mloda_tur
04.11.08, 19:21
Wczoraj wracając po weekendzie na uczelnię zakupiłam bilet w kiosku
ruchu i wsiadłam do tramwaju. Po skasowaniu biletu podszedł do mnie
kontroler i z uśmiechem na ustach powiedział "130 zl mandatu".
Zamarłam. Okazało się, ze bilet za 1,10, ktory zakupilam byl juz
nieobowiazujacym od 2 dni i obecnie kosztowal 1,30. Nie jestem z
tego wojewodztwa i nie mialam szansy dowiedziec sie o zmianie
cennika uslug komunikacji miejskiej a nie czytam za kazdym wejsciem
do tramwaju cennika znajdujacego sie na oknie, bo przepraszam... ale
kto czyta? Chce odwolac sie od tej decyzji, ale czy przysluguja mi
jakies prawa?