change12
13.11.08, 23:56
Miejska PO - POlityka na dziś nie na jutro
Wiodąca partia polityczna swojej działania skoncentrowała jak zwykle
na sobie. Rok po wyborach parlamentarnych nie przyniósł żadnego
przełomu. Jest jak było tylko w innych barwach politycznych. Powie
ktoś taka to reguła naszego świata lecz to może rzeczywiście, reguła
ale raczej taka która nie powinna być akceptowalna.
Szukam od dłuższego czasu wizji nowych melodii politycznych granych
przez lokalnych liderów PO dotyczących spraw naszego miasta
Bydgoszczy i regionu i jedyne co mogę znaleźć to te same twarze
z przyklejonym nienaturalnym uśmiechem. Myślę może ,ale patrząc na
program partyjny lepiej być nie może, bo trudno takie program
partyjny PO dla miasta znaleźć… Jedyne co znaleźć można to puste
frazesy….i puste strony internetowe w których prym wiedzie nieudana
pod względem marketingowym autokreacja osobowości…
Prym w frazesowości wiedzie młody wilk lokalnej PO o tych samych
inicjałach co partia właśnie, gotów w ramach interesów partyjnych
prowadzić lobbing za sprawami nie tylko partyjnymi…Tu, w takiej
filozofii myślenia nie liczy się pomoc miastu, pomoc dla regionu, a
liczy się gra, gra nie na jutro., a bieżące dziś…
Czym zatem gra PO…?, gra ciekno w układankę którą można nazwać
następne wybory najpierw europejskie, a potem samorządowe, nie
oferując nic a nic, a jedynie własne przepychanki wewnątrz partii….
Jak tu usunąć Piotrowską, a zamiast niej wstawić sekretarza
Kowalskiego, bliższego kolegę….byłby lepszym posłem, swoim posłem,
jak tu walnąć ze stołka Przewodniczącą rady miasta Jakutę, bo
przecież nie nasza, tylko z naszych list się dostała…i ma własne nie
partyjne zdanie, jak tu wstawić i obsadzić kolejnych członków partii
w Urzędzie Wojewódzkim, naszych, no może nie całkiem zawsze naszych
bo kolegom z SLD też pomóc można w ramach znajomości Papy, jak tu
wyróżnić naszego Wojewodę, bo przecież ten jest w końcu nasz,
posłuszny na sznurku i można go tam później na prezydenta miasta
dać…, bo nam bezpartyjnych osobowości nie trzeba, jak tu w końcu
połączyć zarządzanie partią z zarządzaniem interesami? Różnymi no
wiecie przecież trzeba lobbować… teraz nasi a robotę wykonać ktoś
musi….znaczy lepiej wykonać musi….przecież wiecie, jak tu posła
europejskiego dalej utrzymać?, no Tadzio jest przecież ok. 5 lat tam
w Brukseli jest i dobrze, że jest, a że z tego dla innych –
mieszkańców za wiele nie ma, ma dla nas być i jest…
Czy taka jest właśnie wizja? A raczej jej brak ma szansę
jakiegokolwiek powodzenia? Jak widać do tej pory tak…
nikt nie pyta, nikt nie osądza, nikt się nie zastanawia, ale też
nikt nie wie, że może być inaczej…, że partia to idee i wartości, w
które są motorem do zmian, do kreowania nowych pomysłów, do
wdrażania rozwiązań, do pomocy obywatelom, do pomocy sprawą ważnym
dla naszego miasta właśnie, do lobbowania za pozycją regionu, do
tworzenia i budowania strategii rozwoju na lata, na następne lat
trzydzieści w ramach współpracy z różnymi środowiskami
Do póki jednak w świadomości lokalnego PO nie zostanie dokonana
fundamentalna zmiana, fundamentalne przekonanie, że polityka to nie
stołki, to nie kto kogo, nie interesy PO, a idee wartości i wizje
my obywatele nie mamy co liczyć dziś...na jutro…