bartdab
27.01.09, 14:04
Jeżeli chcemy rozmawiać o obrażaniu uczuć religijnych to niech ktoś mi poda
definicję tego terminu ? Np. Jeżeli wierzę w leśne duszki to wycinanie lasu
jest dla mnie obraźliwe odnośnie mojej religii, to niszczenie mojej świątyni,
mojej "Matki Bożej". W ten sposób każda sytuacja może kogoś "obrazić".
"Wprowadza na scenę postać Matki Bożej proponującej striptiz przy dźwiękach
pieśni Maryjnej "Chwalcie łąki umajone, góry doliny zielone..."."
No i co z tego ? Co za różnica kogo wprowadza na scenę. Jeżeli już to jest to
obrażanie lub karykaturalizacja postaci historycznej. Maryja nie jest Bogiem,
nie jest tak naprawdę związana z Chrześcijaństwem. To dopiero JP2 tak bardzo
stworzył jej kult, że wygląda na to, że nieraz jest ważniejsza od Boga, Jezusa
czy innych świętych.
"Jakim prawem sztuka obraża uczucia religijne wierzących? Dlaczego na scenie
za obiekt ataków obrano Matkę Bożą, która jest symbolem najwyższych wartości
dla wierzących Polaków?"
Co oznacza "wierzących Polaków" ? Każdy człowiek w coś wierzy. Dlaczego Pan
wypowiada się za wszystkich ? Ja jestem "wierzącym Polakiem" i jakoś mnie to
wszystko nie obraża. Obraża mnie bardziej Atak tego Pana na Teatr i na sztukę.
Maryja jest symbolem najwyższych wartości dla NIEKTÓRYCH Polaków, nie dla
wszystkich wierzących. Dla wierzących symbolem najwyższych wartości powinien
być Jezus a nie Maryja.
" Kardynał Tysiąclecia Stefan Wyszyński, a potem papież Jan Paweł II obrali
Matkę Bożą, patronkę Bydgoszczy, za swoją duchową opiekunkę."
Fajnie, że mamy patronkę która nawet nie wiedziała o istnieniu tego miasta.