Afera Regi: zniszczono kluczowe dowody

23.07.09, 13:24
A co tu niszczyć.Mleko pod nosem widać przecież.Ktoś zna tę sławę
miejską?
    • mr.creosote Ten człowiek w życiu słowa prawdy nie powiedział 23.07.09, 13:35
      Ale, jak widać, w tej partii to norma.
      • bydgoski1 Re: Ten człowiek w życiu słowa prawdy nie powiedz 23.07.09, 13:59
        Korespondencja z służbowego komputera to służbowa korespondencja a nie prywatna.
        No chyba że prywatą się zajmował w Ratuszu. W każdym bądź razie nie widzę ani
        słowa o tym czy w końcu łamał on prawo czy nie. Teraz pierwotną aferę przykrywa
        się łapaniem tego kto ujawnił sprawę. A dobrze że ujawnił jeżeli to prawda. Po
        co go ścigać? A te kolejne donosy już tylko świadczą o tym jak przetrzegają
        prawa. Prawa które jako jedyne legitymizuje ich działalność. Wstyd.

        I co to za tajemnica z monitoringiem. Nie chcą się przyznać czy może nie mieli w
        ogole wlaczonego? Absurd. Taka jest jawność naszego urzędu miasta to ja
        dziękuję. Wstyd i żenada. Ale się nie dziwię, skoro są tak beznadziejni to nic
        dziwnego że nie chcą działać jawnie i uczciwie.
    • kolo82 Afera Regi: zniszczono kluczowe dowody 23.07.09, 14:15
      A pamiętacie to?

      Marcin Kowalski, Waldemar Lewandowski 23-05-2004, ostatnia
      aktualizacja
      24-05-2004 20:44

      Wirtualna cenzura w Bydgoszczy. Pracownik bydgoskiego ratusza
      krytykowa prezydenta w internecie. Namierzył go ratuszowy
      informatyk - i urzędnik stracił posadę.

      - Ale nie za samą krytykę, tylko za to, że surfował po sieci w
      godzinach pracy
      - zastrzega Jan Stranz, sekretarz Urzędu Miasta.

      Internauci nie mają wątpliwości, że jest inaczej. "Wystarczy wejść
      do sieci koło południa, by zobaczyć, ilu urzędników siedzi na forum
      i na czatach" - pisze ktoś przedstawiający się jako "Python 11". -"A
      wylali akurat tego,który czepił się Pana Prezydenta".

      Cenzor na etacie informatyka

      Czesław Wiszniewski, kiedyś szef bydgoskiej młodzieżówki AWS, a
      teraz działacz PiS, pracował w bydgoskim magistracie od marca. W
      czasie pracy godzinami surfował po internecie. Najczęściej pod swym
      ulubionym adresem www.gazeta.pl/forum dyskutował o lokalnej
      polityce. Używając zamiennie nicków
      (sieciowych pseudonimów) "Wkurzony", "Kaktus", "Pipek", "Informacja
      Publiczna" lżył liderów swojej partii - szefa kujawsko-pomorskiego
      PiS nazwał "miernotą" i "bałwanem".

      Drugim ulubionym przez Wiszniewskiego obiektem krytyki był jego
      pracodawca - prezydent Konstanty Dombrowicz (PO). Młody pracownik
      zarzucał swemu szefowi nepotyzm i obrzucał go obelgami.

      Antyprezydenckie komentarze przez całą wiosnę kontrował internauta
      posługujący się nickiem "Ivica". Zamieścił na forum "Gazety" kilka
      tysięcy komentarzy.
      Znakomita część była obroną władz Bydgoszczy przed różnymi zarzutami
      internautów - w tym Wiszniewskiego.

      Jak ustaliliśmy, "Ivica" ma powody, by bronić ratusza - jest
      zatrudniony na etacie jako informatyk.

      Sekretarz zlecił, "Ivica" złapał ptaszka

      Według naszych informacji to właśnie "ivica" zauważył, że krytyczne
      wobec prezydenta wpisy w sieci opatrzone są numerem indentyfikacyjnym
      jednego z ratuszowych komputerów.

      - Informatyk przyszedł do mnie. Okłamał, że mam wirusa w komputerze
      i wziął twardy dysk. A następnego dnia zostałem wyrzucony - piekli
      się Wiszniewski.

      Jan Stranz, sekretarz Urzędu, potwierdza: - Doniesiono mi, że na
      publicznym forum pojawiają się kontrowersyjne opinie wysyłane z
      komputera należącego do ratusza. Zleciłem ustalenie, kto i kiedy te
      opinie publikuje, bo nie mogłem pozwolić, by urzędnicy w czasie
      pracy czymś takim się zajmowali. Ponieważ nie da się tego w stu
      procentach udowodnić komuś nie złapanemu za rękę, najlepszym
      dowodem jest sprawdzenie zapisów na dysku. To też zrobiliśmy.

      "Ivica" napiętnowany w sieci

      Władze Bydgoszczy poinformowały o namierzeniu Wiszniewskiego
      krytykowanych przezeń w sieci liderów kujawsko-pomorskiego PiS. Ci
      już zapowiedzieli usunięcie z partii nielojalnego członka. Afera
      stała się znana internautom.
      Przez sobotę, niedzielę i poniedziałek publikujący na forum "Gazety"
      oraz
      "Onet.pl" setkami wyrażali oburzenie postępowaniem "Ivicy". "Żadna
      praca nie hańbi, ale są różne zawody, np: złodziej, prostytutka czy
      szpieg biurowy-denuncjator - i my nie musimy ich lubić" - napisał
      internauta.

      "Skoro urzędnik został zwolniony, bo dyskutował na forum, to również
      jego adwersarz, czyli informatyk powinien zostać zwolniony, bo
      przecież musiał poświęcać tyle samo czasu co urzędnik na czytanie
      wypowiedzi urzędnika i odpowiadanie na jego zarzuty. Chyba że chodzi
      o moralność Kalego" - dopisał dyskutant o pseudonimie "Hans".
      • tech80 Ratusz stosuje ubeckie metody walki z opozycją? 23.07.09, 14:41
        włamy do korespondencji, podsuwanie lipnych tekstów , a potem nie ma tego co
        przyniósł, co się włamał.
        Dlaczego nie zostaną ujawnione taśmy? Oto moje rozważania.
        Podejrzewam, że takiego człowieka nie ma na taśmie z monitoringu a papiery na
        Regę Jakuta dostała w zgoła innym pomieszczeniu od znanego jej bardzo dobrze
        Pana na którego polecenie też znany ktoś przygotował taką prowokację ale to są
        tylko moje dywagacje, które może tylko rozwiać ujawnienie prawdziwych sprawców
        kradzieży i włamania do skrzynki poczty elektronicznej.
    • semeon Afera Regi: zniszczono kluczowe dowody 23.07.09, 15:37
      Sprzedając Bydgoskie Browary firmie Brau Union, należało w umowie
      zastrzec, że w sprzedawanej firmie musi być kontynuowana produkcja
      piwa i to bez ograniczeń czasowych, wówczas firmę kupiłby ten co
      naprawdę pragnął produkować piwo. W sytuacji jaka zaistniała,
      Żywiec pozbył się konkurencji i zarobił na gruntach. Toć to dopiero
      biznes, ale dla zachodniej firmy, a co dla mieszkańców? NIC. I kto
      za to odpowie? Tak ginie kultura materialna i tradycja lokalna.
      • zdrajca1 Odpowie KonDom 23.07.09, 15:57
        za 1,5 roku ,w cywilizowany sposób, przed prokuraturą - stać to
        miast na drogi remontowane co 5 lat - staać i na nowego Prezydenta.
      • semeon Re: Afera Regi: zniszczono kluczowe dowody 23.07.09, 16:00
        Powyższy wpis umieściłem pod artykułem "Ostateczny koniec
        browaru.." Nie mam pojęcia jak on się tutaj znalazł.
Pełna wersja