Lekarz: brudnych pacjentów nie badam!

    • easyblue Re: Lekarz: brudnych pacjentów nie badam! 22.07.09, 09:28
      Osoby z wypadków to jedna rzecz - oni przecież nie wybierają daty wizyty:)

      W pracy mam znajomą - śmierdzi potem tak, że wchodząc do biura juz cuchnie. A
      zeby było śmieszniej, wciąż opowiada, jak to jej przeszkadza smród, jak robi się
      mdło bo gdzieś tam ktoś śmierdział... Ręce opadają.

      Popieram lekarzy takich jak opisany w artykule - mają rację, jak ktoś nie
      potrafi umyć tyłka, to trudno, badany nie będzie.
    • wilczek1968 Popieram! Tak trzymać! 22.07.09, 09:36
      Naród śmierdzi przeokrutnie, od rana do wieczora. Ktoś musi tym brudasom
      uświadomić, że są zakałą, że uprzykrzają życie innym. Ja z powodu smrodu nie
      korzystam z komunikacji publicznej od wiosny do jesieni - jak naród zrzuci
      kurtki a panie wbiją bose nogi w sandały/klapki to jazda staje się koszmarem.
      • and_nowak Re: Popieram! Tak trzymać! 22.07.09, 11:01
        Sraty pierdaty.
        Jak to się dzieje, że jesienią jeździsz autobusem, a już latem nie. Rower? A w
        deszcz?
        Chyba nie wiesz jak może śmierdzieć ktoś w grubych ciuchach i nigdy niepranej
        kurtce.
    • osmiol Problem jest potraktowany zbyt głęboko 22.07.09, 09:36
      Pacjent w szpitalu śmierdzi jak sie nie umyje, to fakt. Inaczej
      jednak przedstawia sie problem klienta ambulatoryjnego.
      Poniewaz przez 10 lat miałem "przyjemność" pracy wśród awangardy
      polskiego społeczeństwa czyli na wsi i nos mój przeżył w tym czasie
      najbardziej fascynujące przygody zbadałem temat dogłębnie.
      Otóż problem zasadniczy to chodzenie w tej samej odzieży miesiącami!
      Cóż z tego,że się ktoś wykąpie,czy nawet użyje dezodorantu , jeśli
      zakłada na siebie koszulkę czy majtki z 10-dniowym "przebiegiem"?
      Absolutną mistrzynią była pani , wiek okolo 70-tki, w pewnej
      lubuskiej wsi. Bez względu na porę roku zawsze chodziła w czarnej
      jesionce.I ta woń! Zapytałem ją kiedyś czy nie dziwi jej,że zawsze
      jest wszędzie obsługiwana bez kolejki i ludzie "z szacunkiem"?
      wszędzie się rozstępują na jej widok. Nie dotarło.
      Dzięki niej opanowałem umiejętność udzielenia konsultacji na jednym
      wdechu i podejrzewam ,że w tamtych czasach,mógłbym śmiało startować
      w zawodach w nurkowaniu bez aparatu tlenowego.
      Najbardziej smutne są jednak pachnące na pierwszy rzut nosa
      nastolatki, które po zdjęciu swetra zaczynają rozsiewać woń natury.W
      tak prosty sposób urok pieknej panny ulatnia się szybciej niż woń
      jej ciała.
      Wniosek więc mam nieco odmienny - myć sie oczywiście częściej,ale
      przede wszystkim OCIEC PRAĆ!
    • moman1 Lekarz: brudnych pacjentów nie badam! 22.07.09, 09:37
      Jak zwykle dyskusja zbacza na bok.
      Brakuje jeszcze pytania "A gdzie byli rodzice?"

      Rozumiem lekarza, ze chodzi mu o chorych, któzy MOGĄ, a nie CHCĄ się
      umyć.
      Na pewno lekarz zrozumie, ze jesli przywiozą mu zniedołężniałego
      pacjenta, to on moze być brudny i trudno. A dyskotekowa laska już
      powinna być czysta.

      Moja żona pracuje w szkole. Czasem niemal mdleje, podczas odpowiedzi
      czuje obrzydliwy zapach z ust uczniów, którzy po prostu nie myją
      zębów.
    • prawdziwy-moher ..Palikot do dziela........ 22.07.09, 09:41
      Lekarz nie chce leczyc murzynow.
    • alamaut Podziwiam za odwagę.. 22.07.09, 09:47
      ..w wypowiedzi swojej opini!Podziwiam lekarzy za to że to znoszą.Po wejsciu do przychodni zazwyczaj uderza zwalajaca z nóg fala smrodu niedomytych ciał.Byc moze choroba i wiek utrudnia higienę?w autobusie i innych miejscach publicznych też zresztą czuć podejrzany zapaszek a przebywaja w nich takze zdrowi i młodzi..
    • hirokuni Lekarz: brudnych pacjentów nie badam! 22.07.09, 09:47
      ... dlaczego wszyscy tak obgadujecie społeczeństwo - takie nieczęste
      mycie się, to są zaiste zachowania pro-ekologiczne. Nie marnuje się
      woda i nie jest zanieczyszczana przez chemikalia (szampony, mydła,
      żele do kąpieli) :D:D:D
      Niech jakiś "Zielony" zrobi analizę, coby się stało gdyby nagle
      wszyscy Polacy zaczęli się codziennie kąpać dwa razy dziennie, myć
      przynajmniej 3 razy dziennie zęby, myć kilka razy ręce i podmywać
      d....
      To dopiero oszczędność dla naszego umęczonego środowiska.
      A dodatkowo - mamy kryzys, koszty trzeba ciąć, a woda i ścieki
      strasznie drogie.....

      :P
    • agik1313 Lekarz: brudnych pacjentów nie badam! 22.07.09, 09:47
      Dobrze ,ze ktoś poruszył ten problem. Higiena,to niestety nie kwestia pozycji
      społecznej. Jesli z domu nie wyniosło się dbałości o higienę i czystość
      szeroko rozumianą to trzeba te cechy w sobie rozwinąć. Ubrania trzeba często
      prać, nie tylko wietrzyć. Trzeba zaopatrzyć się w szczotkę do mycia ciała i
      wyszorować całe ciało (pod pachami włącznie). Przy okazji skóra bedzie
      jędrniejsza.
      • frych47 Re: Lekarz: brudnych pacjentów nie badam! 22.07.09, 10:08
        A gdzie są w mieście łaźnie miejskie np.dla bezdomnych.
        Z brudu jakaś śmiertelna zaraza murowana to tylko kwestia czasu.
        Tylko Metropolia Bydgoska
    • oloros Re: Lekarz: brudnych pacjentów nie badam! 22.07.09, 10:11
      na wszystkich niemal l oddzialach szpitalnych w Polsce jest jedna
      JEDNA lazienka na okolo 60 chorych - czetso wspolna dla kobiet i
      mezczyzn
      oczywiscie nie zmienia to faktu ze W Polsce ludzie nawet raz
      dziennie sie nie myja
      prosze popatrzec na sekretarzy stanu u Prezydenta - wiecznie z jakas
      szczecina brazowo-szara - niedogolonych i wygladajacych jak dziady
      spod sklepu monopolowego o 4 rano
      tKICH MOMENTOW JEST OGROMNA ILOSC - NIBY DROBIAZGOW - ALE W SUMIE
      TO DAJE OBRAZ BRAKU KULTURY I BRAKU umiejetnosci korzystania ze
      zdobyczy cywilizacji
    • miedzianakonefka Moja babka (86 lat) 22.07.09, 10:13
      Zawsze się dziwiła że przed pójściem do lekarza biorę prysznic.
      Mówiła:
      - Niepotrzebnie przecież lekarz może też po zapachu chorobę wyczuć. Starsi
      ludzie maja ciekawe podejście do pewnych spraw.
      • kieliszki Re: Moja babka (86 lat) 22.07.09, 10:23
        inna rzecz, że po zapachu faktycznie można chorobę wyczuć. Np. w
        pomieszczenu, w którym przebywa osoba umierająca na raka płuc
        pojawia się czasem taki słodkawy zapach.
        • adeinwan Re: Moja babka (86 lat) 22.07.09, 10:39
          Ale ten zapach pochodzi z wnętrza ciała, więc umycie się nie spowoduje jego zaniku.
        • elza78 Re: Moja babka (86 lat) 22.07.09, 15:26
          to tez zadziwiajacy fakt :) niektore atakujace ludzi bakterie ladnie pachna,
          przykladowo taki pseudomonas aeruginosa wydziela slodki zapach jasminu.
      • wikal Re: Moja babka (86 lat) 22.07.09, 11:35
        Moja matka (82 lata) nie pójdzie do lekarza bez dokładnej kąpieli,
        zmiany bielizny i ubrania. Dla niej to oczywiste i wiek nie ma tu
        nic do rzeczy. Oprócz starych, niedołężnych i samotnych ludzi (ci są
        jakoś usprawiedliwieni) najbardziej cuchną młode laski w markowych
        ciuchach, spryskane perfumami za kilkaset złotych. Przekonałam sie o
        tym w klubie fitness. Po ćwiczeniach prawie żadna nie korzystała z
        prysznica ani nawet nie zmieniała koszulki. Pryskały sie tylko
        perfumami, wkładały spodenki i tyle... Cuchnęły potwornie. I to jest
        przerażające! One nie maja nawyku mycia i tak już im zostanie. Czyli
        nasza kultura się nie zmieni w tej kwestii, bo to młodzi są ponoć
        przyszłościa narodu.
        • martusia.3 Re: Moja babka (86 lat) 22.07.09, 11:49
          wikal napisała:
          "Przekonałam sie o tym w klubie fitness. Po ćwiczeniach prawie żadna
          nie korzystała z prysznica ani nawet nie zmieniała koszulki.
          Pryskały sie tylko perfumami, wkładały spodenki i tyle... Cuchnęły
          potwornie."
          A tak! Spotkałam się z czymś takim w klubie fitness, do którego
          uczęszczam - jednym z bardziej eleganckich w mieście. Choć
          oczywiście nie dotyczy to wszystkich ćwiczących. Swoją drogą
          myślałam, że te panie zwyczajnie mają blisko do domu, wracają
          samochodem i zaraz po przybyciu do domu biorą pryzsznic. Naiwna
          jestem?
          • agusiaki Re: Moja babka (86 lat) 22.07.09, 23:53
            Nie jesteś naiwna. Koleżanka wyżej wyciąga złe wnioski. Ja
            przyjeżdzam na zajęcia 3 minuty przed, by mieć czas tylko na to,
            zeby zmienić buty. Najczęściej przyjeżdzam już "przebrana"
            ewentualnie z ciuchami w torbie. Po zajęciach - w zależności od
            stopnia intensywności - myje górne rejony + dezodorant, przebieram
            się, wsiadam do auta i za 7 minut jestem w domu pod prysznicem.
            Czasami (np po pilatesie) po prostu zmieniam buty i wychodzę i kąpię
            się w domu. Nie przepadam za korzystaniem z publicznych toalet i
            pryszniców. Po prostu. Chyba, że w bardzo luksusowych ośrodkach,
            gdzie wiem, że zachowane są najwyższe standardy.
            Niestety, tam gdzie chodzę to zwykła sala w gimnazjum i warunki
            takie sobie. Za to zajęcia najlepiej prowadzone w moim mieście.

            Pozdrawiam.

      • srebrnykamien bo to prawda 22.07.09, 11:40
        ale to było dawno temu.Była to jedna z podstawowych metod.Oprócz
        tego zapach i wygląd moczu czy kału.Teraz dla lekarza to jest
        znachorstwo.
      • kroliklesny Re: Moja babka (86 lat) 22.07.09, 12:15
        Fakt, niektore choroby smierdza specyficznie. Ja zawsze wyczuje
        zapalenie zatok na czuja, nawet jak proby lab. sa negatywne- daje
        leczenie.
    • izka_74 Najprostsze rozwiązanie 22.07.09, 10:16
      Zacząć od siebie. I swoich dzieci. A reszcie dać spokój, w końcu
      pokolenie słabomyjących sie wymrze. A wraz z nim jad i pogarda dla
      niech. Zostaną sami piekni i pachnący.
    • baraqs Lekarz: brudnych pacjentów nie badam! 22.07.09, 10:23
      Dajcie spokój, a u lekarzy takie zjawisko myślicie, że nie występuje?
      Byłem kiedyś u okulisty, kobieta która jest lekarzem medycyny, a z buzi
      śmierdziało jej jak z chlewa, miałem jej zwrócić uwagę, i zakończyć na tym
      badanie?
      Jeżeli ktoś może sobie pozwolić na komfort dbania o siebie, ten zawsze dba o
      siebie, ale są ludzie cierpiący na depresję, która też objawia się czasami nie
      dbaniem o własny wygląd.
      Są też ludzie, którzy na badanie muszą urywać się prosto z pracy, powiedzmy z
      budowy, bo zarabiają na życie dla rodziny, i wtedy taka nawet szybka kąpiel
      nie wchodzi w grę, bo gdzie miałby się umyć, w stawie?
      No i są delikwenci, którzy żałują wody, nauczeni przez zapewne rodziców, że
      wodę trzeba oszczędzać, więc myją się raz na 2 tygodnie, a w lecie to
      zdecydowanie za rzadko.
      Ogólnie, powiem, że jest to problem, ale nie na tyle, aby o nim pisać, lekarz
      nie chce wąchać, niech Pan zmieni zawód na perfumiarza.
      Czemu ja w ogóle nie lubię lekarzy?
      Ano temu, bo są przeważnie zarozumiali, mając olbrzymią władzę w rękach
      zachowują się czasami jak świnie, wybierają kogo będą leczyć, czy będą leczyć,
      za ile będą leczyć...
      • iluminacja256 Re: Lekarz: brudnych pacjentów nie badam! 22.07.09, 11:00
        >ale są ludzie cierpiący na depresję, która też objawia się czasami
        >niedbaniem o własny wygląd.

        Ok, my to wszystko rozumiemy, problem w tym, ze wraz z nastaniem
        lata po Polsce jezdzą całe autobusy pełne cierpiących na depresję
        osobników płci obojga, bo czasem tak cuchnie, ze nie da sie
        przejechać dwóch przystanków.
      • kroliklesny Idz sie leczyc! 22.07.09, 12:17
        No to idz sie leczyc!
    • sofka1 Lekarz: brudnych pacjentów nie badam! 22.07.09, 10:27
      Problem polega na tym, że własny smród nie przeszkadza, dlatego popieram
      lekarza: może upokorzony pacjent zrozumie, że, owszem, najłatwiej oszczędza
      się na wodzie i środkach czystości, ale...
      Znam osoby z wyższym wykształceniem, które uważają, że swetry i marynarki się
      tylko wietrzy, a spodnie nosi "do wyrzucenia". Kto z was siedział w autobusie
      i miał nos na poziomie rozporka takiego delikwenta - wszystko wie. Niestety,
      jesteśmy narodem brudasów!
    • geruzja Lekarz: brudnych pacjentów nie badam! 22.07.09, 10:29
      Nie tylko lekarze mają dość śmierdzieli.Zwykli ludzie też.W sklepie,w
      autobusie,na ulicy często trzeba zatykać nos.Cuchną obie płcie.
      • frych47 Re: Lekarz: brudnych pacjentów nie badam! 22.07.09, 10:33
        W autobusach i tramwajach na dokładkę wypuszczają jeszcze gazy z siebie.
        Tylko Metropolia Bydgoska
        • kroliklesny Gazy i inne spaliny w autobusach 22.07.09, 12:19
          Hm. Jakby nie ten dech, toby czlowiek zdechl!
    • sherman-doberman Lekarz: brudnych pacjentów nie badam! 22.07.09, 10:38
      Ta sprawa ma wiele aspekt[w:
      1. ludzie normalnie zdrowi się nie myją. nie odczuwają takiej
      potrzeby - przykre
      2,ludzie wiekowi cząsto wydzielają przykry zapach. nawet jeśli się
      myką, pomijają trudności w ablucjach toaletowych u osób
      niedołężnych, do których wnkui przychodzą po pieniędze, ale pomóc
      już nie raczą
      3,są schorzenia,złaszcza układu moczowego, że żadne mycie nie
      pomoże. spotkasz takiego i wiejesz. bo wytrzymać w jego obecności
      nie można ż jeżelittrafi na starszego. samotnego i niedołężnwgo -
      zgroza! ale na to nie ma rady
      4,Obłożnie chorzy w szpitalach: szanowne panie pielęgniarki ani
      myślą ich myć. Rodzina takiej obłożnej znajomej musiała codziennie
      chodzić do szpitala i osobiście panią myć i przewijać, bo personel
      uznał, że to nie jego sprawa i plcem nie kiwnął. podobnie było z
      karmieniem
      6,I tak się składa, że dwie osoby z rodziny nabawiły się
      nieuleczalnych chorób,wskutek pobytu w szpitalu - pochdnych od
      bakterii szpitalnych odpornych już na wszelkie antybiotyki. nie
      licząc setek osób wychodzących po kuracji szpitalej z żółtaczką
      Na oddziałach intensywnej terapii renomowanego szpitala w Warszawie
      ubiera się przymusowo wizytujących w szaty. rzekomo służące
      higienie. niestet szaty owe są wprawdzie jednorazowe w teorii ale w
      praktyce używane przez tabuny ludzi w ramach oszczędności Byłoby
      higieniczniej wejść prosto z ulicy. niż przyodziać coś takiego i
      jeszcze własnemu choremu cudze zarayki przynosić.
      Popieram apel owego medyka ż niech się ludzie myją,
      ale - na Boga - niech służba zdrowia też będzie czysta i świeci
      przykładem.
      Nota bene: tu, gdzie teraz mieszkam - a to wprawdzie zachodna ale
      niezbyt bogata prowincjaŁ u każdego lekarza jest miniaturowa
      ubikacja i umywlką i można się umyć na miejscu, jeśli się przyjdzie
      spoconym. W przychodniach specjalistycnych typu USG czy rentgen w
      rozbieralni też zawsze jest kącik do umycia się. Czysty. z
      papierowymi ręcznikami, mydłem zwykłym i w płynie. Nawet dezodorant
      stoi.
      A narodek tutejszy, niczym rodacy, skrzętnie unika mydła za to
      perfumuje się obficie, o czym nawet trąbiła tutejsza telewizja, ale
      jak widać z kiepskim skutkiem.

    • atra1 Re: Lekarz: brudnych pacjentów nie badam! 22.07.09, 10:53
      Brawo, brawo, brawo!
    • elektryk.57 Lekarz: brudnych pacjentów nie badam! 22.07.09, 10:54
      niech mu wydają maskę przeciw gazową i basta!!!!
    • pusica Lekarz: brudnych pacjentów nie badam! 22.07.09, 10:54
      W 100% popieram!!! Poziom niechlujstwa w narodzie jest straszliwy.
      Pracowałam w szpitalu i niestety dobrze wiem, o czym lekarze mówią.
      I żeby była jasność - chodzi o chorych chodzących, dla których
      udanie się do łazienki nie stanowi bezpośredniego zagrożenia życia.
    • pj.pj Lekarz: brudnych pacjentów nie badam! 22.07.09, 10:56
      Bardzo dobry temat na społeczną kampanię - poziom higieny w Polsce woła o
      pomstę do nieba. Nie trzeba być lekarzem: wystarczy przejechać się tramwajem
      lub autobusem. Co gorsza, niektórzy niczym we Francji za Ludwika XIV uważają,
      że zamiast kąpieli wystarczą "perfumy" - a tymczasem mieszanka stęchłego potu
      i tanich wód toaletowych to gwarantowany środek wymiotny.
    • arturs45 Lekarz: brudnych pacjentów nie badam! 22.07.09, 10:58
      Pan doktor ma wpełni racje zgadzam się w 100% a nawet
      więcej.Najwiekszym problemem naszej medycyny są generalnie
      pacjenci.Gdyby nie było pacjentów byłaby w tym zawodzie naprawde
      bardzo fajnie.
    • and_nowak Higiena? W szpitalu? To już lepiej w stawie 22.07.09, 10:59
      Pan doktor ma po części rację.
      Pan doktor nie był łaskaw napomknąć, że w szpitalach są kible nur fur Deutsche,
      tzn. tylko dla personelu i kible dla bydła, tzn. szanownych pacjentów.

      Pan doktor mógłby się trochę po-oburzać na stan tych drugich. Naprawdę warto tam
      zajrzeć! Wtedy się wyjaśni przynajmniej CZĘŚĆ niedomytych przypadków.

      Bo ten medal ma dwie strony.

      Zaś wspomnienie o nieogolonym pacjencie i awanturze pochodzi z czasów, gdy
      lekarz uważał się za boga, a pacjentów uważał za swoich wyznawców. Niektórym to
      zostało.

      Otóż pacjent MOŻE być słaby - NIEKTÓRZY SĄ NAWET CHORZY! ;-))) - takiemu nieco
      trudniej znaleźć energię na ogolenie się, zwłaszcza w tym syfie szpitalnych
      łazienek.

      Absolutnie nie bronię brudasów - tych trzeba myć - to najpierw, potem edukować,
      a na końcu tępić.
      • atra1 Re: Higiena? W szpitalu? To już lepiej w stawie 22.07.09, 11:07
        Jasne, ze pacjent może być chory, słaby, z wypadku, mnie samej się zdażyło w połowie 10-godzinnej podróży w upale zlądować w szpitalu i musiałam cuchnąć jak koń, ale to nie o to chodzi, bo to są bardziej wypadki losowe.

        Natomiast to

        wspomnienie o nieogolonym pacjencie i awanturze pochodzi z czasów, gdy
        > lekarz uważał się za boga, a pacjentów uważał za swoich wyznawców. Niektórym to
        > zostało.

        to dajże spokój, to wspomnienie czaśów, kiedy i owszem lekarza może traktowało sięm jak boga, ale też z szacunku dla człowieka założyło się czystą koszulę, jak i do kościoła, i do teatru, i do kina, i na randkę i do opery
      • ku.ku.lka Re: Higiena? W szpitalu? To już lepiej w stawie 22.07.09, 14:19
        "Kto poczuł ten wytoczył" jak mawia stare przysłowie. Doktor walczy
        z brudem jak onegdaj z kołtunem to trza mu przywalić kiblem "Nur fur
        Deutsche" - jakie niebanalne porównanie... Prawie jak okrzyki
        gestapo do Policji, Volksdeutsche do Ślązaków, itd. Nie podoba mi
        się to ale to moja sprawa. Ludzie się nie myją. W DOMACH! Przychodzą
        do ambulatoriów brudni. Zmieniają bieliznę RZADKO! Dotarło? Nie
        chodzi tu o boskość ale z Semmelweisa śmiali się, że chce żeby ręce
        myli połoznicy i ginekolodzy. Analogicznie oburzenie narodu na
        powiedzienie NIE. Ty, and_nowak, może pomyjesz na wolontariacie
        pacjentów? Ale nie chorych i niedołężnych tylko tych, którym się nie
        chce bo nie wierzą w mydło.
        • and_nowak Re: Higiena? W szpitalu? To już lepiej w stawie 22.07.09, 15:36
          Podział na kible lepsze i gorsze właśnie tak mi się kojarzy, I w szpitalu i w
          szkole.

          Jak już wyraźnie napisałem nie, mam zamiaru bronić brudasów i śmierdzieli.
          Wskazałem jednakże istotny problem, tzn. warunki higieniczne w szpitalach. Nie
          można oceniać higieny pacjentów w oderwaniu warunków w szpitalu - tyle z mojej
          wypowiedzi wynika.

          Skrytykowałem też wielkopańskie zachowania Jego Eminencji Doktora.

          Czytaj ze zrozumieniem i odpowiadaj na temat.
      • zigzaur Re: Higiena? W szpitalu? To już lepiej w stawie 23.07.09, 10:34
        Bo takie są przepisy, kontrolowane przez SANEPID. To dotyczy nie tylko służby
        zdrowia ale także gastronomii.
        Oddzielne toalety dla personelu i oddzielne dla gości (klientów czy pacjentów).
        • and_nowak Re: Higiena? W szpitalu? To już lepiej w stawie 23.07.09, 17:40
          Nie sądzę.
          Znam rozmaite lokale gastronomiczne, gdzie tak NA PEWNO nie jest.
          W szkołach też są takie przepisy - czy to już tylko podział na równych i
          równiejszych?

          Aha, z czego te przepisy miałyby wynikać?
    • ojciec_sniety Niemiecki kawał o Polakach: 22.07.09, 11:03
      -Jak polskie matki uczą dzieci zakładać majtki?
      -Żółtym do porzodu; brązowym do tyłu.
    • sztos-1 Lekarz: brudnych pacjentów nie badam! 22.07.09, 11:06
      ciekawe jak czlowiek ma sie umyc, jak lezy w szpitalu, w ktorym lazienka nie
      wiele rozni sie od zsypu....
      • kroliklesny Re: Lekarz: brudnych pacjentów nie badam! 22.07.09, 12:24
        Jakby spoleczenstwo domagalo sie lazienek w szpitalach, toby musialy
        tam sie znalezc. Nie ma ich, bo nie ma potrzeby. To proste. Jezeli
        jest potrzeba stacji benzynowych, to po prostu sa. Ktos je zbudowal,
        na czyjes zapotrzebowanie. To samo z czystymi kiblami.
    • hugow Lekarz: brudnych pacjentów nie badam! 22.07.09, 11:13
      a ja nie chodze do lekarzy, ktorzy przyjmuja nieumytych pacjentow
    • mark.byd Lekarz: brudnych pacjentów nie badam! 22.07.09, 11:14
      ...smród w przychodni, czy autobusie to pestka... kiedyś
      zimą /styczeń bardzo chłodny/ czekając na pociąg zapuscilem sie na
      dworcu do poczekalni ... zachciało mi sie poglądać schowki - takie z
      bajerami ... wszedłem do pomieszczenia .. i ..myslalem ze już nie
      wyjdę... fala smrodu doslownie zwlila z nóg .. zebrało sie na
      wymioty ... czegos takiego nigdy nie doświadczyłem ... żywe
      zwłoki ... pokotem na zimnym granice leżały dziesiątki ludzi
      wkulonych w siebie okrytych czym sie da ... niesłychane
Inne wątki na temat:
Pełna wersja