Prokuratura umarza, rodziny dalej walczą

17.06.09, 20:21
Ej, ludzie, dlaczego męczycie prokuraturę? Po co dajecie jakieś
numery telefonów do świadków, choć przecież już wszystko wiadomo z
góry, że policja nie może być winna? Przypomnę taki dowcip:
1. Szef ma zawsze rację
2. Jeżeli szef nie ma racji, patrz punkt 1.
Teraz sobie wstawcie odpowiedną nazwę i już wiecie, jak to działa?
Ja też się o tym przekonałem i też zamierzam walczyć, bo niestety,
choć prokuratura ma za zadanie stać na straży prawa, to czasem
niedowidzi i niedosłyszy tego, co widzą i słyszą wszyscy inni.
    • andrzej_kaniecki Prokuratura w Bydgoszczy - pomaga przestepcom 17.06.09, 20:54
      ilez juz razy przytaczalem tutaj autentyczne przyklady o tym jak
      bardzo wredni i stronniczy - sa i potrafia byc Prokuratorzy w
      Bydgoszczy.

      Pisalem tutaj wielokrotnie na Forum Gazety Wyborczej - bylem rowniez
      z tego powodu mocno atakowany oraz usuwano moje wpisy.

      Prokuratura w Bydgoszczy interesuje sie juz Redakcja Newsweeka.

      Andrzej Kaniecki
      • andrzej_kaniecki Prokuratura w Bydgoszczy - pomaga przestepcom 17.06.09, 21:00
        osobiscie spotkalem sie z tym,ze Prokuratorzy w Bydgoszczy potrafili
        perfidnie klamac w zywe oczy, mataczyc i popelniac przestepstwa
        przeciwko Wymiarowi Sprawiedliwosci.

        ...jeden jest tylko problem...chroni ich imunitet i sa bezkarni - w
        tym co robia.....zwykly czlowiek - to moze isc tylko sobie na bok
        i plakac.....

        .....zwykly czlowiek - absolutnie sie nie liczy - w Bydgoszczy
        bylo wczesniej jedno z najsilniejszych UB, a nastepnie SB.....
        wiec stara ubecka praktyka - nie odbiega do dzisiaj

        Andrzej Kaniecki
        • obiektywnyx Re: Prokuratura w Bydgoszczy - pomaga przestepcom 18.06.09, 16:49
          Gratuluje bycia konsekwentnym i zacietosci Panie Andrzeju. Nie od dzisiaj
          wiadomo, ze gestapo moze robic co chce, wszystko moze zostac nagrane kamera
          przemyslowa, wyciec do internetu, a im i tak sie nic nie stanie. Jak sprawa,
          gdzie milicjant od tylu, bez uprzedzenia zaczal bic ludzi, ktorzy wezwali
          milicje na pomoc pod klubem. Wszystko nagrane na kamerze, widac wyraznie. Sprawa
          ucichla ... zarzuty jedynie przedstawiono pobitym ... jak zwykle.
    • intervention osobowośc pieniacza? 17.06.09, 21:20
      Niektórzy to mają tupet. Przełażą w niedozwolonym miejscu, ciągna za
      soba dzieciaki a potem jeszcze maja pretensje, że potracił ich
      radiowóz na sygnale, który jest pojazdem uprzywilejowanym chyba.
      • andrzej_kaniecki Re: osobowośc pieniacza? wrednosc prokuratury 17.06.09, 21:32
        intervention napisał:

        > Niektórzy to mają tupet. Przełażą w niedozwolonym miejscu, ciągna
        za
        > soba dzieciaki a potem jeszcze maja pretensje, że potracił ich
        > radiowóz na sygnale, który jest pojazdem uprzywilejowanym chyba.

        - widzisz...i tutaj pokazujesz swoja wrednosc - bo o czlowieczenstwo
        i ludzkie zrozumienie - to ciebie chloptasiu trudno by bylo
        posadzac...... wrednosc od ciebie,az kipi z daleka

        ....tak samo jak ty chloptasiu - " pieniaczem" nazwal mnie owczesny
        Szef Prokuratury Rejonowej na ul. Bernardynskiej - prokurator BITNER
        ....smial sie w zywe oczy i kpil do mnie,mojej zony i corki moinn.
        " ze wystarczy przeciagac sprawe i odwlekac EKSCHUMACJE ZWLOK DAWIDA
        -a po roku tkanki miekkie ulegaja rozkladowi i wtedy juz nic nie
        bedzie mozna zbadac ....."

        ....kiedy my- jako osoby pokrzywdzone w sprawie- w wyniku
        przestepstwa ( a za takie zostalismy uznane ) - chcielismy zlozyc
        Wnioski do prokuratury BITNERA- notorycznie nam je odrzucano.....
        " ODMOWA WSZCZECIA POSTEPOWANIA " - klamiac i oszukujac OSOBY
        POKRZYWDZONE W WYNIKU PRZESTEPSTWA......

        ....a najlepiej wtedy - okreslic tych,ktorzy domagaja sie tylko
        swoich PRAW.....nazwac takich " pieniaczymi " ???

        Andrzej Kaniecki
        • andrzej_kaniecki wrednoc szefostwa prokuratury rejonowej Bydgoszcz 17.06.09, 21:40
          nastepnym prokuratorem - ktory wykazal sie wrednoscia byl zastepca
          BITNERA- prokurator BOGACZ

          ....on to caly czerwony-foletowy na twarzy ze zlosci i rudymi wlosami
          az skakal wsciekly - wykrzykujac minn." pan to teraz taki madry - bo
          pan duzo wie, ajk my bysmy wtedy wiedzieli tyle co pan - to tez
          bysmy inaczej gadali ..." .....krzyczal,az piana mu szla na usta

          klamal, klamal i sie wsciekal.....bo wscieklosc jego wziela sie stad
          ze ochranial sprawcow przestepstwa w unikaniu odpowiedzialnosci
          karnej - poprzez poplecznictwo i matactwa

          ..... a jakie ? bede mogl to wszystko przedstawic,gdyby sie
          prokurator BOGACZ stawial i zapieral,ze to o czym ja pisze - jest
          nieprawda ?

          ...tak panie BOGACZ.....wstyd i hanba i ubolewac tylko mozna,ze
          tak potrafi sie sprzeniewierzac prokurator - ktory ma scigac
          przestepcow i chronic nas OBYWATELI

          Andrzej Kaniecki
        • intervention Re: osobowośc pieniacza? wrednosc prokuratury 17.06.09, 21:41
          Ta kobieta przechodziła w niedozwolonym miejscu!!! Złamała przepisy
          ruchu drogowego! Ryzykowała życiem swoim, swojej wnuczki i jeszcze
          jakiegos innego dziecka!!! Więc nie pisz o jakims ludzkim
          zrozumieniu i wrednosci tylko popatrz na sprawę obiektywnie. Bo co
          tu niby rozumieć, że babci nie chciało sie isć kilku metrów do
          przejscia ze swiatłami?
          • andrzej_kaniecki Re: osobowośc pieniacza? wrednosc prokuratury 17.06.09, 21:47
            intervention napisał:

            > Ta kobieta przechodziła w niedozwolonym miejscu!!! Złamała
            przepisy
            > ruchu drogowego! Ryzykowała życiem swoim, swojej wnuczki i jeszcze
            > jakiegos innego dziecka!!! Więc nie pisz o jakims ludzkim
            > zrozumieniu i wrednosci tylko popatrz na sprawę obiektywnie. Bo co
            > tu niby rozumieć, że babci nie chciało sie isć kilku metrów do
            > przejscia ze swiatłami?

            - sluchaj.....i daj sobie powiedziec...

            w czasach PRL-u szla starsza kobieta rano do pracy.Uderzyl w nia
            milicyjny samochod - kobieta zginela na miejscu. Sekcja zwlok i tak
            dalej.Ogloszono i napisano,ze 2 kobieta byla pijana i wtargnela na
            jezdnie ...itd.itd. "

            .....a kobieta ta wogole nie pila alkoholu

            i gdy taka informacja puszczona zostala do Prasy przez MO....to nie
            daj Boze,gdyby ktos chcial temu zaprzeczyc....

            .... a wtedy lepiej byc cicho " i morda na klodke " - bo jeszcze
            by ludzie im " nawtykali " i bezczescili Sp zmarla

            Andrzej Kaniecki
            • intervention Re: osobowośc pieniacza? wrednosc prokuratury 17.06.09, 21:53
              A tu z kolei starsza kobieta przechodziła przez niebezpieczna i
              ruchliwa ulicę jak po polu tesciowej i potracił ją radiowóz. Wina
              leży tylko po stronie tylko tej kobiety, przecież jej nie powinno w
              ogóle w tym miejscu być. Na chodniku przecież jej nie potrącili.
              • andrzej_kaniecki Re: osobowośc pieniacza? wrednosc prokuratury 17.06.09, 21:57
                intervention napisał:

                > A tu z kolei starsza kobieta przechodziła przez niebezpieczna i
                > ruchliwa ulicę jak po polu tesciowej i potracił ją radiowóz. Wina
                > leży tylko po stronie tylko tej kobiety, przecież jej nie powinno
                w
                > ogóle w tym miejscu być. Na chodniku przecież jej nie potrącili.

                - jesli policjanci jechaliby 40 kmh i zachowali nalezyta ostroznosc
                z uwagi na stojace tam znaki - ostrzegajace o dzieciach.....
                to byloby calkowicie inaczej

                Andrzej Kaniecki
                • intervention Re: osobowośc pieniacza? wrednosc prokuratury 17.06.09, 21:59
                  Policjanci jechali na sygnale!
                  • andrzej_kaniecki Re: osobowośc pieniacza? wrednosc prokuratury 17.06.09, 22:07
                    intervention napisał:

                    > Policjanci jechali na sygnale!

                    - widzial kto ? ...czy tylko slyszal ?... bo wlaczyc to mozna juz
                    po uderzeniu

                    Andrzej Kaniecki

                    ps. a do czego oni jechali na sygnale ? jaka byl potrzeba i kto ich
                    wzywal - " by gonili na zlamanie karku " ???

                    .....przeciez to idzie sprawdzic....

                    Andrzej Kaniecki

                    ps. chcyba,ze akurat prad wylaczyli :)))albo tasma sie zniszczyla
                  • szczamnapis nie dyskutuj z trollem. wdając się w dysputy 17.06.09, 22:09
                    z chorym psychicznie nakręcasz go. jak go ignorowaliśmy, to przycichł na dłuższy
                    czas, chyba że był leczony w odosobnieniu, co też jest wielce prawdopodobne, a
                    nawet potrzebne.
                    • marcinxxx_3 Kazdy kij ma 2 konce drodzy policjanci... 18.06.09, 07:59
                      ... dzis wy kogos i sie cieszycie, ze wam sie udalo i tak fajnie ich
                      zalatwiliscie...

                      ale jutro zawieziecie wiesmaki i wyswiadczycie KOLEZENSKA PRZYSLUGE
                      i odstawicie kogos na dworzec... po czy niechcacy do jeziora... tak
                      bywa, a ten ktos no coz... dostanie miejscowke w radzie nadzorczej...

                      Bywa!:)
                    • m2h Re: nie dyskutuj z trollem. wdając się w dysputy 18.06.09, 10:26
                      Łatwo jest ferować wyroki a już najłatwiej posłużyć się stereotypem "choroby
                      psychicznej" cokolwiek masz na myśli, żeby kogoś zdyskredytować. Gwoli ścisłości
                      zgadzam się z częścią Twoich wypowiedzi na forum GW Wydajesz się być całkiem
                      inteligentnym człowiekiem. Dlatego proponuję zabawę intelektualną. Zestawmy dwie
                      wypowiedzi "szczamnapis" Zamieszczoną powyżej i tę poniższą:
                      "ta, rokomonan-gó..roztrząsacz.Zapluty hipokryta. " do tego mała sugestia o
                      trollowaniu na forum i chorobie psychicznej.I jak to teraz wygląda?
                      • szczamnapis mniejsza o wyimki, jak to ostatnio jest modne 18.06.09, 22:04
                        "wyrwane z kontekstu", ale szanowny pan Kaniecki jest przez rozum cięty i na
                        umyśle szwankuje, że pozwolę się kolejnym klasykiem posłużyć. każdy bydgoski
                        szanujący się forumowicz :-) wie tym przykrym fakcie, więc nie jest to stereotyp.

                        ps.
                        jeżeli zaś chodzi o rokomana, przyznaję, poniosło mnie, dałem się ściągnąć do
                        jego poziomu.
                  • mario-z Re: osobowośc pieniacza? wrednosc prokuratury 18.06.09, 09:10
                    I co z tego że jechali na sygnale, ich tak samo obowiązuje kodeks ruchu
                    drogowego (zachowanie szczególnej ostrożności) nawet wtedy gdy jadą na sygnale.
                    To że jadą akurat pojazdem uprzywilejowanym nie zwalnia ich od myślenia.
                    • kasey_rybak bezkarność policji 18.06.09, 09:36
                      kilka tygodni temu media informowały o wypadku karetki pogotowia
                      jadącej na sygnale i jeżeli dobrze pamiętam, to pierwszym ustaleniem
                      śledztwa było wskazanie kierowcy kartetki, że jego podczas akcji
                      rónież obowązują przepisy, zdrowy rozsądek i zasada ograniczonego
                      zaufania (dokłądnie nie pamiętam ale sens był właśnie taki)
                      a najsłynniejszy blamaż policji chyba jest z Gdańska, kiedy radiowóz
                      bez świateł zabił taksówkarza, a nieliczni świadkowie zdarzenia
                      zostali zastraszeni przez policję, prokuraturę i sąd !!!
                      • jwojnar Pogotowie to co innego 18.06.09, 10:59
                        Pogotowie ma prawo jazdy na sygnale tylko w określonych sytuacjach, a kierowca
                        ambulansu ma obowiązek zachowywać się odpowiedzialnie (w największym skrócie).
                        Co innego policja: "Zbadaliśmy także wątek zasadności użycia przez policjantów
                        sygnałów świetlnych i dźwiękowych. Byli w pracy i mieli prawo do ich użycia."
                        Policjant może robić co chce i nie odpowiada za konsekwencje, bo jest w pracy. A
                        że panie przechodziły z dzieckiem przez ulicę w niedozwolonym miejscu, to fakt.
                        Należało im wypisać wysoki mandat. Tyle, że do wypadku dochodzi na ogół dopiero
                        wtedy, gdy więcej niż jeden uczestnik ruchu popełni błąd. Tak najprawdopodobniej
                        było w tym przypadku
                    • easyblue Re: osobowośc pieniacza? wrednosc prokuratury 18.06.09, 09:47
                      > I co z tego że jechali na sygnale,
                      Jeżeli kobieta przechodziła w niedozwolonym miejscu, to nie ma mowy o winie
                      gliniarzy. Jakbyś się czuł, gdyby Tobie weszła baba pod koła, kilkadziesiąt
                      metrów od pasów? Też uważałbyś, ze to nie jej wina? Miała szczęście, ze nie
                      ciągają jej po sądach za spowodowanie wypadku i narażenie życia lub zdrowia tej
                      dwójki dzieci.
                      • mssbydzia Re: osobowośc pieniacza? wrednosc prokuratury 18.06.09, 10:01
                        Widzisz, problem polega na tym, że było to około 100 m od przejścia
                        (ciut powyżej 100 metrów). Co do sygnału to nie wiem, bo byłem tam
                        już po zdarzeniu. Ta ulica jest bardzo niebezpieczna, ponieważ przy
                        drodze jest dużo parkingów (prostopadle do jezdni), jest na niej
                        bardzo duży ruch a ograniczenia prędkości (jak również czerwonego
                        światła na przejściu dla pieszych) mało kto przestrzega (a raczej
                        mnoży razy 2). Ta sprawa od początku jest bardzo źle prowadzona i
                        naprawdę może budzić podejrzenia o stronniczość.
                      • mssbydzia Re: osobowośc pieniacza? wrednosc prokuratury 18.06.09, 10:08
                        A i jeszcze jedna rzecz. Zwróć uwagę na miejsce, w którym piesi
                        zostali uderzeni. Oni już schodzili z jezdni po jej przejściu! Byli
                        na skraju jezdni jak zostali uderzeni. Czyli byli widoczni z daleka
                        (jest tam łuk, ale bardzo delikatny). Jak by dopiero wchodzili na
                        jezdnię to była by to inna sprawa, bo mogli być niewidoczni. Ale nie
                        w tym wypadku. Po prostu widziałem za dużo wypadków na tej ulicy :(
                        • everettdasherbreed Re: osobowośc pieniacza? wrednosc prokuratury 18.06.09, 11:19
                          Ta okoliczność silnie obciąża kierowcę policyjnego samochodu i w zasadzie
                          uwalnia pieszą od odpowiedzialności.
                    • everettdasherbreed Re: osobowośc pieniacza? wrednosc prokuratury 18.06.09, 09:52
                      Najpierw należy przeprowadzić postępowanie sprawdzające, czy włączenie sygnałów
                      uprzywilejowania było zasadne. Oraz, czy kierowca w chwili zdarzenia miał
                      uprawnienia do kierowania pojazdem uprzywilejowanym.

                      Włączenie sygnałów uprzywilejowania nie zezwala na dążenie do umyślnego
                      spowodowania kolizji. Kierowca takiego samochodu jest zwolniony z obowiązku
                      stosowania się do sygnałów i znaków drogowych oraz ogólnych przepisów JEDYNIE
                      POD WARUNKIEM zachowania szczególnej ostrożności. Czyli w razie kolizji to on
                      jest winien. Wprawdzie inni uczestnicy ruchu są zobowiązani ustąpić pojazdowi
                      uprzywilejowanemu ale to nie znaczy, że są w stanie uczynić to W OGÓLE i
                      NATYCHMIAST.
              • demolca Re: osobowośc pieniacza? wrednosc prokuratury 18.06.09, 10:12
                intervention napisał:

                > A tu z kolei starsza kobieta przechodziła przez niebezpieczna i
                > ruchliwa ulicę jak po polu tesciowej i potracił ją radiowóz. Wina
                > leży tylko po stronie tylko tej kobiety, przecież jej nie powinno w
                > ogóle w tym miejscu być. Na chodniku przecież jej nie potrącili.


                Każdego przechodzącego w nieprawidłowym miejscu należy potrącić, a policja na
                sygnale powinna to robić z urzędu.
                • everettdasherbreed Re: osobowośc pieniacza? wrednosc prokuratury 18.06.09, 11:16
                  Ten post jest podżeganiem do umyślnego przestępstwa - ciężkiego uszkodzenia
                  ciała z zagrożeniem życia.
                • ramboost Re: osobowośc pieniacza? wrednosc prokuratury 18.06.09, 12:52
                  demolca napisał:


                  > Każdego przechodzącego w nieprawidłowym miejscu należy potrącić, a policja na
                  > sygnale powinna to robić z urzędu.

                  A w takiej Anglii możesz przechodzić gdzie chcesz i jak chcesz, ALE NA WŁASNĄ
                  ODPOWIEDZIALNOŚĆ. Policja nic ci nie powie nawet, jeśli przechodzisz na
                  czerwonym świetle, ale jeśli potrąci cię samochód, to będzie twoja wina.
                  Bezwzględne pierwszeństwo pieszy ma tylko na zebrze lub na zielonym świetle.
              • obiektywnyx Re: osobowośc pieniacza? wrednosc prokuratury 18.06.09, 16:52
                Osiedlowy parking z ograniczeniem do 40 km/h i znakami "uwaga dzieci" to
                ruchliwa ulica ? Ty naprawde piszesz chyba z jakies mendowni.
            • andrzej_kaniecki prokurator Maciej Sikorski - klamal i oszukiwal 17.06.09, 21:55
              zalatwail sparwy na telefon i " szedl z gory ustalona droga "
              wedlug ukartowanego scenariusza. Od samego poczatku uznawal mojego
              Sp syna Dawida - za sparwce wypadku drogowego....co bylo ewidentnym
              klamstwem i nieprawda.

              Puszczona zostala do Mediow informacja,ze " jechali z dyskoteki " -
              co oczywiscie bylo klamstwem i nieprawda.....ale jak to mialo
              zadzialac na Opinie Publiczna i Spoleczenstwo.

              Tak prokurator Maciej Sikorski manipulowal,ze klamal i mataczyl - by
              w jak najgorszym swietle przedstawiac OFIARE PRZESTEPSTWA.

              prokurator MAaciej Sikorski.... spowodowal i uruchomil cala lawine
              oszustw i matactw - by pomagac przestepcom, a dzialac przeciwko
              pokrzywdzonym

              Andrzej Kaniecki

              ps. w kazdej chwili - jestem gotowy zlozyc stosowne ZEZNANIA
              • unam Re: prokurator Maciej Sikorski - klamal i oszukiw 17.06.09, 23:35
                > Andrzej Kaniecki
                >
                > ps. w kazdej chwili - jestem gotowy zlozyc stosowne ZEZNANIA
                Z tego co wiem, to zeznania niepoczytalnego swiadka niewielka maja wartosc dowodowa.
          • tom.gorecki Niedozwolonym? 18.06.09, 08:58
            Kilkadziesiąt metrów od przejścia można sobie przechodzić, to JEST dozwolone.
            Poza tym uderzyli ją jak schodziła z jezdni ("była jedną nogą na parkingu") i wreszcie NIGDY Policja i sąd nie pozwalają na uniewinnienie w takiej sprawie, bo fakt przechodzenia w niedozwolonym miejscu nie oznacza automatycznie, że pieszy jest winny a kierowca niewinny - zawsze dowalają kierowcy.
            Jak widzę też świadkowie nie potwierdzają zdania Policji - oprócz trzech, których jakoś udało się Policji zwerbować.
            • banzai123 Re: Niedozwolonym? 18.06.09, 09:13
              > Kilkadziesiąt metrów od przejścia można sobie przechodzić, to JEST
              dozwolone.

              Tak, ale w odległości min. 100m + ustępuje się pierwszeństwa
              pojazdom. Na google maps widać, że nie jest to raczej "osiedlowa
              uliczka", tylko zwykła ulica z ruchem autobusów.

              W sumie - przykra sprawa, w której każdy jest ofiarą.

              Tylko naprawdę przerażają mnie ludzie prowadzący dzieci przez ulicę
              w niedozwolonych miejscach (szczególnie nocą, kiedy pieszego na
              jezdni zwykle trudno jest w porę dostrzec). Ew. na czerwonym
              świetle. Że ktoś ryzykuje swoje życie, trudno, ale z dziećmi?

              > reszcie NIGDY Policja i sąd nie pozwalają na uniewinnienie w
              takiej sprawie, bo
              > fakt przechodzenia w niedozwolonym miejscu nie oznacza
              automatycznie, że piesz
              > y jest winny a kierowca niewinny - zawsze dowalają kierowcy.

              To jakaś bzdura. W Polsce przekraczenie prędkości jest bardzo rzadko
              podciągane pod spowodowanie wypadku - prawie zawsze najistotniejsze
              jest przestrzeganie pierwszeństwa.
            • mario-z Re: Niedozwolonym? 18.06.09, 09:15
              tom.gorecki napisał:

              > Kilkadziesiąt metrów od przejścia można sobie przechodzić, to JEST dozwolone.
              Zgadza się, jest dozwolone o ile do najbliższego przejścia jest więcej niż sto
              metrów.
              • tom.gorecki Re: Niedozwolonym? 18.06.09, 11:50
                No to wtopa. W takim razie dobrze babie - biedni policjanci - trauma do końca życia.
                No nic, nie pierwszy raz konstatuję, że nasze państwo nienawidzi swoich obywateli.
                atsd: czy kiedyś odległość nie była mniejsza? bo taki przepis, który każe mi iść 100m do przejścia a potem się wracać i tak ilekroć nie ma przejścia tam, gdzie docieram pozostawię bez komentarza; przepisy łatwo się ustala, trudniej uzasadnia
                100 metrów - śmiech na sali - czemu nie 500?
          • obiektywnyx Re: osobowośc pieniacza? wrednosc prokuratury 18.06.09, 16:52
            Typowy gestapowski klakier. Po pierwsze kilkadziesiat metrow, a nie kilka. Po
            drugie milicja KŁAMAŁA, ze jedzie na sygnale. Zeznania wzieli tylko od osob,
            ktorych wersja im pasowala. Nie posadzalbym ich o to, gdybym na wlasne oczy nie
            widzial, jak sa w stanie klamac.
      • selfhelp Re: osobowośc pieniacza? 18.06.09, 04:11
        intervention napisał:

        > Niektórzy to mają tupet.
        Przełażą w niedozwolonym
        miejscu, ciągna za
        > soba dzieciaki a potem
        jeszcze maja pretensje, że
        potracił ich
        > radiowóz na sygnale, który
        jest pojazdem uprzywilejowanym
        chyba.
        NA sygnale i przedewszystkim
        bezpiecznie niewolno mu
        potracac przechodnow nie
        powinien siadac za kierownice
        wiecej i zabrac piratowi prawo
        jazdy !@#$%^&**
      • fackir gościu o sobie piszesz 18.06.09, 08:45
        kierowca pojazdu uprzywilejowanego ponosi odpowiedzialność jeżeli spowoduje
        wypadek. sygnał to nie jest licencja na zabijanie.
        jeżeli prawdą jest, że ci ludzie schodzili już z jezdni (jakoś trudno mi sobie
        wyobrazić by przebiegali) to wina kierowcy jest bezsporna.
        radiowóz na sygnale może ignorować przepisy ale nie może stanowić zagrożenia i
        powodować wypadków.
        • and_nowak Re: gościu o sobie piszesz 18.06.09, 12:35
          Zastanów się:
          Czy będąc na miejscu poszkodowanej nie obserwowałbyś drogi? Przechodzisz poza
          pasami, prowadzisz dzieci - nie obserwujesz drogi?

          Bo ta kobieta tego nie zrobiła! Jak inaczej wytłumaczyć, że nie przyspieszyła,
          nie odskoczyła tego jednego kroku?
          Przecież samochód to nie kula karabinowa, widać jak nadjeżdża!

          Niezależnie od winy kierowcy, wina babci jest również bezsporna!
      • ja_biedronka_pstra ****Przeklęty Kraj Bezprawia***** 18.06.09, 08:54
        Polska nierządem stoi.
        Przestępcy w policyjnych mundurach mogą mordować kobiety dzieci.
        Tak było kiedyś od Gdańska po kopalnię Wujek.
        Tak też jest dziś.
        Nic tego nie zmieni.
        Działalność prokuratury to farsa.
        Reżim musi wspierać swoich pałkowników by Pyjasy Leppery nie zagroziły ich
        szemranym interesom okradania i terroryzowania Narodu.
        • everettdasherbreed Re: ****Przeklęty Kraj Bezprawia***** 18.06.09, 10:01
          Szemrane interesy to akurat robi banda Leppera. Spośród byłych (na szczęście!)
          posłów lepperowców chyba nie ma żadnego, komu by nie postawiono zarzutów czy
          nawet aktu oskarżenia.
    • selfhelp Prokuratura umarza, rodziny dalej walczą 18.06.09, 03:59
      Demolka ludzi i dzici przez
      policyjnych piratow na
      syrenach NICH ZADEN GLUPEK NIE
      USPAWIEDLIWIA TEGO
      NIEBEZPIECZNEGO POLICJANTA I
      NIEMA ZADNEGO PRAWA POTRACAC
      WARIATKOW URZEDASOW I
      PROKURATORA jak przeszkolenie
      przeszedl to nigdy by nie
      potracil PRONTO!
    • rada.miejska.lsd Prokuratura umarza, rodziny dalej walczą 18.06.09, 07:12
      Jeżeli umorzenie robi prokuratura, która prowadziła dochodzenie dot.
      zamordowania Olewnika to nie jestem zdziwiony.Zastanawia mnie tylko czy
      prokuratura wyjaśniła zasadność użycia (jeśli w ogóle były użyte) sygnały
      dźwiękowe pojazdu uprzywilejowanego?Do kogo policja jechała na sygnale?Co było
      takiego pilnego żeby przez osiedle grzać z taką prędkością?Czy może to też
      jest już ustalone?
    • vasadu Prokuratura umarza, rodziny dalej walczą 18.06.09, 07:18
      I jak tu wierzyć sprawiedliwości? Widząc jak prokuratura w polsce
      często jest 'nie zawistna' wzieł bym sprawe w swoje ręce. Policjant
      albo płaci odszkodowanie za leczenie i szkody moralne, lub jego
      dziecku to samo zrobić...
      • 10robo10 Re: Prokuratura umarza, rodziny dalej walczą 18.06.09, 07:26
        Postępowanie prokuratury i policji staje się logiczne gdy przyjmiemy założenie,
        że są to wobec wobec obywateli organizacje.
    • karw123 Re: Prokuratura umarza, rodziny dalej walczą 18.06.09, 07:34
      Z informacji wynika, że babka przechodziła z dziećmi przez ulicę poza przejściem
      dla pieszych, co samo w sobie jest naganne. Dodatkowo radiowóz jechał na
      sygnale. Jeśli tak w istocie było to nie ma o czym gadać, sytuacja jest jasne i
      decyzja odpowiednia.

      Jeśli radiowóz nie jechał na sygnale, to faktycznie mógł jechać za szybko, więc
      biorąc pod uwagę przechodzenie poza przejściem sytuacje jest co najmniej
      niejednoznaczna.

      W przypadku, gdy babka przechodziła na przejściu zaś radiowóz jechał bez
      sygnału, to sytuacja jest jednoznaczna i prokuratura podjęła złą decyzję.

      Niezależnie od powyższych albo łżą świadkowie w prokuraturze, albo łżą
      świadkowie gazety.
      • 777newbetterfastersatan Re: Prokuratura umarza, rodziny dalej walczą 18.06.09, 07:50
        Przechodzenie poza pasami nie zawsze jest naganne i kodeks drogowy takie
        zachowanie dopuszcza (nie jest to żadne wykroczenie).

        • turbo_wesz Re: Prokuratura umarza, rodziny dalej walczą 18.06.09, 08:32
          a kierowca, który może uniknąć kolizji jest zobowiązany to zrobić. a sygnał
          włącza się nie w celu unikania konsekwencji swojej głupoty, ale w celu
          zasygnalizowania pierwszeństwa - co nie znaczy że nie mógł zdjąć nogi z pedału
          gazu na te pół sekundy i przepuścić kobietę
          • karw123 Re: Prokuratura umarza, rodziny dalej walczą 18.06.09, 09:57
            Kierowca mógł, ale nie zrobił, babcia mogła przechodzić na pasach lub nie pchać
            się pod rozpędzony samochód, ale tego nie zrobiła. Sytuacja jest co najmniej
            wątpliwa, zacietrzewienie co najmniej nie na miejscu.
            • turbo_wesz Re: Prokuratura umarza, rodziny dalej walczą 18.06.09, 11:07
              jeżeli mógł a nie zrobił to wina (też) jest po jego stronie
            • everettdasherbreed Re: Prokuratura umarza, rodziny dalej walczą 18.06.09, 11:09
              Skoro grupa pieszych (a nie żadna "babcia") już SCHODZIŁA z jezdni, to kierowca
              policyjnego samochodu musiał ją od dawna widzieć. W tej sytuacji
              najrozsądniejszą rzeczą była taka zmiana kierunku jazdy, aby ominąć pieszych w
              rozsądnej odległości, za ich plecami.
              To nie było żadne "pchanie się pod rozpędzony samochód", to był najazd
              samochodem na pieszych.
        • karw123 Re: Prokuratura umarza, rodziny dalej walczą 18.06.09, 09:56
          Jest naganne, ponieważ babcia swoim postępowaniem daje zły przykład dzieciom
          oraz może być, dokładnie tak jak w tym przypadku, niebezpieczne, przez co babcia
          naraziła dzieci na niebezpieczeństwo.
      • prawdziwy.jonek Re: Prokuratura umarza, rodziny dalej walczą 18.06.09, 09:13
        karw123 napisał:

        > Z informacji wynika, że babka przechodziła z dziećmi przez ulicę poza przejście
        > m
        > dla pieszych, co samo w sobie jest naganne. Dodatkowo radiowóz jechał na
        > sygnale. Jeśli tak w istocie było to nie ma o czym gadać, sytuacja jest jasne i
        > decyzja odpowiednia.
        >
        > Jeśli radiowóz nie jechał na sygnale, to faktycznie mógł jechać za szybko, więc
        > biorąc pod uwagę przechodzenie poza przejściem sytuacje jest co najmniej
        > niejednoznaczna.
        >
        > W przypadku, gdy babka przechodziła na przejściu zaś radiowóz jechał bez
        > sygnału, to sytuacja jest jednoznaczna i prokuratura podjęła złą decyzję.
        >
        > Niezależnie od powyższych albo łżą świadkowie w prokuraturze, albo łżą
        > świadkowie gazety.

        a od kiedy to nawet na sygnale miedzy blokami moga szalec policjanty? no tylko
        nie pisz ze lapali bandyte bo sie usmieje, jak trzeba jechac do bijatyki to jada
        bez kogotow i wolno ale jak trzeba jakis pie...zalatwic to koguty wlaczaja, eh
        banda nie policja.
        • karw123 Re: Prokuratura umarza, rodziny dalej walczą 18.06.09, 09:58
          Troszkę naiwna opinia.

          Jak Policja jeździ na sygnale źle, jak bez źle, jak nie łapie bandytów źle, jak
          łapie źle...
          • turbo_wesz Re: Prokuratura umarza, rodziny dalej walczą 18.06.09, 11:06
            nie mamy szansy sprawdzić jak byłoby gdyby łapała bandytów, gdyż _nie_łapie_
    • monster_truck Nie od dziś wiadomo że w Polsce są równi i... 18.06.09, 08:06
      ...równiejsi. Policja należy do tej drugiej kasty. Tylko co tu zrobić? Przecież sami siebie karać nie będą.
      • fackir teoretycznie są wydziały wewnętrzne itp. 18.06.09, 08:49
        tylko, ze wiele grzeszków policjantów nie wychodzi poza układ koleżeński lub
        ściany komisariatu.
        • everettdasherbreed Re: teoretycznie są wydziały wewnętrzne itp. 18.06.09, 11:27
          Ale nie przy komisariatach tylko w komendach wojewódzkich.
    • szaser Prokuratura umarza, rodziny dalej walczą 18.06.09, 08:42
      Jeśli rzeczywiście babka łaziła po jezdni poza przejściem (w dodatku
      z dzieciakami), powinna być ukarana za nieodpowiednie przechodzenie
      przez pas ruchu, oraz za niedopilnowanie powierzonych jej opiece,
      dzieci. Zastanowiłbym się, czy nie stworzyła zagrożenia w ruchu,
      narażając pojazd i dzieci?
      • szaser Kiedy piesi zaczną odpowiadać za łamanie prawa? 18.06.09, 08:49
        Już najwyższy czas walić mandaty po 5000 pln za przechodzenie w
        niedozwolonym miejscu, żadnych pouczeń. Pouczenie można dać małemu
        dziecku, a nie dobrze dorosłej kobicie! Forsa, forsa i tylko forsa.
        Jak emeryt będzie pięć lat spłacał nieuchronny mandat, to
        gwarantuję, że na pewno już nigdy nie przejdzie poza przejściem.
        Dziesięć razy jeden z drugim pomyśli, bo najlepszym argumentem jest
        KASA!
        • fackir człowiek to istota dwunożna 18.06.09, 08:55
          podstawowy środek lokomocji to nogi nie kółka :)
          dowiedz się co to są "miejsca niedozwolone"
          chyba najlepiej by było gdyby ruch pieszy nie łączył się z kołowym. czy to
          znaczy, że trzeba zakazać samochodom wjazdu do miast?
          sorry gościu ale 4 kółka nie czynią cię lepszym a zielone światło lub kogut na
          dachu to nie jest pozwolenie na rozjeżdżanie ludzi.
          • everettdasherbreed Re: człowiek to istota dwunożna 18.06.09, 09:56
            Poza tym, przez jezdnię wolno jest przechodzić, jeśli do najbliższego przejścia
            jest dalej niż 100 m.
        • jozin_z_bydzi Re: Kiedy piesi zaczną odpowiadać za łamanie praw 18.06.09, 09:07
          szaser napisał:

          > Już najwyższy czas walić mandaty po 5000 pln za przechodzenie w
          > niedozwolonym miejscu, żadnych pouczeń.

          5000 za próbę samobójczą jaką jest niewątpliwie wtargnięcie przez
          pieszego w miejscu niedozwolonym lub na czerownym świetle? W takim
          razie za każdą próbę zabójstwa jaką jest wjechanie na przejście dla
          pieszych przez kierowcę mającego już czerwone światło lub
          wyprzedzanie na przejściu powinno być ze 100.000 z natychmiastowym
          osadzeniem w więzieniu każdego kogo nie byłoby stać na zapłacenie,
          żadnych pouczeń, żadnych śmiesznych mandatów, skoro karać to karać
          równomiernie do ciężaru przewinienia.
      • klip-klap puknij sie w glowe 19.06.09, 01:42
        Tak, zasluguje na dozywocie. A policjant na nagrode za wielokrotne trafienie
        pieszych poza przejsciem i najnowsza wersje GTA.
    • oserwatoreromano Prokuratura umarza, rodziny dalej walczą 18.06.09, 08:54
      Prokuratorzy to ludzie o specyficznej, odbiegającej od normy,
      mentalności. Ich "rzetelność" wynika właśnie z tej mentalności.
      Niedawno zeznawał przed komisją ds. Olewnika Prokurator - łgał jak
      pies, niczego nie pamiętał. Biedaczysko pamięć stracił, a biedna
      mamusia martwi się, że synka po komisjach ciągają.. Tacy oto ludzie
      pilnują naszego prawa. Aż torsje biorą. Należy z tym zrobić
      porządek, przetrzepać te skorumpowane zastępy stróży prawa.
      Niedawno był w TV program o naciskach we wrocławskiej prokuratorze.
      Prokurator naciskał na swoich podwładnych, a wobec ich nieugiętości
      sam zajął się sprawą i puścił w obieg niekompletną dokumentację
      sprawy ( złamał w ten sposób z pełną świadomością prawo), bo tylko
      tyle zdołał uzyskać w sekretariacie, gdyż komplet znajdował się w
      szafie pancernej prokuratorów prowadzących sprawę. Naciskani
      prokuratorzy złożyli skargę do ministerstwa, a to zwróciło się do
      sprawcy nacisków o wyjaśnienie sprawy. Ten tak ją wyjaśnił, ze wylał
      skarżących z roboty. Ot Polska cała.
      -Jaka prokuratura taki naród
      -Jaki naród takie prawo
      -Jakie prawo taka sprawiedliwość
      - Jaka sprawiedliwość taka prokuratura
      -Jaka prokuratura…

      Policja na sygnale - na obiad się śpieszyli, albo wieźli na dworzec
      do pociągu jakiej pani posłance hamburgera. Sam widziałem kilka razy
      we Wrocławiu wyrastający jak z podziemi radiowóz na sygnale, po czym
      panowie parkowali niedaleko Mc Donalda – i na hamburgera.

      O czym tu gadać. Kartel zła prawa pilnuje.
    • areabis Pies psu łapę myje . Tak było 18.06.09, 09:06
      i tak będzie . Jak ludzie nie będą się sami bronili , to psy ich zjedzą .
    • kl10 Mnie też mało policja nie przejechała 18.06.09, 09:18
      Mnie też mało nie przejechał radiowóz na pasach dla pieszych przy
      zielonym świetle!
    • agkula Prokuratura umarza, rodziny dalej walczą 18.06.09, 09:19
      Nie przesądzając zasadności umorzenia postępowania proszę tylko
      dziennikarzy o rzetelne informacje: prokuratura nie decyduje o winie
      lub niewinności, robi to sąd. Wpisując takie stwierdzenie w
      pierwszym zdaniu artykułu wprowadzacie czytelników w błąd, że sprawa
      jest definitywnie zakończona, a człowiek nie poniesie
      odpowiedzialności.
      • j-50 Re: Prokuratura umarza, rodziny dalej walczą 18.06.09, 09:43
        No nie wiem... Z tego wynika, że prokuratura nie przekazała wniosku
        do sądu. Na jakiej podstawie zatem sąd ma podjąć działania?
    • j-50 Nie ma żadnego tłumaczenia! 18.06.09, 09:36
      Kierowca wozu policyjnego nawet na sygnale nie ma prawa egzekwować
      pierwszeństwa przejazdu, jeżeli w sposób oczywisty grozi to
      wypadkiem. Biorąc pod uwagę, że wśród pieszych bywają ludzie
      niepełnosprawni (niewidomi, głuchoniemi, z ograniczoną
      poczytalnością i in.), to przepisy interpretowac należy w ten
      sposób, że pieszego zawsze należy przepuścić - jeśli tylko to jest
      mozliwe. Oznacza to, że tylko pieszego włażącego wprost pod koła nie
      przepuszcza się - bo jest to po prostu niemożliwe.
      Dlatego forumowiczom tłumaczę, że nawet pieszego przechodzącego na
      czerwonym świetle lub nawet przechodzącego na skuśkę przez
      skrzyżowanie należy bezwzględnie przepuścić. I to bez chamskich
      pochujanek!
      • j-50 Przejechać nie można nawet pijaczka! 18.06.09, 10:36
        Uzyskanie prawa jazdy oznacza przyjęcie do wiadomości szczególnej
        odpowiedzialności formalnej oraz moralnej za skutki swej jazdy.
        Niestety - nie jest to w sposób wyraźny akcentowane przez
        instruktorów podczas kursu nauki jazdy. No i potem mamy tego skutki.
        W zakres kursu nauki jazdy powinno wchodzić nie tylko uczenie jazdy
        w sensie formalnym. Taka nauka powinna także obejmować aspekty
        moralne i dotyczące kultury jazdy. Oznacza to, że kursant mógłby
        oblać egzamin na prawko także wtedy, gdyby naruszył w sposób
        ewidentny zasady kultury jazdy. Ale na kursach jest zupełnie
        inaczej. Instruktorzy czepiają się spraw zupełnie nieistotnych, nie
        mających istotnego wpływu na bezpieczeństwo i kulturę jazdy.
        Każden zawód wymaga pewnego rodzaju identyfikacji społecznej. Zawód
        instruktora nauki jazdy jest w tej mierze obciążony szczególną
        odpowiedzialnością. Jeśli instruktor za swój główny cel ma złojenie
        kasy (co jest u nas powszechnym zjawiskiem), to nigdy nie powqinien
        byc dopuszczony do uczenia jazdy. Powiem więcej: w skrajnych
        przypadkach powinien mieć dożywotni zakaz nauki jazdy (sądowo
        orzekany).
        Co do kierowców pojazdów uprzywilejowanych w ruchu, sprawa jest z
        oczywistych względów jeszcze bardziej ważna.
        • and_nowak Bredzisz jak orzeł z Muppetów 18.06.09, 12:24
          Bardzo to górnolotne, ale pozbawione sensu.
          Moralność ma się nijak to do nauki jazdy, a właściwie każdy - w tym instruktor -
          wykonuje swoją pracę przede wszystkim dla pieniędzy.

          Odnośnie poziomu kształcenia - nie polemizuję, choć zwrócę uwagę, że sprawa nie
          dotyczy świeżo upieczonego adepta motoryzacji, tylko policjanta z doświadczeniem
          i po szkoleniach.
          • j-50 Re: Bredzisz jak orzeł z Muppetów 18.06.09, 12:40
            To wcale nie jest tak! Podstawą prawa są zasady uznawane za nakaz
            moralny. Nie w sensie religijnym - a kulturowym. Prawo zatem jest
            wyczuwane podskórnie przez każdego. I to jest właśnie dobre. Dzięki
            temu nie podrzynamy gardziołka teściowej. Choć w sensie interesu
            podrZynającego mogłoby to być zupełnie normalne i wręcz konieczne.
    • devilkind Prokuratura umarza...fajne argumenty 18.06.09, 09:38
      tylko, że po pierwsze, nawet jeżeli z kogutem to i tak musi zachować szczeólną ostrożność (czyt. w tym co do prędkości jazdy), po drugie jak daewoo, to znaczy, że miał (ewentualnie bo to jest kwestia sporna)takie co nieco wystawione na dach, a to co nieco, to raczej jest mało słyszalne, żeby nie powiedzieć, że ledwo (brzęczyk na piezzoelektryku, dobrze słychać z jakieś dwóch trzech metrów, a potem to się już nie słyszy) więc ten krawiec jechał chyba z nimi, a kierowca autobusu może jak go mijali, bo z większej odległości nie ma szans...
    • easyblue Skoro nie przechodziła na pasach, 18.06.09, 09:43
      to jaka wina radiowozu?
      • j-50 Re: Skoro nie przechodziła na pasach, 18.06.09, 09:44
        Jeśli jesteś kierowcą, to szybko zapisz się na dokształt. Bo prawko
        masz chyba za kuraka.
        • easyblue Re: Skoro nie przechodziła na pasach, 18.06.09, 09:54
          To był komentarz po przeczytaniu artykułu, nie pieniaczej dyskusji, więc nie
          obrzucaj mnie epitetami.
          • j-50 Re: Skoro nie przechodziła na pasach, 18.06.09, 10:05
            Easyblue! Powinieneś mi wręcz podziękować za moja połajankę, która
            swą treścią, choć dosadną, nie powinna cię obrazić. Jestem kierowcą
            już od prawie 40 lat. Dlatego miałem sporo czasu na obserwację
            przeróznych sytuacji na drogach i na ich przemyślenie. Otrzymałeś
            zatem ode mnie rodzaj ostrzeżenia, że nieprawidłowo oceniasz
            sytuację na drodze. Stanowisz zatem poważne zagrożenie dla
            użytkowników drogi, którymi są także piesi. Takich jak ty jest u nas
            od cholery. Okazuje się w tym przypadku, że należą do nich także
            kierowcy wozów policyjnych.
            • j-50 Re: To jest przypadek dla instruktorów nauki jazdy 18.06.09, 10:15
              Na kursach nauki jazdy instruktorzy powinni do znudzenia kłaść
              kursantom do głów, że pieszy na jezdni jest świętą krową. Jest taką
              świętą krową, że należy go przepuścić nawet wtedy, gdy w sposób
              zupełnie oczywisty narusza przepisy ruchu drogowego. Robić to należy
              bez nerw i bez połajanek - nawet wtedy, gdy sytuacja wymagała
              gwałtownego hamowania. Jest to zarówno element bezpieczeństwa jazdy,
              jak też i kultury jazdy.
              Co do tego wypadku z wozem policyjnym mam dodatkowy wniosek,
              kierowany do policjantów. Kierowca wozu policyjnego, będący
              uprzywilejowanym w ruchu, nie ma nie tylko formalnego prawa - ale i
              nawet moralnego prawa do bezwarunkowego egzekwowania swego
              pierwszeństwa w ruchu.
              • easyblue Re: To jest przypadek dla instruktorów nauki jazd 18.06.09, 10:35
                Ja nie mam zamiaru tłumaczyć policjantów.
                Ale jako pieszy, z dwójką małych dzieci - nie swoich zresztą, czyli
                odpowiedzialność podwójna - nie ma wytłumaczenia dla tak niepoważnego
                zachowania. Niestety, tak jak zjeżdżam na bok widząc idiotę w ciężarówce, /w
                "starciu" z którą nie mam szans/, tak będąc pieszym użytkownikiem jezdni muszę
                pamiętać o tym, że to ja stracę życie nie uważając dostatecznie i - niestety -
                muszę czasami myśleć za kierowców.

                > Kierowca wozu policyjnego, będący
                > uprzywilejowanym w ruchu, nie ma nie tylko formalnego prawa
                Zgadza się. Żaden pojazd uprzywilejowany nie jest uprzywilejowany na tyle, by
                łamać wszystkie przepisy ruchu drogowego.
                • j-50 Re: To jest przypadek dla instruktorów nauki jazd 18.06.09, 10:40
                  I znowu ujawniasz brak wyobraźni! A tymczasem kierowca ma obowiązek
                  kierować się wyobraźnią, która jest wspomagana kursem nauki jazdy
                  oraz zbieranymi osobiście doświadczeniami (także jako pieszego).
                  Muszę zatem stwierdzić powtórnie: stanowisz szczególne zagrożenie w
                  ruchu! Ucz się od bardziej doświadczonych i ucz się na swoich
                  własnych doświadczeniach (jeśli je przeżyjesz).
                  • easyblue Re: To jest przypadek dla instruktorów nauki jazd 18.06.09, 10:42
                    Wiesz, nie ma sensu rozmawiać w ten sposób.
                    • j-50 Re: To jest przypadek dla instruktorów nauki jazd 18.06.09, 11:19
                      Zawsze jest sens - jeśli niedoświadczony kierowca to zrozumie.
                      Nawet, jeżeli przypomnisz sobie o tym i zrozumiesz za parę lat.
                  • everettdasherbreed Re: To jest przypadek dla instruktorów nauki jazd 18.06.09, 11:06
                    Na kursach nauki jazdy wcale nie uczą wyobraźni.
                    • j-50 Re: To jest przypadek dla instruktorów nauki jazd 18.06.09, 11:34
                      Wiem o tym. Ja poniekąd miałem to szczęście, że moim instruktorem w
                      początku Gierka był facet, który nam przekazał coś, co uczyło
                      wyobraźni. Gościu rzekł na wstępie, że kierowca się dwa razy w życiu
                      cieszy: gdy auto kupuje i gdy je sprzedaje. A potem opowiedział swą
                      własną historię.
                      Wyjechał na skrzyżowanie i miał przepuścić rowerzystę. Zatrzymał się
                      i zostawił mu miejsce. Ale rowerzysta i tak na niego wpadł. Gliniarz
                      stojący na krawężniku ostentacyjnie się odwrócił - niby nic nie
                      widział (prawidłowo!). Uznał bowiem, że sami się mają dogadać lub
                      sobie dać po ryju. Ale jak rowerzysta za długo pyskował, to gliniarz
                      podszedł i skasował mandatem tego instruktora nauki jazdy. Na
                      argument, że przecież się zatrzymał i pozostawił miejsce rowerzyście
                      rzekł: "wypadek wskazuje, że miejsca było za mało - należy się 200
                      zł". Gościu zdębiał, ale mandat zapłacił. To zaś oznaczało w sensie
                      prawnym, że przyznał się do swej winy.
                      Po kilku latach dostał wezwanie do sądu. Nie zdziwił się, bo jako
                      spec pezetmotu wielokrotnie był wzywany jako rzeczoznawca na
                      rozprawy sądowe. Uznał, że to jakaś sprawa rzeczoznawcza, o której
                      zapomniał. Ale się okazało, że jest wezwany jako pozwany przez tego
                      rowerzystę. Rowerzysta bowiem zaczął mieć kłopoty ze zdrówkiem
                      (padaczka). Wystąpił zatem o odszkodowanie i rentę od tego "sprawcy
                      wypadku" sprzed paru lat. No i się zaczęło...
                      Na wstępie ten z pezetmotu był ugotowany: sam się przyznał do winy
                      płacąc mandat gliniarzowi. Pozostała tylko sprawa, czy ten wypadek
                      mógł być przyczyną padaczki - na co wskazali dowodnie lekarze.
                      Gościu musiał wziąć cholernie drogiego papugę - ale mu się to
                      opłaciło. Papuga bowiem wynalazł, że ten rowerzysta jeździł sportowo
                      w wyścigach i wielokrotnie się wywracał, na co znalazł
                      udokumentowanie. Gdyby nie ten papuga, to gość z pezetmotu byłby do
                      końca ugotowany prawnie.
                      Powiadam ci - nic tak dobrze nie przemawia do wyobraźni kursanta,
                      jak taka historia.
    • angrusz1 Pora udowodnić 18.06.09, 09:43
      że policja nie wszystko może .
      Ale niektórym policjantom tak się wydaje .
      Poza tym wypadki zawsze się zdarzają .Trzeba być szczególnie
      ostrożnym jak sie prowadzi małe dzieci .
      • j-50 Re: Pora udowodnić 18.06.09, 09:53
        Ta babcia była o tyle winna, że przechodziła z dziećmi w miejscu
        niedozwolonym. Mając pod opieką małe dzieci nie powinna tego robić.
        Ale sprawa ma drugie dno, wskazujące na winę kierowcy policyjnego.
        Ludzie ci byli już przy skraju jezdni. Oznacza to, że upłynęło sporo
        czasu od ich przejścia przez połowę jezdni.
        Wyjaśniam zatem. Pieszy przechodzący przez jezdnię (gdziekolwiek) ma
        trzy wyjścia po usłyszeniu sygnału radiowozu: 1. wycofać się (wrócić
        do miejsca, z którego wyszedł - to oznacza jego pozycję przed połową
        jezdni); 2. zatrzymać się na jezdni w miejscu umożliwiającym
        przepuszczenie pojazdu uprzywilejowanego; 3. jak najszybciej opuścić
        jezdnię w dotychczasowym kierunku przechodzenia (to jest przypadek,
        gdy pieszy jest już poza połową jezdni). W opisywanym zdarzeniu
        drogowym jasno widać, że ta babcia wybrała trzecią opcję. I takie
        było jej zbójeckie prawo pieszego!
        Wóz policyjny ma prawo przejechac nawet po chodniku, jeśli sytuacja
        tego wymaga. Czy zatem policjant ma prawo rozjeżdżać ludzi na
        chodnikach?
        • everettdasherbreed Re: Pora udowodnić 18.06.09, 11:05
          Niezależnie od tego, kierowca każdego pojazdu, nawet uprzywilejowanego, ma
          obowiązek dążyć do minimalizacji skutków ewentualnej kolizji. W tym przypadku,
          skoro grupa pieszych KOŃCZYŁA przechodzić przez jezdnię, musiała być już z
          daleka widoczna.
          • j-50 Re: Pora udowodnić 18.06.09, 12:01
            No nie zawsze... Kierowca pojazdu uprzywilejowanego w ruchu musi
            cZęsto wykonywać manewry zwykle niezalecane lub wręcz zabronione. I
            on oczywiście musi o tym wiedzieć. Nie wie jednak o tym pieszy - o
            czym znowu wiedzieć powinien kierowca pojazdu uprzywilejowanego w
            ruchu. To na nim zatem spoczywa obowiązek oceny sytuacji i takiej
            jazdy, aby nie doszło do wypadku. Szczególnym jest wtedy wypadek z
            pieszym. Jest to bowiem "pojazd" wolnobieżny, który zachowuje się w
            sposób inny niż pojazdy mechaniczne. Ma nawet prawo być
            niepełnosprawnym i nieprzestrzegać przepisów (jeśli w sądzie się
            okaże, że był rzeczywiście niepełnosprawnym i skutkiem tego zawinił
            kierowca pojazdu uprzywilejowanego). Sędziowie w tej sprawie są albo
            zupełnymi cieciami, albo wzięli za tę sprawę kasę (łapówę) - za co
            powinni być ścigani przez CBA. Odpowiedzialność kierowcy pojazdu
            uprzywilejowanego w ruchu jest znacznie większa niż pieszego. Pieszy
            bowiem zwykle nie rozbija pojazdu, choć może być przyczyną wypadku
            ciężkiego w skutkach.
    • jola5033 Prokuratura umarza, rodziny dalej walczą 18.06.09, 09:45
      Czyli pojazd uprzywilejowany moze rozjeżdżać ludzi!!!!!!!
      To jakaś paranoja!!!!!
      Chyba właśnie kierowca pojazdu uprzywilejowanego musi zacgować
      szczególną ostrożność......
    • everettdasherbreed Będzie Palikot machał wajchą od skrzyni biegów 18.06.09, 09:46
      na konferencji prasowej. Bo innego wyjścia nie ma.

      Przede wszystkim, należy ukrócić zwyczaj zbyt częstego włączania sygnałów
      pojazdu uprzywilejowanego. To powinno być dozwolone jedynie w kilku przypadkach:

      - udzielenie pomocy lekarskiej pacjentowi z faktycznym zagrożeniem życia
      - ściganie uzbrojonego przestępcy
      - poważna katastrofa lub pożar
      - konwojowanie przejazdu Głowy Państwa

      i koniec.

      Nie może być tak, że policja włącza koguta kiedy chce, aby przejechać przez
      korek, bo im pilno na wieśmaki. Nie może być tak, że strażacy pędzą na sygnale
      po akcji, żeby nie zapomnieć, co jest atu. Nie może być tak, aby samochód
      służbowy każdego wiceministra czy podsekretarza stanu miał pierwszeństwo w ruchu.

      Z każdego użycia sygnałów pojazdu uprzywilejowanego należy pisać dokładne
      sprawozdanie pod rygorem wydalenia ze służby.
    • alpepe Prokuratura umarza, rodziny dalej walczą 18.06.09, 09:47
      stara prawda: k. k. łba nie urwie. Psie syny.
    • georgeb Prokuratura umarza, rodziny dalej walczą 18.06.09, 09:47
      Ani światła, ani sygnał dżwiękowy nie upoważniają nikogo aby
      jeźdźić po ludziach. To poważne przekroczenie uprawnień.
      Jestem za, aby kierujący pojazdem odpowiadał za przestępstwo.
      A czy odpowie? Zobaczymy. To kraj mafiozów i huliganów.
      Z drugiej strony jeżeli jechali bić stoczniowców, to można przymknąć oko.
      • robertus64 Prokuratura umarza, rodziny dalej walczą 18.06.09, 09:50
        KRAJ PLAFTORMY......
        • everettdasherbreed Re: Prokuratura umarza, rodziny dalej walczą 18.06.09, 10:02
          Raczej Rydzyka. Do Torunia blisko.
    • marconius Prokuratura umarza, rodziny dalej walczą 18.06.09, 09:50
      Po co te komentarze?
      za rok sejm powola komisje do zbadania zaniedban prokuratury (z ktorej zreszta
      nic nie wyniknie) i po ptakach.
      Ludzie! Kiedy wy sie nauczycie w koncu zyc w "nowych" realiach panstwa
      gangsterskiego.
      Chcielibyscie wiedziec co was czeka? Poczytajcie historie Chicago i Nowego
      Jorku w latach 30 tych.
    • por1 Prokuratura umarza, rodziny dalej walczą 18.06.09, 09:55
      Przeciez ta banda jest opłacana z naszych pieniedzy.I ma SŁUŻYĆ
      właśnie nam. Więc walczcie chocby w Strassburgu. Musi istniec gdzieś
      jakies prawo, czyżby zostało nam wziąc sprawy w swoje ręce?
      • stukam_kopytkami Re: Prokuratura umarza, rodziny dalej walczą 18.06.09, 10:11
        por1 napisał:

        > jakies prawo, czyżby zostało nam wziąc sprawy w swoje ręce?

        Niestety tak. Taki kraj.
      • mkk17 Re: Prokuratura umarza, rodziny dalej walczą 18.06.09, 10:39
        Oczywiscie, zostalo nam wziac sprawy w swoje rece. Jest u nas jakas szczatkowa
        demokracja, jednak powinna wystarczyc aby doprowadzic do sytuacji w ktorej
        realne jest skrocenie kadencji sejmu czy prezydenta w drodze referendum. Jestem
        przekonany, ze w takiej sytuacji nasi "reprezentanci" zachowywaliby sie zupelnie
        inaczej. Po kilku krotkich kadencjach zapewne wybralibysmy sensownych ludzi do
        sejmu. No moze jeszcze wymagaloby to wniesienia poprawek do ordynacji wyborczej,
        w referendum.
        Problem w tym, ze malo kto ma ochote na poswiecenie odrobiny swojego cennego
        czasu na takie sprawy, wiekszosc jest przekonana, ze da sie to przeczekac i
        zostawic problem nastepnym pokoleniom. Dzieki temu istnieja zawodowi politycy.

        ============================
        Panstwo demokratyczne to panstwo, w ktorym policjant mysli o obywatelu "Pan wladza".
    • kuba_rudnicki Prokuratura umarza, rodziny dalej walczą 18.06.09, 10:14
      To potwierdza tylko tezę, że w tym kraju nie da się wygrać sprawy przeciw
      bastardom. Takie przykłady niestety można mnożyć.
    • evvik Przechodzisz POZA przejściem 18.06.09, 10:20
      - to jesteś winny Ty, a nie samochód, który potrącił.Gdyby ta zasada obowiązywała, to nie byłoby problemu.Dlaczego nikt nie widzi co piesi robią-przechodzą poza przejściami, wbiegają na jezdnię, wchodzą na jezdnie bez upewnienia się czy nic nie jedzie.A winny jest kierowca, nawet na drodze szybkiego ruch -paranoja.Moze najwyższy czas karać pieszych porządnie, a o ile wiem to dla nich kary zmniejszono.
      Pani potrącona powinna dostać mandat ża przechodzenie przez jezdnię w miejscu do tego niewyznaczonym, ot,co.
      • mssbydzia Re: Przechodzisz POZA przejściem 18.06.09, 10:33
        Niestety, jak sporej liczbie osób, należy się Tobie powtórka z
        przepisów kodeksu drogowego, co to jest przechodzenie w miejscach
        niedozwolonych oraz na temat uprawnień i zasad ruchu pojazdów
        uprzywilejowanych. Mała podpowiedź, zdarzenie było ponad 100 metrów
        od przejścia.
        • j-50 Re: Przechodzisz POZA przejściem 18.06.09, 10:51
          Dawne przepisy jasno określały, że w takiej odległości można
          przechodzić przez jezdnię w miejscu do tego niewyznaczonym. O ile
          inne znaki lub sposób urządzenia nie wskazują inaczej (np.:
          przeszkody ograniczające przejście, w tym także żywopłoty oraz
          wydzielone torowiska z podłożem z kruszywa).
          Ale ja przy tej okazji mam szczególny zapyt! Pokaż mi taki punkt
          edukacji Polaków w szkołach, gdzie się poucza o podstawowych
          zasadach ruchu pojazdów, rowerzystów oraz pieszych! Niby prawo ma
          być znane, a jego nieznajomość nie zwalnia z odpowiedzialności. Nie
          jest to jednak aż tak oczywiste w przypadku zasad ruchu pojazdów,
          pieszych i rowerzystów. Fakt ten ma wielki wpływ na rozmiary
          tragedii na polskich drogach - poza zupełnie idiotycznym szkoleniem
          kierowców na prawo jazdy.
          • and_nowak Znowu brednie 18.06.09, 12:30
            Wiesz co - najpierw sprawdź, a potem pisz. Obecnie w podstawówkach zajęcia z
            ruchu drogowego są OBOWIĄZKOWE. Każdy kto chce (to już chyba nie jest
            obowiązek), może zdawać na kartę rowerową. Zazwyczaj wszystkie dzieci chcą.

            Tylko ta sprawa dotyczy BABCI, która zakończyła edukację jakiś czas temu.
            GŁUPIEJ BABCI - tak GŁUPIEJ, bo nie tylko lazła tam gdzie nie powinna, ale
            jeszcze ciągnęła za sobą dzieci. I nie uważała. Nawet przechodząc po pasach
            należy uważać, bo zawsze się może trafić ktoś mniej uważny za kółkiem.
            Gdyby uważała, to by uskoczyła, ten samochód nie pojawił się znikąd.


            • j-50 Re: Znowu brednie 18.06.09, 12:43
              No to sam sprawdź. Chyba jesteś zupełnie nawiedzony. Ja w szkołach
              uczyłem. I tam nie było ŻADNEGO instruktora. Były tylko ciężarne
              babcie. Ja powiem po prostu: Z czym do gościa, z brudną szyją?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja