Bydgoskie kawiarnio-cukiernie...

25.03.09, 17:20
Z jakich kawiarnio-cukierni słynie Bydgoszcz? Gdzie można w spokoju usiąść i
przegryźć ciasto? Jakimi aspektami kierują się Bydgoszczanie w wyborze
kawiarni czy cukierni? Czy głównym wyznacznikiem jest lokalizacja, a może
wygląd zewnętrzny? Do której cukierni warto iść, a którą należy omijać
szerokim łukiem? Liczę, że Bydgoszczanie podzielą się swoimi odczuciami na ten
temat.
    • a_creep Re: Bydgoskie kawiarnio-cukiernie... 26.03.09, 09:41
      > Liczę, że Bydgoszczanie podzielą się swoimi odczuciami na ten temat.

      Chcesz otworzyć lokal i liczysz, że analiza strategiczna zrobi się sama na
      forum? ;-)
      • bartdab Re: Bydgoskie kawiarnio-cukiernie... 26.03.09, 10:18
        o tym samym pomyślałem
        • a_creep Re: Bydgoskie kawiarnio-cukiernie... 26.03.09, 11:25
          Bardziej prawdopodobne chyba jest, że 89 w nicku oznacza rok urodzenia, a
          analiza strategiczna jest zadaniem na studia.
      • dycia89 Re: Bydgoskie kawiarnio-cukiernie... 26.03.09, 22:08
        Nie chcę otworzyć lokalu, jednakże gdybym chciała to z pewnością analizę
        strategiczną przeprowadziłabym solidnie i na pewno nie w ten sposób. Są dwa
        powody, dla których pytam o kawiarnio-cukiernie w Bydgoszczy. Otóż z próbuję
        zorganizować miłe popołudnie w gronie znajomych, a że Bydgoszczy nie znam
        dlatego pytam o zdanie ludzi, którzy znają to miasto lepiej ode mnie. Drugim
        powodem faktycznie jest zbieranie informacji do pracy zaliczeniowej na studia -
        jednakże mam przeprowadzone ankiety, jednak internet daje szersze pole manewru.
        Miałam nadzieję, że usłyszę tutaj o bardziej kameralnych kawiarniach - bo
        cukiernie Sowy czy Grycan'a są znane w całej Polsce, a mnie osobiście interesuje
        cukiernia będąca wizytówko Bydgoszczy. Słyszałam o Zetce i IQ, ale nic więcej na
        temat tych lokali nie wiem. W każdym razie dziękuję za wypowiedzi zarówno
        zgryźliwcom jak i osobom życzliwym. Pozdrawiam.
        • a_creep Re: Bydgoskie kawiarnio-cukiernie... 26.03.09, 22:32
          Sowa to mimo wszystko lokalny, podobnie Staropolska. To są dwie podstawowe
          cukiernio-kawiarnie w mieście. Swego rodzaju ewenement w Polsce. Do tego
          dochodzi ten jeden (?) lokal Zetki. Wszędzie słodycze są podstawą i do tego
          dochodzi kawa. Jakimś cudem wyszło, że tak kawa jest całkiem niezła (chociaż
          trochę zależy od szczęścia).

          Inna grupa to typowe kawiarnie. Tutaj pewnie króluje IQ z miejsko-nowoczesnym
          wystrojem. Jakiś czas temu przeszli na lepszą kawę, chociaż i tak bez rewelacji.
          Desery w normie.

          Do tego dochodzą jakieś sieciówki. Nie mam do nich serca całkowicie. Coś jest w
          Focusie, coś w Galerii Pomorskiej, pewnie w jakiś innych marketach też się coś
          znajdzie (poza Sową i może Staropolską wspomnianą wcześniej). Ostatnio jeszcze
          stacje benzynowe starają się zaistnieć, ale nie jest to ciągle raczej kawa dla
          miłośników tego trunku.

          Reggio Emilia na Starym Rynku oraz kawiarnia obok restauracji Gallery to nędza
          straszna i nie wiem, jakim cudem jeszcze istnieją.

          Chyba to tyle.

          Więc podsumowując:

          > Z jakich kawiarnio-cukierni słynie Bydgoszcz?

          Z Sowy. Nawet jeśli jest znana szerzej w Polsce, to właśnie z niej Bydgoszcz
          słynie. Wśród bardziej zainteresowanych słynie ze stosunkowo dużej popularności
          cukierni, w których można usiąść i wypić stosunkowo niezłą kawę (ale tu też Sowa
          króluje).

          > Gdzie można w spokoju usiąść i przegryźć ciasto?

          Same ciasto? To znwów Sowa najpopularniejszy. Ja bym spróbował herbaciarnię Asia
          na Długiej, jak mają dobry dzień, to ciasto jest świetne, a przyjemniej.

          > Jakimi aspektami kierują się Bydgoszczanie w wyborze
          > kawiarni czy cukierni?

          Nazwiskiem właściciela? Miejscem?

          > Czy głównym wyznacznikiem jest lokalizacja, a może
          > wygląd zewnętrzny?

          Wygrywa Sowa. Ma na Mostowej najlepszą lokalizację, niezły wygląd i magię
          nazwiska. Nieźle się chyba powodzi IQ, mają niezłą lokalizację i niezły wystrój.

          Mamy na Rynku jeszcze Reggio Emilia i tą kawiarnię, której nazwy nie pamiętam.
          Mają świetną lokalizację, nędzny wystrój, nędzną obsługę i paskudną kawę, a mimo
          wszystko jakoś sobie radzą.

          Więc chyba Bydgoszcz nie jest wyjątkiem - najważniejsza jest lokalizacja. A
          jeśli chcesz się zastanowić nad wpływem wystroju, to porównaj IQ na Gdańskiej z
          niedaleką Zetką - wszystko jest porównywalne (kawa w Zetce nawet lepsza), tylko
          wystrój się różni (wolę IQ) i czy zasadniczo różni się obłożenie (ja nie wiem).

          > Do której cukierni warto iść, a którą należy omijać
          > szerokim łukiem?

          Jeśli na szybką kawę, to do Zetki. Jeśli na ciasto, to bym próbował ze
          wspomnianą wcześniej herbaciarnią i liczył na szczęście. Jeśli chcesz poznać
          klasyki bydgoskie, to Sowa na Mostowej, w tej nowej musisz się przygotować
          psychicznie, że obsługa będzie zła, a jak zamówisz jeszcze coś do jedzenia to
          może być równie fatalne. Być może Sowa po drugiej stronie jest lepszy (na pewno
          jest, bo gorzej niż ten nowy się nie da).
    • a_creep Re: Bydgoskie kawiarnio-cukiernie... 26.03.09, 11:30
      > Z jakich kawiarnio-cukierni słynie Bydgoszcz?

      Jeśli słynie, to pewnie z Sowy. Znana może być też Staropolska. W pewnych
      kręgach znana jest też Zetka, głównie ze względu na kawę.

      Chociaż ogólnie Bydgoszcz może być znana z tych kawiarnio-cukierni.

      > Gdzie można w spokoju usiąść i przegryźć ciasto?

      Ja lubię w salonie, chociaż czasem robię to w sypialni lub w kuchni.


      :-)
    • moni.78 Re: Bydgoskie kawiarnio-cukiernie... 26.03.09, 17:04
      Kurcze okropni jesteście - można przecież odpisać na
      pytanie "poprostu", bez komentarzy marketingowych.

      Nie mam pojęcia, gdyż dopiero przeprowadziłam się do Bydgoszczy -
      wiem jednak, że na forum Bydgoszcz - ciężko znaleźć odpowiedź -
      kiedy ja pytałam np o rolety - większość była zbulwersowana, że na
      forum o Bydgoszczy pytam o tak prozaiczną rzecz. No cóż
      uspraiwedliwięsie, że szuklałam odpowiedzi wśród Bydgoszczan wśród
      których większość korzystała z firm montujących rolety - bo jakoś
      nie zayuważyłam w tym mieście pozalepianych gazetami okien :). Na
      szczeście są wśród Bydgoszczan ludzie kulturalni i zyczliwi dla
      których odpowiedz nie jest równoznaczna z tym, że spadnie im korona
      z głowy.

      JEŻELI CHODZI O WYSTÓJ WNĘTRZA CUKIERNI, TO JA NP ZWRACAM UWAGĘ TEŻ
      NA WYSTRÓJ - gazeta na stole w oknie i ciasto ptyś to nie dla mnie.
      Byłam i bardzo podobało mi się i baaaardzo smakowało mi w Sowie -
      więc polecam :).
    • stefano.stefan Re: Bydgoskie kawiarnio-cukiernie... 26.03.09, 17:53
      Och Dycia, jeżeli nie wiesz o bydgoskich najsłynniejszych
      cukierniach, to chyba przybywasz z bardzo daleka.
      Najpierw jednak przepraszam Cię za komentarze złośliwe i niemiłe.
      Ich autorzy też są raczej z daleka, bo prawdziwi bydgoszczanie są z
      zasady uprzejmi i ludziom życzliwi.
      Co do kawiarni - cukierni, to najsłynniejszą i cieszącą się
      doskonałą opinią jest "Sowa". W naszym mieście cukierni Sowy jest
      kilka, ale ja Ci polecam tę niedużą na Mostowej (po prawej stronie
      patrząc od mostu). Znajdziesz tam wszystko, czego Ci trzeba: ładne
      wnętrza, miłą atmosferę, sprawną obsługę, dobre jedzenie,
      odpowiednio parzoną kawę, pyszne ciasta i desery, a wszystko to przy
      akompaniamencie fajnej i nienatrętnej muzyki. Będziesz zadowolona.
      Pozdrawiam!
      • dycia89 Re: Bydgoskie kawiarnio-cukiernie... 26.03.09, 22:14
        Hmm odnośnie tej cukierni słyszałam wiele niemiłych komentarzy - a to że ciasta
        straciły na smaku, że właściciel skupił się wyłącznie na wystroju wnętrza, a nie
        na jakości produktów, że desery lodowe są nimi tylko z nazwy, że obsługa jest
        bardzo snobistyczna. Chociaż z drugiej strony Sowa znany jest nie tylko w
        Bydgoszczy, ale i całej Polsce i skoro funkcjonuje to źle być nie może - a wybór
        jest kwestią gustu.
        • barbarossa4k Re: Bydgoskie kawiarnio-cukiernie... 27.03.09, 22:15
          Sowa ma się nieźle pewnie dlatego iż ma dobrą lokalizację a ciasta
          rzeczywiście straciły na smaku i obsługa ....ja czekałam coś około 30
          min,aż ktoś raczy się mną i moimi znajomymi za interesować no i w
          końcu znudziło nam się czekać więc spacerkiem nad Brdą podążyliśmy w
          kierunku domu po drodze kupując ciasto w niewielkiej cukierni i tam
          owo ciasto w zaciszu domowym skonsumowaliśmy.Od tej pory wszelkie
          cukiernie Sowy omijam szerokim łukiem!!!
    • liloop Re: Bydgoskie kawiarnio-cukiernie... 30.03.09, 09:10
      Gdy zaglądałem na jakieś kawowe fora to coraz częściej pisze się o Bydzi jako o
      wypiekowo-kawiarnianym zagłębiu, choć generalnie króluje Wrocław. Duże zasługi
      dla Sowy i Zetki w tym zakresie-ta ostatnia nawet ostatnio jaką sesję
      kawowo-naukową zorganizowała. Fajnie.
Pełna wersja