Temat dla "GW": Spędzanie uczniów na uroczystości

06.11.08, 00:04
Wróciły zagrania z czasów komuny, kiedy spędzano uczniów na pierwszomajowe
pochody. O co chodzi? Już wyjaśniam.

Miasto "zaprosiło" wybrane szkoły do uczestniczenia w obchodach z okazji 11.
listopada. Jak łatwo się domyśleć, takie "zaproszenie" niełatwo zignorować,
więc dyrektorzy są zmuszeni do wystawienia reprezentacji. Wyznaczają zatem
wychowawców i klasy do pojawienia się na uroczystościach, mimo że tego dnia
nauczyciele i uczniowie mają wolne.

Dzięki temu wyróżnieniu, jakim jest "zaproszenie" od miasta, nie dość, że
zmusza się ludzi do pracy w dzień wolny i sztucznie podbija frekwencję na
imprezie, to przy okazji łamany jest artykuł 53. konstytucji RP, bo oficjalne
obchody rozpoczynają się od mszy.

Czy naprawdę nie da się przyciągnąć ludzi na obchody Święta Niepodległości
inaczej niż sprowadzając ich siłą?
Pełna wersja