Lekarz: brudnych pacjentów nie badam!

    • pediatra Lekarz: brudnych pacjentów nie badam! 22.07.09, 11:27
      To są oczywiste fakty. Pacjencie myj się. Opowiem moje doświadczenia w tym
      względzie. Na początku mojej kariery zdarzały się przypadki odstępowania przez
      samych pacjentów od badania gdyż mają np. nieprzygotowaną nogę (jedna umyta,
      drugą chciałem zbadać porównawczo a ta brudna). Mój nauczyciel w zawodzie
      robił tak: jeśli pacjent był brudny zapisywał 1 kg soli i nakazywał moczenie
      2x dziennie przez godzinę i za dwa dni do badania. Skutkowało pacjent nie czuł
      się dotknięty a doktor nic nie czuł. pozdrawiam pediatra
    • klusiaczekburaczek Lekarz: brudnych pacjentów nie badam! 22.07.09, 11:46
      Wielu ludzi nie czuje zapachów. Widziałam przed laty, w Kryspinowie
      koło Krakowa, ludzi opalających się na kocach rozłożonych wprost na
      zagrzebanych w piasku zwłokach jakiegoś sporego zwierzęcia. Cuchnęło
      na odległość a oni nie reagowali. Podobnie jest latem w blokach ze
      zsypami na śmieci - śmierdzi okropnie, ale nie do przejścia jest
      opór mieszkańców przeciw likwodacji zsypów.
    • mizary Starsi Panowie Dwaj... 22.07.09, 11:50
      spiewali kiedys, ze marza im sie Polacy, "wszyscy do czysta wymyci".

      Och, jak niewiele sie zmienilo...

      Smutne.
    • czesikova Lekarz: brudnych pacjentów nie badam! 22.07.09, 11:50
      Popieram! Ten sam problem jest w autobusach, sklepach itp. Jest upał, ale to
      nikogo nie tlumaczy, zwłaszcza z kilkudniowego smrodu i niewypranych ciuchow.
      Choroba też nie jest powodem. Zawsze można poprosić kogoś z personelu o pomoc.
      Leżałam tydzień z gipsem na nodze po pas ale i wtedy można umyć włosy, są
      husteczki do higieny nawilżające, żele, dezodoranty do miejsc intymnych itp.
      Trzeba tylko chcieć
      • peeter2 co ma zarost na twarzy do czystości? 22.07.09, 15:25
        rozumiem opór przed kontaktemm z niedomytymi ludźmi. kwestia jest
        bezdyskusyjna, ale co z tym ma wspólnego zarost na twarzy?
        historia o profesorze, który pominął nieogolonego pacjenta to jakiś
        idiotyzm. dziwne, że opowiada ją facet (dr Pilecki), który na
        zdjęciu prezentuje wąsa.
        czy wąs dr. Pileckiego to inna, lepsza jakość od zarostu na twarzy
        pacjentów?
        czy może ten wąs, w myśl logiki cytowanego profesora, to też oznaka
        braku szacunku i "obrażanie" kogoś??

        czy jest jakiś racjonalny(logiczny, medyczny) powód, by lekarz był
        uprzedzony do kogoś z zarostem na twarzy?
        a może, idąc tym tropem, zaczniemy czepiać się np. "nieodpowiednich"
        fryzur?

    • animation_life Popieram lekarza!!! 22.07.09, 11:53
      Ludzie się nie myją - szczególnie czuć to w komunikacji miejskiej - latem. I
      nie ma tłumaczenia, że człowiek się poci bo gorąco - ja jak się spocę to idę
      pod prysznic, a jak nie mam możliwości to zawsze mam w torebce chusteczki
      odświeżające i dezodorant.
      Stop brudasom!!!!
      • freemarsjanin A jak nie masz chusteczek? 22.07.09, 13:22
        Prosisz konduktora, zeby ci wylizal pache?
    • 78plich Lekarz: brudnych pacjentów nie badam! 22.07.09, 11:59
      A co ma zrobić pacjent kory nie pali papierosów a w czasie badania czuć
      nieprzyjemny zapach tytoni.
    • e-skin Lekarz: brudnych pacjentów nie badam! 22.07.09, 12:00
      i bardzo słusznie! czystość higieniczna oraz rasowa to podstawa!
    • milu100 Lekarz: brudnych pacjentów nie badam! 22.07.09, 12:04
      taki problem mają nie tylko lekarze

      - pasażerowie MPK gdy muszą znosić cuchnących współpasażerów
      - nauczyciele (młodzież też się nie myje) gdy muszą podejść i coś wytłumaczyć
      - panie w różnych okienkach (ludzie nie myją zębów i cuchnie im z paszczy)
      - itd...

      z higieną u niektórych jest bardzo kiepsko

    • grba Żydowski dowcip 22.07.09, 12:05
      Wykąpana dziewczyna wkłada najlepszą świeżą bieliznę. Jej matka widząc to mówi
      "Gołde, co ty się tak myjesz, ty nie idziesz do lekarza tylko do dentysty". A
      Gołde na to „A jak będzie bezczelny?"

      • zawsze.aliks Re: Żydowski dowcip 22.07.09, 12:36
        :))
      • elucidator Re: Żydowski dowcip 22.07.09, 12:45
        Przepraszam ale nie rozumiem: na czym ma polegac "zydowskosc" tego dowcipu? I
        dlaczego akurat Golda, a nie na przyklad Marysia?
        • moman1 Re: Żydowski dowcip 22.07.09, 13:40
          elucidator napisał:

          > Przepraszam ale nie rozumiem: na czym ma polegac "zydowskosc" tego
          dowcipu? I
          > dlaczego akurat Golda, a nie na przyklad Marysia?


          "Żydowskość" tego dowcipu polegała na tym, ze był pochodzenia
          żydowskiego. A do opowiadania go trzeba zastosować specjalny akcent,
          czego nie widzisz przy czytaniu i - po prostu - nie wiesz nic o
          dowcipach żydowskich.
          • w.zboralski Bo katolicka córka nigdy nie myje nawet zębów... 23.07.09, 12:12
            przed wizytą u dentysty. Żydówka Ołde jest tak kulturalna, że nawet
            pomyślała o tym, aby nie urazić dentystę-gwałciciela... Poza tym
            katolicka matka zaniepokoiłaby się, że córka marnuje wodę na
            fanaberie. Przecież katolicy kąpią sie tylko na wielkanoc i na boże
            narodzenie. Na tym więc polega "żydostwo" tego dowcipu i jego
            różnica od dowcipu "katolickiego": żydówki się myją, katoliczki nie.
            Po prostu Żydzi są bardziej czystą mniejszością religijną. Więc jak
            myślicie, kto ten dowcip wymyślił, he he he?
        • kroliklesny Re: Żydowski dowcip 22.07.09, 14:12
          No to was pogodze. Niech bedzie rosyjski, he, he!
          Niektorzy nadwrazliwi sa, uff...
          • zigzaur Rosyjski dowcip o majtkach to jest inny: 23.07.09, 10:44
            Sprzedawane są komplety majtek z napisami:

            Monday, Tuesday, Wednesday, Thursday itd.

            Majtki na rynek rosyjski mają inne napisy:

            Janwar, Fiewral, Mart, Apriel itd.
            • kroliklesny Re: Rosyjski dowcip o majtkach to jest inny: 23.07.09, 10:46
              Oj, oj, rusofobie!
              • zigzaur Re: Rosyjski dowcip o majtkach to jest inny: 23.07.09, 10:50
                Nie ja wymyśliłem.

                Podobno po okresie używania można zdejmować przez głowę.
                • kroliklesny Re: Rosyjski dowcip o majtkach to jest inny: 23.07.09, 10:55
                  :)
                  • zigzaur Najlepsze są japońskiej marki: 23.07.09, 11:02
                    SAMAGUMA
      • moman1 Re: Żydowski dowcip 22.07.09, 13:38
        Z mojej młodości pamiętam hasło

        Myjcie się dziewczyny, bo nie znacie dnia ani godziny.
        • kroliklesny Re: Żydowski dowcip 22.07.09, 14:13
          Panienki u nas w akademiku mowily: "chlopaki pierzcie gacie bo i wy
          nie znacie"!
    • katecheta Rydzyk chlapnie coś publicznie w Częstochowie 22.07.09, 12:36
      i moherowe echo niesie to potem w Polskę. Ale czty tam nie chodziło o rasim?!
    • elucidator Nie tylko Murzyni? 22.07.09, 12:43
      Przeciez Rydzyk twierdzil ze to Murzyni sie nie myja, bo sa czarni, dajac tym
      samym do zrozumienia ze biali sie myja. Jak wiec to jest?
      • ewosia Re: Nie tylko Murzyni? 22.07.09, 12:54
        leżałam w szpitalu z wieloodłamowymi złamaniami z opcją, że mogę
        posługiwać się jedną ręką, lewą. ograniczać poruszanie głową, starać
        się nie siadać. codziennie byłam umyta, co drugi dzień umyte włosy,
        przy pomocy pań salowych, pielęgniarek, rodziny. żaden problem
      • zigzaur Re: Nie tylko Murzyni? 23.07.09, 11:06
        Był taki dowcip:

        - Dlaczego Murzyn ma jasne wewnętrzne strony dłoni?
        - Bo trzymał się drążka podczas wędzenia.
    • mazal13 Lekarz: brudnych pacjentów nie badam! 22.07.09, 12:47
      Popieram tę akcję.

      Pracuję w oddziale chirurgii jednego z poznańskich szpitali i problem naprawdę
      istnieje.
      Panowie zupełnie sprawni nie myją się tygodniami, chodzą w przepoconych
      piżamach, brudnych cuchnących skarpetach, nie wietrzą sal- "bo się
      przeziębię". Warunki w szpitalu są bardzo dobre- trzy łazienki, prysznice,
      wanna, ciepła woda bez ograniczeń. Pacjenci obrażają się na nas śmiertelnie
      kiedy to udzielając niezbędnych informacji w przeddzień operacji mówimy o
      dokładnym umyciu całego ciała pod prysznicem wieczorem przed zabiegiem i rano
      w dzień operacji.

      Co do głosów oburzonych forumowiczów dotyczących pielęgniarek, które nie myją
      chorych starszych i nie do końca sprawnych odpowiem tak:
      32 chorych, 5 operacji, ogromna lista zleceń lekarskich, co najmniej parę
      badań na które trzeba pacjenta zawieźć i przywieźć i dwie pielęgniarki na dyżurze.
      Mówię rodzinom wprost, że dokładnie mycie chorego w ciągu dnia po prostu nie
      mamy czasu, że muszą nam pomóc i nas odciążyć. Wywołuje to wielkie oburzenie,
      a ja naprawdę nie uważam, żeby umycie własnego ojca czy dziadka było czymś
      urągającym godności kogokolwiek.

    • cali80 Lekarz: brudnych pacjentów nie badam! 22.07.09, 12:48
      Popieram!!! Pracuję "na szpitalu" i niestety czasami nawet nie sposób wejść na
      oddział, gdzie przebywają pacjenci-fujjj. A tak swoją drogą, to współczuję
      lekarzom- a w szczególności ginekologom :O Ludzie myjcie się!
      • kroliklesny Re: Lekarz: brudnych pacjentów nie badam! 22.07.09, 14:16
        Ginekolodzy to jeszcze maja ozywcze wakacyjne powiewy w porownaniu z
        takimi np. proktologami (specjalista od zadniej dziurki).
        • zigzaur Re: Lekarz: brudnych pacjentów nie badam! 23.07.09, 10:38
          Każdy lekarz wybiera sobie specjalizację według osobistych zainteresowań, że się
          tak wyrażę, pasji.
    • ursynow33 Lekarz: brudnych pacjentów nie badam! 22.07.09, 12:59
      ja pracuje w uSA w szpitalu i Nursing Home jako Physical therapist i
      nie rozumiem powyzszego problemu.W USA Obowiazkiem personelu jest
      wykonanie kapieli dla pacjentow ktorzy sami nie moga tego
      wykonac,innych mozna delikatnie pouczyc o koniecznosci utrzymania
      higieny..i w czym problem...kochani pracownicy sluzby
      zdrowia..tabakiera dla nosa...oczywista oczywistosc...
      • ku.ku.lka Re: Lekarz: brudnych pacjentów nie badam! 22.07.09, 14:10
        Tabakiera tabakierą a mowa jest o brudasach a nie o osobach,
        którym powinno się pomóc
        .
        Mam wrażenie, że albo Kolega nie zrozumiał sensu artykułu albo
        opowiada swoją trochę inną historię.

        Podzielam zdanie protestujących, że to zarówno kwestia szacunku
        do lekarza, do siebie samego oraz zdrowotna.
        Ambulatorium czy
        szpital to nie łaźnie publiczne. Cały czas podkreślam mówię o
        osobach, które choć mogą (warunki techniczne jak i możliwości
        fizyczne) to się nie myją.

        Poza tym gdzie są rodziny osób, którym trzeba pomóc? Jestem lekarzem
        i nie wyobrażam sobie żeby nie pomóc swojej rodzinie w razie takiej
        sytuacji...ale mycie ludzi, którym się nie chce to już gruba
        przesada
        ... A co do osób, które są nieprzytomne, ułomne, chore
        wymagające opieki i inne to chyba sprawa jest oczywista. Nieprawdaż?
      • tymus_ool Re: Lekarz: brudnych pacjentów nie badam! 22.07.09, 14:28
        Dobrze, że pracujesz z dala od kraju - czytanie ze zrozumieniem to dla Ciebie
        ewidentny problem. Gdzie ten lekarz mówił i chorych niepotrafiących się kąpać?
        Mówił o zdolnych do kąpieli, ale nie dbających o higienę dla których wykąpać się
        2 razy w tygodniu to za dużo. Przecież oczywiste, że facet nie ma pretensji do
        obłożnie chorych..
      • gozal nie zgodzę się 24.07.09, 01:00
        Ale ci, którzy naprawdę nie mogą się sami myć, są na pewno w zdecydowanej
        mniejszości. Polacy wg mnie nie są czystym narodem. Śmierdzi, gdzie się nie
        wejdzie - do autobusu, w kinie, często w szkołach. A zwracać uwagę np. uczniowi
        wcale nie jest przyjemnie, nawet zwracający uwagę czuje duży dyskomfort z tym
        związany (jestem nauczycielką i mam taki lekki kłopot). Także rozumiem lekarzy.

        Ok, jeśli ktoś się umyje, a potem lekko spoci np. poddenerwowany badaniem, ale
        na boga! Iść do ginekologa z kilkudniowymi gaciami? To trzeba nie mieć szacunku
        do samego siebie, cóż dopiero do lekarza!
    • 27elka Lekarz: brudnych pacjentów nie badam! 22.07.09, 13:11
      Lekarz NASZ PAN,i ma prawo zwrocic uwage i odeslac chorego a co maja
      powiedziec pacjeci jak od lekarza cuchnie nikotyna?
      • swiniopas6 Mlodzi, posluchajcie dziadka 22.07.09, 13:22
        Czy wiecie kto to byl Prof. Grzywo-Dabrowski?
        Slynny patolog i slawa medycyny sadowej 40 lat temu.
        A takze postrach w-skich studentow bo pamiec mial fotograficzna.
        Kiedys taki wazny pan student pogonil starucha w trampkach i gumowym
        fartuchu bo myslal ze to jakis gumienny. Grzywo go ZAPAMIETAL, jak
        zwykle i juz go mial upupic przy obowiazkowej sekcji zwlok. Wybral mu
        specjalnie smierdzacego, rozpadajcego sie trupa i patrzyl zadowolony.
        Smrod byl w prosektorium potworny. No i patrzy nasz Grzywo a tu nasz
        egzaminowany, w swej desperacji, zrzuca gumowe rekawice i mowi: wole
        golymi rekami, panie profesorze bo tak mam lepsze czucie! Dostal
        ocene b.dobra- byl to ojciec kolegi.
        Chyba jest tutaj moral jakis?
      • ku.ku.lka Re: Lekarz: brudnych pacjentów nie badam! 22.07.09, 14:11
        27elka napisała:

        > Lekarz NASZ PAN,i ma prawo zwrocic uwage i odeslac chorego a co
        maja
        > powiedziec pacjeci jak od lekarza cuchnie nikotyna?

        Po prostu mogą odmówić badania takiego lekarza i odesłać go do domu.
        Pasuje?
    • ronfleuse lekcje w-fu w szkołach 22.07.09, 13:49
      Ja mam 26 lat i też mnie wkurza smród, który czuję od ludzi w pracy
      czy autobusie, ale zwyczajnie wstydzę się zwrócić im uwagę, po
      prostu nie potrafię tego zrobić, mimo że zdaję sobie sprawę, że to
      oni mają powód do wstydu.

      Nawet jak zapach, który czułam od mojego faceta, mi przeszkadzał, to
      bardzo dużo mnie to kosztowało zanim jakoś mu to zakomunikowałam.
      Wynika to zapewne stąd, że ten smród jest ogólnie akceptowalny.
      Dodam, że pochodzę z domu, gdzie zwracano szczególną uwagę na
      czystość i mama mówiła mi, jako nastolatce, że powinnam pójść się
      umyć.

      A propos wieku nastoletniego - jak dziś pamiętam lekcje w-fu w
      liceum, po których nie braliśmy przecież prysznica, bo prysznicy
      najzwyczajniej w szkole nie było! A przepraszam, były ze 3 (na
      jakieś 30 osób) przy dużej sali gimnastycznej, ale przy tej małej -
      już nie. Jak niby mieliśmy się umyć i przebrać w ciągu 10-minutowej
      przerwy w 1 łazience??? Zapewne wszyscy wtedy nieźle cuchnęliśmy
      (czego jako jedna z cuchnących raczej nie czułam) i ratowaliśmy się
      dezodorantami.

      Jaki z tego morał: to również szkoła uczyła nas brudu i smrodu.
      Jeśli ktoś nie miał szczęścia urodzić się w rodzinie, w której mama
      zwróci dziecku uwagę, że po wuefie śmierdzi, to skąd miał wiedzieć,
      że śmierdzi, no skąd?

      Nie chcę tu usprawiedliwiać nikogo z niemyjących się, absolutnie, to
      tylko taka smutna konstatacja.

      :(
    • s3tonline Jak wyglądają szpitalne łazienki 22.07.09, 14:06
      Łatwo kogoś krytykować, ale może pan doktor by wcześniej sprawdził, jak wyglądają szpitalne łazienki. Być może w jego szpitalu są w porządku, ale pisząc artykuł na całą Polskę powinien przynajmniej mniej-więcej zorientować się w sytuacji... W znaczącej części szpitali łazienki/toalety są w takim stanie, że strach tam oddać mocz, nie mówiąc już o kąpieli/ prysznicu - taka czynność mogłaby zaowocować efektem odwrotnym do zamierzonego, tj. pobraniem brudu ze wszystkich powierzchni przybytku.

      Co do środków komunikacji... Też tego nie lubię, ale rozumiem - jeśli ktoś jedzie XX minut w ścisku to nic dziwnego, że potem pachnie.
      • dorasia Re: Jak wyglądają szpitalne łazienki 22.07.09, 14:37
        Nie pisz głupot. Szpitale o których piszesz istnieją w twojej wyobraźni. Czasy
        jednego prysznica na oddział minęły. Ogólnie dostępne toalety (w szpitalach czy
        w przychodniach) wyglądają tak jak korzystający z nich je zostawią. Przecież to
        nie lekarze sikają obok muszli lub na deskę, albo włażą buciorami na sedes i
        dopiero tak sr..

        A niechlujstwa NIC nie tłumaczy. Jak się jest umytym w czystych ciuchach to
        nawet po XXXX minutach w środkach komunikacji się nie capi.
        • mkk17 Re: Jak wyglądają szpitalne łazienki 22.07.09, 16:01
          > Nie pisz głupot. Szpitale o których piszesz istnieją w twojej wyobraźni. Czasy
          > jednego prysznica na oddział minęły. Ogólnie dostępne toalety (w szpitalach czy
          > w przychodniach) wyglądają tak jak korzystający z nich je zostawią.

          No wlasnie w tym problem: bylem niedawno, zuzyli cale mydlo, zmniejszyli tak
          kabinki, ze przy obrocie trzeba wchodzic do muszli, po recznikach, wieszaczkach
          na ubranie, klamkach i haczykach to juz nawet sladu nie bylo, zamalowali.
          Szczesliwie ktos wytarl kurek i dalo sie umyc rece sama woda.
          Zeby skorzystac z takiej toalety, trzeba byc mocno zdesperowanym. Kiedy mylem
          rece pojawil sie mlody czlowiek, dokladnie wszystkie kabinki obejrzal i poszedl
          szukac dalej. Ja juz szukanie mialem za soba, wedzialem, ze w poczekalni w
          ktorej jest kilkaset osob jest tylko jedna meska toaleta. Pietro nizej byla
          druga, niestety zamknieta.
          Tak to wyglada w jednym z najwiekszych warszawskich szpitali. W innym, rownie
          duzym, bylo praktycznie tak samo.
          Czyli gdyby ktos mial podobny problem w czasie czekania na badanie polecam takie
          male budki, ktore ostatnio pojawily sie na ulicach a potem spacer do najblizszej
          fontanny celem umycia rak.
    • allspice Lekarz: brudnych pacjentów nie badam! 22.07.09, 14:55
      Na pewno zdarzają się niechlujni pacjenci ale zdecydowanie gorzej,
      kiedy niechlujem okazuje się lekarz...
    • anmarys Lekarz: brudnych pacjentów nie badam! 22.07.09, 15:01
      Zgadzam sie, ze jest wiele do zrobienia w sprawie higieny osobistej ale w
      Polsce wcale nie jest duzo gorzej niz w innych wysokorozwinietych krajach.
      Natomiast jest tez spora roznica w uwadze i szacunku lekarza dla chorego
      pacjenta. Zrobmy cos w tych dwoch sprawach jednoczesnie. Pacjent tez moze
      odmowic badania przez lekarza.
    • kroliklesny Brudne nogi w Swieto Panstwowe- zgroza! 22.07.09, 15:13
      Problem nie jest tylko polski. Wlasnie zbadalem szwedzka pacjentke z
      bolem srodstopia prawego. Gdy poprosilem o lewa nozke, celem
      porownania, ta byla czarna od brudu! Powiedzialem otwarcie, ze
      prosze uprzejmie o mycie obu nozek przed wizyta. W ramach dobroci w
      dniu dzisiejszym (Swieto 22-lipca!) nie odsylalem jej do domu...
      • zigzaur Re: Brudne nogi w Swieto Panstwowe- zgroza! 23.07.09, 10:21
        Może akurat jedną nogą wlazła w kałużę lub w coś jeszcze brudniejszego.

        A tak w ogóle, to co 22 lipca ma wspólnego ze Szwecją? Czy w tym dniu w Szwecji
        stało się coś ważnego?
        • kroliklesny Re: Brudne nogi w Swieto Panstwowe- zgroza! 23.07.09, 10:49
          zigzaur napisał:

          > A tak w ogóle, to co 22 lipca ma wspólnego ze Szwecją? Czy w tym
          dniu w Szwecji stało się coś ważnego?
          Owszem! Mielismy w polskim gronie zeberka z grilla, wodeczke i
          ogorki z okazji Swieta 22-lipca!
          • zigzaur Re: Brudne nogi w Swieto Panstwowe- zgroza! 23.07.09, 10:52
            Każda okazja dobra.

            No, może nie okazja, może czyjeś imieniny?

            Ten dzień nie jest świętem.
    • kayll przeciez to sa ludzie CHORZY, czesto nieporadni i 22.07.09, 15:35
      zniedolezniali, ktos kto ma dusznosc w spoczynku nie ma sily sie
      umyc, ktos kto mial zatrzymanie akcji serca etc. Mozna byc
      pociagnietym do odpowiedzialnosci za nieudzielenie pomocy choremu
      oraz nieetyczne postepowanie za takie uwagi. A ordynator, ktory nie
      zbadal pacjenta bo ten byl nieogolony nie powinien W OGÓLE wykonywac
      zawodu lekarza, powinien byl zostac fryzjerem. Radiolog, jak chce w
      milej atmosferze pracowac to niech sie w agencji fotograficznej
      zatrudni a nie w szpitalu.dobrze wychowany czlowiek, nigdy nawet nie
      da poznac po sobie, ze rozmowca nie dba o higiene, moze swoje
      pomyslec, ALE NOBLESSE OBLIGE, no ale to sie wynosi z domu.
      • kroliklesny Re: przeciez to sa ludzie CHORZY, czesto nieporad 22.07.09, 15:44
        Mylisz sie. Nie o tym, co piszesz jest artykul. Artykul i ta
        dyskusja jest o zbukach, ktorym sie nie chce umyc przed wizyta u
        lekarza. Ale to samo dotyczy wizyty u dentysty, adwokata, nawet w
        banku. Nie rozumiem, dlaczego gdy smierdzi, mam udawac ze fiolki
        wacham? "Dobrze wychowany czlowiek"? Taki sie myje, a nie "mowi na
        czarne czarne, a na biale biale". No ale jezeli wychowanie jest
        zoliborskie... I tak jak nieadekwatna jest twoja wypowiedz, beda
        nieadekwatne moje pozdrowienia z okazji swieta 22-lipca!
        • swiniopas6 Smrod za Komuny -wspomnienie na 22 Lipca 22.07.09, 16:07
          Na smrod jestem uodporniony bo przezylem Polske Ludowa.
          Jako jedyny obok pewnego mieszkanca ulic Brooklynu siedzialem kiedys
          w wagonie nowojorskiej kolejki. Inni pasazerowie, wszelkich ras,
          pouciekali do innych wagonow a ja trwalem na posterunku.
          Ale byl pewien rodzaj polskiego smrodu, ktory przyprawial mnie o
          lzawienie oczu. Wisial jak mgielka w powietrzu i rzucal na kolana.
          Mam na mysli smrod kobiet rodzacych w Polsce. Doznalem tego szoku po
          raz pierwszy jako student WAM w wojskowym szpitalu w Grudziadzu, w
          1966r. To bylo cos potwornego gdy taka chlopka otworzyla swoja kloake
          aby wydac na swiat nowego chlopka. Pozniej juz, w lepszych polskich
          szpitalach czulem ten smrod w mniejszej swej intensywnosci ale
          przyjmowalem, ze tak juz musi byc ,ze na poloznictwie po prostu
          smierdzi.
          Jakiez bylo moje zdziwienie gdy dziwne zrzadzenie losu rzucilo mnie
          do podobnych instytucji w Anglii. Tam owego polskiego smrodu w ogole
          nie bylo! Bylem tam rzeznikiem,nawet calkiem chwackim- szylem krocza
          umazany we krwi i czasem w swiezym gownie. Ale byl to zapach inny,
          swiezy, zapach z ktorym dalo sie zyc. Zreszta elektryczny wyciag,
          pielegniarka co scierala zaraz kupe wacikiem, swieza krew i wody
          plodowe- surowy zapach samego zycia ale jakze byl on inny.
        • zigzaur Re: przeciez to sa ludzie CHORZY, czesto nieporad 23.07.09, 10:23
          22 lipca nie jest w Polsce dniem świątecznym.
          • kroliklesny 22 Lipca a 11 listopada 23.07.09, 10:53
            Nie jest. Ale byl. Dla mnie zawsze sie bedzie kojarzyl ze swietem
            (tak jak Jasiowi wszystko z d..)- czlowiek mial wolne od roboty,
            szedl do kawiarni z panienka itd. Pamietam, smykalo sie
            piwko "Zywiec" - cena 6 zl (!), dawales duza i ciezka dyche z
            Kopernikiem i byles gosciu! Papieroski byly kubanskie, "Visanty" -
            bez filtra, ale zawsze cudzoziemskie, he, he! A 11-listopada? To sie
            moze kojarzyc mojemu ojcu, i nowemu obecnemu pokoleniu, ale juz nie
            mnie.
            • zigzaur Re: 22 Lipca a 11 listopada 23.07.09, 10:56
              Był czas, kiedy dniami świątecznymi był i 22 lipca i 11 listopada.
            • nessie-jp Re: 22 Lipca a 11 listopada 24.07.09, 00:42
              22 lipca zawsze będzie dla mnie
      • kretu23 Pouczyłbym się wcześniej eurystyki 23.07.09, 00:48
        nie rozmawiamy o osobach bliskich bliskich śmierci. Osoby wymagające intensywnej
        opieki pielęgniarskiej nie śmierdzą. Na papierze, stąd zapewne, jak mniemam,
        frustracja. Nie byłbym wstanie w ten sposób boleści po stracie bliskiej osoby na
        forum uskuteczniać.
        Pacjent się najpierw do profesora zwrócił, a że profesor widzi smród i nikotynę
        to już jego ograniczenie umysłowe, bo go tak wychowali, ze szkodą dla pacjenta,
        co prawda, ale doktor Judym był jeden i wystarczy.
        Medycyna nuklearna jest odrębną specjalnością. Radiologia też. Jak ktoś się
        uprze, to może być specjalistą tu i tam.
        Dobrze wychowany człowiek nie pisze takich bzdur.
        Pojecie dobrego wychowania to zamki na piasku. Dinozaury też wyginęły. Zostały
        nam po nich piersi z kurczaka ;)
    • bexyloo Pacjenci na periodontologii w jednym z londyńskich 22.07.09, 16:05
      szpitali, to jest poprostu koszmar.Niejednokrotnie zęby a nawet
      dziąsła posklejane kamieniem o grubiści 5mm. Smród przeokruny jak
      tylko usta otwierają. Jak się pytam czy i jak często myją zęby to
      kłamią ,że myją 2 razy dziennie. Jak im usuwam te złogi, to
      oczywiście krew się leje bo wszysto jest popuchnęte i zainfekowane,
      wtedy pretensje się zaczynają, że jak to tak może być, że mało
      ostrożna jestem. :/ Zęby rozklekotane, zaawansowana paradontoza,
      ubytki kości, recesja, a oni z pretensjami, że to tak od usuwania
      kamienia, bo wcześniej tak nie mieli. Nie mieli bo wszysko było
      sklejone, jednym wielkim złogiem to się nie ruszało. Jak się im mówi
      jak mają szczotkować, nawet daję im za darmo specjalne szczotki do
      czyszczenia między zębami to na następnej wizycie ta sama historia.
      Naloty , bród i smród.
    • grba Moja sąsiadka 22.07.09, 16:41
      ponad 90-letnia starsza pani zawsze ufryzowana, elegancko ubrana, z łagodnym
      makijażem, pachnąca, zapytana przez moją inną sąsiadkę "że też tobie Wikciu
      jeszcze chce się stroić", odrzekła "w każdej chwili mogę zacząć umierać i nie
      chcę, żeby obcy ludzie nazwali mnie niechlujną babą; chyba bym się ze wstydu
      spaliła".
    • doncorleone3 Przeciętny pacjent - albo brudny, albo zionący 22.07.09, 16:44
      gorzałą albo obie "atrakcje" naraz. Do tego odór dziesiątków
      papierosów... Żeby było ciekawiej to często w szpitalach bardziej
      zadbani są starsi panowie niż młodsi - ogoleni i umyci 80-latkowie
      na wizycie stoją na baczność obok niengannie pościelonego łóżka. A
      obok leży w barłogu młody śmierdzący buc z brudnymi nogami i jajami
      na wierzchu. Nawet przez myśl mu nie przejdzie żeby wstać...
    • yanfhowah Lekarz: brudnych pacjentów nie badam! 22.07.09, 19:41
      ten lekarz widze po wizycie na Jasnej Gorze u rydzyka?,,
      • sweetago gonić brudasów! 22.07.09, 21:51
        o PRL'u czytałam i mam przed oczami obraz babci mieszkającej na wsi,
        która codziennie myła się w wielkiej misie, pomimo pracy w polu
        pamiętam ja jako czyściutką kobietę.
        Sama też uczyła mnie czystości jako małą dziewczynkę i mówiła jak
        sie przygotować do wizyty i lekarza.
        Moim zdaniem jak ktoś jest czyścioch i lubi pachnieć to da sobie
        radę i w zimnej wodzie szarym mydłem się wyszoruje, a jak kto brudas
        to nic mu nie pomoże niestety.

        długo jeździłąm z mężem autem do pracy i żyłam w błogiej
        nieświadomości co do stanu czystości naszego społeczeństwa....
        no i niestety z pierwszymi podróżami z domu do pracy i odwrotnie
        przypomniałam sobie jak paskudnie śmierdzą brudasy. Wolałabym w tym
        celu ponownie przeczytać "Pachnidło"

        Popieram Pana Doktorze, mam nadzieję, że podobnych Panu będzie coraz
        więcej i ktoś tym dorosłym ludziom zwróci uwagę na to, że inni se
        męczą w ich smrodzie. Jeśli ich rodzice nie nauczyli, to może obcy
        ludzie ich zawstydzą....?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja