Sylwester u Sowy? NO!!!

01.01.09, 06:49
Kibicowałam Sowie od dawna. Można powiedzieć, że byłam jego fanką.
Pewnie dlatego, że kocham jeść a jedzenie u niego pyszne.
Zaczęło się dawno, jak posmakowałam pierwszych pyszności na
Dworcowej. Bo na Pomorskiej bywałam rzadko. A dlaczego? - nie lubię
słodkiego:)
Ale jak otworzył cukiernię na Dworcowej wpadłam w zachwyt, i nie
tylko ja.
Potem Mostowa.
Boże, jak ja się ucieszyłam jak się dowiedziałam, że zbuduję
restaurację!!!
Jeszcze fundamentów nie było a już się modliłam o Sylwestra u Sowy!:)
A póki co, zachwycałam się pysznościami.
Dalej nie przepadałam za słodkim. Ale u Sowy i słodkie mi smakowało,
i szpinak (którego też nie znosiłam), i wszystko...
W końcu się doczekałam.
Oczywiście zadawałam pytania - przed rezerwacją.
1.Czy będzie można palić przy stolikach? - Tak.
2.Do której zabawa? - Do ostatnich gości.
3.Nasz stolik na ile osób? - Na cztery.
4.Ile alkoholu? - Pół litra na osobę i lampka szampana.

No i poszliśmy.
Jedyne co nas nie zawiodło to jedzenie. BOSKIE!!!
A reszta?

1.Czy będzie można palić przy stolikach?

Okazało się, że nie.
Właściwie - mimo, że jestem paląca - nie miałabym nic przeciw temu (
a wiele osób by to zachęciło) gdyby nie to, że poczułam się oszukana!
Bo to ustala się przy kupnie biletów!!!
Wyznaczono palącym miejsce... przed toaletami - jak niegrzecznym
uczniakom:/
Gdyby powiadomiono mnie o tym przy kupnie biletów, kupiłabym i
byłoby w porządku. Ale kłamstwo i stawianie ludzi przed faktem
dokonanym...

2.Do której zabawa?

I tu zmyłka! Do ostanich gości, tylko, że około 4 zespół grający się
spakował i puszczono muzykę mechaniczną, w dodatku bardzo cicho - aż
goście protestowali - domagając się głośniej!!! A mojej sąsiadce,
wyraźnie powiedziano DOBRANOC!

3.Nasz stolik na ile osób?

I tu niespodzianka - okazało się, że na 8. Nie wiem czy dla
wszystkich, ale dla nas to duża różnica.

4.Ile alkoholu?

Okazało się, że lampka szampana i... pół litra na osobę.
A dodatkowe pół litra wódki kosztowało............. 100 złotych!!!

Za tą samą cenę (600 złotych od pary) w Dolce Vita:

"Wliczone w cenę: alkohol bez ograniczeń, posiłki ciepłe, zimne,
desery"
I nie tylko tam.

Podsumowując - dobre jedzenie to mało!
Bo nikt, naprawdę nikt nie lubi być oszukiwany, manipulowany:/

Byłam zniesmaczona - nie tylko ja.
Spokojnie - wytrzymałam bez palenia, pół litra nam starczyło (ale
zabawa za krótka, żadnych atrakcji i 8 osób zamiast 4 to lekka
przesada!), ale Pan Sowa ma u mnie PRZECHLAPANE!

Chwyty poniżej pasa, kręcenie, oszukiwanie... bleee

No i cóż - jeśli najbardziej mu na pieniądzach zależy - jego sprawa -
ale wielu klientów Tego Sylwestra stracił!

Poznaliśmy (8 osób przy stole) się w tego Sylwestra i umówiliśmy na
drugi... w Dolce Vita!

A moje częste wyprawy do ogródka puchacza też się skończą.
Zbrzydził mnie. I najlepsze jedzenie mu nie pomoże.
    • elodia Re: Sylwester u Sowy? NO!!! 01.01.09, 07:04
      A! Jeszcze jeden "drobiazg".
      Gdy grał zespół - chciało się tańczyć (choć wodzireja nie było),
      tylko, że jak połowa ludzi wyszła na parkiet to o tańcu nie było
      mowy:/
      Miejsca było za mało.
    • porucznikzubek Re: Sylwester u Sowy? NO!!! 01.01.09, 12:34
      To jest rzeczywiata tragedia. Nie wolno było palic i 100 za
      dodatkową pólke. Pól litra to za mało to jest oczywiste. Trzeba
      chlać do pierwszego rzygania.
      To jest tragedia porównywalna z masakrą w Strefie Gazy i głodem w
      Sudanie. Orkiestra zwija sie o 4. Skadnal. Zawiadamiam prokuraturę,
      CBS i CBA.
      Szczęsliwego Nowego Roku
      • elodia Re: Sylwester u Sowy? NO!!! 02.01.09, 23:39
        Zubek - czytaj ze zrozumieniem;)
        Nam i wódki starczyło i brak palenia nie szkodził - mnie chodzi o
        to, że na pytania przed kupnem biletu odpowiada się uczciwie!
        Ja mogę całkiem nie pić i nie palić w Sylwestra:) ale nie zniosę by
        mnie okłamywano za taką cenę:)

        Poza tym - żebym nie miałą zegarka to nie wiedziałąbym o której
        północ, bo owszem odliczane było przez zespół grający, ale w naszej
        części nie do usłyszenia.
        Zespół też grał muzykę świetną do... pośpiewania:) A to że co dobre
        do zaśpiewania, nie zawsze jest super do tańca to inna para kaloszy.

        Nie było też żadnych innych atrakcji, konkursów, fotografa czy kogoś
        z kamerą (mam kasety z zabaw w innych lokalach)...

        eeeech

        No ale skoro Ty rozumiesz z tego tyle - że mi brakło gorzały i
        nikotyny to... Szczęśliwego Nowego Roku:D
        • zonc Re: Sylwester u Sowy? NO!!! 03.01.09, 12:56
          Elodio najlepszego w Nowym Roku!

          Co do Sylwestra u Sowy: na 100% była to wina Dombrowicza. ;)))
        • trond Re: Sylwester u Sowy? NO!!! 04.01.09, 15:52
          > Ja mogę całkiem nie pić i nie palić w Sylwestra:) ale nie zniosę by
          > mnie okłamywano za taką cenę:)


          czy więcże jest azaliż twoją wolą aby kłamstwo miało inną cenę?jakąż jeśli byś
          mogła i zechciała mi zdradzić?p.s.ale się odkułaś na forum.czy jest ci lżej?
    • wilhelm_zdobywca Re: Sylwester u Sowy? NO!!! 01.01.09, 15:44
      Za rok w DOLCE VITA będziie to samo.Proponuje spędzic sylwestra za
      granicą duzo atrakcji do wyboru, no i za takie numery jak u SOWY
      kasa zwraca kase.

      pozdro.
    • rozczarowana-torunianka Re: Sylwester u Sowy? NO!!! 02.01.09, 23:41
      elodio, a właściwie to czemu narzekasz.
      - mniej paliłaś więc zdrowie oszczędziłaś
      - większy stolik dostałaś i nowych ludzi poznałaś, całkiem miłych jak mniema,
      skoro na następnego Sylwestra się z nimi umówiłaś.

      A że nie tańczyłaś.... no szkoda, ale w Dolce Vita też miejsca mało;)
      Noworoczne pozdrowienia!!!!!
    • miszaonline Re: Sylwester u Sowy? NO!!! 03.01.09, 00:39
      "4.Ile alkoholu?

      Okazało się, że lampka szampana i... pół litra na osobę." - zastanow
      sie co piszesz skoro pol litra na osobe bylo wg Ciebie, to o co
      chodzi?! W czym problem?
      Z tego co slyszalem to było od poczatku planowane pol litra na PARE
      (z mozliwościa wymiany na butelke wina) i jakos wszyscy o tym
      wiedzieli tylko nie Ty... A pol litra Finlandii kosztuje u Sowy 85
      zl...(wiem bo to sprawdzilem)..
      Piszesz ze muzyka byla do rana po tym jak sie spakowal zespol - czy
      bylo zagwarantowane ze beda grali do 8 rano?!
      A jezeli chodzi o palenie to pomysl o osobach niepalacych... moze
      nie zyczyliby sobie zeby ktoś przy stoliku obok im "kopcił"...
      • jasnygwint1 Re: Sylwester u Sowy? NO!!! 04.01.09, 13:27
        Jezu, zacznijcie czytac ze zrozumieniem. Jej nie chodzi o ilosc
        wodki i mozliwosc palenia, tylko o wprowadzenie w blad przy
        sprzedazy biletow. Za takie bledy na zachodzie dostaniesz zwrot
        kasy, jak juz ktos napisal ale Sowie daleko do tych standardow. On w
        ogole ostatnio obnizyl jakosc ale to juz inna kwestia
        • wilhelm_zdobywca Re: Sylwester u Sowy? NO!!! 05.01.09, 00:55
          O!! o to właśnie chodzi.

          pozdro
        • mc_pele Re: Sylwester u Sowy? NO!!! 05.01.09, 15:12
          jasnygwint1 napisał:


          > Za takie bledy na zachodzie dostaniesz zwrot
          > kasy,

          a na południu ( Bułgaria, Macedonia, Albania ) możesz dostać w ryło od obsługi
          jak coś Ci się nie będzie podobało, o zwrocie pieniędzy to nawet nikt nie
          wspomina :D Co ma wspólnego Bułgaria z Polską? a co ma wspólnego zachód z
          Polską? Skoro na zachodzie wejście do lokalu o podobnej klasie kosztuje 3x
          drożej to i stać ich na zwroty biletów, prościutkie, Sowę można porównywać do
          podobnych przedsiębiorców na miejscu, porównywanie standardów polskich
          restauracji do zachodnich to jak porównywanie najnowszych mercedesów citaro MZK
          Bydgoszcz z ponad 20letnimi ikarusami Gradskij Transport Varna - bez
          najmniejszego sensu, skoro przez kilkadziesiąt lat mieszkańcy zachodu bogacili
          się podczas gdy cała Europa wschodnia tyrała na zachcianki wielkiego obleśnego
          rosyjskiego brata to oczywiste jest że przez kilka lat nie będziemy mieli tego
          co u nich
          • wilhelm_zdobywca Re: Sylwester u Sowy? NO!!! 05.01.09, 17:02
            >a na południu ( Bułgaria, Macedonia, Albania ) możesz dostać w ryło

            Kto mowił o poludniu europy???

            >a co ma wspólnego zachód z
            Polską? Skoro na zachodzie wejście do lokalu o podobnej klasie
            kosztuje 3x drozej.

            To bzdet totalny.Ceny są porownywalne.

            >Bydgoszcz z ponad 20letnimi ikarusami.

            I co mają ikarusy do tematu???

            Smotrisz w knigu i widzisz figu.Ale jesteś z wilczaka to
            usprawiedliwia twoje zamotanie.

            pozdro.

            • mc_pele Re: Sylwester u Sowy? NO!!! 06.01.09, 10:43
              słyszałeś kiedyś o czymś takim jak porównanie? Jeśli nie to polecam dowiedzieć
              się co to takiego, będzie ci o wiele łatwiej zrozumieć moją wypowiedź.

              pozdro
Inne wątki na temat:
Pełna wersja