u-widz
03.02.09, 09:55
Mu Bydgoszczanie powinniśmy być wdzięczni Marszałkowi, Radnym,
Parlamentarzystom i Prezydentowi, że dzięki inwestycjom wpisanym na listę
priorytetów:
- będziemy mogli łatwiej dojechać do centrum Torunia, bo będzie BIT i drugi
most; jest to ważne, bo szereg nowych, "potrzebnych" Województwu projektów
jest realizowane w tym mieście (niezwykle ważne centrum kultury hebrajskiej,
alternatywna dla łuczniczki hala, itp itd)
- będziemy mogli z wdzięcznością przyjąć toruńskie śmieci, by je wypalić
Na osłodę dostaniemy grosze, bo typowo bydgoską inwestycją jest jedynie linia
tramwajowa, lecz by to uczynić trzeba będzie sprywatyzować KPEC, bo środków
jest mało.
Może Gazeta porównałaby inwestycje dla samego Torunia i dla samej Bydgoszczy
(wszystkie) i wyliczyła ile przypada na głowę mieszkańca każdego z miast. I
proszę nam nie przypisywać inwestycji służących obu miastom (BIT, spalarnia).
Myślę, że porównanie to będzie dla nas druzgocące i gorzkie.
Oświadczam, że w następnych wyborach samorządowych zagłosuję na tę partię,
która złoży obietnicę, że marszałek przynajmniej nie będzie z Torunia, a jeśli
nie zdobędzie większości, nie poprze w koalicji kandydatury osoby z
sąsiedniego miasta. Złamię swoją zasadę i nie będę patrzył na inne elementy
programowe. Sojusz z Toruniem oznacza braterskie przyjaźnie rodem z ZSRR.