Czarne czy różowe?

19.12.03, 04:51
Ogólnie podchodzę do wielu rzeczy pozytywnie- różowo:) Kocham życie, lubię
świat i ludzi... Was forumowicze też oczywiście - choć przecież nie
wszystkich, no tak z dziesięć osób nie mieści się w kręgu mojego lubienia:)
Ale wracając... znam ludzi, którzy podchodzą z drugiej niż ja strony -
czarnej- napstroszeni, ciągle coś, ktoś im się nie podoba, ciągle mają
pretensje, fochy i wiecznie coś im nie pasuje...
Oczywiście zdaję sobie sprawę, że jedna i druga postawa na swoje wady - ja
nie raz sparzyłam się przez tą różową szybkę- i najlepiej byłoby pewnie po
środku... przejrzyste - ale to ideał a ideałów jak wiadomo nie ma... Jednak
wydaje mi się, że człowiekowi z "czarnym" żyje się trudniej... Przy czym nie
mam tu na myśli skrajności - skrajnie różowe to dobre u dziecka, u dorosłego -
infantylizm, skrajnie czarne to depresja!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Jak myślicie? Czarne czy różowe?
    • carton Ani jedno, ani drugie 19.12.03, 07:05
      elodia napisała:

      > Jak myślicie? Czarne czy różowe?

      No sama sobie już odpowiedziałaś na to pytanie: ani jedno, ani drugie.
      Skrajności są chore, więc trzeba wypośrodkować. :)
      • elodia Re: Ani jedno, ani drugie 19.12.03, 07:19
        To nie tak! Dyć mówię, że nie chodzi mi o skrajności czarnego-różowego... ale
        Carton nie da się być całkiem na środku bo... to ideał( to też napisałam) więc
        każdy ma w sobie przewagę czarnego albo różowego i teraz pytanie - co lepsze?
        • carton Zielone ;-) 19.12.03, 07:25
          elodia napisała:

          > To nie tak! Dyć mówię, że nie chodzi mi o skrajności czarnego-różowego...
          Acha, to może nie doczytałem... Wybacz, ale wczesna pora i jeszcze w 37,5%
          śpię. ;) heh
          Ja tam jestem realistą z optymistyczno-pesymistycznymi akcentami (w zależności
          od wielu czynników). ;)
          • elodia Re: Zielone ;-) 19.12.03, 07:32
            Ha ha ha... zależy, którą nogą wstaniesz? no cóż i tak można ale na pewno
            czegoś w Tobie więcej - tylko się przyznać nie chcesz (nie musisz) i wykrętów
            szukasz:))) Trzymaj się ciepło... u-hu-hu święta coraz bliżej:)
            • carton Re: Zielone ;-) 19.12.03, 07:40
              elodia napisała:

              > Ha ha ha... zależy, którą nogą wstaniesz?
              No też, ale trudno być optymista np. w sytuacji gdy wszystko przez dłuższy
              czas idzie pod przysłowiową górkę.
              A co do mojego przyznania - serio uważam się za realistę. Realnie rzecz
              biorąc. ;-)
              • elodia Re: Zielone ;-) 19.12.03, 08:02
                raczej za idealiste, bo mówię Ci, że bycie dokładnie na srodku to ideał (pewnie
                i dobry ale nie wierzę,że ktoś nim potrafi być)
                • carton Re: Zielone ;-) 19.12.03, 08:29
                  elodia napisała:

                  > raczej za idealiste, bo mówię Ci, że bycie dokładnie na srodku to ideał
                  (pewnie
                  >
                  > i dobry ale nie wierzę,że ktoś nim potrafi być)
                  No przecież wiem. Chodzi przecież o to, że staram się być jak najbliżej tego
                  środka, a nie, że jestem w samym jego centrum. :)
    • unsatisfied6 zdejmuję czarne okulary 19.12.03, 09:52
      elodia napisała:

      > Ogólnie podchodzę do wielu rzeczy pozytywnie- różowo:) Kocham życie, lubię
      > świat i ludzi... Was forumowicze też oczywiście - choć przecież nie
      > wszystkich, no tak z dziesięć osób nie mieści się w kręgu mojego lubienia:)
      > Ale wracając... znam ludzi, którzy podchodzą z drugiej niż ja strony -
      > czarnej- napstroszeni, ciągle coś, ktoś im się nie podoba, ciągle mają
      > pretensje, fochy i wiecznie coś im nie pasuje...
      > Oczywiście zdaję sobie sprawę, że jedna i druga postawa na swoje wady - ja
      > nie raz sparzyłam się przez tą różową szybkę- i najlepiej byłoby pewnie po
      > środku... przejrzyste - ale to ideał a ideałów jak wiadomo nie ma... Jednak
      > wydaje mi się, że człowiekowi z "czarnym" żyje się trudniej... Przy czym nie
      > mam tu na myśli skrajności - skrajnie różowe to dobre u dziecka, u dorosłego -
      > infantylizm, skrajnie czarne to depresja!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      > Jak myślicie? Czarne czy różowe?
      na forum nie patrzę przez różowe okulary i zdejmuje czarne by lepiej
      widzieć

      w życiu różnie , dla przyjaciół różowe , dla kłamców i oszustów czarne .
      • elodia Re: zdejmuję czarne okulary 06.02.04, 08:35
        Ciekawe jak od pierwszego rzutu oka rozróżnić... kto przyjaciel kto wróg!
Pełna wersja