yanko Zachód słońca i miłość oralna - tylko w muzeum 12.07.09, 06:07 Wygląda na to, że członkowie stowarzyszenia Unum Principium próżnowali w szkole. Wystawa, przeciwko której wytaczają ciężkie działa, ma bowiem - o ile mnie pamięć nie myli - podtytuł "Alegorie miłości we współczesnej sztuce polskiej". Otóż "alegoria" jest pojęciem, które według obowiązującej podstawy programowej powinien przyswoić sobie na lekcjach polskiego każdy absolwent szkoły podstawowej (czyli 12-latek). Jak więc mam oceniać autorów tego apelu? Czy mam myśleć, że nie znają bajki "Kruk i lis"? Że nie rozumieją reklamy Plusa z udziałem kabaretu Mumio? Że nie widzą różnicy między odwzorowaniem rzeczywistości a rzeczywistością? No bo jeśli nie widzą, to przyjmując komunię świętą, nie zjadają Ciała Chrystusa, tylko wodno-mączny plasterek, klekając przed Krzyżem, modlą się do dwóch zbitych gwoździkiem deseczek, a nie do Chrystusa, no i spowiadając się, wyznają grzechy Kowalskiemu, a nie Bogu. Czy to, że banan jest podobny do penisa, a budyń do spermy, czyni te skojarzenia oczywistymi? Dlaczego członkowie (he! he!) stowarzyszenia Unum Principium, nie umiejąc najprawdopodobniej korzystać z własnej wolności, wyznaczają innym sposoby korzystania z niej? Odpowiedz Link Zgłoś
gruzios Zachód słońca i miłość oralna - tylko w muzeum 14.07.09, 10:23 tak to komiczna sytuacja paru sklerotykow szantazuje wladze miasta i kulture posrednio rowniez artystow ,wedlug mnie powinno sie z nimi zrobic porzadek tak samo jak z huliganami albo narkomanami do leczenia ! Odpowiedz Link Zgłoś
azzurro666 Zachód słońca i miłość oralna - tylko w muzeum 26.09.09, 08:28 Sztuka ma budzić emocje, skoro tak sie dzieje co widac po komentarzach to jest OK. Odpowiedz Link Zgłoś
szczamnapis Ale zdjęcia rozkawałkowanych płodów, eksponowane 26.09.09, 14:58 przez katolickich ekstremistów na ulicach miast (ostatnio na przystanku Woodstock)bez żadnej możliwości reglamentacji dostępu są w porządku, bo propagują jedynie słuszne poglądy. Pani z bananem budzi u tych sfrustrowanych i niespełnionych seksualnie podświadome pragnienia, których pruderia nie pozwala im zrealizować. Hipokryci zasmarkani. Odpowiedz Link Zgłoś