polynomial 08.11.03, 19:35 W ODWECIE za utratę śmigłowca. news.independent.co.uk/world/middle_east/story.jsp?story=461725 Polynomial-C Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: 007 Re: Amerykański 'pokaz siły'. Tikrit zbombardowan IP: 66.98.130.* 09.11.03, 13:24 polynomial napisał: > W ODWECIE za utratę śmigłowca. Jeśli już to za utratę 140 ludzi od początku twrania operacji. Do tej pory represje wobec uzbrojonych band i cywilów organizujących krwawe zadymy były żadne. A skoro o tym mowa - to za co twój idol Saddam H. zagazował 5000 ludzi w Halabdży? Za utratę śmigłowca? Odpowiedz Link Zgłoś
polynomial Re: Amerykański 'pokaz siły'. Tikrit zbombardowan 09.11.03, 18:50 Gość portalu: 007 napisał(a): > polynomial napisał: > > > W ODWECIE za utratę śmigłowca. > > Jeśli już to za utratę 140 ludzi od początku twrania operacji. Do tej pory > represje wobec uzbrojonych band i cywilów organizujących krwawe zadymy były żad > ne. Rozumiem... To usprawiedliwia Amerykanów. Ciekawę dla czego tylko konsekwencje ponoszą niewinni?! Polynomial-C p.s.> A skoro o tym mowa - to za co twój idol Saddam H. zagazował 5000 ludzi w > Halabdży? Za utratę śmigłowca? I tak nie "przebił" amerykańskiego wyniku z Wietnamu. A swoją drogą, to gazy bojowe użyte przez Saddama H. były "Made in USA". Dostał na ten cel z Ameryki wszystko. Sprzęt, doradców i samą broń. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gajowy Re: Poly ciesz sie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.11.03, 21:15 twoi "bojownicy" znowy zaatakowali.Tym razem zabawili sie w Rijadzie, to nic ,że zginęło czworo dzieci. Masz jeszcze niedosyt? Odpowiedz Link Zgłoś
polynomial Niestety, nie cieszę się... :( 09.11.03, 22:25 Gość portalu: gajowy napisał(a): > twoi "bojownicy" znowy zaatakowali.Tym razem zabawili sie w Rijadzie, to > nic ,że zginęło czworo dzieci. > Masz jeszcze niedosyt? Wiesz jaki masz problem? Nie rozróżniasz Bagdadu od Rijadu. Pierwszy leży w IRAKU, drugi w ARABII SAUDYJSKIEJ. Po wschodniej stronie Morza Czerwonego. Od miesięcy prowadzimy na tym forum dyskusję i (obrzucamy się błotem) w temacie WOJNY W IRAKU. Są w tej wymianie zdań zwolennicy amerykańskiej interwencji i przeciwnicy. Ja jestem przeciwnikiem, ale jakoś sobie nie przypominam, żebym ja czy ktokolwiek inny z Forum Bydgoszcz pochwalał działania terrorystyczne Al-Qaidy. Nie rozróżniasz wojny partyzanckiej od terroryzmu i postanowiłeś to publicznie udowodnić. Powodzenia! Ale mnie w to nie mieszaj. Polynomial-C Odpowiedz Link Zgłoś
genuine44 Re: Niestety, nie cieszę się... :( 09.11.03, 23:04 Nie Poly. Ty reprezentujesz po prostu "zwierzecy antyamerykanizm" zapozyczajac rewelacyjne okreslenie wymyslone nie wiadomo juz przez kogo. :) Odpowiedz Link Zgłoś
polynomial Re: Niestety, nie cieszę się... :( 09.11.03, 23:11 genuine44 napisał: > Nie Poly. Ty reprezentujesz po prostu "zwierzecy antyamerykanizm" zapozyczajac > rewelacyjne okreslenie wymyslone nie wiadomo juz przez kogo. :) W odróżnieniu od Twojego "zwierzęcego amerykanizmu"?! www.fas.org/irp/congress/2002_cr/s092002.html Polynomial-C Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 007 Re: Niestety, nie cieszę się... :( IP: 66.98.130.* 10.11.03, 11:01 polynomial napisał: > Gość portalu: gajowy napisał(a): > > > twoi "bojownicy" znowy zaatakowali.Tym razem zabawili sie w Rijadzie, to > > nic ,że zginęło czworo dzieci. > > Masz jeszcze niedosyt? > > Wiesz jaki masz problem? Nie rozróżniasz Bagdadu od Rijadu. Pierwszy leży w > IRAKU, drugi w ARABII SAUDYJSKIEJ. Po wschodniej stronie Morza Czerwonego. Tak tak, gajowy, nie rozróżniasz: jak w Bagdadzie Amerykanie pilnują, żeby sunnici i szyici nie zrobili drugiego Libanu i nie powyżynali się jak muzułmanie, Chorwaci i Serbowie w Bośni, to jest be. Jak w Rijadzie Al-Qaida zabija cywilów (także Arabów) to jest cacy. Jak ty gajowy możesz tego nie zakumać? > Od miesięcy prowadzimy na tym forum dyskusję i (obrzucamy się błotem) w > temacie WOJNY W IRAKU. Są w tej wymianie zdań zwolennicy amerykańskiej Tak, najlepiej odizolować wojnę w Iraku od tego, co dzieje się na świecie (od Al-Qaidy w szczególności), to bardzo wygodnie się dyskutuje. A najlepiej widzieć tylko Amerykanów. Tego, co robią płatni mordercy Al-Qaidy i Husajna, że destabilizują Irak i próbują wciągnąć go w wojnę domową - najlepiej nie widzieć. Bo przecież to nie Amerykanie... > interwencji i przeciwnicy. Ja jestem przeciwnikiem, ale jakoś sobie nie > przypominam, żebym ja czy ktokolwiek inny z Forum Bydgoszcz pochwalał > działania terrorystyczne Al-Qaidy. Jakoś nikt sobie nie przypomina, żebyś je potępił. > Nie rozróżniasz wojny partyzanckiej od terroryzmu i postanowiłeś to publicznie > udowodnić. Powodzenia! Ale mnie w to nie mieszaj. "Wojna partyzancka" - zamachy na Czerwony Krzyż, ONZ to też element tej wojny? No tak, ale przecież Palestyńczycy w Izraelu też prowadzą "wojnę partyzancką". Przeciw autobusom komunikacji miejskiej. To ten sam rodzaj "walki z okupantem". Odpowiedz Link Zgłoś
polynomial Re: Niestety, nie cieszę się... :( 10.11.03, 12:06 Gość portalu: 007 napisał(a): > polynomial napisał: > > > Gość portalu: gajowy napisał(a): > > > > > twoi "bojownicy" znowy zaatakowali.Tym razem zabawili sie w Rijadzie, > to > > > nic ,że zginęło czworo dzieci. > > > Masz jeszcze niedosyt? > > > > Wiesz jaki masz problem? Nie rozróżniasz Bagdadu od Rijadu. Pierwszy leży > w > > IRAKU, drugi w ARABII SAUDYJSKIEJ. Po wschodniej stronie Morza Czerwonego > . > > Tak tak, gajowy, nie rozróżniasz: jak w Bagdadzie Amerykanie pilnują, żeby > sunnici i szyici nie zrobili drugiego Libanu i nie powyżynali się jak > muzułmanie, Chorwaci i Serbowie w Bośni, to jest be. Jak w Rijadzie Al-Qaida > zabija cywilów (także Arabów) to jest cacy. Jak ty gajowy możesz tego nie zakum > ać? > > > Od miesięcy prowadzimy na tym forum dyskusję i (obrzucamy się błotem) w > > temacie WOJNY W IRAKU. Są w tej wymianie zdań zwolennicy amerykańskiej > > Tak, najlepiej odizolować wojnę w Iraku od tego, co dzieje się na świecie (od > Al-Qaidy w szczególności), to bardzo wygodnie się dyskutuje. A najlepiej widzie > ć > tylko Amerykanów. Tego, co robią płatni mordercy Al-Qaidy i Husajna, że > destabilizują Irak i próbują wciągnąć go w wojnę domową - najlepiej nie widzieć > . > Bo przecież to nie Amerykanie... > > > interwencji i przeciwnicy. Ja jestem przeciwnikiem, ale jakoś sobie nie > > przypominam, żebym ja czy ktokolwiek inny z Forum Bydgoszcz pochwalał > > działania terrorystyczne Al-Qaidy. > > Jakoś nikt sobie nie przypomina, żebyś je potępił. > > > Nie rozróżniasz wojny partyzanckiej od terroryzmu i postanowiłeś to public > znie > > udowodnić. Powodzenia! Ale mnie w to nie mieszaj. > > "Wojna partyzancka" - zamachy na Czerwony Krzyż, ONZ to też element tej wojny? > No tak, ale przecież Palestyńczycy w Izraelu też prowadzą "wojnę partyzancką". > Przeciw autobusom komunikacji miejskiej. To ten sam rodzaj "walki z okupantem". > > Twoje "wywody", ani nie usprawiedliwiają amerykańskiego napadu na Irak, ani nie usprawiedliwiają Izraelskiej eksterminacji Palestyńczyków na, jak to sami Żydzi nazywają, "terytoriach okupowanych". To, że iracka partyzantka ma wspólnego wroga z Al-Qaidą nie umniejsza jej idei walki z amerykańskim najeźdźcą. Tym bardziej,że w antyamerykańskim ruch oporu istnieją antysaddamowskie frakcje, świadome KTO przez lata wspierał Husseina i tak naprawdę stał za kurdyjską masakrą. I ci sami ludzie przybywają teraz jako "obrońcy demokracji". Polynomial-C p.s. Ludzie Al-Qaidy walczą równierz po stronie separatystów w Czeczeni. Ci już nie są dla Ciebie "be"?! Przecież z takim poświęceniem mordują rosyjskich milicjantów i ludność narodowości rosyjskiej. Odpowiedz Link Zgłoś