Z innej beczki - blondyna z torbami?? :)

26.01.09, 20:54
Wie kto kim jest babka ok. 40-stki, półdługie blond włosy, która zawsze chodzi
z torbą podróżną mówiąc, że gdzieś wyjeżdża i zaczepia ludzi głównie koło
Real'a czy na rondzie Jagiellonów. Raz opierdzieliła mnie i moich znajomych
jak jechaliśmy autobusem do Myślęcinka :D
    • intervention Re: Z innej beczki - blondyna z torbami?? :) 26.01.09, 21:07
      Jest to znana naciągaczka, mieszka przy Ugorach. Od lat zbiera na
      krople do oczu, niby przyjechała z innego miasta i zabrakło jej
      kropel. Prawdopodobnie zebrała juz na cysterne kropel i zmieniła
      spiewkę :)))) Teraz prosi na bilet do domu albo na soczewki.

      Z reszta co ja tu będe... poczytaj sobie bo jest bardzo sławna:P

      www.bydzia.pl/forum/watek.php?idt=1&idw=73376
      • aaliyah20 Re: Z innej beczki - blondyna z torbami?? :) 26.01.09, 21:09
        Ktoś przed chwilą wspomniał o rondzie Jagiellonów i mi się przypomniało :)
        Nieźle ;)))
    • mc_pele Re: Z innej beczki - blondyna z torbami?? :) 26.01.09, 21:15
      nie wiem jak teraz z nią ale w obecne wakacje wyglądała już nie najlepiej - sama
      skóra i kości - nie wiadomo, może wali koksik albo fetę i potrzebuje ciągle
      kaski ale póki co na razie nie jest niebezpieczna, mieszkam niedaleko reala
      więc bardzo często na nią wpadam, raz dałem jej 10 zł, potem jeszcze kilka razy
      podbijała i zaczynała swoje teksty że nie jest z Bydgoszczy i nie ma jak stąd
      się wydostać ale na moje "znowu?" przepraszała, bez żadnej nachalności, ostatnio
      widziałem ją na skrzyżowaniu Gdańskiej i Dworcowej chyba z tydzień temu. Jedna z
      charakterystycznych postaci przemykających się po mieście, zdecydowanie lepsza
      od ziomka który jakiś czas temu ubrany w kożuchy napastował przechodniów,
      drzewiej jak był w ciągu heroinowym to potrafił pokazywać na pełnym przystanku
      ludzi swoje rany, coś jak koleś z requiem for a dream, nie za ciekawie, kiedy
      indziej potrafił iść kilkaset metrów kobietą próbująca go ignorować wrzeszcząc
      na pół miasta obelgi pod jej adresem, całe szczęście że jakoś go ostatnio nie
      widać bo nie robił za dobrego wrażenia i ewidentnie napędzał stracha przypadkowo
      napotkanym kobietom
      • aaliyah20 Re: Z innej beczki - blondyna z torbami?? :) 26.01.09, 21:19
        Tak mówiąc szczerze to śmiech śmiechem, ale na poważnie to trochę żal kobiety.
        Widziałam ją wczoraj i się zastanawialiśmy właśnie z moim chłopakiem czy ona
        gdzieś mieszka...
        • mc_pele Re: Z innej beczki - blondyna z torbami?? :) 26.01.09, 21:28
          Tu raczej śmiechu żadnego nie ma, takie historie są raczej przerażająco smutne,
          być może to wołanie o pomoc? Ciężko jednak w nawale własnych problemów pomyśleć
          chwilę nad taką osobą, jeszcze trudniej spróbować jakoś wybadać sytuację, strach
          przed zbluzganiem i normalny ludzki odruch "przecież to nie moja sprawa" jest
          zazwyczaj silniejszy niż zdrowy rozsądek
          • aaliyah20 Re: Z innej beczki - blondyna z torbami?? :) 26.01.09, 21:32
            Dokładnie - zgadzam się.

            P.S. Przez tego kolesia - o którym pisałeś - zostałam wyzwana od k**** pod
            rondem Jagiellonów za to, że nie chciałam mu dać kasy ://
            • intervention Re: Z innej beczki - blondyna z torbami?? :) 26.01.09, 21:38
              Czy ten koleś, o którym piszesz to nie przypadkiem "smierdziel"?
              • aaliyah20 Re: Z innej beczki - blondyna z torbami?? :) 26.01.09, 21:44
                Nie mam pojęcia - nie znam ksywy tego "pana". Rzeczywiście ostatnio go nie
                widać, a wracam tymi samymi ścieżkami.

                Wiem tylko jedno - że nie warto się odzywać, bo nie wiadomo co komu do łba
                strzeli. Obserwuję ludzi na ulicach czy w autobusach - teraz tak dziwnie się
                nasze społeczeństwo zachowuje, że szkoda gadać. Zaczepiają, żeby tylko się ktoś
                odezwał, a potem leci cała sterta pseudo-języczna.
            • mc_pele Re: Z innej beczki - blondyna z torbami?? :) 26.01.09, 21:40
              aaliyah20 napisała:

              > Dokładnie - zgadzam się.
              >
              > P.S. Przez tego kolesia - o którym pisałeś - zostałam wyzwana od k**** pod
              > rondem Jagiellonów za to, że nie chciałam mu dać kasy ://

              i dlatego cieszę się że nie widać go już na mieście - facetów raczej nie
              atakował ale wobec kobiet potrafił być wyjątkowo chamski - rozmawiałem z
              dziewczyną która bardzo odchorowała spotkanie z nim sam na sam w ciemnej ulicy -
              nie obyło się bez psychologa i leków, do dziś dziewczyna ma opory przed samotnym
              chodzeniem ulicami, takich ludzi powinno się eliminować - albo w końcu władze
              zainteresowały się nim odpowiednio albo zaszkodził w końcu komuś kto postanowił
              mu nie popuścić
              • intervention Re: Z innej beczki - blondyna z torbami?? :) 26.01.09, 21:48
                Jako ciekawostke dodam, ze został aresztowany w 2006. Niby 8
                sierpnia 2006 napadł z jakimis innymi oprychami faceta w okolicach
                Dworca PKP, sprawa w prokuraturze Bydgoszcz-Północ 6ds.608/06. Wiec
                co do facetów tez potrafiłbyć agresywny (zwłaszcza jak latał z
                siekierą ubrany za wikinga czy coś podobnego)w kazdym baz razie
                zwolniony z aresztu. Ostatnio widziany przeze mnie w tramwaju linii
                6, w marcu 2007. Teraz już pewnie nie ma go wsród zywych.
                • aaliyah20 Re: Z innej beczki - blondyna z torbami?? :) 26.01.09, 21:49
                  Może to chamskie - ja jestem uczuciowa, ale takich nie żałuję... Każdy ma swój
                  mózg...
                  • intervention Re: Z innej beczki - blondyna z torbami?? :) 26.01.09, 21:59
                    Często gdy do pracy szedłem na 7:30, przechodziłem Mostową w
                    kierunku Starego Rynku. Ten smierdziel łaził jeszcze z takim jednym
                    i czesto zaczepiał mnie o drobne, zawsze mu coś odburknałem:) Kiedyś
                    zwróciłem sie do niego imieniem i nazwiskiem, jakie było jego
                    zdziwienie, że znam jego dane personalne:))) A kilka lat wczesniej
                    we wrzesniu 1997 chyba:) stał na schodach, rozmawiał z jakąs
                    dziewczyną. Przechodziłem obok zaczepił mnie i oczywiscie swoją
                    gadkę o pieniądzach zaczął. Ja mu na to, ze nie dam i takie tam. a
                    on do mnie "taki mądry jesteś? zapraszam do wiatraczka na koncert,
                    wtedy zobaczymy!" A ja mu na to: "Dziękuje, ale cyrk mnie nie
                    smieszy" Ahahahahahah, szczene miał do chodnika:)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja