Czas wracać z emigracji do Bydgoszczy!

29.12.08, 10:11
"rozmowy z inwestorami pozwalają wierzyć, że nie będzie gorzej"
"średnia pensja w Bydgoszczy jest jeszcze niższa niż w kraju, ale będzie rosnąć"

Grześkowiak mógłby założyć kabaret. Może to by rozsławiło nasze miasto...
    • arafat11 Re: Czas wracać z emigracji do Bydgoszczy! 29.12.08, 10:56
      pan grzeskowiak mowi chyba o rozmowach z inwestorami w parku
      przemyslowym, ale tam nikogo jeszze naprawde nie ma, wiec trudno
      wierzyc ze ni bedzie gorzej....
      a i faktycznie srednia pensja nizsa niz wkraju plus zapewnienie( ze
      nie bedzie gorzej) sa jak widac dla wizjonera grzeskowiaka gwarantem
      powrotu emigrantow....gratuluje wizji i poczucia humoru!
      • wielka_bydgoszcz A gdzie strefa ekonomiczna w Bydgoszczy? 29.12.08, 11:08
        Gdzie strefa ekonomiczna w Bydgoszczy, która da pracę? Ile Bydgoszcz wyda
        pieniędzy na te z góry skazane na niepowodzenie przedsięwzięcie?
      • maja92 Re: Czas wracać z emigracji do Bydgoszczy! 05.01.09, 23:15
        Lucent namawia ludzi do powrotu?

        No to super, bo mi w 1998 roku kazali wyniesc sie z Bydgoszczy do
        Dublina, bo moja praca tam tez szla...
        Znaczy kochany Lucent Techonologies twierdzi, ze po 10 latach sie
        zmienilo w firmie i mozna wracac na Pilicka?
        Ciekawe...tutaj cicho i nie zachecaja do zadnych powrotow...

        Pozdrowienia
    • fanfaroni Czas wracać z emigracji do Bydgoszczy! 29.12.08, 11:32
      "Emigranci oczekują też informacji o tym, jak się żyje w Bydgoszczy
      zwykłym mieszkańcom."

      trzeba ich uświadomić żeby wiedzieli w co sie ładują - pensje niższe
      niz srednia krajowa za to ceny np. wody i ścieków w czołówce kraju
      jak nie najwyzsze w kraju. Władze miasta chcą sprzedać KPEC więc
      pewnie do wysokich cen wody dojdą wysokie koszty ciepła, do tego
      ciegłe korki w całym mieście niemal przez cała dobę, na drogach
      można zgubićzawieszenie od wyrw w jezdni i nierówności. jedynie
      wasze oko będą "cieszyły" szpetne wiewiórki na rondach i kwiatki, no
      ale jak ten domek ta dwójka ze zdjęcie wybuduje to pewnie ładniejsze
      kwiatki będą mieli w ogródku ;-)
      • iron_1984 Re: Czas wracać z emigracji do Bydgoszczy! 29.12.08, 12:00
        fanfaroni napisał:

        > jedynie wasze oko będą "cieszyły" szpetne wiewiórki na rondach i
        > kwiatki, no ale jak ten domek ta dwójka ze zdjęcie wybuduje to
        > pewnie ładniejsze kwiatki będą mieli w ogródku ;-)

        Tylko że oni budują ten domek "za miastem".
        Czyli kwiatków w Bydgoszczy nie przybędzie.
        Chyba że na wiosnę żeby odwrócić uwagę kierowców
        od dziurawych ulic.
        • fanfaroni Re: Czas wracać z emigracji do Bydgoszczy! 29.12.08, 12:38
          Od dziurawych ulić to już odwracają uwagę te dajace po oczach
          bilbordy m. innymi na Fordońskiej w okolicach Łęczyckiej ;-)
          • iron_1984 Re: Czas wracać z emigracji do Bydgoszczy! 30.12.08, 11:40
            Te bilbordy to tak dają po oczach że czasem nic się nie widzi.
            Zwłaszcza jak pada deszcz albo mgła jest.
    • volt2000 Bydgoscy Emigranci zostawajcie na Wyspach 29.12.08, 12:32
      w Byrzydgoszczy naprawdę nie ma szans na godne życie dla tak wielkiej liczby
      ludzi, no chyba że satysfakcjonują was zarobki na poziomie 1-1,2tyś. Ja sam
      chociaż nie wyjechałem z Byrzydgoszczy za granicę obecnie niestety przeprosiłem
      się z największą polska wsią zwaną Warszawą i tam od nowego roku "emigruję" Jak
      chcecie wracać do Polski to szczerze polecam naprawdę duże(jak na Polskę)
      miasta: W-wa, Gdańsk, Poznań, Wrocław, Kraków ale Brzydgoszcz omijajcie naprawdę
      dużym łukiem
      • frych47 Re: Bydgoscy Emigranci zostawajcie na Wyspach 29.12.08, 13:00
        volt2000 napisał:

        > szczerze polecam naprawdę duże(jak na Polskę)
        > miasta: W-wa, Gdańsk, Poznań, Wrocław, Kraków ale Brzydgoszcz omijajcie naprawd
        > ę
        > dużym łukiem

        Poznań, Gdańsk nie są aż takie duże,Łódź np. większa.

        Tylko Metropolia Bydgoska
      • komix1 Re: Bydgoscy Emigranci zostawajcie na Wyspach 29.12.08, 13:27
        Hej volt2000, w sumie ciesze się, że wyjeżdżasz do Wawy i - prośba - nie wracaj
        za szybko. Jak sobie tam postoisz w korkach wielokrotnie większych niż w
        Bydgoszczy w czasie remontu Focha, spędzisz dwie - trzy h na dojazd do pracy
        (jeśli takową znajdziesz, oczywiście), zapłacisz za kawalerkę 1500 PLN, to
        jeszcze zatęsknisz.
        W Bydgoszczy można znaleźć całkiem fajną i sensowna prace. Ja na swoje zarobki
        nie narzekam, wielu znajomych, nawet pracujących w urzędach, zarabia grubo ponad
        2000 netto, kolega - jeszcze student - w Alcatel Lucent dostaje sporo więcej.
        Sprawdź, ile pracowników szukają firmy IT. Masz głowę na karku i jakąś wiedzę -
        dasz sobie radę. Czy to w Bydgoszczy, czy też w Poznaniu, Krakowie czy Gdańsku.
      • coooler1 Re: Bydgoscy Emigranci zostawajcie na Wyspach 29.12.08, 15:50
        Volt2000
        To miasto nazywa się Bydgoszcz. Nie wracaj tu, nie potzebujemy tu
        takich oszołomów. Już widzę słomę która wystaje ci z butów we wsi
        Warszawa.
        • volt2000 odpowiedź dla Komix 1 oraz cooler 1 29.12.08, 17:52

          Komix 1: może Ty się cieszysz, że ja wyjeżdżam do W-wy (największej wsi Polski-
          osobiście mam alergię na tą wieś, ale cóż…), ale ja nie. Chętnie bym tutaj
          został nadal, ale to miasto naprawdę nie daje dużych możliwości dla ludzi
          wykształconych w ścisłych dziedzinach. Odpowiadając Tobie w sprawie korków to
          prawda po wsi jeździ się dość fatalnie, ale na szczęście jest tam metro. Co do
          kosztów wynajęcia kawalerki to 1500 to mały pikuś jak ktoś porządnie zarabia w
          stolicy – to tak ja Bydzi dać max, 500. Co do samej pracy ja jadę do Warszawy,
          bo praca w Bydzi mnie już nie satysfakcjonuje ani pod względem finansowym ( te
          Twoje ponad 2tyś netto to ja już zarabiałem w Bydzi ponad 5 lat temu) ani
          zawodowym. Niestety, ale w Bydzi nie ma dużych korporacji i central gdzie można
          naprawdę awansować. Piszesz, że Alcatel i praca w IT ok. niech Ci będzie może to
          i nawet dość rozsądna firma (chodź obecnie z problemami), a co z resztą
          bydgoszczan. Ja swój wpis wpisywałem z perspektywy przeciętnej bydgoskiej
          rodziny a nie własnym. Tobie, mi i kilku jeszcze innym się może i dobrze powodzi
          w tej Bydzi ale większości niestety nie i to dla nich to miasto nie ma nic do
          zaoferowania.

          coooler1

          Wiem dobrze jak nazywa się miasto, w którym mieszkam, sformułowania Brzydgoszcz
          używam w odniesieniu do jej architektury. O moją słomę się nie martw, zajmij się
          raczej własną.
          • a_creep Re: odpowiedź dla Komix 1 oraz cooler 1 29.12.08, 18:04
            > Komix 1: może Ty się cieszysz, że ja wyjeżdżam do W-wy (największej wsi Polski-
            > osobiście mam alergię na tą wieś, ale cóż…), ale ja nie.

            Przeprowadzasz się z jednego miasta, które nienawidzisz do innego, na które masz alergię. Może czas
            się zastanowić i zamieszkać w mieście, które się lubi?

            > Chętnie bym tutaj został nadal

            Czemu skoro tak się nie podoba?

            > sformułowania Brzydgoszcz używam w odniesieniu do jej architektury

            Mam wrażenie, że ty nawet w Bydgoszczy nie byłeś. Co ci się w tej architekturze niby tak nie podoba?!
          • komix1 Re: odpowiedź dla Komix 1 oraz cooler 1 29.12.08, 18:50
            > Co do kosztów wynajęcia kawalerki to 1500 to mały pikuś jak ktoś porządnie > zarabia w stolicy – to tak ja Bydzi dać max, 500.
            Średnia płaca w Wawie jest wyższa od bydgoskiej około pół raza, więc nie przesadzaj z tymi proporcjami

            > Twoje ponad 2tyś netto to ja już zarabiałem w Bydzi ponad 5 lat temu)
            Sam pisałeś o zarobkach rzędu 1000 - 1200 PLN, więc dałem przykład. Przykładów ludzi zarabiających dwa, trzy razy tyle co średnia krajowa nie podawałem.

            > Ja swój wpis wpisywałem z perspektywy przeciętnej bydgoskiej
            > rodziny a nie własnym.
            Właśnie pisałem o przeciętnych bydgoskich rodzinach

            > Tobie, mi i kilku jeszcze innym się może i dobrze powodzi
            > w tej Bydzi ale większości niestety nie i to dla nich to miasto nie ma nic > do zaoferowania.
            Znam wielu, którym Bydgoszcz, mimo niezaprzeczalnych wad, się podoba i nie żyją w przekonaniu, że marnują tutaj swój czas i potencjał.

            Znam tez naprawdę wielu, którzy wyjechali za granicę i - poza może`kilkoma przypadkami - jakiejś furory i szału na Wyspach nie zrobili. I wielu z nich myśli o powrocie. Do Bydgoszczy właśnie
          • piehemoth Re: odpowiedź dla Komix 1 oraz cooler 1 30.12.08, 17:52
            Racja, ale czyja to wina? Nieudolnych władz, a raczej udolnych, bo skutecznie
            niszczących miasto z premedytacją na rzecz Torunia. Gdyby kondomowi i jego
            przydupasowi naprawdę zależało na rozwoju miasta, to dawno podjęliby kroki w
            kierunku rozwoju firm.
            Na początku lat 90-tych mieliśmy najwięcej siedzib banków w Polsce. Wtedy
            politycy nie przeszkadzali w rozwoju tak jak teraz. Bo biznes w miarę
            możliwości, będzie się rozwijał. Miasto też. Tylko, jeśli będzie się im kładło
            kłody pod nogi, to nie będzie to rozwój na miarę oczekiwań, w rezultacie będzie
            to regres (na tle reszty kraju).

            volt2000 napisał:

            Niestety, ale w Bydzi nie ma dużych korporacji i central gdzie można
            > naprawdę awansować. Piszesz, że Alcatel i praca w IT ok. niech Ci będzie może t
            > o
            > i nawet dość rozsądna firma (chodź obecnie z problemami), a co z resztą
            > bydgoszczan. Ja swój wpis wpisywałem z perspektywy przeciętnej bydgoskiej
            > rodziny a nie własnym. Tobie, mi i kilku jeszcze innym się może i dobrze powodz
            > i
            > w tej Bydzi ale większości niestety nie i to dla nich to miasto nie ma nic do
            > zaoferowania.
    • splaris Czas wracać z emigracji do Bydgoszczy! 29.12.08, 14:03
      Grześkowiak !!! , zmień nazwisko na Wodolej, na wyspy to Ty jedziesz
      na zakupy.Z znajomych którzy tam są , nikt nie wraca , bo do
      czego ?, do tej biedy ..... . Życie tańsze niż u nas,za wynajęcie
      całego domku płacą tyle co za wynajęcie mieszkania w Bydgoszczy , na
      dwójkę małych dzieći dostają tyle co za miesiąc pracy w polsce.A
      jak słyszą o Dombrowiczu i jego przygłupach, to sorki ... ,pytają
      się tylko czy z Bydgoszczy ..... jeszcze coś zostało.
    • bigcharles Czas wracać z emigracji do Bydgoszczy! 29.12.08, 14:03
      Bydgoszcz jest wspaniałym miejscem na rodzinę i wypoczynek.
      Przez ostatnie 2 lata wiele się zmieniło nie tylko w wyglądzie ale
      i kulturze. Wróciła do nas dobra muzyka i można się tu naprawdę nabawić
      zwłaszcza w letnie koncerty. Dziś bym naprawdę z tąd nie wyjechał choć bym miał
      zarabiać miliony. Bydgoszcz bardzo szybko nadrobiła braki i jest naprawdę
      ekskluzywnym Miastem ...a nie wsią .
      • marsianin Re: Czas wracać z emigracji do Bydgoszczy! 29.12.08, 14:34
        Wystaw przygłupie głowę z ratusza , albo przejedz się ul. Królowej
        Jadwigi , to zobaczysz jak wygląda Bydgoszcz. Dombrowicz to miasto
        doprowadził do ruiny, faceta powinńi zamknąć w klatce z
        napisem "niebezpieczny dla środowiska" , bowiem jego pomysły trącają
        wariatkowem
    • tech80 Panie Grześkowiak czas przestać lać wodę! 29.12.08, 14:34
      do kabaretu a nie rządzić miastem
    • tytt Re: Czas wracać z emigracji do Bydgoszczy! 29.12.08, 16:01
      ja wole, żeby nie wracali. a to ze względu na to, że wyjechało sporo ulicznego
      bandytyzmu. po co mają wracać?
      • jarrys Re: Czas wracać z emigracji do Bydgoszczy! 29.12.08, 16:12
        tytt napisał:

        > ja wole, żeby nie wracali. a to ze względu na to, że wyjechało sporo ulicznego
        > bandytyzmu. po co mają wracać?
        jakie ty masz pojecie palo,o ludziach ktorzy wyjechali i tam zyja?za kogo ty sie uwazasz?siedzisz na debilnej posadzce po znajomosci i obrazasz uczciwych ludzi.
        • tytt Re: Czas wracać z emigracji do Bydgoszczy! 03.01.09, 19:00
          jarrys napisał:

          > tytt napisał:

          > jakie ty masz pojecie palo,o ludziach ktorzy wyjechali i tam zyja?za kogo ty si
          > e uwazasz?siedzisz na debilnej posadzce po znajomosci i obrazasz uczciwych ludz
          > i.

          1. zabawna uwaga o mojej posadzie :)
          2. nie pisałem o wszystkich przecież, ale takie rzeczy trzeba umieć wychwycić
          (patrz: czytanie ze zrozumieniem)
    • arafat11 Czas wracać z emigracji do Bydgoszczy! 29.12.08, 22:03
      chyba nikt nie wierzy, ze po jakims spotkaniu w londynie
      ktokolwiekwroci z emigracji( mam na mysli osobe, ktora nie
      postanowila wrocic sama z jakichs powodow).nie oszukujmy sie, cala
      ta akcja ma charakter wylacznie propagandowy, podobnie jak slowa
      premiera tuska o wczesniejsza akcja promocyjna wroclawia na ten
      temat. tyle tylko ze wroclaw byl pierwsy i dzieki temu osiagnal
      wiele marketingowo, a bydgoszcz juz teraz nie osiagnie nic, bo raz
      ze za pozno, a dwa ze nie przebije sie z oferta rywalizujac z
      poznaniem czy warszawa....nie mowiac o tym, ze niestety nie moze
      wiele zaoferowac bo nowych inwestcji( poza marketami) w miescie nie
      uswiadczysz, dodajac do tego kompletny marazm inwestycyjny miasta(
      poza kwiatkami na rondzie i uliczkami osiedlowymi)na prawde poza
      sentymentem nie wiele mozemymy zaoferowac emigrantom...
    • malepiffko to jest kryzys czy nie? 30.12.08, 07:48
      bo gazeta sama sobie przeczy. tu namawia polakow do powrotu, bo jest
      kwitnaco gdzie indziej piszac jak to jest zle i ile to ludzi straci
      prace.
      • flyngirl wyjeżdżać, niekoniecznie na Wyspy 30.12.08, 09:45
        Przyjechałam do Bydgoszczy 1,5 roku temu, dostałam pracę, było ok, choć
        tęskniłam za Gdańskiem, ale Bydgoszcz też jest ładna, zmienia się.
        Od listopada nie mam pracy jak i 4 moje koleżanki z naszego oddziału firmy, na
        nową nie ma szans, nie teraz, nie tutaj... wyjeżdżam... wystarczy inne miasto...
        Kogo chcą oszukać że jest lepiej??
        • swiniopas6 Re: wyjeżdżać, niekoniecznie na Wyspy 30.12.08, 16:57
          To przykre, ze stracila Pani prace ale takie rzeczy sie
          zdarzaja w kapitalizmie. Bydgoszcz jest tutaj w o wiele
          lepszej sytuacji niz prawdziwe zadupie jak Bialystok.
          Kiedys bedac w Gdansku patrzylo sie tesknie na morze- bo za
          horyzontem byla praca i nowe zycie. Dzisiaj Bydgoszcz w tym
          wzgledzie wcale nie gorsza. Europa stoi otworem, wystarczy co
          jedynie wskoczyc w samolot a pracy mozna szukac w internecie,
          siedzac w bydgoskim domu. Zycze powodzenia.
    • polynomial Czas wracać z emigracji do Bydgoszczy! - bzdura! 30.12.08, 21:38
      List otwarty do ubezpieczonych w ZUS
      Robert Gwiazdowski

      Przypomnijmy dziś list, który wystosował dwa lata temu Robert Gwiazdowski, były
      prezes rady nadzorczej ZUS.

      Drodzy Ubezpieczeni,

      Agresję wielu z Was wywołały moje słowa, żeby nie liczyć na emerytury z ZUS.
      Jest ona o tyle zrozumiała, że politykom udało się wam wmówić, że jesteście
      „ubezpieczeni”, płacicie „składki” i w ten sposób „oszczędzacie” na własne
      emerytury. Tymczasem Wasze pieniążki, które co miesiąc pod przymusem i groźbą
      kary pozbawienia wolności, są Wam pobierane pod mylącą nazwą „składki
      ubezpieczeniowej” są po prostu ordynarnym podatkiem celowym, przeznaczanym
      prawie w całości nie na Wasze przyszłe emerytury, tylko na wypłatę świadczeń dla
      aktualnie je otrzymujących emerytów i rencistów.

      W związku z tym w ZUS-ie nie ma w ogóle żadnych pieniędzy. Nie ma ich też w OFE.
      Nie mogą one inwestować za granicą. Nie mogą też kupować nieruchomości w Polsce.
      Dlatego na wzroście cen polskich nieruchomości zarabiają emeryci holenderscy i
      niemieccy, bo ich fundusze emerytalne mogą inwestować bezpośrednio w
      nieruchomości w Polsce i właśnie to robią.

      Tymczasem 60% środków, które ZUS przekazuje do OFE, lokują one w „bezpiecznych”
      i „dobrze oprocentowanych” obligacjach skarbowych. A Skarb Państwa przekazuje
      je... z powrotem do ZUS, żeby starczyło na dzisiejsze wypłaty. A i tak nie
      starcza, więc ZUS zaciąga kredyt komercyjny w bankach!!! A skąd będą pieniądze,
      na spłatę tych kredytów i na wykup obligacji???

      Wy je zapłacicie moi drodzy ubezpieczeni i Wasze dziatki (o ile oczywiście
      zdecydujecie się je spłodzić) w postaci wyższych podatków w przyszłości. Bo skąd
      Skarb Państwa weźmie pieniądze na wykup tych „dobrze oprocentowanych” obligacji
      i na kolejną dotację do ZUS na spłatę zaciągniętych kredytów? Od
      „ubezpieczonych” podatników je weźmie. Zapłacicie więc odsetki od swoich
      własnych pieniędzy, które dziś są Wam odbierane na „ubezpieczenie”.

      System państwowych ubezpieczeń emerytalnych to, jak pisał Milton Friedman,
      „łańcuszek świętego Antoniego”. Płacimy dziś na emerytury naszych dziadków i
      rodziców w nadziei, że nasze dzieci i wnuki będą płaciły na nasze. Problem tylko
      w tym, że dzieci robimy coraz mniej - no bo przecież na swoje emerytury właśnie
      „oszczędzamy” w ZUS i w OFE. Więc po co nam dzieci? Nie mamy zresztą za dużo
      pieniędzy na ich utrzymanie, bo przecież połowę wynagrodzenia zabiera nam...
      ZUS!!! A te, które w przypływie nierozwagi spłodziliśmy, posłuchały, zdaje się,
      rady Pana Prezydenta i „spieprzają” do Londynu.

      I tak sobie myślę, że ktoś musi to wam uświadomić. Już w 1999 roku, jak
      zaczynała się reforma emerytalna, Krzysztof Dzierżawski napisał o reformie
      artykuł: „Fakty. Mity. Sofizmaty.” Nie było jednak wówczas zbyt wielu chętnych,
      żeby go opublikować. Nic dziwnego! OFE wydawały wówczas 2 miliardy złotych na
      reklamę palm, pod którymi będą wypoczywali emeryci, jak się do nich zapiszą.
      Dziś już chyba wiadomo, że to była tapeta na ścianie, a nie żadne Hawaje.
      • andrzej_kaniecki eeeech,duzo by mozna tutaj pisac - naprawde duzo 02.01.09, 14:43
        i jedno moge minn stwierdzic,ze Pan Grzeskowiak - nie ma zbyt duzego
        pojecia o tych sprawach.....

        pojechac na te niby " wyspy " - to se moze, ale co be dzie z tego
        wynikalo ? .." skrzyknie " kogos do napisania kilka wypowiedzi " -
        jak to sie niby juz " pakuja do powrotu " nasi Bydgoszczanie - bo
        tam nie da sie juz tak zyc - jak to ma miejsce w Bydgoszczy itp itp

        .... ale to sa tylko slowa przesiakniete wielkim picem i jaks tam
        tania propaganda.....czyzby to mialo na celu odwracanie uwagi od
        waznych problemow - tutaj w naszym miescie ?

        AK
        • andrzej_kaniecki jesli wracac - to po co ? do czego ? i z czym ? 02.01.09, 14:47
          ..i to sa podstawowe pytania - na ktore nalezy szukac odpowiedzi.

          AK
          • nie_ludowicom Wracać do Ludowic? 02.01.09, 15:27
            Czy będzie jakaś kampania wracać do Ludowic? Szczególnie dla tych co urodzili
            się w Ludowicach?
Pełna wersja