Kto rządzi miastem?Prezydent czy menele???

30.03.09, 13:07
Gdzie by się nie znaleźć obserwuje jak po Bydgoszczy nie da się przejść nie
napotykając żuli,bezdomnych,pijaczków i innych meneli od których cuchnie na
kilkanaście metrów.Są na przystankach,w tramwajach,autobusach,na dworcu PKP i
w jego okolicy,na głównej ulicy Gdańskiej,na Rondzie Jagiellonów,na Starym
Mieście.Żebrają o pieniądze-wiadomo na co.A gdzie w tym samym czasie jest
policja czy straż miejska?Ich nie ma bo miastem rządzą menele!!!Może by się w
końcu pan prezydent Dąbrowicz zainteresował tym zjawiskiem.Idzie
wiosna,niedługo pojawią się turyści i mają widzieć taką wizytówkę
wojewódzkiego miasta jakim jest Bydgoszcz???Po prostu wstyd!Nie można wyjść z
rodziną na spacer nie natykając się na tych pijaczków i brudasów.Panie
Dąbrowicz to pan jest prezydentem tego miasta i niech pan zacznie coś robić a
nie tylko kwiatki na rondach sadzić!
    • wielki_manitou Re: Kto rządzi miastem?Prezydent czy menele??? 30.03.09, 18:31
      Faktycznie ostatnio w bydzi zatrzęsienie meneli. Upodobali sobie
      zwłaszcza okolice dworca PKS nad Brdą gdzie popijają wysoko %-owe
      trunki nie patrząc na zakas spożycia albo wieczorami nagabują
      klientów przy wejsciu do Tesco. Straz miejsk by mogła tam zajrzeć.
    • mac_byd Re: Kto rządzi miastem?Prezydent czy menele??? 30.03.09, 21:26
      Powiedz kolego, a w jakim miescie tak nie jest.
    • abydos71 Re: Kto rządzi miastem?Prezydent czy menele??? 30.03.09, 23:05
      Bo to jest tak:
      Policję czy Strasz Wiejską czy inną milicję najbardziej interesuje
      taki delikwent który z założenia sprawia jak najmniej kłopotów przy
      interwencji a jednocześnie stanowi pewne źródło pozyskania dochodu z
      wypisanego mandatu.Warto zauważyć że cały wysiłek tzw służb
      porządkowych jest skierowany na "poprawę bezpieczeństwa na
      drogach".Priorytetem są zakupy sprzętu rejestrującego wykroczenia
      drogowe.Dlaczego - ano dlatego że obywatel złapany na popełnieniu
      wykroczenia drogowego podbija "statystykę wykrywalności
      przestępstw" , złapany zazwyczaj z pokorą przyjmuje mandat karny a
      płacąc go na poczcie czyni to ukradkiem.Taka pokorna klientela to
      najchętniej karana grupa ludzi przez rozmaite służby.
      O rozbojach , gwałtach czy morderstwach nie ma co pisać - one rządzą
      się swoimi prawami.
      Nikt tak naprawdę nie jest w stanie wymyśleć co począć z menelami ???
      Najłatwiej pozbyć się ich - tylko dokąd ich wysłać ??? Z reguły są
      to ludzie z przeszłością kryminalną nie mający dokąd wrócić albo też
      ludzie chorzy psychicznie.Nasze chore prawo nie definiuje
      ewentualnego trybu postępowania z takimi ludźmi.Czyli jeśli nie
      popełnią przestępstwa mogą robić co chcą.... A to że sprawiają swego
      rodzaju dyskomfort innym ludziom to już trudno.Nie wymagajmy czegoś
      od ludzi których jedynym celem jest zdobycie środków na
      zakup "alkoholu".Wszelkie sposoby "ucywilizowania" są ewidentną
      stratą czasu i pieniędzy.Toteż nie dziwi mnie że Policja czy inna
      miejska bojówka nie chce się nimi zajmować.Nałożenie kary mija się z
      celem bo jak ją wyegzekwować od człowieka bez adresu i bez źródła
      dochodów ??? Ewentualne aresztowanie z jakiegokolwiek powodu stanowi
      wówczas wybawienie dla nich samych przy czym bramy więzienia są
      jednocześnie bramami do raju.Kiedyś na Dworcu PKP obserowwałem
      akcję "wypraszania Bezdomnych".Akurat Policja i Strasz Wiejska oraz
      SOKiści przeprowadzali swoją akcję w porze kiedy na dworcu było
      pełno ludzi.Oczywiście pokazówka.Meneli wyproszono z Dworca.Część z
      nich rozjuszona agresywnie ruszyła pod kasy a część poszła " w
      miasto".Oczywiście funkcjonariusze interesowali się tylko budynkiem
      Dworca mając gdzieś fakt iż krążący po mieście rozjuszeni żule
      stanowią o wiele większe zagrożenie.
      Czy jest sposób na takich - jest ....
      WYTRUĆ !!!!!!
      Koszt niewielki.
      • karun Re: Kto rządzi miastem?Prezydent czy menele??? 31.03.09, 10:27
        policja "zawsze i wszedzie tylko nigdy tam gdzie sa potrzebni. JP.
Pełna wersja