do czego to k***a doprowadzi???!??!!?!!!

27.01.02, 17:38
dzisiejszy teleexpres: kobieta-zamachowiec zdetonowala w Jerozolimie ladunek
wybuchowy, zginely dwie osoby i "terrorystka", Izrael oskarzyl Araffata o
zamach i zapowiedzial odwet... i pytam sie do czego to k***a doprowadzi? Czy
do cholery oni nie sa w stanie zrozumiec ze pomimo wsparcia ze strony
zydowskiego lobby w USA ich kasie czolgom, samolotom itd. itp. i tak nie
skoncza tego konfluktu? Palestynczycy nadal beda sie bronic, zabijac zydow tak
jak oni ich, bo co im pozostaje?

Czy caly swiat dlugo bedzie tak stali i patrzyl jak poplecznicy USA zabijaja
Palestynczykow, burza ich domy gniezdza i osiedlaja na ich ziemi? Nikt nie
przerwie tego kola glupoty?

Nastepna wiadomoscia w teleexpresie byla relacja z placu sw.Piotra w Rzymie
gdzi epapiez wypuszczal golabki w imie pokoju i nawolywal do pokoju na siecie
itp. itd. myslalem ze zwymiotuje normalnie. Jeszcze niech puszcza do
korespondencji wojjennych jakas ostra muzyke a do "papiezowych" sielanke-efekt
bedzie jeszcze lepszy. Czy tylko zydzi potrafia sie organizowac, wspierac i
wywierac przez swoje lobby naciski. Czy do cholery chrzescijan nie jest
wiecej, czy papiez moze tylko wypuscic dwa golebie ze swego okna??? Oni nie
umieja naciskac? Niech sie do k****y nedzy wezma za dupy obu narodom zaciagna
ich do stolu rokowan i zmusza do podpisania pokoju, a jak nie moga znalezc
consensusu to opracowac traktat z zewnatrz! Ale nie co ja tu pieprze
zapomnialem ze niektorzy maja w tych konfliktach interesy...

KroTosS zdegustowany

Ps.Czy 11 wrzesnie rzeczywiscie nie dal nic do myslenia swiatu? Daliscie sie
wszyscy wydymac medialnej nagonce USA itp. i polujecie na koziolka ofiarnego
Ben Ladena, nie zwarzajac na prawdziwych mordercow...

Ps.2 a juz nikt sie ni interesuje jak tam "kordon sanitarny" Rosji opiekuje
sie czeczenia? To juz nie jest medialny temat-prawda?

Ps.3 Wszyscy siedza z dupami cicho... a Turcja jako jedyna (nie ktos byl
jeszcze ale nie pamietam) nie zatwierdzila nigdy rozbiorow Polski-czyli jednak
mozna sie przeciw calemu pieprzonemu swiatu przeciwstawic i wylamac sie z
szeregu obludy i konfabulacji.
    • krotoss do czego to k***a doprowadzi???!??!!?!!!(errata) 27.01.02, 17:41
      sorry "zwaZac" of corbs i jak cos jeszcze to mea culpa ale nie mam glowy do
      tego teraz po tym wszystkim.

      KroTosS
    • Gość: SDB Re: do czego to k***a doprowadzi???!??!!?!!! IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 27.01.02, 18:56
      Spoko, Kroti, zaraz zaczynaja sie Fakty
      • krotoss Re: do czego to k***a doprowadzi???!??!!?!!! 27.01.02, 19:10
        Gość portalu: SDB napisał(a):

        > Spoko, Kroti, zaraz zaczynaja sie Fakty

        Tak idz obejrzyj, potem wylacz telewizor, wyjdz z psem i zapomnij... nie masz
        sie co denerwowac, po prostu przyjmuj wszystko jak Ci daja, przeciez tak
        wygodniej.

        KroTosS

        Ps.Juz pol faktow przelecialo, ale trzeba przyznac ze z wszelich "wiadomosci"
        fakty sa jeszcze najlepsze i najmniej skazone...
        • Gość: Krzyżak Re: do czego to k***a doprowadzi???!??!!?!!! IP: *.torun.cvx.ppp.tpnet.pl 27.01.02, 21:42
          krotoss napisał(a):

          > > Ps.Juz pol faktow przelecialo, ale trzeba przyznac ze z wszelich "wiadomosci"
          > fakty sa jeszcze najlepsze i najmniej skazone...

          Tak naprawdę to jeszcze lepsze są TVN 24.
          • krotoss Re: do czego to k***a doprowadzi???!??!!?!!! 27.01.02, 21:58
            Gość portalu: Krzyżak napisał(a):

            > Tak naprawdę to jeszcze lepsze są TVN 24.

            No tak, ale ogladaja je nieliczni...

            KroTosS

            PS.Fuck, tego sie wlasnie balem ze rozmowa zejdzie na manowce, a ja naprawde mam
            juz dosc tego pochrzanionego i zdewocialego swiata, ktory ma dwie twarze ta do
            dobrej i zlej gry...
    • reggie Re: do czego to k***a doprowadzi???!??!!?!!! 27.01.02, 23:14
      No, no KrotoS, nie myślałem, że mamy w tej kwestii poglądy tak bardzo podobne.
      Uważam iż jest skandalem bierność międzynarodowej opinii publicznej, patrzącej,
      jak kolejne wioski i miasteczka palestyńskie są równane z ziemią przez
      izraelskie czołgi i inny ciężki sprzęt.
      Palestyńskie dzieci uzbrojone w kamienie stają na przeciw uzbrojonym po
      zęby "bohaterom", wspieranych jeszcze otwarcie przez USA.
      Palestyńczycy walczą o swoje miasta, o swoje tereny, które im niesłusznie
      zabrano i wykrojono z nich państwo Izrael.
      Tej nagonce na Palestyńczyków trzeba w końcu powiedzieć zdecydoeanie Stop.
      Bo Zydzi poszerzą swoje wplywy nie tylko tam, ale i na całym swiecie(jeśli to
      jeszcze możliwe, już rządzą prawie wszystkimi dziedzinami zycia).
      Palestyńczycy walczą o sprawiedliwość.

      Pzdr.
      • Gość: kazik Re: do czego to k***a doprowadzi???!??!!?!!! IP: *.proxy.aol.com 28.01.02, 03:15
        krotoss pozdrowienia odemnie.
        ani ty ani ja ani ktokolwiek inny tego problemu nie rozwiaze.pamietaj i wiesz
        o tym ze Zydzi jako narod odrzucili Jezusa jako Mesjasza[uznaja Go jako postac
        historyczna].w dalszym ciagu wierza ze sa narodem wybranym,zrobili co mogli by
        powrocic na tereny,z ktorych,zgodnie z proroctwem Jezusa,zostali usunieci przez
        Rzymian w 70r.naszej ery.teraz za nic nie chca sie godzic na dzielenie zycia
        na terenach danych im przez Boga,w dalszym ciagu oczekujac Mesjasza.
        problem niby to rozwiaze ONZ,gdy otrzyma wladze nad swiatem[ingerencji
        jakiejkolwiek Zydzi ze strony ONZ nie chca dopuscic],ale bedzie to zludne.
        to co ludzie czynia nie ma boskiego blogoslawienstwa w tej kwestii,
        wladza ONZ bedzie krotko trwala,rozwiaze ten i inne problemy i to calego swiata
        rzad o ktorym mozesz przeczytac w proroctwie Daniela 2:44.
        kiedy to bedzie,zwroc uwage na czas w ktorym zyjemy.ktora potega byla pierwsza,
        ktora jest teraz.ja mysle,ze potrafisz sam zrozumiec i sobie odpowiedziec.
        jeszcze raz pozdrawiam.
        • ewka2001 Re: do Krotossa 28.01.02, 08:52
          Pozdrowienia i więcej życiowego optymizmu !!!
          Masz absolutną rację rozpaczając nad marnościami tego świata. Tylko, że tak
          naprawdę nie masz żadnego wpływu na to co dzieje się się w Czeczenii czy
          Palestynie czy w innym paskudnym miejscu świata.
          Ani Ty, ani ja nie zmienimy pewnych realiów.
          Dlatego proponuje zacząć działać na własnym podwórku. Na początek postarajmy
          się sami być w porządku. Uśmiechajmy się do ludzi, pogadajmy z sąsiadem - może
          potrzeba mu rozmowy, kupmy bezdomnemu kawałek chleba....
          Nie sadźmy się z motyką na słońce, ale spróbujmy coś wywalczyć u nas na naszym
          kawałku świata. Może się uda....
      • Gość: esteta Re: do czego to k***a doprowadzi???!??!!?!!! IP: *.bsb.com.pl 06.02.02, 12:50
        Mylisz się. Ci Palestyńczycy, którzy walczą, walczą nie o sprawiedliwość tylko
        walczą z państwem Izrael. Walczą, żeby Izrael zniszczyć. Wszystkie
        dotychczasowe wojny Arabów z Izraelem miały to na celu. Proponuję popatrzeć na
        ten konflikt z innej strony. Najpierw jednak muszę napisać, że nie podoba mi
        się sytuacja, kiedy Izrael próbuje z Palestyńczykami robić to co z Żydami
        robili Niemcy w czasie wojny. Nie jestem też Żydem, ani nie mam rodziny w
        Izraelu.
        Z Bibli zapewne wiesz, że Izraelici walczyli z Filistynami. Po której stronie
        się opowiadamy? Po stronie Izraelitów, bo tak każe nam katolicka tradycja. Ale
        czy słowo Filistyni nie brzmi znajomo? Tak, to dzisiejsi Palestyńczycy...
        Ktoś wcześniej napisał coś o Turcji i o rozbiorach. Warto pochylić głowę przed
        Żydami w uznaniu dla ich determinacji w utrzymaniu swojego państwa przy życiu.
        Oni nie pozwolili na rozgrabienie swojego wywalczonego państwa między Syrię,
        Jordanię, Palestynę i Egipt. To my się uczymy na lekcjach swojej historii o
        rozbiorach, a nie oni.
        Hezbollach i Dżihad mają rakiety o zasięgu 70 km. To wystarczy, żeby latały nad
        Izraelem wzdłuż i wszerz. To dlatego Izrael zajął Wzgórza Golan, żeby Syria nie
        mogła stamtąd ostrzeliwać TelAvivu.
        To my mamy tradycje powstańcze. Świętujemy ileś tam nieudanych powstań, w
        których ginęli wykształceni patrioci, a pozostali przy życiu tworzyli
        emigrację. Teraz takie tradycje będzie miała też Palestyna.
        W latach osiemdziesiątych, jeżeli dobrze pamiętam, izraelskie samoloty
        zniszczyły iracki reaktor atomowy zatrzymując prace Husajna nad bronią atomową.
        Cały świat był oburzony na "terrorystyczny" atak Izraela na suwerenne państwo.
        Ale jak pokazała historia - to Izrael miał rację.
        Wszystko to jest bardzo trudne, Izrael nie boi się żadnych metod, ale pokój na
        Bliskim Wschodzie jest w rękach Arabów. Czy wyciągną rękę do zgody, czy też
        trzymać w niej będą granat.
    • polynomial Do nadejścia Nowego Średniowiecza. 28.01.02, 09:05
      A to jeszcze mało tego! Obie nacje chcą mieć Jeruszalaim za swą stolicę! Myślę,
      że i chrześcijaństwo też mogłoby wtrącić swoje trzy groszę, żądając
      przeniesienia stolicy apostolskiej właśnie tam. A co! W końcu jest to Ziemia
      Święta, czy nie jest?! Stąpał po niej mesjasz, czy nie ?! Dobrze o tym wiedział
      papież Urban II wysyłając w 1098 roku pierwszą wyprawę krzyżową.
      Tak naprawdę,to konflikt ten jest chyba nie do rozwiązania. Po pierwsze i Żydzi
      i Palestyńczycy są ludnością rdzenną tych terenów. Co nie dziwi, jeżeli
      weźmiemy pod uwagę, że wywodzą się od plemion koczowniczych, pasterskich. Po
      drugie i Izrael i Palestyna są krajami stosunkowo młodymi i utworzonymi
      sztucznie (choć Palestyna szybciej). Po trzecie, sprawa byłaby prostsza gdyby
      nie to, że Izrael jest niczym ser szwajcarski palestyńskimi enklawami-
      osiedlami. Łatwiej byłobyy rzeczywiście wykroić kawałek terenu i oddać go
      Palestyńczykom, niż te eksterytorialne wysepki połączyć. Po czwarte, o czym
      pisałem wyżej, i Plestyna i Izrael chcą mieć stolicę w Jerozolimie.
      Po piątę, Żydzi i Palestyńczycy są wyznawcami dwóch, zwalczających się religii
      i poprsotu "organicznie" się nie znoszą.
      Co do papieża, o którym Krotoss wspominał. Jan Paweł II, za chwilę podniosą się
      głosy protestu, ale zaznaczam że szanuję tego człowieka, już dawno stracił
      kontakt z rzeczywistością. Chociażby dla tego, iż żyję za murami Watykanu (co
      prawda "wyskakuję" gdzieś czasami, ale na ogół spotyka wtedy roześmianą,
      rozśpiewaną gawiedź), choćby dla tego, że informacje do niego docierające są
      odpowiednio przefiltrowane (nie, nie nie myślmy tu o postaci Dobrego Wujaszka
      Cara, który gdyby tylko wiedział, to by... nogą tupnął), otoczenie dba aby nie
      denerwować starszego, schorowanego czowieka, i choćby dla tego iż zwierzchnik
      kościoła już dawno temu uległ starczej demencji. Po za tym, Krotoss era
      monastycyzmu już dawno minęła. Blichtr i potęga Świętego Cesarstwa Rzymskiego
      już dawno przeminęła i papieże, jak dawniej nie mają już czym obalać królów.
      Pozostały im intryga, skrytobójstwa, no i (signum temporis) środki masowego
      przekazu.
      W "Nowej Fantastyce" ukazuję się cykl autorstwa Lecha Jęczmyka pt: "Nowe
      Średniowiecze". Szczególnie polecam. Facet dokonuje ciekawej analizu biegu
      wydarzeń ostatnich kilkudziesięcioleci i wyciągając przy tym ciekawe wnioski.

      Polymomial

      p.s.1 Na początku września 2001 niejaki Jaser Arafat udał się do Watykanu, by
      porozmawiać z urzędującym tam panem Papieżem o realizacji planu pokojowego na
      Bliskim Wschodzie w ogóle i po pomoc przy tej operacji w szczególe. W
      odpowiedzi usłyszał: -Odejdź synu, idź się pomodlić. Jaser odszedł. 11 września
      2001 roku... Zadając z odpowiednią nutą dramaturgiczną, wzorem Bogusia
      Wołoszańskiego, pytanie: - Czy Jaser Arafat chciał zapobiec wrześniowemu
      zamachowi terrorystycznemu w Nowym Jorku?! To pytanie kryje sie w w archiwach
      Watykanu i wielkich mocarstw.
      p.s.2 Dopóki konflikt przynosi jako taki dochód USA, rozszerza strefę wpływu
      tegoż mocarstwa, dopóty będzie trwał. Do ostatniego Żyda i Palestyńczyka.
    • basia! Re: do czego to k***a doprowadzi???!??!!?!!! 28.01.02, 09:41
      Bo prawda jest taka ,że większości ludzi nie obchodzą cudze nieszczęcia.Mają
      niestety gdzieś konflikty w Czeczenii czy Palestynie ...mają też głęboko w
      d...e głodujące somalijskie dzieci. A rządzący tego świata..Kroti ,światem
      rządzi pieniądz ,a nie uczciwość i chęć niesienia pokoju.Zarówno to co złe i to
      co dobre jest w każdym z nas,tylko że tego złego jakby więcej .Jakoś nie wierzę
      w to ,że w Palestynie zapanuje kiedykolwiek pokój i myślę nawet ,że przyjście
      jakiegoś mesjasza nic by nie dało.Już jeden by i co ..zawisł na krzyżu,mało
      tego ,stał się dla wielu niewyczerpanym pokarmem nienawiści.
      • krotoss Re: do czego to k***a doprowadzi???!??!!?!!! 28.01.02, 19:07
        do Kazika: problem jednak jest do rozwiazania, niby dla czego mozna bylo
        rozwiazac problem w Afganistanie. Tam tez jest pelno plemion kusztunskich
        zwalczajacych sie nawzajem itp. byla frakcja Talibow... aha ale zapomnialem ze
        USA mialo tam interes do zalatwienia... Pomijajac jednak aspekt interesow jak
        sie chce to mozna i swiat ma ku temu mozliwosci. Fakt ze nieraz trzeba
        wykorzystac nacisk, ale lepsze to niz ciagle mordowanie pod egida walki z
        terroryzmem... (juz kiedys zalozylem watek partyzanci czy terrorysci, bo dla
        mnie Palestynczycy to nie terrorysci ale partyzanci, choc inni niz Ci ktorych
        znalismy dotychczas).


        Co do powrotu narodu Izraela na obiecane im przez Boga tereny (a raczej
        wygnanej czesci narodu) to zauwaz jedna sprawe-po zniszczeniu przez krola
        Asyrii Sargona II Izraela pozostala ludnosc hebrajska zaczela nowe zycie
        budowali swiatynie itp. ale coz sie stalo wygnani wrocili i zaczeli ich
        przesladowac za to ze zostali i zasymilowali sie z Samarianami... tak oto
        bierze geneze walka miedzy Samarytanami (ci co pozostali) a Zydami. Nie
        przypomina wam to czegos? Ja widze ze oni zawsze maja jakies problemy i
        obiekcje, co do odmiennosci-moze to jest wlasnie faktyczny "antysemityzm".

        "mozesz przeczytac w proroctwie Daniela 2:44. kiedy to bedzie,zwroc uwage na
        czas w ktorym zyjemy.ktora potega byla pierwsza, ktora jest teraz.ja mysle,ze
        potrafisz sam zrozumiec i sobie odpowiedziec."

        Dziki za zwrocenie mojej uwagi na to-poczytam a Biblia bedzie moja 8 lektora
        ktora zacczolem czytac (choc jej akurat nie musze skonczyc).


        do Polynomiala: piszesz: "Po pierwsze i Żydzi i Palestyńczycy są ludnością
        rdzenną tych terenów. Co nie dziwi, jeżeli weźmiemy pod uwagę, że wywodzą się
        od plemion koczowniczych, pasterskich"

        wiec tak po pierwsze rdzenna ludnosc moze byc na danym terenie tylko jedna, no
        ale Izrael dzisiejszy nie odpowiada pewnie w 100% rdzennym ich terenom wiec
        oki. Ale zwroce Twoja uwage na jedno koczowniczy Hebrajczycy (Zydzi) wypierali
        z tych terenow plemiona Kannejczykow, Aramejczykow, Ammonitow, i
        Filistynczykow (protoplasci Palestynczykow! choc glowy za ten fakt nie dam w
        koncu teraz zajmuje sie inna epoka...)

        po drugie to co do Papieza zgadzam sie z Toba,sam nie chcialem isc az tak
        daleko w swoim poscie, bo nie znam dokladnie tego problemu, ale to o czym
        piszesz samo sie nasuwa jako oczywistosc. Przypomina to troche pokazowki
        ldnosci rosyjskiej za czasow Stalina, kiedy to manifestowali ludzie jak to im
        dobrze itp. na potrzeby zagranicznych gosci.

        Papiez wladzy nie ma fakt juz takiej jak kiedys (i o Boze dzieki Ci za to!)
        ale ktos tu napisal ze swiatem zadza pieniadze-Watykan ma ich malo?
        Chrzeescijan jest malo? Nie maja sily przebicia? Zydzi moga straszyc bojkotem
        instytucji czy to polskich czy innych jak im sie cos nie podoba a my nie
        mozemy???

        Wizyta Araffata, jest jawnym przykladem prawdziwego stosunku papieza do tych
        spraw-czy to nie jawny przejaw dewoctwa jak z jednej strony pax pax pax i
        golabki, a z drugiej "odejdź synu, idź się pomodlić" bleee fuck that religion!

        do Ewki2001: Wiec co jezeli nie Ty nie ja? May stac i patrzec, a moze
        krzyczec, walczyc jednoczyc sie (Zydzi robia to od tysiecy lat i gdyby nie to-
        diaspory juz dawno by byli zapomnieni chyba), szukac przedstawicieli itp.
        Jestesmy razem spora sila a nic nie robimy, bo zadko kto wychodzi poza
        spektrum swoich problemow uwazajac ze reszta go przerasta. Ale choc starajmy
        sie to zauwazac i mowic o tym glosno. Co sie tyczy pomocy innym-kolejny
        paradoks-od czego mamy panstwo? Od jezdzenia Lanciami wiec jednak tak jak
        mowisz trzeba sobie wzajemnie pomagac w najblizszym otoczeniu.

        KroTosS

        Ps.Z reszta sie zgadzam jak Oni ze mna i rowniez pozdrawiam ^_^
        • polynomial Re: do czego to k***a doprowadzi???!??!!?!!! 29.01.02, 08:29
          Oj KroTosSie! Czy ty nam proponujesz jakiś swoisty rodzaj szowinizmu
          religijnego? Bo tak wynika z twojego postu. A przynajmniej, jak widzę
          zagrzewasz chrześcijan do walki. :) Zwracam twoją uwagę, że Ostateczne
          Rozwiązanie Kwestii Żydowskiej miało już miejsce w historii, ale niestety, zła
          reklama tego przedsięwzięcia nie przyniosła oczekiwanych wyników.
          W sumię rozumiem o co Ci chodzi. Ja też zrzymam się na widok izraelskiego
          czołgu "walącego" w palestyńskie przedzkolę. W dodatku dostaję wtedy wręcz
          odruchu wymiotnego, jak liżący dupę nowym panom (w domyśle: USA) dziennikarze
          wręcz rozpływają się w zachwytach, komentując udaną akcję przciwko terrorystom.
          A szczytem wszystkiego były komentarze niejakiego Milewicza komentujące
          natowskie, "bohaterskie" akcje, a w zasadzie morderstwa ludności cywilnej, w
          byłej Jugoslawii. Bo morderstwem jest np. atak myśliwskiego samolotu na
          pasażerski pociąg z cywilami, zniszczenie stacji telewizyjnej, "przypadkowe"
          wystrzelenie rakiety w stronę Bułgarii itp.
          Reasumując: pomimo tego, że masz rację, to i tak stoisz na przgranej pozycji.
          Bo nie masz wpływów, pieniędzy. Polecam wydanie kilkudziesięciu książek i
          wszczęcie światowej rewolucji, wybicie do nogi wszelkiej maści gnojków (w
          pierwszej kolejności Busha, który jest tak beznadziejnie głupi, że śmiertelnie
          dławi się ciastkiem, widać w życiu nie nauczył się nawet jeść).

          Polynomial

          ps. Ciekawę, że w imię (przepraszam p.t. forumowiczów za używanie wyrażń
          urągających dobrym obyczjom) "amerykańskeigo stylu bycia", USA nie bombarduje
          Pekinu. Mało tego! Amerykański prezydent z uśmiechem podaje rękę chińskiemu
          przywódcy mówiąc przy tym o zacieśnieniu współpracy.
          ps.2 W nowym podziale świata Rosja może robić z Czeczenią co zechce. Zachód
          sprzedał Czeczenów (tak jak kiedyś Polskę) w zamian za możliwość pacyfikowania
          w Europie i na świecie kogo zechce.
          • krotoss Re: do czego to k***a doprowadzi???!??!!?!!! 29.01.02, 11:58
            Drogi Polynomialu (jak sie Twoj nick nie deklinuje to sorry), nie zagrzewam
            bron Boze do walki chrzescijan-jedyne co moglbym zrobic to zachecic ich do
            takiej wspolnoty jaka tworza Zydzi, oraz zrewidowania pogladow na swoja wiare
            i to w co wierza, a raczej jak to robia.

            Ale za maly na to jestem tak jak mowisz nie mam wplywow pieniedzy itp. wiec
            zauwazam jedynie pewne fakty, nad ktorymi nie moge przejsc do porzadku
            dziennego. Chcialbym wykrzyczec na glos pewne sprawy, ktore mnie wpieprzaja,
            ale po co robic z siebie wariata na blkonie ;-) Lepiej napisac o tym na forum.
            Niby nic to nie da ale wiecej ludzi wtedy uslyszy, a jak widac z odzewu do
            tego watku sporo osob mysli tak samo.

            Jestesmy malymi zuczkmi na tym pokreconym swiecie nie godze sie z tym ,ale
            godze sie z tym ze nie moge na razie nic z tym zrobic. Ci co moga-znaczy maja
            wplywy pieniadze itd. sa juz za daleko uwiklani w budne interesy tego swiata,
            zeby moc teraz z nim walczyc, czyli swoista kwadratura kola. Przewaznie jedyne
            co my mozemy to sobie "pokrzyczec" ale zawsze to cos-jakas wolnosc slowa, a
            kiedys nawet tego nie bylo...

            KroTosS
            • polynomial Re: do czego to k***a doprowadzi???!??!!?!!! 30.01.02, 08:36
              Podpisuję się pod tym co napisałeś.

              Best regards
              Polynomial
              • Gość: casey Re: do czego to k***a doprowadzi???!??!!?!!! IP: *.proxy.aol.com 31.01.02, 23:28
                krotoss you are smart boy-think,for you.
                I myself have made the earth,mankind and the beasts that are upon the surface
                of the earth by my great power.....,and I have given it has proved right in my
                eyes.-Jer.27:5.
                just as God cleansed Canaan,he will soon cleanse the entire earth and give it
                to those who do his will."the upright are the ones that will reside in the
                earth,and the blameless are the ones that will be left over in it.as regards
                the wicked,they will be cut off from the very earth."[Prov.2:21,22]
                also removed will be Satan,so that"he might not mislead the nations anymore
                until the thousand years were ended."[Rev.20:1-3]summing up the grand hope,
                Jesus said:"happy are the mildtempered ones,since they will inherit the earth."
                [Matt.5:5]likely he was referring to Psalm 37:29,which foretold:"the righteous
                themselves will possess the earth,and they will reside forever upon it."
                Jesus knew that it was Jehovah's purpose to have righthearted ones live on a
                paradise earth forever.
                • Gość: casey Re: do czego to k***a doprowadzi???!??!!?!!! IP: *.proxy.aol.com 02.02.02, 18:54
                  krotoss-think.....
                  I shall give to peoples the change to a pure language,in order for them all
                  to call upon the name of Jehovah,in order to serve him shoulder to shoulder.
                  -Zeph.3:9.
                  Speaking the pure language involves not only believing the truth and harmonizing
                  one's conduct with God's laws and principles.Anointed Christians have taken
                  the lead in seeking Jehovah and speaking the pure language.Some six million
                  others are imitating their faith by doing the same.These are the growing number
                  of the great crowd from all nations who exercise faith in Jesus' ransom
                  sacrifice,render sacred service in the earthly courtyard of God's spiritual
                  temple,and will survive "the great tribulation" soon to come upon this
                  unrighteousworld.[Rev.7:9,14,15] In principle,to them apply the words:
                  "All your sons [and daughters,of course] will be persons taught by Jehovah,
                  and the peace of your sons will be abundant."-Isa.54:13.
          • Gość: esteta Re: do czego to k***a doprowadzi???!??!!?!!! IP: *.bsb.com.pl 06.02.02, 13:06
            Ja jeśli chodzi o Czeczenię mam trochę mieszane uczucia. Z jednej strony,
            odpowiadając panu Putinowi, twierdzę, że ziemia czeczeńska jest tak samo
            rosyjska jak ziemia polska. I na pewno się nie dziwię, że Czeczeni nie są
            zadowoleni (i tną ruskich jak zboże). Niepokoi mnie tylko trochę to, że
            Czeczeni jak już wygrają u siebie chcą pokonać Rosję, a potem zjawić się z
            Islamem, kto wie, może i w Polsce. (Tak gadał jeden brodaty gość w telewizji).
    • polynomial Re: Do KroTosSa 04.02.02, 16:46
      Spodziewaj się najbliższej niedzieli dobrze ubranej pary. Ona skromnie z
      torebeczką, on z elegancką czarną aktówką. Bedą bardzo grzeczni. Zapytają czy
      masz chwilkę czasu...
      Dobrze naostrzony nóż znajdziesz w kuchni. :)

      Polynomial
      • krotoss Re: Do KroTosSa 04.02.02, 17:28
        mam bron-oni sie tego boja i rottweilera ;-))) zreszta mam kumpla, ktory z
        teczka chodzi he he

        KroTosS

        Ps.aha jeszcze musze sobie translatorem jakims ten tekst przkonwertowac, zeby
        moj poor eng czegos nie wypaczyl ;-P

        • Gość: Blacki Re: Do KroTosSa IP: 12.34.56.* 11.02.02, 21:51
          Z uwaga przeczytałem całą waszą dysputę. Popieram każdego z was - każdy ma
          przynajmniej po części rację. Zapominamy tylko wszyscy o tym , że dopóki
          światem będzie rządził pieniądz - dopóty będą trwały konflikty religijne,
          narodowościowe, terytorialne czy tzw. lokalne. Nasze polskie przesłowie
          mówi: "Za pieniądze ksiądz się modli - za pieniądze lud się podli". Tak długo
          jak będą istniały firmy zbrojeniowe - tak długo bedą rozniecane wojny. Przecież
          tylko wtedy państwa zmuszane będą do ciągłego dozbrajania armii. (Patrz - nasze
          podwórko, biedne, zacofane ale juz wkrótce z 48 nowymi(starymi) myśliwcami).
          Tak długo jak podstawowym paliwem będzie ropa - tak długo bogate będa tylko
          państaw ją posiadające (patrz półwysep arabski). Tak długo też będa blokowane
          tzw. paliwa alternatywne.
          Każdy z obecnych konfliktów jest głęboko zakorzeniony w historii. Zarówno
          Izrael, Palestyna ,była Jugosławia, czy Afganistan jest tylko dobrym pretekstem
          do robienia kasy. W takich rejonach zdecydowanie łatwiej jest tzw "iskrę
          zapalną" niż np. we Francji czy Kanadzie. Tak długo jak będą istniały różnice
          nie tyle religijne co majątkowe na świecie tak długo będą istniały konflikty.
          Jeżeli świat stanie się pewnego dnia bardziej równy tzn. zanikną tak ogromne
          przepaście jakie możemy ogladać np w naszych ukochanych Stanach Zjednoczonych -
          cadilacki czy porshe obok kloszardów śpiących w kartonach - znikną też
          konflikty. Najedzony, spokojny o swoją przyszłość człowiek, mający gdzie
          mieszkać i pracować nie wykazuje ochoty do walki. Natomiast jeśli jesteś
          głodny, nie masz gdzie mieszkać i pracować - jesteś bardziej skory do walki o
          byle jakie ideały. Jeżeli doda się do tego mgliste obietnice że później będzie
          jak w niebie - już masz bojownika, który na dodatek nie ma nic do starcenia,
          który zabija innych ludzi w imię allaha, boga, czy buddy - ale dlaczego nikt
          nie patrzy na to że jego przywódca pławi się w forsie? ( tu Saddam, Osama czy
          inny Karadzić).
          A wszystkim tym, którzy mówią że jedyną rozsądną religią jest religia
          chrześcijańska chciałbym przypomnieć, że to właśnie chrześcijanie organizowali
          wyprawy krzyżowe w których to mordowali "niewiernych" i łupili bogactwa
          ówczesnych państw arabskich. A że historia lubi sie powtarzać - czemuż teraz
          dziwimy się że to my jesteśmy "niewierni" w oczach Arabów?
          Pozostaje mieć nadzieję, że kiedyś będziemy mogli pojechać do Jerozolimy czy
          też Kabulu w celach turystycznych bez obawy o swoje życie. Oby jak najprędzej...
          Pozdrawiam wszystkich.
          Blacki
          • Gość: kazik Re: Do KroTosSa IP: *.proxy.aol.com 12.02.02, 06:05
            blacki,swiat sie nie zmienil.jest teraz taki jakim byl rowniez za czasow
            Jezusa.o to samo bogactwo rywalizowano wtenczas tez.a co glosil Jezus,
            by walczyc z nieprzyjacielem by miec fajnie w niebie?nic takiego,On uczyl by
            milowac rowniez nieprzyjaciol,a problemy w ktore sie ludzkosc uwiklala
            za namowa Szatana,rozwiaze nie kto inny,tylko Krolestwo Boze,kiedy obejmnie
            wladze nad ziemia.i to sie wypelni w czasie panowania ONZ,ktore niedlugo
            otrzyma wladze od wszystkich rzadow swiata.dla nas szczerych ludzi bedzie
            najlepiej,jezeli wezmiemy sobie do serca wytyczne Jezusa z Jego
            Kazania na Gorze,prosbe Stworcy do nas zamieszczona w ew.Mateusza 6:31-33,
            w ew. Jana 17:3, Jakuba 4:4, 2 do Tymoteusza 3:1-5,16,17.nie odwracajmy
            naszych oczu,ani nie zatykajmy naszych uszow dla prawdy Slowa Bozego.
            • krotoss Re: Do KroTosSa 12.02.02, 13:58
              Gość portalu: kazik napisał(a):

              > blacki,swiat sie nie zmienil.jest teraz taki jakim byl rowniez za czasow
              > Jezusa.o to samo bogactwo rywalizowano wtenczas tez.a co glosil Jezus,
              > by walczyc z nieprzyjacielem by miec fajnie w niebie?nic takiego,On uczyl by
              > milowac rowniez nieprzyjaciol,

              kurcze nie mam czasu zeby napisac w tym watku wiekszy post-a mam do czego bo
              pojawilo sie wiele ciekawych glosow. Ale to zrobie niedlugo. Lecz tu musze sie
              odezwac. Piszesz ladnie Kazik tylko powiedz co wobec tych slow Jezusa znaczy
              ksiadz blogoslawiacy mlodych chlopcow idacych na wojne i niasacych smierc i bol
              ze soba? Dla zaoszczedzenia polemiki-dzieje sie to zarowno u atakujacych i
              broniacych weic tekst w stylu "musza bronic ojczyzny" odpusc.

              KroTosS
              • Gość: kazik Re: Do KroTosSa IP: *.proxy.aol.com 12.02.02, 16:49
                krotoss,ty nie zwracasz bacznej uwagi na to co pisze.Jezus powiedzial by po ich
                owocach rozpoznawac,ktorzy sa naprawde uczniami moimi.te wszystkie religie,
                obojetnie,czy mieniace sie chrzescijanskie,islamskie,hinduskie,zydowskie,nie
                maja nic wspolnego z nauka Jezusa,ktora On otrzymal od swego Ojca Jahwe[Jehowy]
                Boga.dlatego jeszcze raz powtarzam,ze trzeba zadac sobie pytania,czy wszystkie
                religie sa akceptowane przez Stworce?jak ktos moze poznac,ktora jest wlasciwa?
                kto rzadzi swiatem-Stworca czy Szatan?co Krolestwo Boze osiagnie?jest jeszcze
                wiele innych pytan,ktore szczeremu czlowiekowi pomoga zrozumiec sens zycia na
                ziemi.Slowo Boze ma na nie odpowiedz,na poznanie prawdy o Bogu,o Jego Synu,o
                Jego mocy.trzeba tylko ze szczerym sercem sciagnac z najwyzszej polki list,
                ktory otrzymalismy z najdalszych stron,Biblie od Stworcy,i zaczac ja
                studiowac,jak to wielu czyni na calym swiecie,wspolnie ze Swiadkami Jehowy.
                bedziesz za to wysmiewany,ale znajdziesz odpowiedz,co jest klamstwem,a co
                prawda.a jak pojdziesz do ksiedza,niekoniecznie katolickiego,po pomoc i
                zrozumienie,to napewno nie bedzie cie zachecal,bys dociekal odpowiedzi na
                nurtujace cie pytania.krotoss,to ciekawy watek,rowniez na gdansku i warszawie.
                pozdrawiam serdecznie,badz dobrej mysli.
                • Gość: krotoss Re: Do KroTosSa IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 12.02.02, 17:34
                  czytalem uwaznie, to co napisales-nie siegalem glebiej do fragmentow, ktore
                  wymieniales. Powiedzmy ze sie rozminelismy. Polecasz studiowanie Bibli i to
                  jeszcze ze swiadkami Jehowy. Pytam sie po co??? Po co nalezec do np.
                  subkultur, mniejszosci czy wiekszosci religijnych?

                  Wole czerpac ze wszystkiego to co jet dobre i z czym sie zgadzam, a nie
                  szufladkowac swoich pogladow. Szczegolnie ze w kazdym zbiorze znajda sie
                  czarne owce, z kotorymi nie chcial bym miec nic wpolnego. Trzezwe spojrzenie z
                  boku jest chyba zawsze najlepsze mysle. Prawda, ze trzeba najpierw sie tego i
                  owego nauczyc, ale zeby to zrobic nie od razu musze byc swiadkiem Jehowy-
                  zreszta to chyba ostatni arzecz jaka bym zrobil w zyciu-nie pytaj dla czego to
                  zbyt osobiste. Jeszcze o Bibli-moj osad na ten temat jest Ci chyba po czesci
                  znany-bo pomietasz zapewne nasze wymiany zdan na ten temat. Wiec nie bede si
                  tu powtarzal, w kazdym razi ezaglebiac sie w nia nie mam zamiaru sa lepsze
                  lektury.

                  KroTosS

                  Ps.HEY,[sic!]:

                  "Za mądra dla głupich / A dla mądrych zbyt głupia / Zbyt ładna dla brzydkich /
                  A dla ładnych za brzydka / Za gruba dla chudych /
                  A dla grubych za chuda

                  Za łatwa dla trudnych / A dla łatwych za trudna / Zbyt czysta dla brudnych /
                  A dla czystych za brudna / Zbyt szczecińska dla Warszawy / A dla Szczecina
                  zbyt warszawska

                  Spróbuj się domyślić gdzie to mam / No gdzie?

                  Dokładnie tam / Właśnie tam / Pan wygrał bon / A pani fiat"

                  • Gość: kazik Re: Do KroTosSa IP: *.proxy.aol.com 12.02.02, 23:26
                    proponuje ci te droge dlatego,ze sam wiesz o nurtujacych cie pytaniach.bo
                    nigdzie nie znajdziesz rzetelnych odpowiedzi,czy to bedziesz z tylu,z przodu,
                    czy tez z boku.ja tez bylem w takiej sytuacji i pozniej i wczesniej,tu i tam,
                    rowniez widzialem czarne owce i rowniez moglbym wiele osobistych spraw
                    poruszyc.ale wiedz ze milosc do Stworcy i do bliznich,wszystko zakrywa.czy ty
                    znajdziesz czas na studium,to jest twoja osobista prywatna sprawa.nikt ciebie
                    do tego nie zmusi.z drugiej strony,studiujac,wcale nie musisz stawac sie
                    swiadkiem.to tez jest osobista prywatna decyzja.wiedz jedno,ze proroctwa
                    biblijne sie wypelnialy,wypelniaja i wypelnia.wiedz,ze zyjemy obecnie w czasie
                    7-mej potegi swiata,po niej na krotki czas,poprzednie siedem ustanowia ostatnia
                    gdzie wszyscy beda myslec,ze teraz to juz naprawde bedzie na calej ziemi
                    pokoj i bezpieczenstwo.ale to bedzie tylko marzenie scietej glowy.jezeli Bog da,
                    to ty i ja jeszcze ciekawe rzeczy zobaczymy.badz zdrow,ciesz sie zyciem i
                    zawsze sie radoj,badz milego usposobienia dla wszystkich,niezaleznie od czyichs
                    pogladow politycznych,religijnych czy statusu spolecznego.wiedz jeszcze to,zes
                    wolny czlowiek,i ze kazdy ma tylko dwie drogi do wyboru,jedna na smierc,druga
                    do zycia.ja radze wybrac te druga[k.Jozuego 1:8,24:15,Objaw.21:4].
                    • krotoss Re: Do KroTosSa 13.02.02, 13:31
                      wole byc jednak z boku, nawet jezeli ma to oznaczac lekkie pozostanie z..
                      tylu. Nie chce byc skarzony czyims chorym fanatyzmem itp. Wole sam dochodzic
                      do roznych spraw (w oparciu oczywoiscie o rozne rzeczy-sam nie wydumam tego i
                      owego).

                      Ale studiowanie Bibli i pozniejsza slepa w nia wiara, oraz sypanie jak z
                      rekawa cytatami przypomina mi nieco zabawe w "master of puppets" tylko ze my
                      jestesmy wtedy tymi drugimi... Dla czego nie masz swojego zdania tylko slepop
                      opierasz sie na tym co napisali przed tysiacami lat inni pozniej to tlumaczono
                      czesc tekstu gubiono itp. itd. a stary testament to juz w ogole "mitologia".

                      Co do proroctw spelniaja sie nie tylko te z Bibli choc jakos nie mam
                      przekonania co do tego. Ta sama zasada dziala przy "spelnianiu" sie
                      przepowiedni Nostradamusa. Jakos zawsze jest wszystko po fakcie.

                      KroTosS
              • Gość: Blacki Re: Do KroTosSa IP: 12.34.56.* 13.02.02, 19:27
                krotoss napisał(a):

                > Gość portalu: kazik napisał(a):
                >
                > > blacki,swiat sie nie zmienil.jest teraz taki jakim byl rowniez za czasow
                > > Jezusa.o to samo bogactwo rywalizowano wtenczas tez.a co glosil Jezus,
                > > by walczyc z nieprzyjacielem by miec fajnie w niebie?nic takiego,On uczyl
                > by
                > > milowac rowniez nieprzyjaciol,
                >
                > kurcze nie mam czasu zeby napisac w tym watku wiekszy post-a mam do czego bo
                > pojawilo sie wiele ciekawych glosow. Ale to zrobie niedlugo. Lecz tu musze sie
                > odezwac. Piszesz ladnie Kazik tylko powiedz co wobec tych slow Jezusa znaczy
                > ksiadz blogoslawiacy mlodych chlopcow idacych na wojne i niasacych smierc i bol
                >
                > ze soba? Dla zaoszczedzenia polemiki-dzieje sie to zarowno u atakujacych i
                > broniacych weic tekst w stylu "musza bronic ojczyzny" odpusc.
                >
                > KroTosS

                Popieram KroTOs'a. Mam tez pytanie do Kazika: Coś ty się mnie o Jezusa tak
                uczepił?
                Przecież w mojej wypowiedzi nie odwoływałem się do żadnej konkretnej religii.
                Mam do ciebie pytanie: Co powiedziałbyś np. wyznawcy buddy? Też starałbyś się mu
                udowodnic by kierował się słowami biblii?
                A na jakiej podstawie sądzisz, że jego religia jest gorsza od twojej. Czy w ogóle
                jakakolwiek religia (czyt. taka, która nie namawia do przemocy lub gwałtu na
                innym człowieku lub jego dobrach) jest gorsza od innej religi. Przecież w gruncie
                rzeczy chodzi o to jakim jesteś człowiekiem. Religia przez ciebie wyznawana nie
                ma tu nic do rzeczy. Znam ludzi, którzy cytują Pismo Święte jakby je właśnie
                czytali, co wcale nie znaczy ,że żyją wg. słow tam napisanych. I odwrotnie.
                Ludzie którzy mają Jezusa w sercu, a nie biegają do kościoła co niedzielę.
                Nie zgadzam się również ze słowami:"(...)świat się nie zmienił. Jest teraz taki
                jakim byl rowniez za czasów Jezusa. o to samo bogactwo rywalizowano wtenczas tez.
                (..)".
                Chcesz mi powiedzieć, że ówczesne wojny można przyrównać do dzisiejszych? Czy
                chociażby lokalne konflikty? Chłopie - nie ta skala zniszczeń i ofiar. I nie ta
                kasa o która się walczy. Dzisiaj kilka rakiet, za które możesz zbudować średniej
                wielkości miasto lub nakarmić kilka (kilkanaście tysięcy) ludzi może spowodować
                tyle ofiar co kilka wojen punickich razem wziętych.
                Dzisiejszy świat jest tak zglobalizowany, że każda większa wojna w dowolnym
                rejonie świata na pewno dotknie również ciebie w sposób bardziej lub mniej
                pośredni (zanieczyszczenia, wzrost cen, niepokoje społeczne czy chociażby tak
                prozaiczne wysłanie kontyngentu). Więc nie pisz mi o podobieństwach.
                Najgorsze w tym wszystkim jest to ,że w imię niewielkiej w sumie grupy bogacących
                się coraz bardziej ludzi cierpi za zwyczaj ogromna liczba zwykłych obywateli,
                obojętnie jakiego wyznania czy rasy.
                Blacki
          • Gość: esteta Re: Do KroTosSa IP: *.bsb.com.pl 13.02.02, 11:01
            1. We Francji też się tłukli. Ale jakieś 1000 lat temu. Mniej więcej o to samo
            co niedawno w b. Jugosławii. To się musi wyszumieć. (Ze stratami oczywiście.)
            2. Nie słyszałem o wojnach w imię buddy.
            3. Im młodsza religia tym bardziej wojownicza.
    • polynomial Re: Do Kazika "który wie do czego to doprowadzi". 15.02.02, 08:24
      A dla czego studiować Pismo Świętę właśnie ze Świadkami
      Jehowy?

      Polynomial
      • krotoss Re: Do Kazika 15.02.02, 10:03
        polynomial napisał(a):

        > A dla czego studiować Pismo Świętę właśnie ze Świadkami
        > Jehowy?

        Ja odpowiem, jak to dla mnie wyglada-dla tego, ze jakbys dochodzil sam do
        slusznych wnioskow, to od razu Cie sprowadza na "sluszna droge" i przedstawia
        jak powinienes myslec nzczy yyy interpretowac Biblie :-)))

        KroTosS

        Ps.Moze jakis polonista przedstawi mi dla czego Biblia nalezy pisac z duzej
        litery??? Czy ta ksiega zostala wyniesiona na oltarze czy jak? Na razie to robie
        zeby nie byc na bakier z ortografia, ale moze mnie ktos wyleczy z tych obaw? :-)
        • Gość: LilSnake Re: Do Krotossa i polynomiala IP: *.i4.auc.dk 15.02.02, 14:17
          Zaden z was, jak widac, nie ma na ten temat zielonego pojecia i nigdy nie probowal studiowac Biblii.
          • polynomial Re: Do Krotossa i polynomiala 15.02.02, 14:32
            Zgadzam się z KroTosSem.
            A LilSnake niech wyjaśni coś bliżej. Tzn. o co mu
            chodzi?

            Polynomial

            ps.A nauka religii w szkole to nie było studiowanie
            Biblii?
            ps.2 KroTosS, piszemy z dużej litery, no bo wiesz...
            Bo to szczególny "Wieloksiąg"
            ps3. Gdybym miał się posłużyć nomenklaturą SJ i
            Towarzystwa Strażnica i wymienić "religie fałszywe",
            to SJ wymieniłbym w pierwszej dziesiątce.


            • Gość: LiSnake Re: Do Krotossa i polynomiala IP: *.i4.auc.dk 15.02.02, 14:39
              ok, wycofuje sie stad. juz mnie tu nie ma
          • krotoss Re: Do Krotossa i polynomiala 15.02.02, 15:04
            Gość portalu: LilSnake napisał(a):

            > Zaden z was, jak widac, nie ma na ten temat zielonego pojecia i nigdy nie probo
            > wal studiowac Biblii.

            taaa bo tylko SJ to wiedza i w ogole sa jedynym prawdziwym wyznaniem... to
            charakteryzuje sekty niestety -__-

            KroTosS

            Ps.LilSnake znam wasze srodowisko a raczej mam kilku znajomych od Was spox nie
            jestem goloslowny.
            • Gość: LilSnake Re: Do Krotossa i polynomiala IP: *.i4.auc.dk 15.02.02, 15:13
              krotoss napisał(a):

              >
              > taaa bo tylko SJ to wiedza i w ogole sa jedynym prawdziwym wyznaniem... to
              > charakteryzuje sekty niestety -__-
              >
              > KroTosS
              >
              > Ps.LilSnake znam wasze srodowisko a raczej mam kilku znajomych od Was spox nie
              > jestem goloslowny.

              Niewiele o mnie wiesz, wiec nie probuj sie wymadrzac.
              • krotoss Re: Do Krotossa i polynomiala 15.02.02, 18:05
                Gość portalu: LilSnake napisał(a):

                > Niewiele o mnie wiesz, wiec nie probuj sie wymadrzac.

                I nei musze wiedziec o Tobie, bo Ciebie nie dotykam tylko SJ i nie jest to
                wymadrzanie. I powtarza sie schemat widzisz, ze mi sie to nie podoba, nie
                popieram Twoich pogladow i juz sie zacietrzewiasz. Nie jestes w stanie
                polemiozwac normalnie z kims, kto sie z Toba skrajnie nie zgadza? Pamietam ze
                mogles na tematy religi jak nie wiedziales ze Was nie popieram... smutne to jest.

                KroTosS
                • Gość: LilSnake Re: Do Krotossa IP: *.i4.auc.dk 15.02.02, 18:10
                  Nie wiem, czy sie z Toba skrajnie nie zgadzam, bo wcale nie rozmawialismy otwarcie i wyczerpujaco na tematy
                  religii. O ile pamietam nasza dyskusja kiedys dotyczyla ogolnie temtu, jak gleboka jest religijnosc w Polsce. Nie
                  trzeba sie zgadzac, zeby dyskutowac. Nie zamierzam propagowac swoich pogladow na forum, tak jak np. Kazik,
                  ktory nie wiem co zamierza osiagnac, jednak nie podoba mi sie to "wy", ktorego uzywasz w stosunku do mnie, nie
                  znajac tak naprawde moich pogladow.
                  • krotoss Re: Do Krotossa 15.02.02, 18:19
                    No zelzal nieco Twoj ton :-) Skarajnie moze nie, ale chcialem podkreslic
                    odmiennosc naszych pogladow. A okreslenie "Wy" uzywam wtedy gdy chce
                    podkreslic ze dotykam bardziej SJ niz Ciebie osobiscie.

                    Pozdrawiam

                    KroTosS
    • Gość: ochman Re: do czego to k***a doprowadzi???!??!!?!!! IP: 194.203.162.* 15.02.02, 14:49
      krotoss napisał(a):

      > bo dla mnie Palestynczycy to nie terrorysci ale
      partyzanci, choc inni niz Ci ktorych znalismy dotychczas).

      To bardzo ciekawe co piszesz Kroti. Co myslisz o Real
      IRA? W koncu tez walcza o niepodleglosc Irlandii
      Polnocnej od Wielkiej Brytanii. Czy np. Omah, w ktorym
      zginelo 30 osob w tym dzieci, tez bylo dzielem
      partyzantow, z tym ze "innych niz ci ktorych znalismy
      dotychczas"?
      • krotoss Re: do czego to k***a doprowadzi???!??!!?!!! 15.02.02, 15:03
        Gość portalu: ochman napisał(a):

        > krotoss napisał(a):
        >
        > > bo dla mnie Palestynczycy to nie terrorysci ale
        > partyzanci, choc inni niz Ci ktorych znalismy dotychczas).
        >
        > To bardzo ciekawe co piszesz Kroti. Co myslisz o Real
        > IRA? W koncu tez walcza o niepodleglosc Irlandii
        > Polnocnej od Wielkiej Brytanii. Czy np. Omah, w ktorym
        > zginelo 30 osob w tym dzieci, tez bylo dzielem
        > partyzantow, z tym ze "innych niz ci ktorych znalismy
        > dotychczas"?

        Zalozylem kiedys watek o tych sprawach i chyba Ty tez sie tam dopisywales, jak
        nie pamietasz odszukam dla Ciebie i podam link...

        KroTosS

        Ps.Przyklad cudownie obrazujacy ;oP
        • Gość: Gość Arabowie nie lubią pokoju IP: 10.10.70.* 15.02.02, 17:13
          Dlaczego obciążacie Żydów? Przecież każdy kto zabija niewinnych ludzi w kawiarni lub na zakupach
          jest takim samym nic nie wartym terrorystą, niezależnie od celu jakim się kieruje. Przecież Żydzi w
          rewanżu nie wyślą samobójców, bo mają od tego czołgi. W Palestynie wiele osób żyje dzięki
          terroryzmowi. Gdyby nastał pokój nie mieliby co robic, bo nic innego nie p[otrafią. A tak są bardzo
          ważni. Z tego płynie bardzo smutny wniosek: tam nigdy nie będzie pokoju. Gdybyście pojechali do
          Palestyny i poznali mentalność tych ludzi to wielu z Was zmieniłoby zdanie.
          • krotoss Re: Arabowie nie lubią pokoju 15.02.02, 18:07
            Gosciu portalu Gosciu :-) tak zmienili bysmy zdanie, gdybysmy zobaczyli wzrok
            dzieci, ktore patrza jak izraelskie czolgi niszcza ich domy,jak izraelskie
            karabiny strzelaja do ich ojcow itp. itd. z dzieci z takim wzrokiem nie
            wyrosnie nikt kto moglby w restauracji wraz z Zydami napic sie kawy...

            KroTosS
            • Gość: GoSC Re: Arabowie nie lubią pokoju IP: 10.10.70.* 18.02.02, 09:22
              krotoss napisał(a):

              > Gosciu portalu Gosciu :-) tak zmienili bysmy zdanie, gdybysmy zobaczyli wzrok
              > dzieci, ktore patrza jak izraelskie czolgi niszcza ich domy,jak izraelskie
              > karabiny strzelaja do ich ojcow itp. itd. z dzieci z takim wzrokiem nie
              > wyrosnie nikt kto moglby w restauracji wraz z Zydami napic sie kawy...
              >
              > KroTosS
              Przecież te biedne dzieci mają taki wzrok, bo ich rodacy nie chcą pokoju. Ich obciążaj za taką sytuację.
              Jest takie przysłowie: �Dlaczegoś biedny? Boś głupi. Pamiętaj: cokolwiek Żydzi by nie zrobili to
              Palestyńczycy zawsze będą niezadowoleni i będą się wysadzać w powietrze. Tego nie zmienią żadne
              zabiegi pokojowe. Smutne to, ale p[rawdziwe. Jak tam będzie pokój to mi urosną kaktusy na rękach i
              nogach.

              • krotoss Re: Arabowie nie lubią pokoju 18.02.02, 11:37
                Gość portalu: GoSC napisał(a):

                > Przecież te biedne dzieci mają taki wzrok, bo ich rodacy nie chcą pokoju. Ich o
                > bciążaj za taką sytuację.
                > Jest takie przysłowie: �Dlaczegoś biedny? Boś głupi. Pamiętaj: cokolwiek Żydzi
                > by nie zrobili to
                > Palestyńczycy zawsze będą niezadowoleni i będą się wysadzać w powietrze. Tego n
                > ie zmienią żadne
                > zabiegi pokojowe. Smutne to, ale p[rawdziwe. Jak tam będzie pokój to mi urosną
                > kaktusy na rękach i nogach.

                a wszystko to przez brak consensusu, to oczywiste, ze na niektore rzeczy
                Palestynczycy przystac nie moga. Druga sprawaz ze Izrael wszystkiego nie moze
                (choc powinien) im dac i bledne kolo -__-

                KroTosS

                • Gość: kazik Re:dzien dobry krotoss IP: *.proxy.aol.com 19.02.02, 01:55
                  krotoss,popieram twe uwagi na slepa wiare.nie wiem czy wiesz,ale tak wlasnie
                  Slowo Boze podsowa nam rade,by nie wierzyc slepo,ale to co sie czlowiek
                  dowiaduje,powinien dla pewnosci sprawdzic i w innych zrodlach.dla mnie duza
                  pomoca byla lektura starozytnej i nowozytnej historii,lektura polityki swiata,
                  ekonomii,geologii oraz encyklopedii.ciebie nurtuje wiele spraw,masz pytania na
                  ktore ci nikt z satysfakcja nie odpowiada[nawet ksiadz z tego czy innego
                  wyznania].a odpowiedzi sa i latwe i proste,mozna miec satysfakcje z ich
                  rozumienia,dzielic sie nimi ze szczerymi ludzmi oraz z wielka radoscia
                  oczekiwac tego co niechybnie sie stanie.a wiec zgromadzaj informacje,puki jest
                  jeszcze odpowiedni czas dla nas wszystkich.
              • Gość: Blacki Re: Arabowie nie lubią pokoju IP: 212.160.204.* 19.02.02, 11:39
                Gość portalu: GoSC napisał(a):

                > krotoss napisał(a):
                >
                > > Gosciu portalu Gosciu :-) tak zmienili bysmy zdanie, gdybysmy zobaczyli wz
                > rok
                > > dzieci, ktore patrza jak izraelskie czolgi niszcza ich domy,jak izraelskie
                >
                > > karabiny strzelaja do ich ojcow itp. itd. z dzieci z takim wzrokiem nie
                > > wyrosnie nikt kto moglby w restauracji wraz z Zydami napic sie kawy...
                > >
                > > KroTosS
                > Przecież te biedne dzieci mają taki wzrok, bo ich rodacy nie chcą pokoju. Ich o
                > bciążaj za taką sytuację.
                > Jest takie przysłowie: �Dlaczegoś biedny? Boś głupi. Pamiętaj: cokolwiek Żydzi
                > by nie zrobili to
                > Palestyńczycy zawsze będą niezadowoleni i będą się wysadzać w powietrze. Tego n
                > ie zmienią żadne
                > zabiegi pokojowe. Smutne to, ale p[rawdziwe. Jak tam będzie pokój to mi urosną
                > kaktusy na rękach i
                > nogach.
                >

                A jak Ty i Twoje dzieci reagowalibyście na czołgi jakiegoś innego państwa,
                którego przywódcy postanowiliby akurat w Twoim kraju i na Twoim podwórku
                zorganizować sobie swoje własne państwo, a Twoj status zmieniłby się z wolnego
                obywatela na tzw. "brudasa". Stałbyś się bezwolny w swoim własnym kraju, miałbyś
                swoje strefy, łaskawie pzrydzielone przez "nowy" rząd.
                Historia już raz nie raz dawała nam takie przykłady (chociażby indianie Ameryki
                Północnej - też mieli rezerwaty, "nowy" rząd) Tylko czemu indianie walczący o
                swoją wolność sa dobrzy, a Palestyńczycy żli.
                Wkurza mnie twierdzenie - Palestyńczycy będa zawsze niezadowoleni. Tak samo
                możesz powiedzieć o murzynach w RPA - ci to są dopiero niezadowoleni. Już raz
                pisałem i dalej będe pisał - mając swój kraj, swój rząd do którego żadne inne
                państwo nie wkłada swoich brudnych paluchów - będziesz inaczej widział świat niż
                ludzie walczący o swoje. W taki czy inny sposób. To nie Palestyńczycy weszli do
                Izraela....
                • Gość: Gość Re: Arabowie nie lubią pokoju IP: 10.10.70.* 19.02.02, 13:39
                  Wszystko się zgadza. Ale po pierwsze Izrael ędzie miał swoje państwo tam gdzie ono teraz jest. Po
                  drugie: nic nie usprawiedliwia terroryzmu, zabijania dzieci w sklepach i na ulicach, a tak właśnie robią
                  Palestyńczycy, oni swj odwet kierują głównie przeciwko cywilom.
                  W Polsce też mieliśmy do niedawna okupantów: armię radziecką. Nikgdy jednak nie zdażyło się żeby
                  wysadzono w powietrze rodziny rosyjskich żołnieży. Jeśli Palestyńczycy zerwą z terrorem, to dopiero
                  wtedy będą mogli wymagać wsparcia ze strony cywilizowanego świata.
                  • Gość: esteta Re: Arabowie nie lubią pokoju IP: *.bsb.com.pl 19.02.02, 14:21
                    Palestyńczycy nie wchodzili do Izraela, bo już tam byli (od czasów biblijnych),
                    ale Izrael też nie wchodził do Palestyny, bo Żydzi też tam już byli.
                    Oni tam wszyscy się mieszali tak jak np. u nas mieszają się blondyni z
                    brunetami. Tu chodzi o coś innego. Nie o sympatię do tego lub innego narodu.
                    To, że się sympatyzuje np z Palestyńczykami, bo ktoś nie lubi Żydów, to nie ma
                    najmniejszego znaczenia. Nie ma też znaczenia kto jest uważany za agresora, a
                    kto za ofiarę.
                    Ważne jest to, że ludzie nie lubią widoku porozrzucanych rąk i nóg kobiet,
                    dzieci, cywili, chociaż w kategoriach sensacji chętnie popatrzą. Nie będzie
                    miał poparcia ten, kto jest terrorystą i mordercą niewinnych ludzi, chociaż by
                    miał nawet jakieś szczytne idee, cele. Samobójcy palestyńscy strzelają gola do
                    własnej bramki, bo każda izraelska ofiara oddala ich od pokoju. (A Izraelowi
                    daje pretekst do kolejnej akcji z buldożerami). Na pewno więc nie o to im
                    chodzi. Palestyńczycy zabijają dla samego zabijania, z nienawiści.
                    Na ulicę, obwieszeni granatami, wychodzą młodzi ludzie, a nie czterdziesto- czy
                    pięćdziesięciolatkowie - doświadczeni, stabilni emocjonalnie. Na ulice wychodzą
                    gówniarze z wypranym mózgiem. Dlaczego tak twierdzę?
                    Czy ktoś normalny może powiedzieć, że jeden gówniarz z granatami, zabijając np.
                    15 Żydów, wygra wojnę? A pięciu gówniarzy? A stu gówniarzy wygra wojnę? Nie.
                    Nawet tysiąc gówniarzy zabijając 10 000 tysięcy Żydów nie pokona Izraela. Czy
                    wobec tego jest to dobra metoda? Nie. Izrael dysponuje potencjałem do wybicia
                    wszystkich Palestyńczyków co do nogi. A nie robi tego ze względu na opinię
                    publiczną u siebie i na świecie. I potrzebuje tylko pretekstu w postaci np.
                    5000 ofiar zamachu terrorystycznego.
                    Metoda Palestyńczyków jest żałosna i głupia.
                    Oni po prostu nie znają polskiego przysłowia: Mierz siły na zamiary.
                    • Gość: Gość Re: Arabowie nie lubią pokoju IP: 10.10.70.* 20.02.02, 13:03
                      Popieram, jakbym to sam napisał
                      • adramelech Re: Arabowie nie lubią pokoju 20.02.02, 13:09
                        A ja nie popieram Estety!!! wez sobie kolego przez taki sam pryzmat
                        gowniarstwa/wypranego muzgu i strzelania gola do wlasnej bramki spojrz na
                        powstanie warszawskie, na orleta lwowskie-na tych szczegolnei przez pryzmat
                        gowniarstwa. I jak juz tak spojrzysz na to powiedz czy myslisz dalej tak samo
                        jak w poprzednim poscie.

                        KroTosS
                        • krotoss Re: Arabowie nie lubią pokoju 20.02.02, 13:11
                          adramelech napisał(a):

                          > A ja nie popieram Estety!!! wez sobie kolego przez taki sam pryzmat
                          > gowniarstwa/wypranego muzgu i strzelania gola do wlasnej bramki spojrz na
                          > powstanie warszawskie, na orleta lwowskie-na tych szczegolnei przez pryzmat
                          > gowniarstwa. I jak juz tak spojrzysz na to powiedz czy myslisz dalej tak samo
                          > jak w poprzednim poscie.

                          kolejny razdaje sie we znaki logowanie do poczty i foum za jednym razem. Sorki
                          wielki to powyzsze pisalem of corbs ja KroTosS a ze w tym czasie odbieralem
                          poczte jako Adramelech... :o)))

                          KroTosS
                          • Gość: esteta Re: Arabowie nie lubią pokoju IP: *.bsb.com.pl 20.02.02, 13:42
                            Nie zapisałem jednej swojej myśli, która miała znaleźć się w poprzednim poście.
                            Moim zdaniem, o ile można porównywać sytuację Palestyny i Izraela do sytuacji
                            Polski pod zaborem rosyjskim, to nie należy tego porównywać do okupacji Polski
                            przez Niemcy. Dlaczego? Różnica jest dość istotna. Zarówno rosjanie nie mieli w
                            założeniach eksterminacji ludności polskiej, a jedynie jej wynarodowienie jak i
                            Izrael nie ma takich zamiarów wobec Palestyńczyków. (Gdyby Izrael chciał
                            eksterminacji Palestyńczyków to już by to zrobił, czasu było dosyć).
                            Poza tym porównanie jest niesmaczne, bo Polacy walczyli z armią niemiecką, a
                            palestyńscy samobójcy mordują żydowskich cywili. No i miejsce Niemców na pewno
                            nie było w Warszawie, a w Palestynie/Izraelu trudno o wyraźne rozgraniczenie
                            nacji.
                            • krotoss Re: Arabowie nie lubią pokoju 20.02.02, 14:24
                              Po pierwsze szary czlowiek zastraszony glodny itp. malo odroznia czy to zabor
                              okupacja czy inna bzdura vide kordon sanitarny Rosji na Czeczeni. A Rosjanie
                              nie mieli w planach he he he mozesz mi podac czemu wywiezli okolo 830 tysiecy
                              Polakow z Ukrainy? Nie skupiam sie tu konkretnie na okresie, zdarzeniu czy
                              cos. Pokazuje tylko ze walka jakby sei moglo wydawac bez celu i szans ma
                              jednak swoja wartosc i wymowe a historia przewaznie poznij docenia takich
                              ludzi. Cywile gina w Izraelu oki a Polacy podczas 2 wojny zabijali tylko
                              mundurowych? Zreszta Zydzi nie sa dluzni Palestynczykom. To nie jest kolego
                              wypranie z mozgu iz idziesz i giniesz za swoj kraj w srodku, ktorego zrobili
                              Ci Zydoskie panstewko. Majac swiadomosc, ze za Twoj czyn zburza kolejne domy
                              Twoich sasiadow jest chyba jeszcze trudniej nie? Co by to nie dalo w sensie
                              stricto militarnym, pokazuje Zydom, ze pomimo ozeiblosci calego swiata na
                              tamte zajscia BEZKARNIE NIKT NA TYM SWIECIE NIE BEDZIE NIKOGO MORDOWAL!!!
                              zawszze sie znajdzie ktos kto odda...

                              KroTosS
                              • Gość: esteta Re: Arabowie nie lubią pokoju IP: *.bsb.com.pl 20.02.02, 15:15
                                Pisząc o Polsce i Rosji nie miałem na myśli XX wieku. A wcześniej Rosjanie
                                wysyłali Polaków na Sybir po przegranych przez nas powstaniach. Powstania
                                przynosiły głównie, a może tylko i wyłącznie straty. Może więc nasze
                                romantyczne idee nie były słuszne? Odsyłam po wsparcie do Bocheńskiego "Dzieje
                                głupoty w Polsce".
                                A to drugie to niezły pomysł. Zabiję, żeby tamten nie myślał, że może zabijać
                                bezkarnie. Ty zabijesz mnie, ja zabiję ciebie. W ten sposób żydzi z
                                Palestyńczykami wytłuką się do nogi (byle efektywność była wyższa niż przyrost).
                                A na puste miejsce wprowadzimy się np. my.
                          • Gość: esteta Re: Arabowie nie lubią pokoju IP: *.bsb.com.pl 20.02.02, 14:46
                            I jeszcze jedna rzecz. Przeczytaj wszystkie moje teksty. Czy widzisz, żebym
                            popierał zdecydowanie jedną lub drugą stronę konfliktu? Chyba nie. Wkurza mnie
                            to, że oni się tam zupełnie niepotrzebnie zabijają. A Ty? Zrozumiałem, że
                            jesteś za tym, żeby młodzi, palestyńscy chłopcy się zabijali? Bo czy ta
                            ich "działalność" niepodległościowa daje jakiekolwiek efekty? Efekty w postaci
                            pokoju i istnienia niepodległego państwa palestyńskiego oczywiście. Raczej
                            nie. "A jeżeli nie widać różnicy, to po co przepłacać" ludzkim życiem? Jak więc
                            nie nazwać tego głupotą? A jeżeli zabijanie żydowskich cywilów przynosi efekty,
                            to tylko takie, że Żydów jest mniej, a więc jest to tylko zabijanie dla
                            zabijania. A nad mordercami litować się nie będę.
                            Palestyńczycy nie prowadzą racjonalnej polityki. I długo jeszcze będzie im źle.
                            • Gość: t.j,taka Re: Arabowie nie lubią pokoju IP: *.proxy.aol.com 21.02.02, 06:53
                              w liscie z najdalszych stron,Autor pisze,ze pomsta do mnie nalezy.i nie tylko
                              w tym rejonie,ale ogolnie wszedzie bedzie zaprowadzona sprawiedliwosc.wniosek:
                              byc neutralnym,milowac swego blizniego,czynic dobrze kazdemu,jezeli to jest w
                              naszej mocy.rowniez zrozumiec dlaczego jest tak,naczym Komus bardzo zalezy i
                              dla czego.oraz jaki wplyw na obecna sytuacje na Bliskim Wschodzie,ma wydarzenie
                              o ktorym wspomina historia,ktore mialo miejsce na Bliskim Wschodzie
                              w 70 roku naszej ery.co sie tam wtedy wydarzylo i dlaczego,bardzo nam pomoze
                              spojrzec pod innym kontem na ten i innych cierpien problemy.
                            • Gość: t.j,taka Re: Arabowie nie lubią pokoju IP: *.proxy.aol.com 21.02.02, 06:53
                              w liscie z najdalszych stron,Autor pisze,ze pomsta do mnie nalezy.i nie tylko
                              w tym rejonie,ale ogolnie wszedzie bedzie zaprowadzona sprawiedliwosc.wniosek:
                              byc neutralnym,milowac swego blizniego,czynic dobrze kazdemu,jezeli to jest w
                              naszej mocy.rowniez zrozumiec dlaczego jest tak,naczym Komus bardzo zalezy i
                              dla czego.oraz jaki wplyw na obecna sytuacje na Bliskim Wschodzie,ma wydarzenie
                              o ktorym wspomina historia,ktore mialo miejsce na Bliskim Wschodzie
                              w 70 roku naszej ery.co sie tam wtedy wydarzylo i dlaczego,bardzo nam pomoze
                              spojrzec pod innym kontem na ten i innych cierpien problemy.
                              • polynomial Re: Proroctwo na następne 1000 lat. 21.02.02, 18:10
                                Szczegóły koleżanko/kolego. Szczegóły.Bo w takiego proroka to ja też sie
                                pobawię. Choć podobno "trudno być prorokiem we własnym kraju". :)
                                No to uwaga: za 1000 lat w tym rejonie ludziom będzie żyło się dobrze, ale
                                czasami źle. Bo ludzie ze wschodu, zachodu, północy i południa przyjdą i będzie
                                czas wielkiego ucisku. A król pólnocy zaśnie na czas określony i zdepcze ogon
                                wężowi. Tak właśnie wyglądają proroctwa biblijne i tylko od siły inwencji
                                interpretatorów wyciągane są takie czy inne wnioski. Notabene: w czasach
                                Chrystusa proroctwa były równie mętne. I to tak, że ludzie wtedy żyjący mieli
                                trudności z rozpoznaniem nadejścia prawdziwego mesjasza.

                                Polynomial

                                p.s. Nie nadużywajmy proroctw biblijnych. Ludzie zawsze rodzili, umierali,
                                kochali się, zabijali, zajmowali terytoria itp.
                                • Gość: serwal do t.j,taka IP: *.cps.pl 21.02.02, 22:39
                                  O jakie konto ci chodzi?;)
                                  • Gość: kazik Re: do Blacki IP: *.proxy.aol.com 18.03.02, 04:50
                                    moj drogi piekne sa twe kontry,ale bez ladu.by znalesc wlasciwa odpowiedz na te
                                    i inne problemy,trzeba sie przeniesc w czasie do ogrodu Eden.co tam sie
                                    wydazylo po pewnym czasie po stworzeniu pierwszej pary ludzi?co mialo byc dla
                                    nich nagroda za posluszenstwo wobec ich Stworcy?o czym mowi pierwsze proroctwo
                                    zanotowane w Biblii[1mojz.3:15]?z tych powodow Stworca poslal Swego Syna Jezusa,
                                    ktory jest jedynie w stanie odwrocic cala niedole ludzi,tak tak,rowniez tych z
                                    innych wyznan,jak wspomnianych przez ciebie buddystow,czy hindusow.Slowo Boze
                                    jest listem Bozym do calej ludzkosci,by poznano Jego wole,by stano po Jego
                                    stronie,aby byla wiadoma roznica,gdy nadejdzie Armagedon.Stworca pragnie by
                                    kazdy czlowiek zyl,i to wiecznie[2Piotra 3:9].dlatego ta Dobra Nowina o
                                    Krolestwie Bozym,zostala zapoczatkowana przez Jezusa ponad 2 tysiace lat temu i
                                    zgodnie z Jego zapowiedzia,rozprzestrzeniana od Palestyny,az po wszystkie kraje,
                                    wyspy.na swiadectwo wszystkim ludziom[Mateusza 24:14].dlatego juz teraz jest
                                    czas by zastanowic sie,czy droga ktora sie kroczy podoba sie Bogu?czy religia
                                    ktora sie wyznaje nie wprawia Boga w zaklopotanie,gdy prosi np.o
                                    blogoslawienstwo dla swych zolnierzy,ktorzy stoja naprzeciw siebie,reprezentujac
                                    inne kraje,lecz te sama religie?oczywiscie zlo na swiecie efektuje wszystkich
                                    ludzi,ale Stworca w swym czasie wie jak ochronic tych,co do Niego naleza.
                                    Jezus wyraznie dal Swym nasladowcom otuche"jak bylo za dni Noego,tak bedzie i
                                    przyjscie Jego".pozdrawiam i zycze przyjemnej lektury biblijnej.
                                    • Gość: kazik Re: do polynomial IP: *.proxy.aol.com 18.03.02, 05:02
                                      za czasow Chrystusa proroctwa wcale metne nie byly.takimi jak je czytasz teraz
                                      byly i w dawnych czasach.to,ze ludzie mieli problem z rozpoznaniem Mesjasza,to
                                      to sie zgadza[Jezus byl Zydem i posrod Zydow sie obracal].czy jednak zadales
                                      sobie pytanie dlaczego byl problem z rozpoznaniem?i czy probujesz znalesc
                                      prawidlowe tego problemu wyjasnienie?wtedy bedziesz mial czysty i zrozumialy
                                      obraz.pozdrawiam serdecznie.
                                      • polynomial Re: Do Kazika 18.03.02, 11:51
                                        Drogi Kaziku!
                                        W Biblii nie ma ani jednego słowa potepiającego żołnierzy. Jedyny żołnierz
                                        jakiego w Nowym Testamencie dobrze ( w miarę) poznajemy, to Korneliusz, który
                                        mimo przejścia na chrześcijaństwo, swego "fachu" nie pożucił.
                                        Inną sprawą są "dylematy moralne" Boga dotyczące błogosławienia wojska. Zwróć
                                        uwagę, że wcześniej Bóg takich rozterek nie miał, a nawet rękoma Izrealitów
                                        eliminował kolejne narody. Wniosek wynika z tego dosyć ciekawy" albo Bóg
                                        posługuje się nieco innymi "wartościami moralnymi" niż ludzie (co jest dla mnie
                                        oczywiste), albo wtedy "nie wiedział", że czyni jednak źle, a więc nie jest tak
                                        do końca "nieomylny". Ta ostatnia teoria też jest dosyć ciekawa. Na jej poarcie
                                        weźmy np.rozwój życia na naszej planecie. Bóg prze kilkaset milionów
                                        lat "eksperymentował" z życiem, za nim "postawił" na ssaki.

                                        Polynomial
    • Gość: lokator Re: do czego to k***a doprowadzi???!??!!?!!! IP: *.bsb.com.pl 05.04.02, 14:42
      Wątek zaniknął? Teraz, kiedy jest na czasie?
      • polynomial Re: do czego to k***a doprowadzi???!??!!?!!! 05.04.02, 15:41
        No właśnie! Teraz gdy czołgi izraelskich morderców rozjeżdżają gąsienicami
        palestyńskie dzieci ?!

        Polynomial
        • Gość: Krzyżak Re: do czego to k***a doprowadzi???!??!!?!!! IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 05.04.02, 16:00
          polynomial napisał(a):

          > No właśnie! Teraz gdy czołgi izraelskich morderców rozjeżdżają gąsienicami
          > palestyńskie dzieci ?!

          Jakie dzieci? .Czy teraz na morderców i terrorystów mówi się dzieci? A
          przepraszam, nie chcą już zostać męczennikami?.Znudziło już im się "latanie" w
          żydoskich restauracjach, hotelach i na targowiskach?
          Wygląda na to ,że ci co czmychnęli do kościólka w większości muzułmanie to chyba
          odrobinke w majtki popuscili.
          Moim skromnym zdaniem powinni "pokazać" żołnirzom izraelskim "gdzie raki zimują"
          Chyba ,że już im przeszedł ten ich entuzjazm.
      • Gość: fin Re: do czego to k***a doprowadzi???!??!!?!!! IP: *.atr.bydgoszcz.pl 06.04.02, 12:16
        Gość portalu: lokator napisał(a):
        > Wątek zaniknął? Teraz, kiedy jest na czasie?

        Fakt, masz rację. Ale mi wystarczy, że wkurzam się oglądając to w TV. Po co jeszcze tu, na forum?
        Bezsilnosć i tyle.
        Pozdr
        • lokator Re: do czego to k***a doprowadzi???!??!!?!!! 08.04.02, 15:53
          Bezsilność - zgadza się. Ale na co się wkurzamy? I czy są możliwe jakieś
          wyjścia?
          Ten konflikt nie trwa od paru lat. On trwa kilka tysiącleci. Biblijni Filistyni
          to dzisiejsi Palestyńczycy. I rozwiązania nie są proste. Obydwa narody uzurpują
          sobie prawo do tych samych terenów (w uproszczeniu). Nie można Żydów zepchnąć
          do morza, jak od lat postulują Arabowie, nie da się też trzymać na wieki
          Palestyńczyków w gettach, ani tym bardziej ich wszystkich wymordować.
          Ale nie można patrzeć na te sprawy poprzez proste pryzmaty patriotyzmu,
          romantycznych uniesień, sprawiedliwości historycznej. Trzeba widzieć przede
          wszystkim możliwości jakie daje obecna sytuacja w tamtym regionie czyli jaki
          jest układ sił i jakie są cele wszystkich zainteresowanych.
          Izrael na pierwszym miejscu stawia bezpieczeństwo swojego państwa czyli
          wszystkich swoich obywateli. Palestyńczycy deklarują, że ich celem jest
          niepodległa Palestyna. Na ile jest to możliwe do zrealizowania? Otóż, w 100% !
          W czym tkwi więc problem? Problem tkwi w METODACH działania. I niestety, wbrew
          odruchom serca ogromnej większości ludzkiej populacji, wina za obecny stan
          rzeczy leży po stronie Palestyńczyków. Jest to pogląd wyjątkowo niepopularny.
          Ale analiza problemu nasuwa taką opinię.
          Izrael ma zdecydowaną przewagę militarną i ekonomiczną. Sprawuje kontrolę na
          swoim terytorium, na okupowanych Wzgórzach Golan i zachodnim brzegu Jordanu.
          Jest wspomagany przez Stany Zjednoczone.
          Palestyńczycy nie mają praktycznie gospodarki. Są kiepsko uzbrojeni (w sensie
          ilościowym), nie mają regularnej armii. W konfrontacji militarnej są bez szans,
          tym bardziej, że Izrael posiada broń atomową, a państwa arabskie nie.
          Nie mogą też Palestyńczycy zagrozić Izraelowi gospodarczo. Izrael co rusz
          blokuje przejścia z tzw. Autonomii Palestyńskiej, tysiące Palestyńczyków nie
          może udać się do pracy w Izraelu,a gospodarka izraelska tego wogóle nie odczuwa.
          Jaki jest więc sens palestyńskiego walenia głową w żydowski mur? Nie ma sensu,
          żadnego. Każdy zabity Żyd oddala powstanie palestyńskiego państwa.
          Izrael w najwęższym miejscu ma ok. 70 km szerokości. Czołg przejedzie to w
          jakieś dwie godziny. Czy Izrael ma jakikolwiek interes w tym, żeby powstało
          jeszcze jedno arabskie państwo wrogie wobec niego??? Na pewno nie!
          Z syryjskich Wzgórz Golan można ostrzeliwać chyba całe terytorium Izraela. Czy
          Izrael wycofa się stamtąd, żeby państwo sponsorujące Hezbollach mogło go
          trzymać w szachu??? Na pewno nie! Żydzi musieli by być skończonymi idiotami (a
          nie są), żeby ulec światowym lamentom nad palestyńską niedolą. Trzeba spojrzeć
          na to żydowskimi oczami. Żydzi będą bronić swego państwa, może nawet, wbrew
          całemu światu. I, tak się składa, mają mocne argumenty (wymieniłem je wyżej).
          [Zwróćcie uwagę na to, że taka Polska wygrała tylko jedno powstanie narodowe -
          Powstanie Wielkopolskie. Wygrała je, bo była sprzyjająca koniunktura - walka
          toczyła się ze słabym przeciwnikiem, który na dodatek był w odwrocie. Wszystkie
          pozostałe powstania przegraliśmy. Dlaczego? Bo koniunktura była niesprzyjająca -
          walka toczyła się z przeciwnikiem silniejszym, lepiej uzbrojonym, posiadającym
          regularne oddziały wojskowe. Daje to chyba coś do myślenia? ]
          Palestyńczycy wywalczyli sobie już tzw. Autonomię, ale chyba im na tym za
          bardzo nie zależy, bo robią teraz wszystko, żeby te zaczątki niepodległego
          państwa utracić. Może więc nie o to im chodzi? Może młodzi, palestyńscy
          samobójcy chcą tylko zagłady Żydów, męczeńskiej śmierci w imię Allaha i tuzina
          dziewic w raju? Bo te metody, które stosują, nie prowadzą ani wprost, ani
          okrężną drogą do niepodległości. Bo likwidacja młodych Żydów na dyskotece,
          kobiet i dzieci na targu, w restauracji to tylko zbrodnia i morderstwo, a nie
          patriotyzm i walka z okupantem.
          Wydaje mi się, że swój udział ma też cywilizacja zachodnia, ale w inny sposób
          niż powszechnie się uważa. Zamachowcy chcą zwrócić uwagę społeczeństw na
          dyskryminację Palestyńczyków. I może zamachy będą trwały tak długo, dopóki
          można będzie oglądać w telewizji, w najbliższych wiadomościach, Żydów
          porozrywanych na strzępy.
          Co nie zmienia faktu, że to do niczego nie prowadzi.
          • Gość: b.line Re: do czego to k***a doprowadzi???!??!!?!!! IP: *.proxy.aol.com 09.04.02, 06:55
            to,prowadzi do rzadow oenzetu i zniszczenia przez niego religii na swiecie.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja