malgro
22.04.10, 11:20
musze przyznać,ze okładki p. Mieszkowskiego bardzo mnie drażnią i
całkowicie nie pzremawiaja do mnie. Jedynym plusem jest fakt
wyrożniania sie z masy , ale nic wiecej.Zwracaja uwagę, ale nie
zachecają do poznania historii. Od kiedy kryminały są "nadęte"? To
dla większości zwłaszzca krytykow litertura podrzędna, nie warta
spojrzenia. I te okladki opinię tę potwierdzają. przykro, bo akurat
te kryminały to dobra literatura (mimo opinii p. M.)