Działkowcy nie godzą się na bibliotekę

16.04.09, 07:29
mama nadzieję, że biblioteka powstanie ... kiedys to były oplotki
dzis to centrum miasta ... takie zamkniete niezurbanizowane tereny
to strata dla miasta ... ... w centrum sa tez inne dzialki .. az
marze .. ze stały sie parkami ... ogólnie dostepnymi terenami ...
ogródki działkowe za miasto ... a na terenie przy wyszynskiego juz
niedługo rusza rozbudowa szpitala / tam rzeczywiście zbyt szybko
zniszczono ogródki dzialkowe/...
    • tytt Działkowcy nie godzą się na bibliotekę 16.04.09, 09:48
      bydgoszcz - miasto chłopskich chat w centrum miasta i wszędobylskich ogródków
      działkowych.
      • spajnek Re: Działkowcy nie godzą się na bibliotekę 16.04.09, 10:28
        mieszkałem w bloku obok kiedyś... widok z okien na te ddziałeczki.. one mają sto
        lat, niszczymy stuletni kawałek Bydgoszczy ... Co działkowcy - dla nich to
        jedyne zajęcie i jedyna rodość dnia codziennego .. całą zimę czekają tylko by
        iść - IŚĆ ! - na działkę ...
        działki za miasto - ok , ale starsi nan rowerze nei dadzą rady a autobusy jeżdżą
        w zakresie granic miasta ... szkoda tych działaek. kawałek zieleni w centrum
        miasta ZAMIENIĄ NA JEDNOLITY SZARY BETON. już nie wspomnę ze miło będzie patrzyć
        z okien bloku obok na ścianę a nie w dal na zieleń ... postawcie bibliotekę od
        strony ossolińskich ...v bo biblioteka jest potrzebna ....
        pozdro
        • fanfaroni Re: Działkowcy nie godzą się na bibliotekę 16.04.09, 11:15
          Ogódki działkowe niemal w centrum miasta to sprawa dyskusyjna ale
          chodzi tu o coś innego - o zieleń, którą trzeba ocalić. Może nie w
          formie ogródków działkowych ale np. pasa zieleni w stylu
          miniaturowego parku. Z tego co pamietam od lat 80-tych to te ogódki
          były bardzo zadbane i nie było tam śladu graciarni czy miejsca
          składowania smieci. Pamietm ze własnei tam w latach 80-tych w
          klasach 1-3 dzieciaki z podstawówki nr. 6 chodziły na lekcje
          przyrody w poszukiwaniu pierwszych oznak wiosny (zawsze była tam
          masa krokusów i przebiśniegów)
          A co do biblioteki to władze miasta powinny się jednak zastanowić
          nad zmianą koncepcji rozlowowania budynków UKW by nie było to
          rozlokowane w stu róznych miejscach tylko np. całość w jednym - moja
          sugestia to obszar położony między Kamienną a Chodkiewicza oraz po
          części między Gdańską a Sułkowskiego. To teren działkowo -
          przemysłowy, który warto wysprzątać i odpowiednio zaaranżować
          nadając spójną koncepcję daleką od miejsca spotkań lokalnych meneli.
          Jest tam dość miejsca na drugą bibliotekę, kampus a nawet sale
          wykładowe, do tego jest też miejsce na zieleń, której w mieście
          nigdy nie za wiele. Oczywiscie zieleń ogólnie dostępna a nie tak jak
          niedawno niedostepna dla mieszkańców - chodzi o zamknięty na 3-4
          miesiące "Botanik"
        • odziadek Re: Działkowcy nie godzą się na bibliotekę 20.04.09, 21:55
          faktycznie szkoda tych działek - wyglądają na zadbane, no i
          historia ponad 100 lat.
          A przecież obok są puste pola...?
      • bartdab Re: Działkowcy nie godzą się na bibliotekę 20.04.09, 14:02
        przyjedz do Warszawy to zobaczysz dopiero chlopskie chaty w centrum miasta.
        • tytt Re: Działkowcy nie godzą się na bibliotekę 20.04.09, 15:29
          bartdab napisał:

          > przyjedz do Warszawy to zobaczysz dopiero chlopskie chaty w centrum miasta.

          warszawa jest brzydkim miastem, ale zarzucanie jej,ze ma w centrum miasta
          wiejskie budy jest głupie.

          u nas jest to uzasadnione historycznie, poczytaj. stąd wokół śródmieścia
          roztaczają się połącie jednopoziomowych wiejskich bud, które będą tu chyba po
          wsze czasy.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja