"muzyka" a autobusach i tramwajach :/

25.11.08, 15:51
Nastała jakąs nowa głupia moda na słuchanie (własciwie puszczanie
przez gównarzerie) głosnej muzyki. Najbardziej to denerwuje w
autobusach nie dośc ze stoisz w korku to na dokładke czaszke
rozsadza Ci jakis łomot (zawsze jest to dzika techno łupanka albo
hip hop dla pijanych goryli). Nie denerwuje Was to? Może przewoznicy
powinni zabronic puszczania w ten sposób niby muzyki, tak jak
palenia?

Dzisiaj była niezła awantura w 52 z powodu trzech bezczelnych
szczyli i tej głosnej niby muzyki.
    • aniulka8503 Re: "muzyka" a autobusach i tramwajach :/ 25.11.08, 22:49
      no proszę panie itervention...wszystko przeszkadza???
      Płaczące dzieci źle, muzyka źle...to co trzeba zrobić aby było
      dobrze??? Kupić sobie samochód :)))
      A tak na poważnie...faktycznie gó...arze trochę przesadzają...już
      nie tylko z tą muzyką, ale ogólnie z zachowaniem...
      A co do mojego postu na temat naszego społeczeństwa...Ostatnio
      przekonałam się, że właściwie wiek nie robi znaczenia...tacy
      gó...arze też pchają się...
      Wczoraj jechała pani na wózku elektrycznym i wyobraźcie sobie że nie
      mogła wjechać bo dwie szczeniary (maks 16 lat) stały w miejscu dla
      wózków i patrzyły na babcię nawet nie drgnęły...
      Ja uważam, że wszystkie tego typu zachowania (i młodzieży i
      dorosłych i starszych) trzeba tępić...Za słowo "tępić" uważam
      zwracanie uwagi...Bo inaczej za kilka lub kilkanaście lat to nasze
      dzieci czy wnukowie nie będą wiedziały jak należy się
      zachowywać...Bo taki maluch słysząc przekleństwa, później sam
      zacznie przeklinać...i dojdzie do tego, że Polacy nie będą w ogóle
      wiedzieli co oznacza słowo kultura czy dobre wychowanie...Bo
      przecież to MY jesteśmy autorytetem dla tych małych dzieci...
    • piehemoth Re: "muzyka" a autobusach i tramwajach :/ 26.11.08, 10:58
      Najprostszy sposób na hiphop - własna muza na uszach. Słuchawki na gumkach (na
      zewnątrz może być bombardowanie, a my słyszymy TYLKO Pink Floyd/Slayera/coś na
      poziomie artystycznym wyżej wymienionych), z drugiej strony - nikt w autobusie
      nie wie, czego słuchasz. A małpy w dresach, słuchające gówna z komórek (młodzież
      teraz inaczej nie słucha - tylko z komórek), mogą się udławić swoim badziewiem.
      Pozdrawiam.
      • coooler1 Re: "muzyka" a autobusach i tramwajach :/ 26.11.08, 15:06
        też cofa mi się jak słysze jak jakiś szczeniak słucha takiego
        brzdękania.
        najchętniej roztrzaskałbym mu tą komórkę na tym pustym łbie.
Pełna wersja