msze święte za Ojczyznę w
      > kościele Św. Stanisława Kostki w Warszawie. W kazaniach podejmował problemy
      > moralne i polityczne, mówił o wolności i godności człowieka. Atakowany i
      > szykanowany przez władze i propagandę państwową.
      >
      > 19 X 1984 zamordowany przez oficerów Służby Bezpieczeństwa. Pochowany 3 XI
      > 1984 obok kościoła Św. Stanisława Kostki. Jego pogrzeb zgromadził kilkaset
      > tys. osób, a grób otoczony został kultem. W 1997 rozpoczął się proces o jego
      > beatyfikację. "
      >
      >
      > - ilu jeszcze chodzi bezkarnie po tym swiecie ?
      >
      > radca

      Księży?

      Polynomial-C
      • radca to bylo na naszym terenie i blisko nas 19.10.03, 17:11
        " Kieres: bez przełomu w sprawie śmierci ks. Popiełuszki


        PAP 19-10-2003, ostatnia aktualizacja 19-10-2003 10:55

        Nie należy spodziewać się przełomu w ustaleniach dotyczących zamordowania ks.
        Jerzego Popiełuszki, a jedynie szerszego naświetlenia działań poprzedzających
        zbrodnię - uważa prezes Instytutu Pamięci Narodowej prof. Leon Kieres.
        czytaj dalej »


        Prof. Kieres w sobotę uczestniczył we Włocławku w konferencji
        naukowej "Represje wobec Kościoła katolickiego na Kujawach i Pomorzu w latach
        1945-1989", przygotowaną przez IPN i miejscową Kurię Diecezjalną. Zorganizowano
        ją w przeddzień 19. rocznicy śmierci ks. Popiełuszki.

        "Nie spodziewam się przełomu, jeżeli idzie o znane dotychczas informacje
        dotyczące śmierci ks. Jerzego Popiełuszki" - powiedział prof. Kieres.

        Zaznaczył, że pojawiają się pewne informacje dotyczące przebiegu wydarzeń
        poprzedzających zbrodnię, jak i rzekomo innej daty śmierci, niż ustalona w
        czasie tzw. procesu toruńskiego. "Za wcześnie, by do tego rodzaju informacji
        przywiązywać uwagę graniczącą z pewnością" - dodał.

        Prof. Kieres wskazał, że prokuratorzy IPN w ramach prowadzonego śledztwa
        dotyczącego represji wobec Kościoła w PRL dociekają, czy zajmowała się tym
        specjalna tajna grupa.

        "Weryfikowana jest hipoteza, że w strukturach ówczesnego Ministerstwa Spraw
        Wewnętrznych istniała nieformalna, powołana bez jakiejkolwiek podstawy prawnej,
        tajna grupa, której celem było planowanie, organizowanie i wykonywanie akcji
        represyjnych wobec duchownych katolickich i innych wyznań, zagrażających - jak
        to oceniano - ustrojowi" - powiedział.

        Szef IPN podkreślił, że ta hipoteza została w dużym stopniu
        uprawdopodobniona. "Dowodzą tego dokumenty, które we wrześniu zostały
        odnalezione w archiwach IPN, a dotyczyły działania tego samego aparatu represji
        wobec dziennikarzy oraz przedstawicieli świata kultury, zwłaszcza aktorów,
        reżyserów i pisarzy. W tych dokumentach są nie tylko opisy działań, ale również
        imiona i nazwiska oraz podpisy osób zatwierdzających, wykonujących i
        składających sprawozdania" - zaznaczył.

        Represje wobec dziennikarzy i artystów objawiały się m.in. nękaniem przez
        telefon czy rozpowszechnianiem fałszywych informacji natury
        obyczajowej. "Sądzimy, że jeżeli działania takie były prowadzone wobec tego
        środowiska, to uprawdopodobniona jest teza, że wobec Kościoła katolickiego
        podobne działania prowadzono" - argumentował prof. Kieres.

        Ks. Jerzy Popiełuszko został zamordowany 19 października 1984 r. przez oficerów
        Służby Bezpieczeństwa. Miał 37 lat.

        Kapelan "Solidarności" tego dnia wieczorem odprawił nabożeństwo w Bydgoszczy.
        Gdy wracał do Warszawy, w Górsku k. Torunia został porwany przez funcjonariuszy
        SB. Dalej jego ostatnia droga wiodła przez Toruń, gdzie duchowny podjął
        nieudaną próbę ucieczki z rąk oprawców. Następnie zawieziono go do Włocławka,
        gdzie zmaltretowanego włożono do worka z obiążeniem i wrzucono do Wisły. "
        • radca sylwetka i zdiecie ksiedza Jerzego 19.10.03, 23:11
          www1.gazeta.pl/kraj/1,34309,1731455.html

          " Sylwetka ks. Jerzego

          Ks. Jerzy Popiełuszko urodził się w 1947 r. Pochodził z biednej białostockiej
          wsi Okopy. Po skończeniu seminarium dwa razy zmieniał parafie aż trafił do
          kościoła św. Stanisława Kostki w Warszawie. Od 1980 r. kapelan robotników huty
          Warszawa, a rok później kapelan warszawskiej służby zdrowia. W czasie stanu
          wojennego odprawiał comiesięczne msze święte za Ojczyznę. W kazaniach
          podejmował problemy moralne i polityczne, mówił o wolności i godności
          człowieka, co od początku była solą w oku Służby Bezpieczeństwa. Jej
          funkcjonariusze: Grzegorz Piotrowski, Leszek Pękala i Waldemar Chmielewski

          uprowadzili ks. Popiełuszkę wieczorem 19 października 1984 r. w Górsku, gdy
          wracał do Warszawy po odprawieniu mszy w kościele Świętych Polskich Braci
          Męczenników w Bydgoszczy. Skrępowanego i zakneblowanego wrzucili do bagażnika
          samochodu i ruszyli do Torunia. Zatrzymali się na parkingu pod hotelem Kosmos -
          tu ks. Jerzy uwolnił się i usiłował uciec, ale oprawcy dopadli go i zawieźli do
          lasu przy włocławskiej tamie. Pobitego i związanego wrzucili do Wisły. Ciało
          duchownego znaleziono po 11 dniach. Przy tamie stanął krzyż upamiętniający jego
          męczeńską śmierć, a 26 listopada 2000 r. w podtoruńskim Górsku jego matka
          Marianna Popiełuszko odsłoniła poświęcony mu monument. W 1997 r. rozpoczął się
          proces o beatyfikację duchownego.

          Oprawcy ks. Jerzego - oficerowie SB, zostali skazani po 26-dniowym procesie
          toruńskim. Wyrok zapadł 7 lutego 1985 r.: Grzegorz Piotrowski i Adam Pietruszka
          (zastępca dyrektora IV Departamentu MSW, skazany za podżeganie i pomocnictwo w
          zbrodni) dostali po 25 lat więzienia, Leszek Pękala - 15 lat, a Waldemar
          Chmielewski - 14. Żaden z nich tyle nie odsiedział, bo wszystkich dwa razy
          objęto amnestią. Pękala wyszedł z więzienia w 1990 r., Chmielewski w 1993 r.
          Obaj zmienili wygląd i nazwiska. Pietruszka jest na wolności od 1994 r.
          Najdłużej za kratami przebywał Piotrowski - w sumie 15 lat. "



          - eeech... brak slow (:

          przypominaja sie slowa Lecha Walesy: " nie ma sprawiedliwosci na tym swiecie "

          radca
          • megalomaniac a ja o innym księdzu!!! 20.10.03, 22:42
            Przepraszam ze sie wcinam akurat tu, ale smutek moj ogarnia ks. Jerzego no i
            ks. Zycha!
            Jako gowniarz bylem w Krynicy Morskiej na wakacjach ladnych pare lat temu w
            roku kiedy wlasnie zamordowano ks. Zycha:-(((

            Oj, widzialem te schody, z ktorych go zrzucono...
            .....smutno mi.....

            pzdrw

            megalo...
            • radca Re: a ja o innym księdzu!!! 20.10.03, 23:00
              megalomaniac napisał:

              > Przepraszam ze sie wcinam akurat tu, ale smutek moj ogarnia ks. Jerzego no i
              > ks. Zycha!
              > Jako gowniarz bylem w Krynicy Morskiej na wakacjach ladnych pare lat temu w
              > roku kiedy wlasnie zamordowano ks. Zycha:-(((
              >
              > Oj, widzialem te schody, z ktorych go zrzucono...
              > .....smutno mi.....
              >
              > pzdrw
              >
              > megalo...

              - jesli mozesz, opisz cos wiecej o tej sprawie

              pozdrowienia
              radca
              • megalomaniac Re: a ja o innym księdzu!!! 21.10.03, 18:39
                radco,

                z tego co wiem był to mord w 1989 roku tak jak i mord ks. Suchowolca i ks.
                Niedzielaka (przyczyny polityczne:-((( ).

                Parę słow jakich znalazłem o ks.Niedzielaku...

                Ks. Niedzielak niszczył wszystkie anonimy z pogróżkami. Nie poszedł też na
                milicję przekonany, że działania te są dziełem SB. Na przełomie 1988/89 r.
                zwierzył się przełożonemu w Kurii Metropolitarnej: "chyba mnie zabiją".
                20.01.1989 r. wieczorem ks. Niedzielak powrócił do swego mieszkania i usiadł w
                fotelu, aby obejrzeć dziennik telewizyjny. W tym momencie został zaatakowany
                przez przybyłych tam wcześniej trzech ludzi. Próbował się bronić, o czym
                świadczą naderwane paznokcie lewej ręki. Sprawcy byli jednak profesjonalistami
                i po krótkiej walce ks. Niedzielak uległ przemocy. Śmierć nastąpiła po kilku
                godzinach wskutek obrzęku mózgu.
                Metoda jaką zamordowano bohaterskiego kapłana jest typowa dla służb specjalnych
                i określana jako tzw. zakolankowanie, polega na umiejętnym złamaniu kręgosłupa,
                co wymaga doskonałej znajomości anatomii człowieka. Po przeszukaniu mieszkania
                i być może zabraniu z jakiś dokumentów, upozorowano rabunek. Jednym z
                nielicznych śladów jakie zostawili sprawcy był strzęp chirurgicznej rękawiczki,
                tak małej, że mogła być używana tylko przez kobietę.
                21.01.1989 r. kiedy ks. Niedzielak nie przyszedł odprawić rano mszy św.
                zaniepokojony ks. Stanisław Słomkowski udał się do mieszkania swojego
                proboszcza. "Panował tam wielki nieład - relacjonował później - Telewizor był
                włączony. Fotel przed telewizorem - wywrócony. Ksiądz Stefan leżał na
                podłodze.... W sutannie i skarpetkach.... Zimny..."
                Środki masowego przekazu rozpoczęły natychmiast kampanię dezinformacji.
                Najpierw sugerowano, że był to nieszczęśliwy wypadek podczas wkręcania żarówki,
                potem sugerowano morderstwo na tle rabunkowym.
                Śledztwo toczyło tak opieszale, że Kuria Metropolitalna wydała specjalny
                komunikat w którym pisano: "Z analizy materiałów udostępnionych pełnomocnikom (
                mec. Janowi Olszewskiemu i Andrzejowi Grabińskiemu - PP ) przez prokuraturę
                wynika," ( że śledztwo nie przybliża wyjaśnienia okoliczności tej tragicznej
                śmierci - PP ) "Nie budzi jednak wątpliwości fakt, że śmierć śp. Stefana
                Niedzielaka była wynikiem morderstwa dokonanego przez nieznanych sprawców..."
                30.12.1993 r. prokurator Jarosław Polanowski, umorzył wznowione śledztwo w
                sprawie zabójstwa ks. Stefana Niedzielaka. W jednym z wywiadów mówił: "Niechęć
                MSW do prowadzonego przez prokuraturę postępowania wyjaśniającego była aż nadto
                widoczna. W mojej 20-letniej praktyce zawodowej nie spotkałem się z podobną
                sprawą, w której tak nie można było nic zrobić".

                o innych szukam ... z tego co pamietam to o ks.Zychu mowiono ze nachlał sie i
                spadł z tych schodow ( co za perfidia!!!)

                ...smutno mi...

                pzdrw

                megalo...

                p.s.
                dalej szukam...
                • radca Re: a ja o innym księdzu!!! 21.10.03, 19:15
                  Drogi Megalomaniacu

                  Jestem Ci bardzo wdzieczny za informacje, cos sobie kojarze, lecz niewiele
                  moglem sie wtedy dowiedziec.W tym okresie bylem juz na emigracji - poza naszym
                  Krajem.Opuscilem ten nasz ukochany Kraj - jeszcze za czasow komuny.
                  Mialem juz nietety dosc tego wszystkiego,nie przypuszczalem,ze nadejdzie ten
                  czas,ze stanie sie To co sie stalo, ze nadejdzie Wolnosc i Demokracja.

                  W tym okresie moglem tylko wyszukiwac wszelkich informacji w Radio Wolna Europa,
                  Radio BBC, Radio Londyn itp.

                  Moge tylko ddac od siebie,ze eSBecy to byli potwory w ludzkiej skorze.Byli to
                  ludzie bardzo wredni,opanowani rzadza nienawisci do ludzi wierzacych w Boga
                  oraz do wyznajacych wiare katolicka.Byli gotowi zabijac,okaleczac,niszczyc
                  cale rodziny,znecacac sie z ogromnym sadyzmem.Chelpili sie tym,ze moga
                  kpic i wyszydzac uczucia ludzkie.Poprzez swoje chamstwo nabyte w genach lub
                  wyszkoleniu ideowym - potrafili wrabiac niewinnych ludzi w najrozmaitsze
                  przestepstwa - by osadzac ich w wiezieniach i upoprzez propagande manipulowac
                  spoleczenstwem.

                  Brak szacunku dla wiary i uczuc ludzkich - zezwierzecenie ludzi w SB.

                  SB mialo a swoich uslugach wiele kobiet i to z tych zdegenerowanych grup.
                  Robiono z nich tzw. damy - ktore wspolpracowaly z mordercami z SB.
                  Stad zapewne ta mala rekawiczka na miejscu zbrodni w Plebani.

                  Ulubionym i stalym elementem w SB bylo przypisywanie ofiarom ich mordow -
                  upojenie alkoholowe.Alkohol prawie zawsze byl elementem wrogiej propagandy SB
                  przeciwko ofierze.Gdyby SB zabilo niemowlaka - to w swym nawyku rowniez i tu
                  zapewne oglosiloby,ze + niemowle bylo w stanie glebokiego upojenia +
                  Alkohol przypisano nawet pewnej staruszce - ktora przejechal pijany oficer
                  milicji , jak i oficer Ludowego Wojska Polskiego.

                  Zadaje sobie nieraz pytanie; ilu takich SBekow i mordercow chodzi do dzisiaj
                  bezkarnie po tej ziemii? Jak moga zyc z tym - co kiedys robili ?

                  a moze dla nich to bylo cos - jak + kromka chleba + ?

                  i nawet nie maja wyrzutow Sumienia ? moze sa tacy - jacy byli zawsze ?


                  radca
                  • radca Re: a ja o innym księdzu!!! - informacja 21.10.03, 19:29
                    republika.pl/ropkalisz/niedzielak.htm

                    " Stefan Niedzielak ( 1914 - 1989 )

                    Stefan Niedzielak ur. się l.09.1914 w Płocku. Czując głos bożego powołania
                    wstąpił do Seminarium Duchownego w Warszawie. W czasie okupacji hitlerowskiej,
                    przyjął w 1940 r. święcenia kapłańskie i rozpoczął posługę duszpasterską jako
                    wikary w Wiskitkach, Bolimowie k. Łowicza i Łowiczu. Pracę w parafii łączył z
                    duszpasterstwem wojskowym. Był Kapelanem Obwodu Łowicz Narodowej Organizacji
                    Wojskowej, a następnie kapelanem Ar-mii Krajowej. Już wówczas Bóg związał jego
                    życie ze sprawą katyńskiego mordu. Latem 1944 r., pośredniczył w przekazaniu
                    przez Polski Czerwony Krzyż na ręce abpa Stefana Sapiehy tzw. depozytu
                    katyńskiego, zawierającego materiały wykopane czasie prac ekshumacyjnych. W
                    Powstaniu Warszawskim walczył jako kapelan.Po wojnie ks. Niedzielak, nie
                    akceptując narzuconego siłą ustroju komunistycznego, naleZrzeszenia "Wolność i
                    Niezawisłość". W 1956 r. został żał do rektorem kona Powązkach i dyrektorem
                    cmentarzy warszawskich.ścioła św. Karola Boromeusza......."
                    • radca " kto zabil ? ..." o ksiedzu Popieluszce 21.10.03, 19:40
                      www.opoka.com.pl/biblioteka/T/TH/THO/popieluszko_14.html

                      " Filip Musiał, Krzysztof Piesiewicz, Edward Wende
                      KTO ZABIŁ? - HIPOTEZY



                      Hipoteza I: Inicjatorem akcji KGB
                      Uprowadzenie ks. Popiełuszki miało wywołać zamieszanie, które osłabi
                      podziemie „solidarnościowe”.

                      Główną postacią miałby być Grzegorz Piotrowski, który w czasie podróży do
                      Bułgarii (w 1983 r.), podczas małego incydentu na granicy miał wejść w zażyłe
                      stosunki z agentem KGB. Piotrowski znał tylko jego imię — Stanisław. W rok
                      później funkcjonariusz KGB przejeżdża przez Polskę i nawiązuje kontakt z
                      Piotrowskim. Spotykają się w Parku Łazienkowskim w Warszawie, gdzie — wedle tej
                      hipotezy — tworzą plan uprowadzenia ks. Popiełuszki. Piotrowski ma dostarczyć
                      porwanego do bunkrów w Puszczy Kampinoskiej, gdzie przejmie go Stanisław. Inna
                      wersja przewiduje, że pobity i związany ksiądz zostanie wrzucony do zalewu koło
                      Włocławka, skąd jeszcze żywego ma go wyłowić Stanisław.

                      Stanisław miał być osobą bezpośrednio zaangażowaną w wykonanie planu, natomiast
                      zlecenie miało pochodzić od innego funkcjonariusza KGB, znanego również tylko z
                      imienia — Andrieja.

                      Twórcą tej wersji wydarzeń jest Adam Pietruszka, który wraz z Zenonem Płatkiem
                      miał dojść do wniosku, iż zepchnięcie winy na „towarzyszy radzieckich” wymusi
                      zatuszowanie sprawy. W trakcie śledztwa oskarżeni przyznali, że ich zeznania
                      dotyczące udziału KGB były zmyślone..... "

                      radca
                      • megalomaniac a ja jeszcze raz o innych kapłanach...! 22.10.03, 17:50
                        dzieki radco za slow kilka wyjasnienia te osobiste jak i te zwiazane z ks.
                        Niedzielakiem (bardzo interesujace no i wiele mowiace - przyznam ze sie z tym
                        pierwszy raz zetknalem)

                        pozwolisz ze teraz odemnie pare slow wyjasnienia...

                        kiedy dokonywano tych mordow (jestmem przeciw kazdemu zabojstwu, ale
                        morderstwa dokonywane z pobudek politycznych i religijnych sa ochydne - inne
                        rowniez)

                        jaka nastolatek zetknalem sie tylko z wiadomoscia ogloszona w dzienniku
                        telewizyjnym o zabojstwie ks. Zych, potem tato wlasnie w Krynicy Morskiej
                        pokazał mi te schody, z ktorych niby spadł niby nachlany...

                        zreszta tato pokazywal mi miejsca zwiazane z mordem na ks. Popiełuszce, miejsce
                        porwania i tamę...

                        wieczorem kiedy byly transmisje radiowe z procesu toruńskiego mielismy wlaczone
                        radyjko i sluchalismy...bylo smutno...nikt nic niekomentował...

                        pamietam jeszcze z opowiadań mamy-jej czasy szkolne ( lata 65-70) i lekcje
                        historii, kiedy to ich belfer szydził z wiary, wyśmiewał symbole religijne
                        (medaliki z Matką Boską) i inne szykany...

                        straszne czasy to byly radco...
                        smutno mi - to przeciez rodacy:-(((
                        ...oby nigdy juz nikt...

                        pzdrw

                        megalo...
                        • radca Re: a ja jeszcze raz o innych kapłanach...! 22.10.03, 18:22
                          tak Megalo..

                          to byly bardzo dziwne czasy.Szczeglnie te wczesniejsze i te calkiem powojenne.
                          Znam je tylko z opowiadan i ze slyszenia.Znam ludzi, ktorzy siedzieli
                          + za stalina + lub byli osadzani i wywozeni na roboty karne.

                          Jesli chodzi o miejsce porwania ksiedza Popieluszki, to pragne dodac,ze
                          SBeki sie juz na Niego czaili w STRZYZAWIE. To tam, bylo juz zaplanowane
                          zaatakowanie auta i porwanie ksiedza Popieluszki.Lecz w STRZYZAWIE, nie udalo
                          sie tego dokonac ( za duzy ruch tam byl ). Nastepna proba zostala ponowiona
                          w samym PRZYSIEKU - lub GORSKU.To tam dokonano porwania ksiedza Jerzego i
                          kierowcy.Kierowcy skneblowano rece, lecz w czasie porwania zdazyl wyskoczyc z
                          pedzacego pojazdu ( byl kiedys komandosem, wiec odwagi i wyszkolenia mu nie
                          zabraklo). Byly ciemnosci, wiec nie odnaleziono kierowcy ksiedza Jerzego.
                          SBecy uciekli wiec dalej, zamykajac ksiedza Popieluszke w bagazniku.
                          Kierowca dostal sie do osiedla blokow w PRZYSIEKU i tam opowiedzial o porwaniu
                          ksiedza i napasci bandyckiej.

                          Dalej juz informacje zaczely sie rozchodzic - lotem blyskawicy.

                          Niestety...(((((: LOS ksiedza JERZEGO POPIELUSZKI uzalezniony juz byl tylko od
                          MORDERCOW - SLUZACYM KOMUSTYCZNYM STRUKTUROM.

                          To byli eSBecy , a trafienie wtedy w rece esbekow - to jakby trafic w rece UB
                          lub GESTAPO.

                          Jak moga dalej zyc tacy - KTORZY DOKONYWALI OKALECZEN I MORDOW ???
                          to nie sa ludzie, nie mozna ich nazwac zwierzetami - bo obrazilbym zwierzeta.

                          to sa BESTIE !!!

                          " ale dlaczego musial umierac " ???

                          zacytuje Twoje slowa :

                          " > straszne czasy to byly radco...
                          > smutno mi - to przeciez rodacy:-(((
                          > ...oby nigdy juz nikt... "

                          oby.... ale nadal czlowiek - czowieka niszczy i jak dlugo jeszcze ?

                          pzdr.
                          radca
                          • megalomaniac Re: a ja jeszcze raz o innych kapłanach...! 22.10.03, 18:45
                            dzieki radco
                            za słowa ...to byly bardzo dziwne czasy...
                            ... ale nadal czlowiek - czowieka niszczy i jak dlugo jeszcze ?

                            przypomnialo mi sie cos
                            w rozmowie z moim dobrym przyjacielem
                            weszlismy na temat ksieży no i wspominal mi on o jednym kapłanie... ktory to
                            niby jako pierwszy wiedzial od kierowcy ks. Jerzego o porwaniu ( powiedzial mu
                            to kolo 24, przybywajac w strachu na plebanię do niego)

                            hm... postaram sie bardziej w temat zagłebic i skrobnac Ci pare szczegolow
                            wiecej radco...

                            pzdrw

                            megalo...
                            • radca Re: a ja jeszcze raz o innych kapłanach...! 22.10.03, 18:56
                              megalomaniac napisał:

                              > dzieki radco
                              > za słowa ...to byly bardzo dziwne czasy...
                              > ... ale nadal czlowiek - czowieka niszczy i jak dlugo jeszcze ?
                              >
                              > przypomnialo mi sie cos
                              > w rozmowie z moim dobrym przyjacielem
                              > weszlismy na temat ksieży no i wspominal mi on o jednym kapłanie... ktory to
                              > niby jako pierwszy wiedzial od kierowcy ks. Jerzego o porwaniu ( powiedzial
                              mu
                              > to kolo 24, przybywajac w strachu na plebanię do niego)
                              >
                              > hm... postaram sie bardziej w temat zagłebic i skrobnac Ci pare szczegolow
                              > wiecej radco...
                              >
                              > pzdrw
                              >
                              > megalo...

                              Dzieki Megalo

                              napisz prosze cos wiecej, ja rowniez postaram sie cos odtworzyc lub moze
                              uzupelnic, przeciez to wszystko odbylo sie + prawie wczoraj + - bo czymze jest
                              np. 19 lat temu ?

                              Wielu takich aktywnych eSBekow zyje nadal i zajmuje rozne stanowiska.Siedza
                              w Sadach, Pokuraturach,w Sejmie i Urzedach.

                              Nalezy pisac i mowic o takich sprawach - przy okazji roznych rocznic.Zyc trzeba
                              dalej, ale wyciagac wnioski na przyszlosc - by nie dochodzilo do tego,ze
                              " czlowieka zabija czlowiek "


                              radca
                              • megalomaniac Re: a ja jeszcze raz o innych kapłanach...! 22.10.03, 19:24
                                radca napisał:

                                > Nalezy pisac i mowic o takich sprawach - przy okazji roznych rocznic.Zyc
                                trzeba
                                > dalej, ale wyciagac wnioski na przyszlosc - by nie dochodzilo do tego,ze
                                > " czlowieka zabija czlowiek "

                                Dzieki radco za te słowa, tak własnie powinna wygladac lekcja historii, godzina
                                z wychowawcą w szkole...

                                ...nic dodać nic ująć...


                                pzdrw

                                megalo
                              • megalomaniac Re: a ja jeszcze raz o innych kapłanach...! 22.10.03, 19:30
                                radca napisał:

                                >
                                > Wielu takich aktywnych eSBekow zyje nadal i zajmuje rozne stanowiska.Siedza
                                > w Sadach, Pokuraturach,w Sejmie i Urzedach.

                                - oj tak, tak i ze taki jeszcze ma czelność...!!!
                                ...smutno mi radco...

                                > Nalezy pisac i mowic o takich sprawach - przy okazji roznych rocznic.Zyc
                                trzeba
                                > dalej, ale wyciagac wnioski na przyszlosc - by nie dochodzilo do tego,ze
                                > " czlowieka zabija czlowiek "
                                ...smutno mi radco ze tak nadal jest...!!!

                                - oj tak, tak radco, wlasnie tak powinna wygladac lekcja historii jak i godzina
                                z wychowawca...!!!
                                ...nic dodac nic ujac...

                                dzieki radco za ten watek

                                łączę pzdrw

                                megalo...
    • megalomaniac Re: 19.X.1984 - SB zamordowalo ksiedza Jerzego 26.10.03, 10:19
      tak radco mam troche info, recz i tak nadal sa one mgliste dlatego ze kolega
      niewiele wie... ale

      jest to ksiadz juz po 70, prowadzi parafie w Toruniu ( bodajze zarzadza
      kosciolem garnizonowym!?) no i do niego wlasnie kolo polnocy w tym tragicznym
      dniu zglosil sie szofer ks.Jerzego, bal z tym isc na MO- z wiadomych wzgledow
      (usunieto by napewno go tez!!!). Ów ksiadz przeswietlil go i powiadomil
      nadrzedne wladze koscielne, aby i oni wiedzieli ( bal sie tez o swoje zycie!!!)
      potem dopiero zawiadomniono MO

      ...smutno mi...

      pzdrw

      megalo...

      p.s.
      radco ucichłeś:-)))
      • radca Re: 19.X.1984 - SB zamordowalo ksiedza Jerzego 26.10.03, 15:41
        megalomaniac napisał:

        > tak radco mam troche info, recz i tak nadal sa one mgliste dlatego ze kolega
        > niewiele wie... ale
        >
        > jest to ksiadz juz po 70, prowadzi parafie w Toruniu ( bodajze zarzadza
        > kosciolem garnizonowym!?) no i do niego wlasnie kolo polnocy w tym tragicznym
        > dniu zglosil sie szofer ks.Jerzego, bal z tym isc na MO- z wiadomych wzgledow
        > (usunieto by napewno go tez!!!). Ów ksiadz przeswietlil go i powiadomil
        > nadrzedne wladze koscielne, aby i oni wiedzieli ( bal sie tez o swoje
        zycie!!!)
        > potem dopiero zawiadomniono MO
        >
        > ...smutno mi...
        >
        > pzdrw
        >
        > megalo...
        >
        > p.s.
        > radco ucichłeś:-)))

        - jestem,jestem
        i temat napewno podtrzymie, postaram sie jak najszybciej cos uzupelnic

        pzdr.
        radca
        • radca Re: 19.X.1984 - SB zamordowalo ksiedza Jerzego 20.04.04, 20:13
          " Jak wiemy na podstawie zeznań oskarżonych w procesie toruńskim, upozorowany
          wypadek samochodowy 13 października w drodze z Gdańska do Warszawy był
          pierwszym zamachem na życie Ks. Popiełuszki.
          Drugi zaplanowano na 19 października. "

          radca
          • radca zbrodnie SB 20.04.04, 20:26
            " Re: 13.XII.1981
            Autor: Gość: pamiętam IP: *.lublin.mm.pl
            Data: 08.12.2003 17:27

            54.WEDROWNY JERZY, l.28. Aresztowany za udzial w manifestacji w dniu 31
            sierpnia 1983 r. Zmarl w areszcie sledczym we wrzesniu 1983 r. w
            niewyjasnionych okolicznosciach, przed terminem rozprawy;
            55.WITKOWSKI WLODZIMIERZ, l.31. Zaginal podczas manifestacji w dniu 31
            sierpnia 1983 r. we Wroclawiu. Zwloki znaleziono w dniu 7 wrzesnia 1983 r.
            wiszace na drzewie pod Olesnica;
            56.ZIOLKOWSKI JAN, l.56. Wspolpracownik Komitetu Budowy Pomnika Ofiar Czerwca
            1956 r. Zmarl w dniu 5 marca 1983 r. pobity w czasie przesluchania w V
            komisariacie MO w Poznaniu;
            57.BARTOSZCZE PIOTR, l.34. Dzialacz NSZZ "Solodarnosc" RI. Zmarl w nocy z 7 na
            8 lutego 1984 r. Cialo znalezioni w dniu 8 lutego 1984 r. w studzience
            melioracyjnej na polu ze sladami bicia i duszenia;
            58.FRACZEK LECH. Zmarl w dniu 25 maja 1984 r. po pobiciu w dniu 5 kwietnia
            1984 r. na posterunku MO;
            59.FRAS TADEUSZ, l.33. Nauczyciel, przewodniczacy NSZZ "Solodarnosc" w szkole.
            Zmarl w dniu 7 wrzesnia 1984 r. Cialo znaleziono na przedmiesciu Krakowa. Wg
            oficjalnej wersji wyskoczyl z II pietra. Sekcja zwlok ujawnila slady bicia i
            duszenia;
            60.GEBOSZ ANDRZEJ, l.31. Zmarl w dniu 26 pazdziernika 1984 r. po pobiciu
            podczas przesluchania w DUSW Lodz - Srodmiescie;
            61.HAC ALEKSANDER, l.44. Przewodniczacy KZ NSZZ "Solidarnosc" w Fabryce
            Samochodow Ciezarowych w Lublinie. Zmarl w dniu 18 pazdziernika 1984 r.
            Znaleziony w dniu 16 pazdziernika 1984 r. w piwnicy domu przy ul. Krolewskiej
            z ciezkimi obrazeniami glowy;
            62.HANT EDYTA, l.8. Uczennica, Zmarla w dniu 29 marca 1984 r. Zginela w parku
            od strzalu oddanego z okien mieszkania przez sierzanta MO Halonia;
            63.JASINSKI KRZYSZTOF, l.25. Dzialacz NSZZ "Solidarnosc". Internowany. Zmarl w
            dniu 10 listopada 1984 r. Zwloki znaleziono na przystanku PKS w Elblagu z
            silnymi urazami;
            64.KULKA STANISLAW, l.47. W dniu 15 listopada 1984 r. zostal zastrzelony na
            szosie przez milicjanta Jana Zurka;
            65.LAWRYNOWICZ HENRYK, l.42. W dniu 8 listopada 1984 r. zostal zatrzymany na
            Komisariacie Kolejowym. Zmarl w dniu 9 listopada 1984 r. Lekarz stwierdzil
            krwiaka skroni i liczne obrazenia;
            66.LAZARSKI KAZIMIERZ, l.58. Pobity we wlasnym mieszkaniu przez
            funkcjonariuszy MO. Zmarl w dniu 24 wrzesnia 1984 r. Sad Rejonowy w Olesnicy
            skazal funkcjonariuszy Ryszarda Boryga, Zbigniewa Krolaka i Jozefa Jarosika na
            kary od 1 do 2 lat pozbawienia wolnosci;
            * * * * * * *
            67.POPIELUSZKO JERZY, l.37. Kapelan NSZZ "Solidarnosc". Zamordowany w dniu 19
            pazdziernika 1984 r. przez funkcjonariuszy MSW: W. Chmielewskiego, L. Pekale,
            G. Piotrowskiego, A. Pietruszke;

            68.ROMANOWSKI JAROSLAW, l.23. Zmarl w dniu 12 maja 1984 r. Zatrzymany przez
            MO. Wg oficjalnej wersji powiesil sie w areszcie;
            69.STRUSKI KRZYSZTOF, l. 28. Zmarl w dniu 14 listopada. Zatrzymany przez
            funkcjonariuszy MO zostal wyrzucony z milicyjnego samochodu;
            70.SZTENCEL PAWEL, l.19. Zmarl w dniu 22 grudnia 1984 r. na astme sercowa w
            areszcie sledczym przy ul. Smutnej w Lodzi, po odmowieniu pomocy lekarskiej;
            71.TOKARCZYK ZBIGNIEW, l.31. Dzialacz NSZZ "Solidarnosc" i KPN. Internowany i
            szykanowany przez SB. Zmarl w nocy z 22 na 23 lutego 1984 r. Cialo znaleziono
            kolo domu denata. Sekcja wykazala urazy watroby i pluc oraz slady ciosow;
            72.WALCZAK BOGUSLAW, l.57. Zmarl w marcu 1984 r. Zostal zatrzymany przez
            patrol MO w dniu 8 marca 1984 r. Zonie wydano cialo w dniu 16 marca 1984 r.
            twierdzac, ze znaleziono je na ulicy;
            73.ANTONOWICZ MARCIN, l.19. Zmarl w dniu 2 listopada 1985 r. Zostal zatrzymany
            przez patrol MO w dniu 19 pazdziernika 1985 r. W milicyjnym samochodzie doznal
            smiertelnych urazow glowy;
            74.BUDNY JAN. Zmarl w dniu 14 lutego 1985 r. Zatrzymany przez funkcjonariuszy
            MO Witolda Jablonskiego i Kazimierza Klonowskiego w dniu 11 lutego 1985 r.
            Pobity w czasie przesluchania. W szpitalu stwierdzono krwiaka mozgu, ktory byl
            przyczyna zgonu;
            75.BULKO ZDZISLAW, l.30. Zmarl w dniu 17 grudnia 1985 r. Znaleziony w rowie
            pod Zamosciem z ciezkimi obrazeniami. Zwolnieni przez niego z pracy za
            pijanstwo i kradzieze trzej ORMO-wcy grozili mu zemsta;
            76.CZARNY MIKOLAJ, l.56. Zmarl w dniu 14 lutego 1985 r. Zostal zatrzymany
            przez MO.(...) Zmarl w wyniku urazow czaszki. Wg oficjalnej wersji spadl ze
            schodow;
            77.FRANZ ROMAN, l.32. Zmarl w dniu 8 stycznia 1985 r. Zostal zatrzymany przez
            milicje na Komisariacie Kolejowym. Znaleziony martwy na lawce kolo dworca PKP.
            Sekcja wykazala stluczenie mozgu;
            78.KRAWIEC JAN, l.22. Zmarl w dniu 30 pazdziernika 1985 r. W dniu 30
            pazdziernika 1985 r. zostal zatrzymany na Komendzie MO w Miechowie. Wg
            oficjalnej wersji popelnil samobojstwo w areszcie przez powieszenie. Cialo
            nosilo slady urazow piersi, brzucha i glowy;
            79.KRZYWDA JACEK, l.37. Zmarl w dniu 26 czerwca 1985 r. Zostal pobity w bramie
            domu, w ktorym mieszkal, przez patrol MO;
            80.KASPROWSKI DARIUSZ, l.23. Zmarl w dniu 9 grudnia 1985 r. Wg. oficjalnej
            wersji powiesil sie, w ZK w Koronowie. Na zwlokach stwierdzono liczne urazy
            szyi, ramion i plecow;
            81.MARTIN LESLAW, l.37. Czlonek Komisji Rewizyjnej Zarzadu Regionu
            NSZZ "Solidarnosc". Zamordowany w dniu 23 stycznia 1985 r. Zostal zrzucony
            przez "nieznanych sprawcow" z kladki dla pieszych nad ulica, z wysokosci 20m;
            82.POPLAWSKI PIOTR. Pop cerkwi prawoslawnej w Narwi. Zaginal w dniu 15 czerwca
            1985 r. Zwloki znaleziono w dniu 20 czerwca 1985 r. w lesie kolo Zabludowa. Wg
            oficjalnej wersji popelnil samobojstwo;
            83.PRZEPIORZYNSKI WITOLD, czlonek NSZZ "Solidarnosc". Zaginal w dniu 9 maja
            1985 r. Zwloki znaleziono w dniu 17 maja 1985 r. w kanale portowym ze sladami
            silnych obrazen;
            84.SZUSTER ALEKSANDER, l.25. Zmarl w dniu 30 stycznia 1985 r. po pobiciu na
            Komisariacie MO w Swidniku. Przyczyna smierci bylo zlamanie podstawy czaszki;
            85.SLUSARSKI RYSZARD, l.25. Zmarl w dniu 4 marca 1985 r. po pobiciu przez
            funkcjonarjuszy MO w mieszkaniu, na ulicy i w komisariacie. Smierc nastapila w
            wyniku zmiazdzenia watrobyn nerek i pekniecia jelit
            86.BEDNAREK MARIAN, l.35. Zmarl w dniu 27 grudnia 1986 r. po pobiciu na
            komisariacie MO:
            87.SZKARLAT ZBIGNIEW, l.43. Dzialacz NSZZ "Solidarnosc", wiezien polityczny.
            Zmarl w dniu 9 lutego 1986 r. Znaleziony na ulicy w dniu 2 lutego 1986 r.
            ciezko pobity, stwierdzono pekniecie czaszki i uszkodzenie mozgu;
            88.LUKS GRZEGORZ, l.19. Zmarl w dniu 14 stycznia 1987 r. Zostal zbity i
            skopany przez patrol MO w nocy z 29 na 30 sierpnia 1986 r. Przy
            niedostatecznej pomocy lekarskiej, zmarl w wyniku powiklan po pourazowej
            torbieli trzustki;
            89.KALINOWSKI WACLAW. Zmarl w dniu 27 marca 1987 r. W dniu 22 marca 1987 r.
            zostal pobity w samochodzie milicyjnym;
            90.STRZELECKI JAN, l. 69. Zmarl w dniu 11 lipca 1988 r. Znaleziony ciezko
            pobity nad Wisla w dniu 30 czerwca 1988 r.;
            91.NIEDZIELAK STEFAN. Proboszcz parafii Sw. Karola Boromeusza. Zmarl w dniu 20
            stycznia 1989 r. Cialo znaleziono w mieszkaniu denata. Sekcja wykazala liczne
            urazy i rozerwanie wiazadel kregu szyjnego jako przyczyne smierci;
            92.SUCHOWOLEC STANIALAW. Proboszcz parafii Najswietszej Marii Panny na
            Dojlidach. Zmarl w dniu 30 stycznia 1989 r. Wg wersji prokuratury smierc
            nastapila w wyniku zatrucia tlenkiem metali spowodowanego pozarem w pokoju
            powstalym z zapalenia sie grzejnika;
            93.ZYCH SYLWESTER, l.39. Wikariusz parafii Sw. Jakuba. Wiezien polityczny.
            Zmarl 11 lipca 1989 r. Cialo znaleziono na dworcu PKS.

            (Liste podano za Tygodnikiem Gdanskim, Nr 16, 3 grudnia 1989 r.) "

            • santiago78 Re: zbrodnie SB 20.04.04, 23:23

              91.NIEDZIELAK STEFAN. Proboszcz parafii Sw. Karola Boromeusza. Zmarl w dniu 20
              stycznia 1989 r. Cialo znaleziono w mieszkaniu denata. Sekcja wykazala liczne
              urazy i rozerwanie wiazadel kregu szyjnego jako przyczyne smierci;

              92.SUCHOWOLEC STANIALAW. Proboszcz parafii Najswietszej Marii Panny na
              Dojlidach. Zmarl w dniu 30 stycznia 1989 r. Wg wersji prokuratury smierc
              nastapila w wyniku zatrucia tlenkiem metali spowodowanego pozarem w pokoju
              powstalym z zapalenia sie grzejnika;

              93.ZYCH SYLWESTER, l.39. Wikariusz parafii Sw. Jakuba. Wiezien polityczny.
              Zmarl 11 lipca 1989 r. Cialo znaleziono na dworcu PKS.

              zwróćmy uwagę na datę ich zamordowania...ponoć wolna Polska już była....
              • radca Re: zbrodnie SB 20.04.04, 23:30
                oj... chyba jeszcze nie byla taka wolna
                moze tylko na papierze ? Mysle,ze wielu tez ogarnal strach - przed demaskowaniem
                i przed tym,ze zostana rozliczeni

                radca
                • santiago78 Re: zbrodnie SB 20.04.04, 23:34
                  i z tego strachu zakatowali księży?

                  tu jest problem grubej kreski, problem ludzi mazowieckiego, któzy nie
                  rozliczyli komuny, no cóż ale byli "honorowi" wobec układu przy Okrągłym
                  Stole...
Pełna wersja