Dodaj do ulubionych

Ptaki zatruwają życie mieszkańcom ul. Białogard...

IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 25.12.03, 21:00
Mieszkam na Wyżynach. Chciałbym przy okazji tego artykułu odnieść się do prac
związanych z docieplaniem oraz zakrywaniem wlotów wentylacyjnych. Wyżyny to
specyficzna dzielnica. W ponad 90% jest zabudowana blokami, w których
znajdują się otwory wentylujące tzw. stropodachy. Otwory mają około 5 - 6 cm.
Przedstawinone w artykule gołębie nie zamieszkują przestrzeni stropodachu w
takich blokach, ponieważ są po prostu za duże. Zamieszkują tam jednak wróble,
jaskółki i inne drobne ptactwo, dużo mniej uciążliwe dla mieszkańców.
Ocieplenie wszystkich bloków na Wyżynach z zakryciem otworów to nie tylko
wyniszczenie i/lub migracja niektórych gatunków ptaków w inne rejony. To
naruszenie ekosystemu, który powstał tu przez ostatnich 20-30 lat. Poza
blokami, te ptaki nie mają gdize na Wyżynach mieszkać. Czy, jeżeli bloki
zostaną docieplone w ciągu najbliższych lat (takie są plany), to nie będzie
miało wpływu na pozostałą część przyrody? Czy nie musimy się obawiać, że
powrócą czasy nienaturalnie dużej ilości much, komarów czy innych owadów?
Proponuję, by przeprowadzić konsultacje z niezależnymi specjalistami - nie z
Animalsów, ale z uniwersytetów i innych placówek naukowych. Chciałbym tu
podkreślić, że nie chodzi tu o gołębie, ale o inne ptactwo, oraz, że mamy
doczynienia z zamknięciem otworów nie w częśći zabudowy dzielnicy, ale -
kubaturowo - w niemal 100% budynków! Gołębie, natomiast, to zupełnie inny
problem. W ostatnich latach, przeniosły się one z Centrum do "czystszych" i
cichszych rejonów miasta. Obecnie na Starym Rynku jest ich dużo mniej niż
kiedyś. Ja również mam mocno zanieczyszczone parapety przez gołębie. Nie
robię jednak z tego tragedii - na szczęście nie jestem bezrobotnym, emerytem
czy rencistą i nie muszę godzinami przesiadywać w oknie i wypatrywać rzeczy,
które mi nie pasują - również dzieci grających w piłkę, jeżdżących na
rowerach, czy psów załatwiających się na trawie. Cóż, z bezczynności, a
czasem zwykłego lenistwa i próżności niektóre, dotychczas niezauważalne,
zjawiska urastają do rangi społecznej katastrofy. Bogu ducha winna
Spółdzielnia, zamiast remontować budynki, z pieniędzy z naszych czynszów musi
budować karmniki:).
Obserwuj wątek

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka