Pogotowie ratunkowe nic nie umie

24.11.08, 11:04
Chciałbym napisac o całkowitym braku profesjonalizmu naszego
bydgoskiego pogotowia ratunkowego. Nieraz jestem zmuszony korzystac
z pomocy 999. Ostatnio wezwałem karetke do mojej żony. Okazało sie
że wcale nie przyjechał lekarz tylko ratownik medyczny, który wcale
nie wiedział jak się moją żoną zając. Najpierw gdzieś dwa razy
dzwonił a potem nie badając zabrał żone do szpitala. Stamtąd po
godzinie czasu żona spowrotem przyjechała do domu.
Nie wiem po co mi taka karetka jak nic nie pomaga tylko od razu do
szpitala. Ciekawa była reakcja lekarza w szpitalu, który stwierdził,
że moznabyło dac tylko zastrzyk i po problemie.
Wcześniej jak do żony przyjeżdżał lekarz pogotowia było inaczej.
Teraz to albo pogotowie odmawia wizyty albo od razu zawozi do
szpitala.
Kto tak wymyslił? Przecież miało byc lepiej...
Pełna wersja