Szef drogowców odpowiada na pytania rowerzystów

26.08.09, 12:12
zgadzam sie z osttanim zdaniem wypowiedzianym przez Siude.Co to?
Rowerzysci jacys wielce uprzywilejowani ze im trzeba sciezki
zbudowac a pieniedzy na inne wazne rzeczy dla wiekszosci bydgoszczan
ma zabraknac?.Bo co?bo paru gogusi chce sobie pojezdzic na
rowerkach? BEDA JAKIES MALE PIENIEDZE NA SCIEZKI TO SIE COS
ZBUDUJE , NIE BEDZIE TO MORDA W KUBEŁ I NIE NARZEKAC .BO PRAWDA
JEST TAKA ZE TE SCIEZKI SA NIKOMU NIE POTRZEBNE NO ALE GAZETKA MUSI
JAK ZWYKLE EKOLOGICZNY I ZDROWY TRYB ZYCIA PROMOWAC.
    • bydgoski1 Odp. 26.08.09, 12:34
      @bydgoszczanin3

      Myślę, że jednak są potrzebne. Ja widze coraz więcej rowerzystów poruszających
      się po ścieżkach rowerowych. Gdyby nie było ścieżek pewnie i mniej by było
      rowerzystów. Nie uważam rowerzystów za gogusiów ale za pełnoprawnych mieszkańców
      miasta którym należy się uwaga. Podziwiam to że dbają o swoje interesy i
      pokazują też innym mieszkańcom że można działać na rzecz swoich potrzeb przez
      dialog.

      A jeżeli chodzi o pieniądze, to pochodzą one z naszych kieszeni wiec mamy prawo
      domagac sie wydawania ich w okreslony sposob i na określone cele. Jeżeli chodzi
      o szkoły to jak na razie szkół mamy za dużo i wiele z nich musi być zamykanych z
      powodu niżu. Więc raczej na szkoły nie zabraknie pieniędzy.

      Poza tym są dotacje europejskie i krajowe które służą na takie cele i władze
      miasta mogą pójść śladem innych miast i o te pieniędze zawalczyć. W końcu po to
      sa u władz, żeby działać skutecznie i zbierać jak najwięcej na inwestycje w
      naszym mieście. Inaczej po prostu inne miasta będą miały a nasze nie.

      No a kostka to rzeczywiście problem, nei tylko dla rowerzystów ale np.
      rolkowicze nie mogą normalnie po tym jeżdzić albo na deskach. Można wstrząsu
      mózgu dostać.

      Ale jeżeli to tyle kosztuje to też jest problem. Może przynajmniej uda się część
      tras zrobić z masy, to by był już jakiś postęp. W Myślu zresztą są bardzo ładne
      trasy.
      • basmen Re: Odp. 26.08.09, 14:12
        co do cen: środowiska rowerowe w różnych miastach udowodniły że kostka jest
        droższa. tylko bydgoszcz twierdzi inaczej...argumenty p. dyrektora zdmikp
        wczoraj wskazały na jedno: że polityka miasta doprowadziła do monopolu polbruku
        bo nie ma firm mogących robić nawierchnie bitumiczne. a jak przetarg jest na
        kostke betonową zgłasza się kilka firm i z racji konkurencji ceny spadają....
        a co do rolkarzy o których też pisano: dyrektor zdmikp powiedział jasno że na
        drodze dla rowerów nie mogą się oni poruszać bo tak mówi prawo. więc rolkarzy
        namawiam by zaczęli walczyć o swoje bo teraz ani na chodniku, ani na drodzę
        rowerowej ani na ulicy nie mogą jechać. jako rowerzysta nie mam nic przeciwko
        poruszającym się rolkarzom....ale widać z problemem najłatwiej sobie radzić
        mówiąc ZAKAZ.
        Ale o tym że prawo mówi iż droga rowerowa powinna być oznakowana znakami
        poziomymi i pionowymi już słuchać nie chciano...a na papierze nawet jeśli drogi
        są nie oznakowane (więc w praktyce nie są drogami dla rowerów bo kolor kostki o
        tym nie świadczy) słuchać nie chciano....
        • ka_zet Re: Odp. 26.08.09, 15:14
          basmen napisał:

          > polityka miasta doprowadziła do monopolu polbruku
          > bo nie ma firm mogących robić nawierchnie bitumiczne. a jak przetarg jest na
          > kostke betonową zgłasza się kilka firm i z racji konkurencji ceny spadają....

          Tak, tak, oczywiście. Nie ma żadnych firm robiących nawierzchnie bitumiczne, bo
          przecież wszystkie ulice w promieniu 100 km od centrum miasta robi się z
          polbruku...

          Bez jaj.
          • www.pzr.org.pl Re: Odp. 26.08.09, 15:46
            ka_zet napisał:

            > Tak, tak, oczywiście. Nie ma żadnych firm robiących nawierzchnie bitumiczne, bo
            > przecież wszystkie ulice w promieniu 100 km od centrum miasta robi się z
            > polbruku...
            >
            > Bez jaj.

            Mały szkopuł tkwi w tym, że szerokość ścieżki to zwykle ok 2m, a wykładarki
            asfaltu do dróg samochodowych mają znacznie więcej.
            Jeśli dobrze pamietam to takie wykładarki do wąskich ścieżek są regionie 2.

            Pozdrawiam
            K



            • mikimaus11 Re: Odp. 26.08.09, 22:48
              Rozściełarki asfaltu mogą miec zmienną szerokość układania. Poza tym, niektóre
              firmy posiadają wąskie rozściełarki mas bitumicznych, może nie z regionu, ale
              mają i mogą przyjechać i jako podwykonawca ułożyć asfalt, który wyprodukuje
              któraś z miejscowych firm. Rozwiązania są, tylko trzeba chcieć.
        • mikimaus11 Re: Odp. 26.08.09, 23:28
          > co do cen: środowiska rowerowe w różnych miastach udowodniły że kostka jest
          > droższa. tylko bydgoszcz twierdzi inaczej...

          To prawda, że udowadniały. Jednak podawane przykłady tańszych od kostki
          rozwiązań z asfaltem budzą moje wątpliwości co do trwałości takiej nawierzchni.
          Wg mnie nawierzchnia asfaltowa jest nieznacznie droższa, ale warta zastosowania.

          >polityka miasta doprowadziła do monopolu polbruku

          Nie. Wg mnie, to wina części kadry ZDMiKP. Siuda jest mostowcem, więc w sprawach
          drogowych ma orientację nie aż tak dobrą i opierającą się w części n wiedzy i
          poglądach przekazywanych przez podległych sobie pracowników, którzy niemal
          zawsze będą bronić własnych poglądów, choćby były niesłuszne. Sprzedają oni
          swojemu szefowi nieświeżą wiedzę, a ten przytłoczony nawałem spraw trawi ją
          bezkrytycznie. Siuda jest zbyt miękki dla swoich podwładnych i powinien tam
          zrobić porządek - powysyłać ich na wiycieczki do innych miast, na szkolenia, a
          co bardziej konserwatywnych wywalić z roboty.
    • fanfaroni Re: Szef drogowców odpowiada na pytania rowerzyst 26.08.09, 12:51
      A co ty taki zacietrzewiony na rowerzystów ???
      Formalnie rowerzyści nie mogą jeździć po chodnikach tylko po
      ścieżkach rowerowych lub ulicą, no chyba że to dzieciaki na małych
      rowerkach to mogą jechać na chodniku. Zarówno dla bezpieczeństwa
      rowerzystów jak i pieszych oraz kierowców wskazane było by
      wybudowanie sieci ścieżek rowerowych tak jak to jest w
      cywilizowanych krajach. Piszę to z perspektywy kierowcy, którego
      wkurzają dziury w bydgoskich jezdniach a także czasami wlekącego się
      w samochodzie za jadącym przede mną rowerem, którego ze względu na
      szerokość jezdni i samochody jadące naprzeciwko nie idzie
      wyprzedzić; jak i z perspektywy rowerzysty, który nie lubi być
      mijany niemal o centymetry przez rozpędzone samochody
    • elbatu Szef drogowców odpowiada na pytania rowerzystów 26.08.09, 13:06
      Chciałabym dorzucic tez swój kamyczek do tych scieżek.......Głównie
      jestem użytkownikiem jezdni, rzadziej poruszam sie na rowerze ale,
      właśnie... bardzo ubodło mnie (zreszta nie pierwszy raz) zachowanie
      pana Siudy. ten pan chyba zapomniał, że jest tylko urzędnikiem ,
      opłacanym z pieniedzy podatników. I jesli rozmawia z podatnikami,
      to nie w tonie: "my Wam tutaj łaske robimy". Konkrety poprosze.
      Wydaje mi się, że ścieżka z masy bitumicznej nie jest aż trzy razy
      droższa od analogicznej wykonanej z kostki. Jakis kosztorys, analiza
      kosztów... Każdy mieszkaniec tego miasta ma prawo wnieść swoje uwagi
      do planów rozwoju miasta i powinny one być brane pod uwagę. A od
      pana Siudy oczekuje większego rozeznania w problematyce naszych
      dróg, lepszego nadzoru nad terminowością i JAKOSCIĄ wykonania prac.
      A nie tylko narzekań na dziwne wymagania użytkowników dróg.
    • bigcharles Szef drogowców odpowiada na pytania rowerzystów 26.08.09, 13:16
      Ja bym połączył istniejące ścieżki w jedność i usunął konary w lasach.
      160km to dobra zapowiedź liczę że do 2012r będzie 50% gotowe.
    • clough Szef drogowców odpowiada na pytania rowerzystów 26.08.09, 13:32
      Wywiad rodem z kabaretu Tey. Na pytanie ile bombek (choinkowych)
      produkujecie Smoleń pyta, a dla kogo ten wywiad? Jak dla telewizji
      to sto, dwieście, pięćset tysięcy!

      To było w kabarecie, ale jak czytam że pan wybuduje nam 160 km
      ścieżek nie wiadomo kiedy i za co, to niech pan lepiej zostanie przy
      półtora km przy Spornej. Mało ale realnie i nie ośmieszająco
      urzędnika.
      Poza tym, skąd u urzędnika tyle tupetu?
    • pshemos Re: Szef drogowców odpowiada na pytania rowerzyst 26.08.09, 13:32
      Nie potrafię inaczej skomentować twojej wypowiedzi jak "żenująca". Skąd w Tobie
      tyle nienawiści, być może zrozumiesz kiedyś wagę sytuacji gdy jakiś twój bliski
      lub znajomy będzie miał wypadek na rowerze, którego mógłby uniknąć dzięki tak
      "niepotrzebnym" wg Ciebie ścieżkom rowerowym. Być może twoja frustracja wynika z
      faktu nieposiadania własnego środka lokomocji i jesteś biednym zdanym na łaskę
      komunikacji miejskiej frustratem :-)))
    • www.pzr.org.pl Nie ilość a jakość 26.08.09, 14:37
      bydgoszczanin3 napisała:

      > zgadzam sie z osttanim zdaniem wypowiedzianym przez Siude.Co to?
      > Rowerzysci jacys wielce uprzywilejowani ze im trzeba sciezki
      > zbudowac a pieniedzy na inne wazne rzeczy dla wiekszosci bydgoszczan
      > ma zabraknac?.

      Debata była spotkaniem publicznym i szkoda, że przeciwnicy rozwoju systemu
      rowerowego w bydgoszczy nie pojawili się na tym spotkaniu.

      Gdyby się pojawili to usłyszeliby zapewne, że problem nie polega na tym że jest
      za mało pieniędzy - to wszyscy rozumiemy. Sęk tkwi w tym że te które mamy wydaje
      się w sposób nieuzasadniony rachunkiem ekonomicznym czy prostu bez konsultacji
      ze społeczeństwem. Dlatego część tras rowerowych nikomu nie służy, bo:
      - ścieżka się nie zaczyna i nie kończy
      - nawierzchnia odstrasza,
      - bo jest niebezpiecznie.

      Jak sądzę nieumiejętne wydatkowanie publicznych pieniędzy nie jest większości na
      rękę, także tym którzy na rower nie wsiadają.

      Zapraszamy na kolejne spotkania w ramach Akademii Myśli Społecznej (autor
      artykułu przeoczył ten szczegół ) toczące się w Toruniu i Bydgoszczy.

      Szczegóły na stronie www.ams.org.pl
      Pozdrawiam
      Krzysztof
      Koordynator projektu
    • uboot0 Szef drogowców odpowiada na pytania rowerzystów 26.08.09, 15:15
      miasta.gazeta.pl/kielce/1,35255,6956790,Koniec_kostki_na_sciezkach_rowerowych_.html Artykuł a propos planów dotyczących ścieżek rowerowych w Kielcach i w całym Świętokrzyskiem.
      A u nas w Bydgoszczy ciągle kostka i trzeci świat.
    • ymarcin Szef drogowców odpowiada na pytania rowerzystów 26.08.09, 16:15
      By się jeden z drugim urzędas przejechał po mieście rowerem to by zrozumieli
      dlaczego tak mało rowerzystów jeździ rowerami, bo po prostu w tym zalewie
      chamstwa nie da się jeździć. Jak ktoś ma max 5km do pracy to jeszcze da radę
      dojechać. To co mnie śmieszy, to to że mówią o ścieżkach, a przed chwilą
      skończyli chodnik na ul. Planu 6 letniego, a ścieżki chociażby z kostki
      brukowej brak. Siuda to ignorant dorabiający w Kołobrzego. Cała ta świta
      zniknie za rok po wyborach...
    • jacek.killman Szef drogowców w ogniu pytań rowerzystów 26.08.09, 17:40
      Nie zgadzam się z opinią, że dobra nawierzchnia dla rowerzystów może
      być wykonana tylko z masy bitumicznej. Równie dobry efekt daje
      niefazowana kostka brukowa np. holland (regularny prostokąt),
      oczywiście odpowiednio ułożona - dłuzszym bokiem wzdłuż drogi.
      Jeździ się po niej znakomicie, nie odczuwa się żadnych nierówności i
      spoin. Przy tym posiada niezaprzeczalną zaletę - nie starzeje się
      jak bitum nie poddany obciążeniu ruchem.
      • kgsz Zapędziłeś się 26.08.09, 18:01
        Do tego musiałaby być _dobrze położona_ na _właściwie przygotowanym podłożu_.
        Nie do zrealizowania[1] w Polsce ;/

        [1] pierwsze i ostatnie[2] kryterium: cena
        [2] no dobra, czasem drugie: znajomości.
      • majack3 Re: Szef drogowców w ogniu pytań rowerzystów 26.08.09, 18:42
        Zapraszam na rower i ocenę ścieżek rowerowych wykonanych z kostki.
        Proponuję dla przykadu ulice: Zaświat,Gdańska(ta starsza część od
        stadionu Zawiszy do Myślęcinka) Kamienną, Toruńską (przy Tesco i
        Wodociągach), ścieżki przy Hali Łuczniczka.
        Pomijam różnicę w kostce fazowanej i niefazowanej (bo to jest
        oczywiste).
        Większość ścieżek rowerowych wykonanych z kostki, po 2-3 latach jest:
        1. zarośnięta zielskiem - często ogranicza ono ścieżkę o połowę
        2. wystające lub po prostu brakujące kostki,
        3. zapadające się fragmenty ścieżki w miejscach robót
        instalacyjnych, wykonywanych już w czasie istnienia ścieżki.
        Jazda po tych ścieżkach jest możliwa solo, gdy z przeciwka nikt nie
        jedzie. Mijanki na niektórych fragmentach ocierają się o spore
        ryzyko.

        Kierowcy narzekają na dziurawe drogi, na zapadające się studzienki,
        na konieczność wykonywania slalomu w celu uniknięcia uszkodzenia
        zawieszenia.
        To co proponuje, i mocno propaguje, pan Siuda rowerzystom jest
        równie lub bardziej badziewiaste.
        Jaki ma w tym interes on lub jego ludzie? Nie wiem, ale myślę, że
        CBŚ lub CBA mogłoby się temu przyjrzeć.
        • jacek.killman Re: Szef drogowców w ogniu pytań rowerzystów 26.08.09, 21:24
          Większość ścieżek rowerowych wykonanych z kostki, po 2-3 latach jest:
          > 1. zarośnięta zielskiem - często ogranicza ono ścieżkę o połowę

          Prawidłowo utrzymywana nawierzchnia z kostki nie zarośnie żadnym
          zielskiem, nie ma prawa również obrastać nim na zewnątrz, gdyż
          zielsko regularnie się kosi.

          > 2. wystające lub po prostu brakujące kostki,

          Kostka prawidłowo ułożona (na warstwie dobrze zagęszczonego
          kruszywa łamanego) i dobrze zaspoinowana nie ma prawa drgnąć nawet
          pod lekkim ruchem pojazdów utrzymujących drogę; a co
          dopiero "wystawać".

          > 3. zapadające się fragmenty ścieżki w miejscach robót
          > instalacyjnych, wykonywanych już w czasie istnienia ścieżki.

          Akurat to samo może zdarzyć się z drogą asfaltową, tylko że kostkę
          łatwo uzupełnić a po wykopie w asfalcie zostaje łata na wieki
          wieków, z reguły zapadająca się przez dalszy okres eksploatacji.

          Nadal jestem zdania, że dobrze wykonana nawierzchnia z kostki
          niefazowanej jest lepsza od bitumicznej. Mimo zbliżającego się końca
          wakacji, w celu rozwiania wątpliwości - niedowiarków zapraszam na
          przejażdżkę 11 - kilometrowym ciągiem pieszo - rowerowym pomiędzy
          Tomaszowem Mazowieckim a Spałą.



          • basmen Re: Szef drogowców w ogniu pytań rowerzystów 26.08.09, 21:36
            czyli do kosztów związanych z nawierzchnią z kostki trzeba doliczyć coroczne
            odchwaszczenie.

            dodam jeszcze że rower jest napędzany siłą ludzkich mięśni dlatego Dobra
            Praktyka mówi o minimalizacji oporów toczenia. badania wskazują że kostka
            stwarza dużo większe opory w porównaniu z dobrze położoną nawierzchnią bitumiczną.

            i jeszcze należy pamiętać że zapadająca się kostka tworzy sieć uskoków pomiędzy
            poszczególnymi elementami. w przypadku asfaltu on od razu nie pęka.... do tego
            wykonawca remontów instalacji podziemnej jest zobowiązany do przywrócenia
            pierwotnego stanu. jak widać ani w przypadku kostki nowo kładzionej ani w
            przypadku remontów drogowcy nie potrafią tego egzekwować. tak samo jest z
            nawierzchnią ulic: jak to jest że nowa droga po roku ma już dziury? u naszych
            sąsiadów byłoby to niedopuszczalne...mają magiczną technologie której nasi
            drogowcy nie poznali?
          • mikimaus11 Re: Szef drogowców w ogniu pytań rowerzystów 26.08.09, 22:59
            > Prawidłowo utrzymywana nawierzchnia z kostki nie zarośnie żadnym
            > zielskiem, nie ma prawa również obrastać nim na zewnątrz, gdyż
            > zielsko regularnie się kosi.

            Jeśli ZDMiKP dobrze wie, że nie ma kasy na utrzymywanie, to powinien budować
            tak, by minimalizować koszty utrzymania, czyli wykonywać ścieżki z asfaltu.

            > Kostka prawidłowo ułożona (na warstwie dobrze zagęszczonego
            > kruszywa łamanego) i dobrze zaspoinowana nie ma prawa drgnąć nawet
            > pod lekkim ruchem pojazdów utrzymujących drogę; a co
            > dopiero "wystawać".

            A widziałeś w Bydgoszczy kostkę układaną na kruszywie łamanym? Praktyka jest
            taka, że układa się na podsypce piaskowej lub cementowo-piaskowej na chodnikach.
            Pod tym ewentualnie znajduje się piasek zagęszczany mechanicznie. Pomijam tu
            wilgotność mieszanki piaskowo-cementowej i stosunek piasku do cementu, a ma to
            niebagatelne znaczenie. Jakość układanie to jeszcze inny problem. Niestety,
            wieloletni pracownicy ZDMiKP (nie mam tu na myśli Pana Siudy) w niektórych
            dziedzinach przejawiają skostnienie, niereformowalność i zadufanie, wręcz
            przekonanie o własnej nieomylności.

            > Akurat to samo może zdarzyć się z drogą asfaltową, tylko że kostkę
            > łatwo uzupełnić a po wykopie w asfalcie zostaje łata na wieki
            > wieków, z reguły zapadająca się przez dalszy okres eksploatacji.

            Tak, zgadza się. Ale nie o efekt estetyczny przede wszystkim chodzi.
          • majack3 Re: Szef drogowców w ogniu pytań rowerzystów 26.08.09, 23:08
            jacek.killman napisał:
            > Prawidłowo utrzymywana nawierzchnia z kostki nie zarośnie żadnym
            > zielskiem, nie ma prawa również obrastać nim na zewnątrz, gdyż
            > zielsko regularnie się kosi

            Koszenie nic nie daje, gdyż to korzenie rozsadzają nawierzchnię,
            ponadto po deszczu mokre zielsko to po prostu slizgawka.
            Prawa nie ma, a zarasta :))

            > Kostka prawidłowo ułożona (na warstwie dobrze zagęszczonego
            > kruszywa łamanego) i dobrze zaspoinowana nie ma prawa drgnąć nawet
            > pod lekkim ruchem pojazdów utrzymujących drogę; a co
            > dopiero "wystawać".

            j.w. prawa nie ma a wstaje i opada :))

            > Akurat to samo może zdarzyć się z drogą asfaltową, tylko że kostkę
            > łatwo uzupełnić a po wykopie w asfalcie zostaje łata na wieki
            > wieków,

            może i łatwo uzupełnić nawierzchnię, ale już trudno zagęścić
            podłoże. Asfalt jednak utrzymuje "ciągłość" nawierzchni, kostka - po
            prostu wpada.

            Ja jeżdżę po wszystkich nawierzchniach (inaczej się w Bydgoszczy nie
            da), najprzyjemniejsza jednak, i najmniej męcząca jest jazda po
            asfalcie.
            • grzala5 Re: Szef drogowców w ogniu pytań rowerzystów 27.08.09, 12:20
              Widzę że tak jak w Radomiu jest u was ostry terror cyklistów :-)
    • firebwoy Asfalt jest tańszy niż kostka 27.08.09, 14:30
      www.bractworowerowe.ats.pl/kostka.html
      Czy nie wiecie o tym?
      • basmen Re: Asfalt jest tańszy niż kostka 27.08.09, 22:58
        może w radomiu...u nas wedle ZDMiKP z racji małej konkurencji (a za to dużej konkurencji firm kładących kostkę) jest na odwórt. padały wręcz słowa, że albo 5 km dróg z kostki albo kilometr z asfaltu (przelicznik zatrważający)....mimo wszystko wolałbym mniej ale tak żeby nie wymagało to za dwa lata remontu lub odchwaszczania....
    • przesla Szef drogowców w ogniu pytań rowerzystów 30.08.09, 17:19
      Nie należy go słuchać! Dla mnie to błazen jest i tyle. Kolejne jego
      przemyślenia ujrzały światło dzienne. Teraz jedynie interesuje go dom, który
      mu budują w Cielu. Kompletnie zacofane poglądy w najgorszym "zacofania" znaczeniu.
Pełna wersja