Śmieci precz ze szkolnych sklepików!

05.12.08, 16:41
"Kapitalny pomysł - chwali Rafał Zwoliński, zastępca dyrektora
wydziału zdrowia i polityki społecznej Urzędu Miasta".
No nieźle - zszokowany genialnością pomysłu Dyrektor Wydziału
Zdrowia (!). Kontrola asortymentu w szkolnych sklepikach to
codzienność w normalnych krajach europejskich - choćby w GB, a ze
dwa lata temu wprowadzony również w wielu stanach USA.
O, Panie, cóż za ludzie nami rządzą. Jeden jeździ do Amsterdamu,
żeby ściągnąć jakieś pomysły "na miasto", inny za kapitalne i
odkrywcze uznaje patenty z codziennej praktyki innych państw.
W normalnym mieście to WY, panowie i panie z UM, utrzymywani za
NASZE pieniądze, bylibyście zobowiązani do przedkładania mieszkańcom
ciekawych i nowatorsich pomysłów i propozycji. Ale to w normalnym
mieście...
    • mycitybydgoszcz Re: Śmieci precz ze szkolnych sklepików! 05.12.08, 19:25
      Zgadzam sie z Twoim komentarzem. Dodam jedynie, ze za sprzedawanie
      junk food w szkolach odpowiedzialni sa bezmyslni dyrektorzy.
      Stworzenie szkolnego baru kanapkowego jest dla nich za trudne, bo
      trzeba zapoznac sie z przepisami dotyczacymi masowego zywienienia,
      bhp no i Sanepid na glowie. Lepiej zwalic wine na dzieciaki, ze one
      i tak chca tylko jesc slodycze i chipsy. Ciekawe, czy pedagodzy i
      dyrektorzy do tematu zywienia podchodza w ten sam sposob do swoich
      dzieci, mowiac dosadnie, olewajac ich diete? Na pewno nie, ale cudze
      dzieci, to nie wlasne.
    • fanfaroni Śmieci precz ze szkolnych sklepików! 06.12.08, 12:16
      Podstawa to uświadomienie rodziców że lepsza dla własnych dzieciaków
      jest kanapka i w miarę naturalny sok w kartonie lbo woda niż chipsy
      baton i cola by dzieciak za jakiś czas nie wyglądał jak mały
      hipopotam ;-)
Pełna wersja