Rodzenie: Woda złagodzi ból i stres

13.04.09, 09:25
Najpierw artykuł o nie przyjętej kobiecie na oddział ginekologiczny,
a teraz mowa o tym samym szpitalu i jego komfortowych warunkach:)

Swoja droga mojej matki też nie chciano przyjąc na porodówkę,
twierdząc, że to nie nasz rejon. Jak to nie nasz skoro my w
sródmiesciu mieszkalismy. Odsyłano nas do "dwójki" na Kapach, wyszło
jednak na to, że urodziłem się w "Bizielu" jeszcze wtedy XXX-lecia.
    • krejzi_dejzi Rodzenie: Woda złagodzi ból i stres 13.04.09, 13:04
      chcialabym poznac te dziewczyny ktore urodzily w wodzie w Bizielu - ja
      rodzilam tam 2 miesiace temu i wanna jak i wszystkie sprzety do ulatwienia
      porodu jak poduszki pilki itp sprawialy wrazenie nigdy nieuzywanych.
      podejrzewamnm ze jakby jakiejs rodzacej przyszlo do glowy chciec skorzystac z
      czegos to polozne by ja zjadly :) tam porod odbywa sie tak ze klada na lozku i
      robia wszystko zeby to lozko jak najszybciej zwolnic ( co tez ma swoje plusy:)
      i zeby rodzaca nie miala okazji za duzo poprzeszkaszac w pogawedkach i kawkach:)
      Jak sie ma oplacona polozna to jeszcze da sie przezyc ale inaczej to lipa...
    • arturrro33 Rodzenie: Woda złagodzi ból i stres 13.04.09, 15:03
      Pierdo... za przeproszeniem, a może by tak dziennikarze opisali co
      się naprawdę dzieje w Bizielu. Łapówki dla położnych za pobyt przy
      porodzie, a z wanny czy piłek to można skorzystać ale chyba za
      specjalną cenę. Z żoną rodziliśmy już jakiś czas temu i na moją
      prośbę o piłkę położna uśmiechnęła się i powiedziała, że nie ma, a
      za jej plecami leżało kilka zupełnie nie używanych na specjalne
      okazje chyba. Nie mówiąć już o wannie, która wyglądała tak jakby
      ostatni raz była użyta parę lat wcześniej. Taka to niestety polska
      rzeczywistość na porodówkach. A w szkołach rodzenia nakładą do głowy
      rodzicą dyrdymały o tym co się należy a co nie, tylko potem nic z
      tego nie działa w szpitalu. Może warto byłoby wejść z ukrytą kamerą
      na porodówkę i zapytać położną czy nie przyjmie ekstra porodu i ile
      to by kosztowało.
    • marekwlodzimierz Biziel dawniej, a dzis 14.04.09, 08:38
      Nasza sasiadka rodzila tam 6 lat temu i mam nadzieje, ze cos od tego
      czasu sie zmienilo...
      Urodzila bez poloznych, bo te akurat MUSIALY wyjsc na papierosa...
      W nocy czula sie zbyt slabo, zeby isc sama do toalety, wiec
      zadzwonila... ale do rana nikt sie nie pojawil.
      A rano na pytanie czemu nikt nie reagowal odpowiedziano - "bo wciaz
      ktos dzwoni".
      A co by bylo, gdyby cos sie stalo? - "To trzeba wyjsc na korytarz i
      krzyczec...".
    • holek333.1 Re: Rodzenie: Woda złagodzi ból i stres 17.04.09, 23:17
      Obiecałem sobie że, nie dam się wciągnąć do tego typu dyskusji...ale
      skoro pracuje w Bizielu i czytam te bzdury, to muszę się
      ustosunkować...mianowicie:
      -czy ktoś zastanowił się dlaczego akurat ta jedna pani nie została
      przyjęta do Biziela?,dlaczego w swojej determinacji nie szukała
      pomocy w 3!!!innych izbach przyjęć które są w sąsiedztwie ok. 4metry
      od tej w której jej ponoć nie otworzono,dlaczego ochroniarz który
      siedzi przy drzwiach nie interweniował widząc ludzi szukających
      pomocy? dlaczego ten pech spotkał akurat tę panią i jej męża który
      tak obszernie relacjonuje tamtą noc na łamach gazety a może za
      chwile w TVN Uwaga,zastanawiające jest to że z Miejskego też panią
      wypisano i musiała pojechać do Szubina...
      -dlaczego w gazecie nie napisano że wtym samym czasie na Sali
      porodowej odbywały się porody,czyli teoria o zaspanym personelu
      upada...ale to mogą tylko pisać osoby nie znające realiów...

      Jeśli chodzi o porody w wodzie to się odbywają,pacjentki są
      zadowolone, a obecność osoby towarzyszącej nie jest okupiona drogi
      panie łapówką...
Pełna wersja