świąt tradycyjnych

24.12.08, 21:49
wczoraj, po dniu całym dniu w firmie, tyrałam sobie w kuchni, jak pewnie
większość z nas, piekłam ciasteczka, mieszałam kapustę z grzybami i
doprawiałam barszcz i naszła mnie myśl, że po co to wszystko, że dziecko i tak
tylko na prezenty czeka i to one dla niego najważniejsze są, że co on z tych
świąt i zamieszania wokół wyniesie, że tak naprawdę to jakiej tradycji się
nauczy, skoro przygotowania do świąt to dla niego przykry obowiązek
posprzątania pokoju i nic więcej... więc?

po co?

a potem naszło mnie kolejna myśl, że ja też kiedyś tak podchodziłam do świąt,
że nie cierpiałam sprzątania, gotowanie tysiąca potraw uważałam za bzdury,
jako dziecko całe święta to oczekiwanie na prezenty, potem to już gorzej, bo
to, co chciałam dostać, było dla rodziców za drogie, reszta była jakby z
zastępstwie...

ale mimo wszystko, "coś" jednak mnie skłania dziś do pieczenia ciasteczek,
które wraz z zapachem przynoszą świąteczny nastrój, "coś" każe mi w mrozie myć
okna, "coś" każe mi po całym dniu w pracy tkwić w kuchni i mieszać kapustę z
grzybami. i to chyba właśnie jest tradycja. ale teraz to ja ją tworzę.

i życzę Wam (po nieco przydługim wstępie) abyście zaszczepiały tradycję w
Waszych dzieciach, bo ona w nich zostanie. no i oczywiście tradycyjnie ;) -
Wesołych Świąt
    • jusiadyk Re: świąt tradycyjnych 27.12.08, 00:28
      Aniu, polecam, oglądany już zapewne przez Ciebie nie raz
      film "Skrzypek na dachu". Tewje w wielu miejscach tego filmu mnie
      rozczula, między innymi wtedy kiedy zastanawia się co to naprawde
      jest i po co jest tradycja.
      Ale najbardziej rozczula mnie w dwóch momentach: gdy żegna się na
      dworcu ze swoją drugą córką, którą prawdopodobnie widzi ostatni raz
      w życiu i gdy pyta swoją żonę po 25 latach małżeństwa:
      - Czy Ty mnie kochasz?
      - Czy ja Cię co?
      - Czy Ty mnie kochasz?
      - No przecież od 25 lat piorę Ci, gotuję, urodziłam Ci córki, żyję
      z Tobą, ceruję Twoje portki...
      - No tak ale czy Ty mnie kochasz?
      i tak dalej... piekna scena!
      No tak, miało byc o tradycji a wyszło o miłości. Więc...życze Wam
      wszystkim miłości.
Pełna wersja