Poszedł do sądu i wpadł w ręce policji

IP: *.aster.pl 05.02.10, 22:31
Doskonały przepływ informacji, kurator nie wie, że jego podopieczny
jest poszukiwany pięcoma listami gończymi, a policja
pracowicie "tropi" człowieka regularnie zgłaszającego się do
kuratora.
    • pavle brawo, kolejny wielki sukces aparatu! 05.02.10, 23:12
      Gdyby dzielny milicjant sobie go nie przypomniał,
      to kurator spokojnie by się z nim spotkał, a nakazy
      aresztowania dalej by sobie wisiały.

      Brawo, po prostu tak teraz mi wzrosło zaufanie i zachwyt
      dla tego aparatu opresji!
    • Gość: gupi Re: Poszedł do sądu i wpadł w ręce policji IP: *.net 06.02.10, 09:47
      Jak się takim "sukcesem" chwalą, to strach pomyśleć czym się nie chwalą?
      Poszukiwany od 20 lat 135 nakazami aresztowania okazał się być komendantem
      policji w Gdańsku?
Pełna wersja