Gość: Gość
IP: *.chello.pl
04.02.10, 20:44
Trochę mnie dziwi to, co czytam o Pawle Althamerze. Zajmuje się biedną i trudną młodzieżą, ale chyba niedostatecznie dużo uwagi zwraca na rzeczy, które powinny być mu bliższe. Znałem jego syna, którego także mógłbym bez wahania zaliczyć jako "trudnego". Czemu pomoga innym, zamiast więcej czasu poświęcić rodzinie? Pewnie problem jest dużo głębszy, ale mimo wszystko wygląda to nie w porządku.