ser.86
25.01.09, 13:18
Wyobraźmy sobie sytuację.
TVP Bydgoszcz: wypowiada się jakiś facet. Z poczciwo-przygłupim
uśmieszkiem oznajmia z wesołością, że za kilka miesięcy znikną w
Bydgoszczy korki.
Jakiś czas potem- ten sam przygłup mówi dokładnie to samo.
Co byście pomyśleli o takim gościu ?
-Że może to jakiś biedny chory człowiek, którego nie chce przygarnąć
żaden psychiatryk i teraz musi się szwędać po mieście i rozpowiadać
swoje brednie ?
-Ale może inaczej: że gość wie co mówi, tak ! za kilka miesięcy
żadnych korków w mieście, nie ma na to najmniejszych argumentów, ale
co tam- On tak mówi, więc tak musi być, niech rządzi tym miastem !
(?)