Jest nadzieja ,że nie zniszczą Starego Rynku!!

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.12.08, 17:23
Podpisy na wagę odbudowy zachodniej pierzei
Na początku przyszłego roku konkurs na zagospodarowanie Starego
Rynku. Wygra najlepsze rozwiązanie
sit, Sobota, 20 Grudnia 2008


Grupa młodych bydgoszczan zebrała 2600 podpisów pod apelem o
rekonstrukcję historycznej zabudowy na Starym Rynku. Wczoraj
spotkali się z prezydentem.

Przykłady zaprezentowane we wrześniu przez Miejską Pracownię
Urbanistyczną wywołały prawdziwą burzę. Wiele osób potraktowało je
jak projekty, które mogą zostać zrealizowane. To jednak tylko
przedsmak tego, co będzie czekać nas w przyszłorocznym konkursie
architektonicznym. Mimo wszystko, duża część bydgoszczan uważa
konkurs za chybiony, lansując powrót do historycznej zabudowy.
Podobnie myślą członkowie Klubu Młodych Twórców, który działał przy
Zespole Szkół Administracyjno-Ekonomicznych.

Reklama
- Gdy powstały propozycje Miejskiej Pracowni Urbanistycznej, kilka
osób zadzwoniło do mnie i zastanawiało się, czy można w jakiś sposób
zaprotestować - mówi Marta Idzik-Ropa, emerytowana nauczycielka,
która opiekowała się kołem. - Tak powstał nasz apel. Młodzi ludzie
zaczęli zbierać podpisy. Karty rozprowadzaliśmy wśród znajomych,
pomogły nam ekspedientki z kilku sklepów. Listy chodziły po całej
Bydgoszczy: Szwederowie, Bartodziejach, Fordonie... W sumie
zebraliśmy 2400 podpisów na koniec akcji, również Społeczny Komitet
Odbudowy Zachodniej Pierzei przysłał do nas pismo, w którym
proszono, by uwzględnić ponad 200 członków stowarzyszenia
popierających naszą petycję. Chcemy ją również przedstawić radnym.

- Nie wybraliśmy jeszcze żadnego konkretnego projektu, tylko szukamy
najlepszego rozwiązania. Na początku przyszłego roku zostanie
ogłoszony konkurs architektoniczny. Nikomu nie zabronimy
zaprojektowania historycznej rekonstrukcji. Najlepszą pracę wybierze
niezależne jury z przewodniczącym sekcji architektury Komitetu
Architektury i Urbanistyki Polskiej Akademii Nauk profesorem
Konradem Kuczą-Kuczyńskim jako przewodniczącym - mówi Grzeorz Rosa,
dyrektor Miejskiej Pracowni Urbanistycznej.

Pełna wersja