czarny chrysler zajeżdzający drogę

29.12.08, 12:27
Witam,
podzielę się bardzo niemiłą sytuacją, która mnie spotkała wieczorem na ulicach
Bydgoszczy. Jechałam przez Rondo Toruńskie w kierunku Jana Pawła II i na tym
odcinku 3 razy zajechał mi drogę z gwałtownym hamowaniem przede mną czarny
chrysler. Kierowca zdecydowanie robił to "specjalnie". Byłam przerażona - tym
bardziej, że jechałam z dzieckiem.
Wcześniej nie sprowokowałam go swoim zachowaniem typu wepchnięcie na jego pas
albo nie ustąpienie pierwszeństwa. Nie wiedziałam jak się zachować i co się
robi w takich sytuacjach.

Co się robi??!!??

Sytuacja trwała ok 2 minut, ale już dawno nie czułam takiego strachu. Na
światłach skrzyżowania z Glinki auto przejechało na czerwonym i tyle go
widziałam. Na szczęście!
    • muvon200 Re: czarny chrysler zajeżdzający drogę 29.12.08, 15:34
      Współczuję, to bardzo stresujące. Kiedyś trąbnąłem na karka (jechał
      corsą a nie beemką więc skąd miałem wiedzieć) i na skrzyżowaniu po
      15 km wysiadł i wali do mnie. Struchlałem. Też nie wiedziałem co
      zrobić. Myślę, że najgorsze w takim wypadku to się zatrzymać albo
      uciekać. Pewnie wyjąłbym telefon i zaczął dzwonić na 112. Ale tak co
      by widział. Numerki pani zapamiętała?
Pełna wersja