harypota
14.11.08, 16:56
Koło pierwszej z pół godziny spędziłem w CitiBanku naprzeciw
Klarysek. Pod bankiem stało dwóch łapsów ze SM i łapali wszystkie
samochody jadące nieprzepisowo Gdańską - wypisywali mandaty.
Pytanie:
Skoro tam nie wolno jeździć bo to w zasadzie deptak (tyle, że z
tramwajem) i jest niebezpiecznie dla pieszych, to dlaczego te ćwoki
nie stanęły koło Jedynaka i nie przeszkadzały samochodom we wjeździe?
Stojąc pod Klaryskami pozwalały na to, żeby istniało
niebezpieczeństwo na całej ulicy, a interesowała ich tylko kasa z
mandatów.
Popędzić tę pazerną prezydencką hołotę - mają dbać o bezpieczeństwo
a nie o budżet miasta!